Jump to content
Dogomania

Weekendowa maskotka dla Twojej rodziny! Niebieska Tola. Rozglądajcie sie po schronisk


Recommended Posts

Posted

szuwar napisał(a):
Kundel_Bury, a może Kana by dała radę ja wziąć na tymczas? Ona taka piękna... Chętnie wspomogę w utrzymaniu...


jakby się zgodziła to byłby szczęśliwy los wygrany na loterii, Kana z psami czyni cuda...

  • Replies 114
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niebieska przestań w końcu biadolić bo szczerze powiedziawszy Twoje posty są czasami irytujące :)
Przez to nie wymusisz nic u nikogo...

Betbet napisał(a):
Niebieska...;> Nie podpuszczaj bo wkurrrrr.... Kundla i nic z tego nie będzie. Kundel pewnie sam zaproponuje Kanie, którego psa trzebaby wziac;)

A Tole sprobujemy ciachnac szybko


Kundel zły potrafi gryźć :)

Dziewczyny, Kana coś wymyśli :)

Posted

Jaka jest Tola (charakter, zachowanie, stosunek do innych psów)?
W jakim dokładnie jest teraz wieku? Czy ktoś w poprzednich domach uczył ją utrzymywania czystości? Czy jest skora do zabaw czy po prostu tego nie potrafi?
Czy będzie umiała się dogadać z dominującym psem?
Pytam na razie tylko wstępnie, absolutnie niczego nie obiecuję.

Posted

Cisowianko1 , nie wiem kiedy brązowa1 tu zajrzy , więc zacytuję kawałek z pierwszej strony. Jest tu wiele informacji o Toli :

"Chciecie wiedzieć,jaka suka jest teraz?


Ma wodę zamiast mózgu.

Jejj pobudliwość i wpierw działanie,a rzadkie myślenie mozna wytłumaczyć pokrewieństwem z wyżłem waimarskim. W młodym wieku wyżełki to tajfuny, ona ma zaledwie 5,5-6 miesięcy. Nadal jest olśniewająca. Wielkość lekko powyżej kolana,wspaniała sylwetka,obecnie najbliżej jej pokrojowo do tai rigdebacka,takie jest pierwsze skojarzenie,jakie się nasuwa. Uszy jeszcze klapią na boki. W uszach jest 50% jej urody,w barwie nastepna połowa.

Cztery "rodziny" nie mające zielonego pojęcia o traktowaniu i wychowywaniu psa,testowało na niej swoje zapędy wychowawcze. Efekt-suka ogromnie znerwicowana,boi sie obcych,nie podejdzie do obcej osoby na spacerze,bardzo chce,ale się boi. Nie przybiega na wołanie,równiez bardzo chce,ale widać,jak byłą tego uczona. Podbiega i trzyma dystans,zeby nie dostać w łeb. Gdy już jest blisko-rozpłaszcza się."


Ja to tak rozumiem , że suczka jest pobudliwa, ruchliwa, nie przybiega radośnie na zawołanie ( bo nie była nigdy uczona tego pozytywnymi metodami ). O ile pamiętam ma ok. 6 miesięcy. W tym wieku nauka przychodzi łatwo , ale nie zmienia to faktu , że trzeba jej poświęcić czas i mieć cierpliwość , żeby wyrosła na zrównoważonego a nie lękliwego psa.

Posted

Brązowa chwilowo nie ma netu - ale po jej opisie należy się spodziewać, że suka niczego nie potrafi, raczej nie utrzymuje czystości, prawdopodobnie dewastuje mieszkanie. To szczeniak, więc pewnie potrafi się dogadać z innymi psami.

