Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tinka czuje się coraz lepiej jest bardzo wesołym psiaczkiem i takim kochanym strasznie lubi sie bawić poduszką prawie 4 razy większą od niej taki mały słodki bobasek cieszy sie jak wracamy z pracy do domciu doskonale reaguje na swoje imię, to juz nie ta sama sunia co wcześniej

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

adamo1974 napisał(a):
tinka czuje się coraz lepiej jest bardzo wesołym psiaczkiem i takim kochanym strasznie lubi sie bawić poduszką prawie 4 razy większą od niej taki mały słodki bobasek cieszy sie jak wracamy z pracy do domciu doskonale reaguje na swoje imię, to juz nie ta sama sunia co wcześniej
Aż trudno uwierzyć..taka ogromna przemiana...Domek pewnie by sie szybko jakis znalazł, ale wg mnie musi to byc domek wyjątkowy, doświadczony i świadomy....Niunia zasługuje na wszystko, co najlepsze...Adamo postawił dośc wysoko poprzeczke na DS;):D u adamo Niunia ma wszystko, dlatego tak szybko dochodzi do siebie...wiec jakby miala teraz trafic gorzej, to ja nie chcce nawet myślec...:)

Posted

gonia66 napisał(a):
Aż trudno uwierzyć..taka ogromna przemiana...Domek pewnie by sie szybko jakis znalazł, ale wg mnie musi to byc domek wyjątkowy, doświadczony i świadomy....Niunia zasługuje na wszystko, co najlepsze...Adamo postawił dośc wysoko poprzeczke na DS;):D u adamo Niunia ma wszystko, dlatego tak szybko dochodzi do siebie...wiec jakby miala teraz trafic gorzej, to ja nie chcce nawet myślec...:)


jak niebęde pewny jej domku w 100%to nikomu jej nie oddam zostanie z nami i z dnia na dzień trudno mi sie pogodzic z faktem że musiałbym ją oddac. Tinka wniosła bardzo dużo radości do naszego domku

Posted

adamo1974 napisał(a):
moja słodka pociecha


no to ładnie ją urządziłeś - taaaaka wielka poducha - "sadysta"
mały piesek - mała poducha - duży piesek - duza poducha ... tak to powinno być

Posted

[quote name='Yorija']Tak sobie jeszcze myślę.
Jeżeli ona ma te trzy lata - to znaczyłoby, że dwie, trzy zimy już przeżyła.
Może pierwszą w domu z ludźmi u których była. Bo musiała być ślicznym szczeniaczkiem.
A następna?
Siedziała w budzie przywiązana łańcuchem?
Wiatr, mróz.
W oknach choinka, krzątający się ludzie. Obchodzą święta. Dzielą się opłatkiem.
A jak nadeszła chwila gdy zwierzęta ludzkim głosem mówią - nikt się nie odważył podejść do budy. Ze strachu co mogliby usłyszeć.
A nie usłyszeli by nic.
Zwierzaki są tak bezgranicznie ufne i kochające, że się nie poskarżą. Może Tinka nic nie "mówiła" bo jej nie przyszłoby do tej chorej główki żeby się żalić i narzekać. Jeśli miałaby siłę to pewnie zamerdałaby ogonkiem - ciesząc się, że po prostu do niej przyszli.

Może lepiej by było gdyby to ludzie w ten jeden dzień-czy noc zyskali umiejętność mówienia zwierzęcym głosem. Albo zdolność odczuwania tego co one czują. Jak jest im zimno, głodno i samotnie.
A my tak pysznie dajemy zwierzętom możliwość odezwania się ludzkim głosem.
One nie mówią - bo nie chcą nawet na chwilę stać się "ludźmi".

Wspaniale napisane. Nic dodać, nic ująć.

