Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 323
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oto małe poprawki rozliczenia Fado i jego kolezanki Muszki .
WydatkiMuszka
---------------------------------
hotel trzy dni wrzesnia 30 zł
hotel pazdziernik 240 zł ( pomniejszone o 60 zł ,które zostało po Misi )
hotel Listopad 13 dni 130 zł
ubranko posterylkowe 21 zł
antybiotyk 12 ,60 (końcówke sobie darujemy )
sterylka plus dojazdy 210 zł .
---------------------------------------Razem 643,60 zł
Wpływy
240 zł
450 zł razem 690 zł .
Czyli z hotelowania Muszki [B]zostaje 47 zł [/B],które dodam do rozliczeń Fado .

Posted

Rozlizcenie Fado
---------------------
Boks Fado posiada rezerwacje i jest rozliczany od 1 do 1 kazdego miesiaca .
30 dni razy 10 zł doba = 300 zł + 15 zł wscieklizna +5 zł robaki + 7,50 dojazd do weta =327 ,50 .zł - 150 zł wpłacone na kastracje Fado =176,50 zł - 47 zł pozostałośc po Muszce .R[B]azem do zapłaty za miesiac listopad pozostaje 128 ,50 zł [/B]
MAm tylko nadzieję ze nie zagmatwałam za bardzo tych rozliczeń .Telefonicznie wraz z As Ko robiłysmy rachunki .Wiec musi się zgadzac ,

Posted

Wszystko się zgadza :) Ja już wkleiłam pełne rozliczenie na wątek Muszki, zaraz poprawię rozliczenie w pierwszym poście tego wątku. Zaraz zrobię do Ciebie Funiu przelew i będziemy na 0 mam nadzieję :D

Posted

Faduś jest ogólnie bardzo grzeczny, aż jestem zdziwiona :razz: ma już swoją niebieską piłeczkę i uwielbia się nią bawić :loveu: spacerki sprawiają mu ogromną radość, nawet w tak deszczowy dzień jak dziś. Mamy tylko mały "kłopocik", który mam nadzieję z Waszą pomocą uda nam się rozwiązać...Faduś nie chce jeść suchej karmy. Zjada kanaki, paróweczki, paszteciki, czyli jednym słowem to co my jemy, ale niestety karma bee...Funiu napisz proszę co jadał u Ciebie, albo jakim sposobem można go przyzwyczaić do karmy ;)

Posted

To super :) chyba pozytywne zdziwiona, co? :D U mnie jak był ten tydzień zaraz po zabraniu ze schronu to też nie chciał jeść suchego :( 3 rodzaje różne mu przynosiłam i mieszałam mu nawet z mięsem to potrafił wylizać mięso co do grama, a suchego nie ruszył. Na siłę też nie wychodziło, cały dzień chodził głodny, a potem potrafił ze stołu gołąbka ściągnąć i wsunąć. Chyba nigdy wcześniej nikt go suchym nie karmił.

Posted

Z tego, co wiem, to u funi psy jedzą dwa razy dziennie :suche oraz gotowane.
Jak go przegłodzisz, to w końcu się czepi.Ja tak swoje traktuję, jak zdarza im się wybrzydzać na gotowane i na suche jednocześnie, a dodatkowo mają zapędy żebracze. :mad:
Po 3 dniach suche jest wporzo.:eviltong:

Posted

Hmm...czyli musi troszkę zgłodnieć ;) tylko on taki chudzinka i tak byśmy chcieli żeby zjadał wszystko...no ale poczekajmy troszkę, to dopiero jego trzeci dzień :razz:

Posted

Kasiu u nas Fado na poczatku też nie za bardzo chciał jeśc ,Po dwóch dniach zaczał i nie zostawiał nic w misce.Ale moje psy hotelowe i domowe nie dojadają miedzy posiłakami .
U nas dostawał Arion kurczak z ryzem .Oraz gotowane .Ale u nas nie ma co porównywać ,inne psy konkurencja strach przed tym ze moze mi zjedzą ....( chociaż kazdy ma swój boks ) .Duzo przebywał na dworze wiec to też pewnie wyostrzyło mu apetyt .
On was juz wyczuł ,ze dostanie jak poprosi ładnie i po co ma jeść suche jak moze dostac paróweczke ....
Kasiu on przytył .Jak byś go zobaczyła jak przyjechał miesiac temu ....wtedy to był suchy .

Posted

Aha i jeszce coś .On teraz przestawia sie na zupełnie inne jedzenie i wogóle ma wywrócony swiat ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu ) .Ale dobrze by było gdyby jedzenie dostawał tak jak u nas rano i wieczorem .Po kazdej zmianie pies moze miec rozwolnienie ,Jak do nas przyjechał to miał takie wolne kupy kilka dni zanim sie wyregulował .;)
U nas karmimy psy rano o 7 i wieczorem o 19 .Chyba ze zima ,mróz to wwtedy wczesniej .
Najgorsze to podjadanie .Wiem to bo sama podjadam i przestałam chodzić na siłownie ,Efekt 6kg na górke :oops::oops:.Ale nic to niedługo wracam na scieżke zdrowia .:evil_lol:

Posted

Byliśmy z Fadusiem wczoraj u Pani weterynarz prawdopodobnie nie chciał jeść suchej karmy, bo ma zapalenie dziąseł :( poprostu sprawiało mu to ból, więc wolał miękkie jedzonko :) dodatkowo nie ciekawie jest z uszkami, ale dostaliśmy antybiotyk i coś przeciwzapalnego :) do uszków mamy maść, żeby je całkiem wyleczyć, bo dużo jest w nich brązowej wydzieliny. Nasz Kochany Faduś ma też lekkie zapalenie spojówek (tutaj kropelki do zakrapiania dostał) i coś z siusiakiem, ale to ten antybiotyk powinien pomóc. Po tym antybiotyku widać, że się lepiej czuje i wieczorkiem po spacerku zjadł nawet całą miseczkę kamy :D i się nam troszkę rozbrykał :D bo już zauważa kotki na ulicy :P

Posted

To tak po krótce co nowego u nas...w poniedziałek mamy wizytę kontrolną i mam nadzieję, że Faduś powoli wróci do zdrówka:loveu: aha, jeszcze niestety z tym serduszkiem nie jest wesoło, sa jakieś szmery i nierówno bije (tak jak pisałyście dziewczynki:-(), więc czeka nas jeszcze EKG...