Posted

Może pomogę bo mialam przyjemność poobserwowania tej wspanialej suńki.
Tola ma charakter cukierkowy, przytula się do czlowieka, wciska pyszczek między kratki żeby przepchać jeden z wielu łepków psich aby choć przez chwilę poczuć ta przyjemność uczucia cieplej ludzkiej ręki...
Jej zachowanie jest typowo szczenięce, czyli wesoly, energiczny szczeniak z ADHD.
Jeżeli chodzi o zachowanie do innych psów to jest typem uleglego psa, ma w boksie jednego psa mega dominanta ktory na nią szczerzy kły i warczy, skacząc na nią i dominując. Suka ulegla jest i nie stawia się, zaczepia do zabawy potem ucieka hihi :)
Bawić się jak najbardziej umie, przynajmniej jeszcze... lecz jej psy z boksu tego nie potrafią dlatego przy każdej probie zaabawy zostaje "sprowadzona" do poziomu.
To szczeniak jeszcze cisowianka, ma jak na Kany oględziny jakieś 8-9 miesięcy.
Jest bardzo pozytywną suczką, bardzo zagubioną jednocześnie, ale nie jest za późno by zrobić niej " ludzi".
Jest chętna do pracy i bardzo pojętna.
Może coś pogryźć w mieszkaniu, może nasikać pod nieobecność, ale to cholery... to szczeniak jeszcze przecież.
Nie ma co jej się dziwić, jeżeli chcesz psa w którego wlożysz troche pracy a potem będziesz zbierać owocne plony to zapraszam po Tolę. Ale jeżeli chcialabyś psa "gotowego" to wybacz ale Tola jest psem który musi na nowo się naumieć psiego zachowania i zasad panujących w "normalnej" ludzko psiej rodzinie.
Niech jej uroda Cię nie zmyli, tylko przemyśl wszystko i zachowaj się rozsądnie.
Tola chyba by nie zniosła kolejnej porażki ze strony ludzi.
Ja i tak się jej dziwie że jest tak silnie psychicznie że to wszystko znosi.

Posted

Później wpadnę i napiszę dokładnie co miały na celu moje pytania :)
Mam dobermana 8 miesięcznego :) niezłego zawadiakę :) wzięty z kojca nauczył się sikać po 5 miesiącach, masakra :)) też ma ADHD! można oszaleć :)jak wrócimy ze spaceru odezwę się :)

Posted

Jestem jak obiecałam.
Co mnie skłoniło żeby zapytać o Tolę? Chyba impuls po przeczytaniu tego smutnego tematu.
Jak wyżej wspomniałam, mam młodego dobermana. To jest pies który nie lubi przebywać sam, w gruncie rzeczy było takie założenie, że jak podrośnie, zmądrzeje,nauczy się załatwiać potrzeby poza domem, to dostanie jakąś miłą sunię do zabawy :)
Szczerze rozglądałam się za pinczerem średnim z hodowli. Miałam kiedyś suczkę w typie pinczera średniego, malutka trafiła do schroniska, wzięcie jej stamtąd też było impulsem, nie mogłam patrzeć jak ludzie przekładają ją sobie z rąk do rąk potakując jaka jest śliczna, a tak na prawdę nikt nie był zainteresowany wzięciem jej na dłużej,no..... może na kilka dni. Zanim przestała się bać większości rzeczy minęło przynajmniej 7 miesięcy. Brakuje mi jej codziennie.
Jeśli ktoś z Was ma dobermana hobbystycznie, to wie ile trzeba poświęcić mu czasu. Gorzej niż z małym dzieckiem :) w zasadzie to nie takie małe dziecko, obecnie zjada 15 kg karmy na miesiąc.
Tola sięga kolan, więc też nie jest taka malutka....przynajmniej ja tak kojarzę fakty :) Mój Ural jest trochę wyższy, ale ma już wzrost dorosłego przedstawiciela swojej rasy....w każdym razie na ręce nie dam rady go wziąć, ale to raczej wina mojego kręgosłupa :) W tej chwili waży 33kg.
Pytałam o zachowanie czystości, dlatego, że mój psiak dopiero co się jej prawie nauczył, prawie bo wczoraj zrobił sikającą niespodziankę, po dwóch tygodniach. Obawiam się, że mogą mu powrócić złe nawyki. Osoba, od której wzięty był Ural mówiła, że on umie załatwiać się na podwórku, a tylko czasami zdarzają się "niespodzianki".W praktyce okazało się, że jest zupełnie na odwrót. Nie zaskoczyło mnie to.
Chyba nie będę się rozwodziła :)
Napiszcie coś jeszcze o stosunku Toli do obcych ludzi, ewentualnych pogoniach za rowerzystami czy samochodami :)

Posted

cisowianko1 nie pisz posta pod postem , bo to zbronione przez regulamin dogo i jeszcze dostaniesz bana. Jak chcesz coś dopisać do postu to wejdź w "edytuj post" i "zaawansowana edycja ".

Posted

cisowianka1 napisał(a):
Mam jeszcze jedno pytanie.
W zasadzie z jakich powodów Tola była oddawana?
Czy tłumaczenie było na prawdę tak głupie, że mąż się nie zgodził, albo że to pies czyjejś dziewczyny?


