Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Różnie. On dużo pije, to i dużo sika. Ale jest o niebo lepiej niż na początku. Przydałby mu się dom u kogoś kto by mógł wychodzić z nim częściej.

Moje dziewczyny są zbulwersowane, bo co dojdą do miski, to ktoś był przed nimi i wsio wypił ;)

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malawaszka napisał(a):
doszło ubranie???? bo do Soni doszło wczoraj a ja sięstresuję czy pasuje

Do mnie to jeszcze awizo nie doszło. Widać dalej od Ciebie do Rybnika niż Inowrocławia :lol: A mu uszyłaś z wykroju uwzględniającego sioorka :cool3:

Jak już zagadnęłaś, to coś wam napiszę. Ruszyła bestia mózgownicą, wydajność 200% :roll: Za cwany się zrobił :mad: Ale... on to jest taki jak moja Kluska, jotka w kropkę :lol: Pogadać sobie lubi, że hoho. Stęka, kwęka, burczy, mruczy - wszystkie emocje wokalizuje. Teraz już jest bardziej czytelny, to już wiem, że on nie warczy na Damiana jak ten mu daje jeść, tylko wyraża swoje niezadowolenie, ze znów mu każą się gimnastykować :lol: A jak już siednie, to sobie jeszcze westchnie nad swoim losem :eviltong:
Przechodzimy do kolejnego etapu oswajania Swicza ze złym dotykiem: przymus bezpośredni :evil_lol: Wczoraj nawet udało mi się obejrzeć zęby, ciągnąć z kołtuny na brodzie, przewalić na bok i strzelić w doopsko ścierą :diabloti: a to wszystko ku zadowoleniu Swissowemu. Wycieranie po spacerze mamy dopracowane, zaciesz z tego ma niezły :loveu:
A jaki się delikatny zrobił, normalnie języka zaczął używać do zgarniania kąsków. Bezpieczniej jednak podawać jak kobyle, bo w paluszkach... może być po paluszkach.
W nocy się trochę posprzeczaliśmy, gdzie będzie spał, nie działa już moje zabezpieczenie antyswissowe. Ostatecznie wyniosłam mu posłanie gdzie uważałam i chcąc nie chcąc poszedł tam spać.
Rozpoczęliśmy trening klatkowy, oj coś czuję, że długa droga przed nami :shake: Trochę mała ta klateczka, ale do ćwiczeń jakoś damy radę. Oczywiście za 5 minut moje baby odkryły jaka klatka jest fajna i się tam wyniosły :hmmmm: Zazdrośnice.

Posted

malawaszka napisał(a):
fajnie się czyta, że wreszcie do przodu :klacz: widzisz! trzeba było wcześniej ze ścierą wkroczyć :errrr:

Ale ściera to w mamach zabawy ;) Prawdziwy masochista, lubi po tyłku być wyklepany porządnie :evil_lol:
On mi serio Kluszczona przypomina - spojrzyj krzywo z niecnym zamiarem, a już gotowy cały zapieniony bronić honoru. A dla zabawy można żywym ogniem przypalać i jest szczęśliwy :p

Bawiliśmy się też w podnoszenie pudełek z podłogi, ale chyba przesadziłam z ilością, bo jak już skończyliśmy wyszczeknął się na Jadzię siedzącą koło jednego z nich (jak zwykle jak coś robię ze Swisem to do minuty są tam obie). Super to wyglądało, bo ona nawet nie drgnęła, zrobiła tylko zniesmaczoną minę z kuli zapaszku :lol:
Ładnie już wychodzi z kuchni czy łazienki, a nawet wyciąga łeb z kuwety :razz:

Dobra - to komu, komu? :eviltong:

Tylko to wycie... nic do przodu, nic :angryy:

Posted

[quote name='zerduszko'] Przechodzimy do kolejnego etapu oswajania Swicza ze złym dotykiem: przymus bezpośredni :evil_lol: Wczoraj nawet udało mi się obejrzeć zęby, ciągnąć z kołtuny na brodzie, przewalić na bok i strzelić w doopsko ścierą :diabloti: a to wszystko ku zadowoleniu Swissowemu.

dżizas... masochista kurka...?

