Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z nami nie zadziera. Zadziera z moim mężem. Ogólnie nie przepada za facetami i broni mnie. Nie wolno podchodzić :eviltong: Jak będę miała kiedyś córkę, to sprawie sobie takiego Swissa :evil_lol:

Posted

tak z humorem piszecie o Swissie,ale wyobrażam sobie,jak uciążliwe musi być z nim zycie. Dobrze,ze TZ wyrozumiały,mało który facet zniesie cos takiego,bo i ujma na honorze i zadna frajda byc we własnym domu gryzionym przez przyblędę.
Kiedys miałam psa,który bronił mnie przed wszystkimi,było to troche uciążliwe,ale czułam się świetnie. Wszyscy się go bali,a ja udawałam tylko,że mi sie to nie podoba ,wstyd,co nie?

Posted

Grunt to dobry humor, psy świetnie czują nasze nastroje i nerwy, złość nie ułatwia sprawy. Niestety tymczasowanie psów to nie fiołki i miodzik, tylko same uciążliwości :eviltong: Ale te diabły wiedzą jak się odwdzięczyć.

Mój mąż nie jest wcale wyrozumiały, tylko przekupny :mad: Obiecałam mu w zamian za pomoc w opiece nad Swissem wymarzony prezent :angryy: A miałam już nie wkopywać się w raty :placz:

Też lubię jak pies mnie broni, problem w tym, że małych srajtków nikt się nie boi. A Swissa już tak. Tylko on nieszkodliwy - ale ciii ;) Wczoraj chciał pana kominiarza przywitać zębnie :diabloti: wystarczyło słowo i poszedł na posłanie. Ni słowem się nie odezwał. Super pies :loveu:

Posted

malawaszka napisał(a):
hhahaha a jednak Pan D postawił na swoim :roflt: hahahaha jak to dobrze, że mój J nie ma takich pomysłów :evil_lol:

Wręcz przeciwnie, tak to rozegrałam, że to niby mój pomysł i dobre serce :diabloti:

Posted

Pani dobra, a Pan dalej niedobry. Damian wziął michę, dał powąchać Swissowi i kazał usiąść. Na co Swissssss :diabloti: zrobił wrrrr. Za drugim podejsciem był już pokorniejszy :evil_lol:

Posted

brazowa1 napisał(a):
Oj,chyba sznaucery nie będą nigdy ulubiona rasa TZTa.

Eeeee, w tym roku miałam 4 fajne tymczasy brodate. Jeden Swiss nie da rady tego popsuć.
brazowa1 napisał(a):
Zerduszko,mamy w schronie szczeniaka 4 mc,w typie sznaucerowatym,może wymiana? hę? szczenię przestraszone,potulne.

A Swissa na księżyc wyślemy? :eviltong:

Kto maluszka tak skrzywdził :-( Rozumiem Swissa niedobrucha :diabloti:

Posted

Mam złe i dobre wieści :razz:

Dobre: wyniki moczu super. Zdrowy jest jak koń.

Złe: niedobry jest jak diaboł jakiś :angryy: Jak wróciłam z pracy to wył jak syrena. potem zrobił akcję w "kuchni", celem wyżebrania żarcia. Niezły sposób :mad: Oczywiście na mnie się nie ważył, ale widziałam, ze mu warga drgała. No jest jakiś postęp :megagrin:

Znajdźmy mu dom, bo mnie sąsiedzi eksmitują :placz: Trzeba go wyfryzować i siooo :roll:

Mimo iż nikt nie zasłużył, bo moje gady też napsociły dziś :lmaa: to przyszedł mikołaj ;) Swiss dostał smycz, żeby nie musiał chodzić w kwiatuszkach lizkowych ;) i hamak dla Jadzi, żeby nie zajmowała mu jego posłania.

Posted

A czy po praniu dupska załapie się na ufryzowanie? :megagrin:

Mogę umówić go na fryzowanie? Postaram się załatwić tanio. Ja serio nie dam rady, a jak wiadomo, bez tego ani rusz... z domkiem. :shake:

Posted

Nie wiem czy to dlatego, że dziś postanowiłam sprawdzić przez odstawienie czy CalmAid działa na Swissa, czy ma gorszy dzień, ale wojował z nami okropnie :lmaa: Chyba musimy zamówić kolejną buteleczkę, bo ta co miałam się kończy. Za karę zabrałam go na dłuuugaśny spacer po lesie, ledwo wrócił. Myśmy z Liz poszły spać... a on się bawił w poszukiwacza :flaming:Ładny mi staruszek.

Dziś miałam dużo roboty w komórce, lataliśmy w tą i z powrotem. Czasem poszliśmy oboje i był cicho, czasem wyszłam sama i wył :shake: O co temu psu chodzi :niewiem:

Dziś Swiss testował moją cierpliwość na każdym polu. Miałam ochotę go udusić.

Na spacerze bardzo ładnie się trzymał - aż za bardzo i zdjęcia nie szło mu zrobić. Nie łazi i nie sznupie po krzakach, jak można tak oddanego psa na taką cholerę wychować :roll:





Posted

Nie! Rękawiczkę zgubiłam, on przystanął i wącha, luka na mnie... tak jakby mnie chciał zapytać "czemu to pachnie Tobą" :lol:

Nawywijał to co zwykle + kilka włamów do kosza, szafek itp. w poszukiwaniu żarcia ;) Ugryzł Damiana w stopę :megagrin: W ogóle jakiś niewyżyty jest, bo całą noc łaził i skuczał.

Szkoda mi go strasznie, bo on tak rzadko cieszy się życiem. Non stop się spina. Dziś podleciał do niego młody olbrzymek, ucieszony był, że spotkał kuzyna ;) a to siwe dziadzie się gotowało jak głupie :shake: A to takie dobre psisko, czuję to. Rano przyszedł do mnie jak spałam, tak nieśmiało się tarabanił do łózka i budził mnie zupełnie jak Sadie, z języczkiem :lol:

Posted

Nieee, z wyra nie pozwolimy. Mam ogromną ochotę, ale trzymam go krótko - jest zakaz wchodzenia na kanapy, do łóżka. I on to akceptuje bez mrugnięcia okiem.

Tylko złapał, ale potem nie chciał się uspokoić i awanturował się długo i ze mną. Damian go nadepnął, ale nie mocno. Ja rozumiem, ale nie może być tak, że psa nie można dotknąć przypadkowo, bo się rzuca. W ogóle to jestem dumna z Damiana, bo się serio stara i czasem sam ma fajne pomysły. Swiss już przychodzi do niego się przytulać, ale dalej jak go Damian woła na jedzenie, to się patrzy na mnie :lol: Oboje coraz pewniej się czujemy, a Swiss coraz mniej pewnie - na ogół tylko straszy zębami i to z uszami położonymi po sobie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...