Oprócz tego Faduś jest bardzo wesoły, merda ogonkiem, uwielbia się bawić i przytulać, nie odstępuje nas nawet na krok :loveu: no i zapędy mu się włączyły :p

Posted

Ja chodziłam z Fado do weta.
O dziąsłach nic wetka nie mówiła, ale i mu w paszcze nie zaglądała, dobrze że to wyszło. Dostawał wtedy też antybiotyk w zastrzykach między innymi na uszy, które czyściliśmy i wpuszczaliśmy mu krople...widać nie wyleczyły się do końca...bo potem już nie byliśmy u kontroli bo pojechał do Zamościa. Zapalenie spojówek to też nowość. Jeśli chodzi o siusiaka to w Lublinie miał czyszczony napletek (czy co tam się z nim robi), ale Panie wetki powiedziały że to nic poważnego.
Kasiu zwróć tez uwagę czy on się nie drapie w okolicach brzucha i czy nie ma takich ciemniejszych przebarwień skóry w tych miejscach i między palcami, to samo jest pewnie w uszach i może być w pachwinach. Wetki znalazły u niego malasezję w uszach (robiły wymaz) i mówiły żeby obserwować te inne części ciała. Fado nabawił się tego w schronisku zapewne, bo okazało się, że Tusia - maleńka suczka która siedziała wcześniej w tej samej klatce co on też to miała. To może po tych antybiotykach minąć, ale zwróćcie na to uwagę.
Mam nadzieję że z serduchem będzie ok. Oj te jego zapędy to są męczące czasami jak się go nie przystopuje. Kastracja by mu się przydała jednak kiedyś, na pewno by się uspokoił.

Posted

Ok, dziękuję za podpowiedź, pooglądam mu brzuszek, chociaż ostatnio chciał żeby go po brzuszku głaskać i nic nie zauważyłam ;) jeśli chodzi o napletek - to też ma stan zapalny, ale Pani nam powiedziała, że ten antybiotyk w zastrzyku który dostał powinien pomóc. Najbardziej martwią mnie jeo uszka, bo one nie wyglądają ładnie..zwłaszcza to co w nich się wydziela :-(
kurczaki, jeśli Funiu mówisz, że Tusia też to miała, to może w tej klatce sa jakieś groźne bakterie...i kolejny piesek może być chory...
hmm...jeśli chodzi o kastrację, to narazie zapędy nie są jakieś strasznie silne :eviltong:
i chyba najpierw go podkurujemy, żeby był mocniejszy... aha, waży teraz 10,9 kg :p

Posted

U mnie był sam w boksie .Nie bardzo czaje o jaka Tusie chodzi ....
Uszy czysciałam mu tym co Asia zostawiła do końca tubki ,ale widocznie znowu sie porobiło .Niestety spaniele maja te skłonności .Jak byłam z nim u weta na szczepieniu to nie zaowazyl dziąseł i siusiaka .


A aaaa juz doczytałam ,chodzi o schroniskową Tusie .No to nie wiem to juz AsKo musi sie wypowiedziec ..

Posted

Obawiam się że jego poprzedni właściciel nie zwracał uwagi :angryy: w ogóle na jego uszy, więc dlatego pewnie tak długo się ciągnie leczenie ich :( Miejmy nadzieje, że dostał skuteczny antybiotyk i leki i teraz wszystko się unormuje. W domowych warunkach przy tak troskliwych właścicielach wszystko szybko minie :)
No kastracja to jeszcze nie teraz...trzeba go najpierw wyleczyć i odczekać jakiś czas po antybiotyku, żeby się wzmocnił i dopiero. Tak wszystko na raz to za duże obciążenie dla organizmu. Tusia i Fado malasezję złapali nie u Funi w hotelu, tylko w schronisku.

Posted

[quote name='as_ko']Obawiam się że jego poprzedni właściciel nie zwracał uwagi :angryy: w ogóle na jego uszy, więc dlatego pewnie tak długo się ciągnie leczenie ich :( Miejmy nadzieje, że dostał skuteczny antybiotyk i leki i teraz wszystko się unormuje. W domowych warunkach przy tak troskliwych właścicielach wszystko szybko minie :)
No kastracja to jeszcze nie teraz...trzeba go najpierw wyleczyć i odczekać jakiś czas po antybiotyku, żeby się wzmocnił i dopiero. Tak wszystko na raz to za duże obciążenie dla organizmu. Tusia i Fado malasezję złapali nie u Funi w hotelu, tylko w schronisku.[/QUOTE]

[url]http://www.free.of.pl/k/klinika_bada/porm5.html[/url]
[url]http://www.vetopedia.pl/odpowiedz11913-1-Malassezia_pachydermatis_w_uchu_psa.html[/url]

Posted

Tak, tak, wiem że w schronisku ;) my na te uszka mamy Panolog (maść) do stosowania 2 razy dziennie. Z oczkami już widać troszkę poprawę, więc mam nadzieję, że będzie coraz lepiej :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...