Awit Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Trasa Warszawa - Zambrów, stacja Orlenu, ostatnia stacja benzynowa przed Zambrowem jadąc z W-wy. Mały czarny kudłaty psiak lgnie do ludzi, szuka od człowieka pomocy:-(:-( Mój brat dziś go tam widział, podszedł do niego, podchodzi do ludzi, łasi się. Włoski pozlepiane:-( Może mu ktoś pomóc.....? Quote
zachary Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Awit, a może Twój brat zrobił fotkę czarnemu kudłaczkowi?... Quote
malawaszka Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 zupełnie nie znam nikogo w tamtych okolicach :( Quote
Awit Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 Nie robił zdjęcia, pogłaskał i wsiadł w auto i pojechał, a wieczorem mi powiedział. Miejmy nadzieję, że któryś kierowca go wziął Quote
Onaa Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 A może trzeba więcej osób zciągnąć na wątek i poszukać psiaka ?! Quote
zachary Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Może ktoś go zabrał, ale raczej w to wątpię....Oby nie skończył pod kołami tira albo na łańcuchu w okolicznej wsi.... Quote
zachary Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 A może jest ktoś z dogo w Zambrowie albo Łomży?.... Quote
zachary Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 I przepełnione schronisko....oby tam nikt go nie podrzucił....Ostrów Maz....a czy tam nie działają ciotki aktywnie udzielające się na wątku pipi? Quote
Onaa Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Napisałam na wątku ogólnym schronu w Ostrowii Maz. Może ktoś się odezwie. Zastanawiałam się jeszcze czy by nie zadzwonić na tą stację Orlen i nie zapytać po prostu o tego pieska. Quote
zachary Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Może to być dobry pomysł...albo nie...W zależności od tego kto tam pracuje....Chyba, że powiesz, że chcesz go zabrać, to może wtedy będzie inna reakcja...Jejku, domowy kudłaczek jak nic skoro podchodzi do ludzi...A jakiś pseudowłaściciel wyrzucił go na pastwę..... Quote
Onaa Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 No właśnie dlatego nie wiem czy dzwonić czy lepiej nie :roll:. Może Awit się jeszcze odezwie i coś podpowie. A może jej brat będzie umiał powiedzieć jacy tam na tej stacji są ludzie. Quote
zachary Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Dogo07, a ja czekam na odzew ciotek z Ostrowii Maz.Może uda się coś wyjaśnić....Mam tylko nadzieję,że piesiowi nic złego się nie stało... Quote
Awit Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Ja też myślałam o zadzwonieniu tam, tylko się bałam, że jak powiedzą, że on tam jest, to będę zupełnie bezradna i nie będę wiedziała co dalej. Trzeba znaleźć numer i zadzwonić. Quote
Awit Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Znalazłam telefon do zarządu, w dziale administracji, na pewno mają telefony do działu, który ma numer do stacji koło zambrowa. 024 365 77 97 Tylko kto zadzwoni? Ja jestem zalatana w pracy koszmarnie, ale mogę próbować. Tylko wieczorem dam znać, bo w dzień nie dam prawdopodobnie rady tu wejść. Quote
Awit Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Dostałam numer do tej stacji, zadzwoniła, . Rozmawiałam z panek, który pracuje codziennie, mówi, że nie widział żadnego psa. Przeszedł się rozmawiając ze mną i nie było psiaka. Poprosiłam by zwrócił uwagę, zostawiłam swój telefon, mam nazwisko pana. Jakby zobaczył ma mi dać znać. Miły czlowiek. Quote
mysza 1 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Trafiłam tutaj z wątku ostrowskiego. Mój mąż będzie dzisiaj jechał przez Zambrów, wie, ze ma szukać pieska na stacji Orlen. Może to był psiak, który przyszedł po prostu a mieszka w okolicy? Takich jest najwięcej w małych miastach. W każdym razie ma to sprawdzić, pojedzie 2 razy- teraz i wracając. Zobaczymy. Quote
mysza 1 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Jeszcze jedno- czy to była stacja tuż przed Zambrowem (prawie w Zambrowie) czy jeszcze wcześniej? Szkoda, że Twój brat mu nie pomógł, teraz to szukanie igły w stogu siana... A ta trasa to masakra dla psów Edit: mój mąż był na obu stacjach (jedna jest tuż przed Zambowem, druga w samym mieście) - na żadnej nie było psiaka... :( Quote
Onaa Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Dobrze że to zostało sprawdzone, ale psiaka mogło w danej chwili nie być w okolicach stacji. Miejmy nadzieję, że jak ten pan ze stacji Orlen zobaczy psiaka to da znać. Szkoda że nie ma nikogo na miejscu. Quote
zachary Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Mysza 1, dzięki za sprawdzenie stacji przez Twojego TZ-a.Może na stacji psiak nie został zauważony i nakarmiony i poszedł dalej....może w stronę Zambrowa, może odwrotną.... Quote
mysza 1 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Kto wie... w drodze powrotnej też go nie było.... Quote
Awit Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Mysza masz dobrego męża:-) Tak, mój brat mu nie pomógł:-( Gdyby zadzwonił do mnie kazałabym mu brać psiaka, w najgorszym wypadku poszedłby do schronu, ale nie byłby narażony na śmierć na drodze. Boli mnie, że psiak do niego podszedł z nadzieją, że mu pomoże a on go zostawił:-( Gdyby podszedł taki kudłaty bezdomniak, z pozlepianą sierścią do mojego męża, wziąłby go do auta i dopiero zadzwonił. A to była ta stacja za Zambrowem, bo tam jest jeszcze jedna przy Lidlu w środku miasta. Za parę dni zadzwonię do tego pana. Quote
zachary Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 O widzisz, stacja za Zambrowem, a nie przed Zambrowem...To TZ myszy 1 nie trafił na tę właściwą .... Quote
Awit Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Zależy z której strony patrzeć, wyjeżdżając z Zambrowa to za Zambrowem, jadąc do Zambrowa to przed Zambrowem. On był na obu, a tam są tylko dwie stacje, więc na pewno był na właściwej Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.