[quote name='adamo1974']http://www.youtube.com/watch?v=GrC2hkZ9kzA obiecany filmik http://www.youtube.com/watch?v=ZddGH_nOdPk

Cudne filmiki! A Tinka wygląda na nich jak w pełni normalny i to w dodatku bardzo szczęśliwy i kochany psiak:lol:
adamo1974 Ty i Twoja Rodzina z Nieba Jej spadliście i już na zawsze odmieniliście Jej życie na lepsze!:loveu:

Posted

Prze Urocza ta Wasza Tinka:) Takie maleństwo z wielkim sercem;)

A swoją drogą z doświadczenia wiem, że będzie Wam ciężko ją oddać, ja kiedyś też pomogłam wyjść na prostą maleńkiej Dziewczynce i od tamtego momentu mam dwie:loveu::cool3:

Życzymy zdrówka i powodzenia;)

Posted

adamo1974 napisał(a):
z dnia na dzień tineczka czuje się lepiej teraz bawi się swoją ulubioną podusią

Dzielna dziewczynka:) Ona dopiero poznaje jak mozna zyc inaczej niz na łańcuchu:(

Posted

Edi100 napisał(a):
Chyba nikt z nas nie jednak a jednak tak się dzieje:(:(


no jak to nie możesz

bierzesz to to za kark - mała jest - może się troche miota ale jesteś przecieś dorosłym, silnym, facetem
Otwierasz drzwi, fakt strasznie wieje i jeszcze ten mróz szczypie w policzki
Przedzierasz sie przez zaspy śniegu - odśnieżać się nie chce - przechodzisz koło samochodu - no ten to stoi pod wiatą - bo co ma go zawiać
Dochodzisz do budy. Łapiesz za przymarznięty łańcuch, odrywasz go od przymarzniętej ziemi
Ciasno zapinasz coś co jak obroża wygląda - tak ciasno, żeby czasem mała główka się nie wysmyknęła i żeby sierściuch czasem nie podbiegł pod drzwi i skomleniem nie przeszkadzał w oglądaniu telewizora
Rzucasz to to w śnieg, odwracasz się i szybko wracasz do ciepłej sieni

....
Ja mam tylko taką "bujną" wyobraźnię?

Posted

Yorija napisał(a):
no jak to nie możesz

bierzesz to to za kark - mała jest - może się troche miota ale jesteś przecieś dorosłym, silnym, facetem
Otwierasz drzwi, fakt strasznie wieje i jeszcze ten mróz szczypie w policzki
Przedzierasz sie przez zaspy śniegu - odśnieżać się nie chce - przechodzisz koło samochodu - no ten to stoi pod wiatą - bo co ma go zawiać
Dochodzisz do budy. Łapiesz za przymarznięty łańcuch, odrywasz go od przymarzniętej ziemi
Ciasno zapinasz coś co jak obroża wygląda - tak ciasno, żeby czasem mała główka się nie wysmyknęła i żeby sierściuch czasem nie podbiegł pod drzwi i skomleniem nie przeszkadzał w oglądaniu telewizora
Rzucasz to to w śnieg, odwracasz się i szybko wracasz do ciepłej sieni

....
Ja mam tylko taką "bujną" wyobraźnię?

Koszmar, ale prawdziwy.
Marzy mi się coś takiego: Wchodzimy do takiego domu, odrywamy "bydluna" od telewizora, wiążemy łapeczki i szkiteczki. Niesiemy jak barana do najbliższego drzewa, buda w takim wypadku jest zbędna. Zakładamy kolczatkę, zakładamy łańcuch (tylko solidny, musi dużo ważyć) i przywiązujemy "bydluna". Jak sobie tak poleży w śniegu, to kiedyś może się zastanowi zanim skrzywdzi jakiegoś zwierzaka. No, ale to tylko marzenia i nie wiem, czy sumienie mimo wszystko pozwoliłoby mi na coś takiego.

Posted

WWiola napisał(a):
Koszmar, ale prawdziwy.
Marzy mi się coś takiego: Wchodzimy do takiego domu, odrywamy "bydluna" od telewizora, wiążemy łapeczki i szkiteczki. Niesiemy jak barana do najbliższego drzewa, buda w takim wypadku jest zbędna. Zakładamy kolczatkę, zakładamy łańcuch (tylko solidny, musi dużo ważyć) i przywiązujemy "bydluna". Jak sobie tak poleży w śniegu, to kiedyś może się zastanowi zanim skrzywdzi jakiegoś zwierzaka. No, ale to tylko marzenia i nie wiem, czy sumienie mimo wszystko pozwoliłoby mi na coś takiego.

mi by pozwoliło i jeszcze postawił bym bydlakowi dobre jedzenie ale na taką odległość by tylko mugł poczuć zapach i niech by patrzył a co pomarzyć fajna rzecz pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...