Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Comic Sans MS]Wiktor to młody - około 2 letni psiak.
Został w biały dzień wyrzucony w Pszczynie z samochodu marki Berlingo. Na odchodne dostał kilka kopniaków.
Wyrzucony został przy niesamowicie ruchliwej trasie, skutkiem czego było potrącenie - nawet wielokrotne.
Wiktor dał Nam porządnie w kość, bo łapałyśmy Go dwa dni.
Biedak miał taki wstręt do człowieka,że nawet z daleka nie chciał patrzeć... Widać,że był bity.
Jest obolały, w trakcie dokładnej diagnostyki w lecznicy...
Na już wiemy,że jest odwodniony i ma pogruchotany bark.
Biedak zachowywał się tak jakby jechał w ostatnią podróż...
Wsadzenie Go do auta graniczyło z cudem.
Pewnie myślał,że czeka Go to co wcześniej...

Poznajcie Wiktora:







W lecznicy:

[/FONT]

Posted

Wiktor masz już chłopie swój wątek :) Faktycznie złapanie cię graniczyło z cudem, ale najważniejsze, że się udało. Czy wiadomo już jaki jest rachunek w lecznicy na chwilę obecną??

Posted

Z naszym wspaniałym Wikusiem mamy wieeeelki problem...
Otóż chłopak zaczął demolować lecznicę...
I niestety w związku z tym musimy Go zbrać...
Problemem jest fakt,że nie mamy gdzie!!
POMOCY!

Posted

[quote name='nombre']natrafilam na watek wiktorka. dajcie dane, wplace parte groszy.

Wiktora rachunek uregulowała Cioteczka p.b - za co bardzo serdecznie dziękujemy.
Więc serdecznie nombre dziękuję za ofertę pomocy.

Dzwoniła do mnie mikoada,że Cioteczka p.b jest zaniepokojona brakiem rachunku.
Pieniążki (400 zł) na koncie były wczoraj - co odpisałam w pw do Ciebie.

Dopiero dzisiaj zrobiłam przelew do lecznicy.
Poza tym Wiktor był w lecznicy w Bielsku,ja mieszkam w Pszczynie.
Więc robiąc przelew nie mam zaraz rachunku...
Wszystkie swoje wątki zaniedbałam, bo odszedł mi ktoś bliski - w takich sytuacjach - sytuacjach nagłej śmierci, przeważnie nie jest priorytetem jechanie po rachunek do lecznicy.
Co też pisałam w pw - że po pogrzebie załatwię rachunek.
Więc nie wiem po co zaraz straszyć konsekwencjami prawnymi??
Poprosiłam Budrysek,żeby tam zajechała i zabrała rachunek,bo ja w obecnej chwili nie mam do tego głowy.
Bądźmy też troszkę ludzmi...
I postarajmy się w trudnych chwilach zrozumieć drugiego człowieka...
Pani doktor wypisuje nam rachunki na koniec miesiąca (jak psiak jest zapłacony) a nie jeszcze przed wpłaceniem pieniążków...
Bardzo dziękuję w imieniu Wiktora za spłacenie Jego długu.
Jak Budrysek wróci zapewne zamieści tu rachunek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...