Jump to content
Dogomania

Weekendowa maskotka dla Twojej rodziny! Niebieska Tola. Rozglądajcie sie po schronisk


Recommended Posts

Posted

To mojego pewnie by już kilka razy oddali :) 5 miesięcy nauki czystości, problemy z ciągnięciem na spacerze - usunięte, problemy z przechodzeniem obok innych psów, dzieci, motorów i rowerów - pracujemy nad tym. Zjedzenie stołu, krzeseł, swojego leżaczka i napoczęcie własnego łóżka - zęby aktywnie rosły. Obdrapanie jednej ściany i wszystkich drzwi - piesio nauczył się sam obsługiwać klamkę - wygaszamy. Podjadanie z kuchni jak nikt nie widzi - nad tym dopiero zaczniemy pracować.
A poza tym to dobry pies, który nieźle jak na swój wiek wykonuje trudniejsze komendy, dobry dzieciak, który nie odstępuje w domu na krok.
Tylko trzeba mieć ciągle oczy dookoła głowy :)

  • Replies 114
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pieski-miodzia,podobnie jak ludzie nie istnieją...ja też przygarnęłam sunie z ulicy (innego miasta w dodatku)i mialobyc tak ppieknie...ha...kochany z niej psiak ale... w daszym ciągu sika w domu choc już sie chwaliłam ze tego nie robi...wyjada żarcie kotu z miski,i dziś pod moją nieobecność zeżarła pół salaterki cukierków!!!! na szczęście bez papierków :) i co?? mam ja oddać?? w życiu!!!! i jesli ktoś liczy na psa-ideała,to moim skromnym zdaniem, będzie go miał jak sobie go...NARYSUJE na kartce...i ładnie pokoloruje...życze Toluni duuuuuuuuuuuuuuuuużo szcześcia...

Posted

Czasami zdarzają się psy zupełnie niekłopotliwe. Taka jest moja Tosia wzięta prosto z pola . Ale za to pozostała trójka ...:roll: No , ale ona już jest dorosła , a szczeniaki raczej zawsze broją.
Miałam kiedyś collie od szczeniaka , też zupełnie nieszkodliwy typ. I podhalan Miodek jak się ustatkował także nic nie niszczył i był idealny. Ale w młodości zdarzyło mu się połamać wszystkie żaluzje w oknach , pozostawiony na 4 godziny sam.

Za to teraz mam 2 małe pchły , które pogryzły fotel, zdarły tapetę na dwóch ścianach, pogryzły radio, o maskotkach i zabawkach dziecka nie wspomnę. Nie można ani na chwilę zostawić papci na podłodze. Straciłam już 3 pary , wystarczyło , że położyłam się na kanapie , a Pyza niepostrzeżenie zabrała klapki i zlikwidowała. Niestety wszystkie legowiska, posłania i kocyki pogryzione. Co miesiąc kupuję im naturalne gryzaki na allegro w ilościach hurtowych , mamy też kong z pastą i biegają na zewnątrz łącznie przynajmniej 3 godziny dziennie w ciągu dnia z moim udziałem ( rzucanie patyków i przeciąganie sznurkiem ). Nie zostają nigdy dłużej same niż na max 5 godzin dziennie. Docent prawie nigdy nie zostaje sam , zabieram go nawet do pracy do biura , ponieważ ma on zwyczaj biegania po parapetach i biurku pod nieobecność domowników. A że na parapecie mam doniczki i inne pierdoły , a na biurku laptopa , to po powrocie część tego wszystkiego leży na podłodze. Docuś też jest z ulicy, kocha mnie bardzo , może to lęk separacyjny :???:. Poza tym , że nie może zostawać w domu jest idealnie wychowany i zrównoważony. Przygarnięcie 3 kolejnych psiaków nie pomogło. Więc zabieram go ze sobą wszędzie, ewentualnie jak dziecko "podrzucamy" do babci , żeby jechać na większe zakupy , to wtedy zostawiamy też Docusia przy okazji.
Ogólnie jest wesoło ;). Liczę na to , że jak maluchy podrosną ( mają teraz 6 miesięcy), to przestaną tak wszystko gryźć. Do towarzystwa Docenta już dawno się przyzwyczaiłam. TZ mówi , że jest to moja nowa torebka ( wiadomo kobieta nigdzie się bez torebki nie rusza ;)) .

Posted

pojechała do Gdyni,to zwieksza prawdopodobnieństwo,ze wyladuje w schronie w Gdyni,bo nie bedzie im sie chciało odwozic albo "zwrócą jej wolność".
Macie jakis znajomych wolontariuszy?

  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

Wiadomo coś o dalszych losach suczki?

Poczytajcie, podajcie dalej - ważne!
Kobieta namiętnie szuka psów (małych suczek) a potem raz dwa znajduje powód żeby się ich pozbyć. Dzwoniła też w sprawie Isi, uwierzyłam jej na początku, że ma dobre intencje. http://www.dogomania.pl/threads/1983...domku.../page4
Uważajcie na p. Kasię z Wadowic/Andyrchowa (3 dzieci: 2 nastolatków i 3 letnia córeczka, mąż pracuje jako zawodowy kierowca tir'a).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...