[quote name='zerduszko']ona nawet nie drgnęła, zrobiła tylko zniesmaczoną minę z kuli zapaszku :lol:

jaka minę zrobiła?????

Posted

jambi napisał(a):
jaka minę zrobiła?????

Chodzi Ci o to z kuli? :cool3:

Ty się nie śmiej :mad: Trzym lepiej kciuki do soboty, bo jedziemy na wizytę u rodziców. Jak gałgan będzie grzeczny, zostanie tam trochę. A mój brat boi się psów :evil_lol:

Posted

zerduszko napisał(a):
Rozpoczęliśmy trening klatkowy, oj coś czuję, że długa droga przed nami :shake: Trochę mała ta klateczka, ale do ćwiczeń jakoś damy radę.

Chyba minęłam się z powołaniem :mdleje:

Dziś zrobiłam kolejną sesję i Swiss poszedł spać w klatce. Jak wyszłam do kuchni to wstał, ale szybko położył się spać :mdleje:A potem :mdleje:sam wszedł do klatki - myślałam, ze w poszukiwaniu smaków. I poszedł spać :mdleje:Takim psom jak Swiss to zajmuje tygodnie, nie dwie sesje :mdleje:

Znaczy, że Swiss znał klatkę? :hmmmm:

Więcej nie chwalę, ale :cool3:

Posted

a bo jestem głąbem i już :lol: ja robiłam to wg wzoru tego kubraka co ma Bibi czyli na miniaturę, ten Swissowy wydłużyłam ale nie poszerzyłam i leży mu tylko na plecach hahahaa dopina się w szyi klacie bo to dopasowałam, ale samej derki nie - no cóż, pierwsze kubraki za płoty nie? :lol:

Posted

Oprócz, ze to jest pelerynka ;) to jeszcze odległość od klaty do za przednią łapą jest za mała i jak zapnę porządnie pod szyją, to mu się wrzyna w pachę, a jak poluzuję, to mu to loto :) Od razu jak zobaczyłam to wiedziałam ;) Liz Ci tak pomierzę, że padniesz - ona z kolei nie ma klaty i ma mega wcięcie w talii, wiec mam nadzieję, ze dasz radę.

Ale Swiss nie protestuje, chodzi w swojej pelerynce super-sznaucera :lol: Damian jak wrócił z pracy i zastał Swiss w pelerynce, to się mnie od razu spytał czy on już tak teraz non stop będzie w tym chodził. Tak :diabloti: związałam Swissa, ubrałam i teraz nie ściągam, bo nie da ubrać ;) A tak serio - to zaskoczyna jestem, tyle co się namodliłam, żeby to jakoś zapiąć, a on tylko nawiewał :thumbs:

Dziś rano mu wstrzykuję Kalm Aid, a on wrrrr... a ja na to cap za mordę i "łykaj drugą" dawke :razz: Spokorniał gałgan jedyn ;) Poznęcali się, poznęcali, to i efekty są :diabloti:

Posted

zerduszko napisał(a):
Dziś rano mu wstrzykuję Kalm Aid, a on wrrrr... a ja na to cap za mordę i "łykaj drugą" dawke :razz: Spokorniał gałgan jedyn ;) Poznęcali się, poznęcali, to i efekty są :diabloti:


a widzisz laska, bo to rasowy sznaucer jest ;) po dobroci to se można ciumciumkać, ale nie do takiego prawdziwego faceta... ;) mój Aron kiedys wyleciał z klatki i od razu z morda na sąsiada, który w tejże chwili mył samochód, facet w ręce miał wiadro, w drugiej szmate, i gdy to moje ciele wyskoczyło do niego ze swoim "łułułułułu" w podskokach, to facet zamiast się przestraszyć łupnął ciele tą szmatą po pysku aż ten przysiadł... od tamtej pory kocha sąsiada...

Posted

Betbet napisał(a):
co to znaczy zrobić minę z kulki smrodka czy jak to tam było????????


z kuli zapaszku... no tyż sie o tom pytała i w sumie nadal nie wiem :niewiem:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...