Agata69 Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 [quote name='Wala2006']A czy wiadomo co u Zamira??Jak on się czuje? Tak, niestety wiadomo. Mimo wielu prób skontaktowania się z domem Zamira, nigdy nie udało się dowiedzieć czegokolwiek. Przypadek sprawił, że znamy losy Zamira. Zamir został oddany do schroniska przez rodzinę adopcyjną, stamtad adoptowała go rodzina z Trójmiasta.Zamir jest w strasznym stanie psychofizycznym. na szczęście gorki ma kontakt z nowa rodziną. Mam nadzieję, ze Gorki napiszę więcej. Quote
Cantadorra Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Gorki, napisz więcej. MOgę podjechać do rodziny Zamira. Może bym jakoś pomogła, żeby tylko popracowali z psem, nie oddawali i jakoś psiak wyszedł na prostą. Quote
gorki330 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Witam :( Kontak z domem Zamira straciłam w marcu , facet wyłączył telefon , poprosiłam o pomoc Ilon_n ale niestety próby skontaktowania sie z domem na miejscu czyli w Toruniu nic nie dały , i w pierwszy dzień świąt telefon od Agaty , zadzwoniła dziewczyna która studiuje w Toruniu i zabrała Zamira ze schroniska. Nie muszę pisać jak się czuję ja zawsze miałam pecha do ludzi :( , Zamir przebywa w Gdyni , mam kontakt z włascicielką , w tym tygodniu ma trafić do weterynarza na kompleksowe badania , nie je , jest karmiony z ręki , jest zalękniony , popuszcza w czasie spoczynku siku , Pani mieszka obok lasu i często chodzi z nim na spacery , nie oddala się od niej na krok. Dziewczyny nie mam pojęcia co ten pseudo człowiek zrobił z tym psem ale wiem napewno że cała moja praca nad zaufaniem Zamira w człowieka poszła z dymem . Boi się miski z jedzeniem , nie szczeka ,nie aportuje , czekam na wynik wizyty u weterynarza , martwie się że sika , jest chudy , ma kiepską sierść. Powiadomiłam Ilonę i sprawdziła w schronisku kiedy tam trafił , przyprowadziła go kobieta na początku kwietnia był w schronie 10 dni . Mam dokumenty adopcyjne i jest tam wyrażnie napisane że w razie rezygnacji pies trafia z powrotem do mnie , i najważniejsze wysłałam pieniądze na sterylizację z tytułam -na sterylizację Zamira , nie zrobił tego , zaniosę popiery do prawnika i założe sprawę o wyłudzenie i nie dotrzymanie umowy adopcyjnej . Nowa Pani Zamira miała wcześniej owczarka ,umarł w wieku 13 lat , nie ma zamiaru go oddać ,postanowiła leczyć pomimo wszystko co mu mu będzie , ma zamiar adoptować sukę owczarka do towarzystwa dla niego , warunek jest taki że ma być ostra i szczekać , nie ma tam innych zwierząt, psiak śpi w domu a wciągu dnia jest na zewnątrz , teren ogrodzony i Pani nie pracuje , zgodziła sie na udostępnienie telefonu . To tyle , jest mi z tym bardzo żle , a na domiar złego odszedł Nemo , owczarek kupiony za pól litra , zabił go kleszcz , paradoks jest w tym że pokonał paraliż zaczoł chodzić choć nikt nie dawał mu szansy , a tu klescz . :(:(:( Quote
Cantadorra Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Gorki, nie zalamuj się. Wiem, że ciebie to wszystko boli i niestety Zamir teraz bardzo źle się ma. Ale jeśli jest w dobrych rękach, to jest to wszystko do odkręcenia. Zobaczysz, będzie dobrze. Mam swietną weterynarz w Gdyni, mogę polecić. Będzie dobrze. Czy szukamy dla tej pani suni on? Quote
gorki330 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='Cantadorra']Gorki, nie zalamuj się. Wiem, że ciebie to wszystko boli i niestety Zamir teraz bardzo źle się ma. Ale jeśli jest w dobrych rękach, to jest to wszystko do odkręcenia. Zobaczysz, będzie dobrze. Mam swietną weterynarz w Gdyni, mogę polecić. Będzie dobrze. Czy szukamy dla tej pani suni on?[/QUOTE] Tak szukamy onki , Pani jest miłośniczką tej razy . Quote
gorki330 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Zamir śpi w domu a w ciągu dnia jest na zewnątrz , co do suni to trzeba ustalić z Panią , ale myślę że podobnie jak Zamir . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.