Cisowianko, w pierwszym poscie jest podany telefon. Tak jak napisałyśmy, osoba która założyła wątek w tej chwili nie ma netu. Jeśli chcesz mieć informacje z pierwszej ręki to poprostu zadzwoń. Dowiesz się wtedy wszystkiego co wiadomo o suni.

Posted

Tola nie ma żadnego problemu w kontaktach z obcymi.
Nie sięga kolan, jest mniejsza, przynajmniej niższa od moich kolan.
Przeczytaj jeszcze raz uważnie mój poprzedni post.
My nie kłamiemy z jakich powodów był oddany pies.
Pozdrawiam

Posted

Rozsądek nakazuje pytać. Tak jak Wy macie na tyle rozumu, że będziecie uważać na osobę, która zechce przygarnąć Tolę, tak ja mam prawo (a nawet obowiązek) zadać jak najwięcej pytań. Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to nie jest słodziutki szczeniak bez problemów.
W głowie mi się nie mieści, że można sobie ot tak przygarnąć na chwilę psa.
Tak samo przeraża mnie teraz fala ogłoszeń typu "przyjmę yorka, maltańczyka, pudelka. nie stać mnie, a córcia marzy o takim na święta". Krew mnie po prostu zalewa, jak nie stać cię na kupno rasowego psa to jak go utrzymasz? Weterynarz, fryzjer, karma inna niż ochłapy ze stołu trochę kosztują.
W sprawie Toli zadzwonię do osoby odpowiedzialnej za jej adopcję.
Nawet gdyby do czegoś doszło, nie wiadomo czy dogada się z moim psem.
U mnie jest całkiem przyjemnie, 10 min spacerkiem do lasu, 10 min nad jezioro. Najgorsze, że zima idzie i wieczorem, kiedy mam najwięcej czasu, ciemno jest.

Posted

Może tym razem się jej udało.

A tak w ramach off'a do osób z trójmiasta - czytałyście ogłoszenie na trojmiasto.pl o 10 szczeniakach w melinie? W tej chwili jest ich tam chyba jeszcze 7 sztuk (1 suczka i chłopcy). Sprawę pilotuje Sabina z PKDT, wczoraj mówiła o tym, że wątek na dogo by się przydał; ja się nie podejmę bo wyjeżdżam w niedzielę ale może któraś z Was..?
Byłam tam wczoraj - zabrałam 1 suczkę, 2,5kg szczeniaka z grzybicą (mam dla niej DS). Pieski są odpchlone, po szczepionce na grzyba, smarowane imawerolem.. Ale jest ich mnóstwo, plus suka (matka) i pies (tatuś). oraz 7 kotów. Sabina z prywatnej kasy + ew. datki zapewniła opiekę weterynaryjną, karmę. Ludzie to pijaczki wycięci z obrazka z budką z piwem, zwierzaki kłębią się w jednym malutkim pokoju, brud i smród.
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/10-pieskow-czeka-schronisko-lub-smierc-jak-nie-zdarzy-sie-cud-ogl3170830.html
Gdyby ktoś był w stanie poprowadzić wątek, zabrać cóś na Dt to w czwartek będę w tamtejszej okolicy i mogłabym dowieźć szczyla w inna część Gdyni lub do Sopotu, Gdańska. Na zdjęciach w ogłoszeniu psy zdają się być większe niż w rzeczywistości.
Tak wygląda ta suńka:
http://www.youtube.com/user/wszpasia010#p/a/u/1/yOQgHTvaR8o

Posted

Oby się jej udało....oby ktoś miał tyle cierpliwości i spokoju w sobie żeby wyprowadzić ją na prostą.
Miałam dzisiaj zadzwonić w jej sprawie, a tutaj taka niespodzianka (nie wiem czy mnie cieszy, przejęłam się bardzo jej losem)

Posted

Po sterylce czy nie, ważne żeby właściciel był odpowiedzialny. Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na cudowny pomysł żeby ją rozmnażać. W sumie dla jej dobra lepiej by było gdyby ta sterylizacja odbyła się jeszcze za czasów schroniska, nowy właściciel miałby krótszą drogę w dogadaniu się z nią (biorąc pod uwagę ile zmian spotkało ją w życiu).

Posted

Pewnie ma charakter już lekko zgięty. A ludzie oczkeują psiunia-miodzia. Bez stresu, bez problemów. Tylko że niewychowany szczeniak to jak niewychowane dziecko. Im wcześniej zaczniesz we właściwy sposób prostować tym lepiej

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...