__Lara Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Właśnie, może ktoś go zabrał do siebie :) Quote
Jo37 Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Albo odwiózł do schroniska ( o czymś gorszym nie myślę). Quote
annn Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Trafilam na watek, a tu kociak znikl..:-( Taki on podobny do mojej koci... Moze naprawde ktos zabral do domu, moja mala tez kiedys byla bezdomniakiem... Quote
buba44 Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 życzę kocurowi wszystkiego najlepszego ale znając ludzi ,podejrzewam że ktoś przegonił go z tej klatki ,pewnie życzliwy sąsiad ,szkoda kotka. Quote
piechcia15 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 niestety są poważne przypuszczenia że kicur zgniłą pod kołami auta:( bo w czw. będąc u modliszki w promieniu 15m od jej domu znalazłam przy krawężniku rozjechanego kota:( był czarny, miał biały krawat i skarpetki, ale wiadomo że takich kotów jest dużo, więc ciągle mamy nadzieję, że TEN akurat wróci :( Quote
annn Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Biedny kociak, ale mimo wszystko caly czas mam nadzieje ze to nie ten nasz..chociaz kazdy musial tak samo cierpiec:( Quote
Neigh Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 malagos napisał(a):Aga, masz w domu 7 kotów?? Jejku, ja przy 2 mam co robić........ No i co mam Ci napisać Małgoś? Tak wyszło ( 3 własne ) + 2 tymczasy co wróciły z adopcji + 2 tymczasy pilne i tak się nazbierało....Przy czym dwa chore jak się okazało - tyle ze nie wiadomo na co.....setki badań, kupę kasy.......+ jeden lejący po wszystkim ( oswajany - mało adopcyjny delikatnie mówiąc). Wszystkie cudnej urody i miało być "na moment". Samo życie......... Quote
BasiaD Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 no i co z kocinkiem..może się zalazł??? Quote
piechcia15 Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 niestety...chyba trzeba przyjąć tą pesymistyczną wersję:( Quote
modliszka84 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 no i cóż, życie jest brutalne.... wątek niestety można zamknąć... Gdyby jednak miał ktoś wolny tymczas, to mam na działce kotkę. Ona mieszka tam już któryś rok, ale w tym roku przyszły nowe koty, no i zajęły jej miejsce. Ona bardzp chce wejść do altany, nie chce być na dworze. Jest łagodna, pierwsza biegnie do głaskania, nie boi się ludzi. Koloru szaroburego, wysterylizowana. Quote
__Lara Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 modliszka84 napisał(a):no i cóż, życie jest brutalne.... wątek niestety można zamknąć... Gdyby jednak miał ktoś wolny tymczas, to mam na działce kotkę. Ona mieszka tam już któryś rok, ale w tym roku przyszły nowe koty, no i zajęły jej miejsce. Ona bardzp chce wejść do altany, nie chce być na dworze. Jest łagodna, pierwsza biegnie do głaskania, nie boi się ludzi. Koloru szaroburego, wysterylizowana. Cioteczko, może załóż jej wątek? Quote
piechcia15 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 aga zmień temat do zamknięcia a wcześniej wklej linka do wątku nowej kici Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.