-Martyna- Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 no wlasnie , wszystko polega na dobrej organizacji... chetnych do wolontariatu na pewno sie znajdzie, wiec czemu go nie wykorzystac? Quote
Mysia_ Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 z tego co wiem to wolontariuszą są im nie potrzebni :angryy: Quote
-Martyna- Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Mysia_Zabrze napisał(a): Raz miałam okazję rozmawiać z nią przez telefon, wydawała się konkretną osobą :roll: wiesz, czasami kontakty "po linii" przechodza lepiej ...jesli rozmawialas jako przedstawicielka schroniska, to na pewno nastawienie do Ciebie bylo inne... Quote
Mona4 Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Oni nas tam poprostu niechcą:-( Wolantariatu niechcą!!!!!!!!! Quote
-Martyna- Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Mysia_Zabrze napisał(a):z tego co wiem to wolontariuszą są im nie potrzebni :angryy: aaa, a szkoda , bo ogladajac ich strone internetowa niewiele mozna sie dowiedziec na temat psow , ktore tam przebywaja... Quote
-Martyna- Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Mona4 napisał(a):Oni nas tam poprostu niechcą:-( Wolantariatu niechcą!!!!!!!!! i tym dowodza swej zlej woli... Quote
Mona4 Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Niepotrzebni,bo zaduzo wiedzą i widzą:angryy: Rozmawialam nieraz z kierownictwem,mozna by bylo zrobic fotki posczegolnym psiakom,,podali by ich nr i niebylo by zamieszania.pracownicy sa fajni,chetni do pomocy,mozna sie znimi dogadac.Ale oni poprostu boja sie o prace. Quote
Mysia_ Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 No to fakt rozmawiałam z nią jako osoba z naszego zabrzańskiego schroniska :roll: Qrczę, ja tego naprawdę nie rozumię, przecież wysoka adopcja była by im na rękę :roll: Quote
wandul 66 Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 -Martyna- napisał(a):aaa, a szkoda , bo ogladajac ich strone internetowa niewiele mozna sie dowiedziec na temat psow , ktore tam przebywaja...psy na tej stronie sa sprzed 8 lat !!!! Quote
Mona4 Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Bytom:angryy: CHyba zadzwonie do UM i zapytam od kiedy zatrudniaja do lapania bezpanskich zwierzat male dzieci:crazyeye: :crazyeye: Od miesiaca do akcji wylapania,czy zabrania bezpanskiego psa,czy kota,przyjejzdza Samochod Schroniskowy a wnim dosyc niesympatyczna Pani z malym ok 8 letnim chlopczykiem:crazyeye: Czyli Pani Hycel!!!! najprawdopodobniej z swoim synkiem:shake: .niebylo by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt ze Pani siedzi w w Aucie a male dziecko z kontenerkiem w reku gania osiedlowe koty!!!! i wylapuje wszystko co sie da zlapac. Poza tym faktem nic nowego w schronisku sie niedzieje!! wolantariatowi mowi sie won!!! zdjec robic na niewolno,a niepowiem juz o umiesczeniu zdjec na dogomani. Quote
Mysia_ Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Qrczę, a Pani Ania wydaje się taka sympatyczna, pozory jednak mylą :shake: Quote
grazyna9915 Posted March 9, 2007 Author Posted March 9, 2007 Mona4 napisał(a):Rozmawialam nieraz z kierownictwem,mozna by bylo zrobic fotki posczegolnym psiakom,,podali by ich nr i niebylo by zamieszania.pracownicy sa fajni,chetni do pomocy,mozna sie znimi dogadac.Ale oni poprostu boja sie o prace. Niestety tam nie prowadzi się ewidencji i psy nie mają nadawanych nr. Nie mam pojęcia na jakiej zasadzie to działa? Quote
sporyszka Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 witam Was wszystkich bardzo serdecznie tez jestem z Bytomia i powiem Wam ze bylam tam raz w lutym tego roku z kolezanka zawiozlysmy psa ktorego ktos u nas przywiazal do latarni i powiem Wam tak nie wiem czy to nasz urok osobisty czy co :-))) zwiedzilysmy cale schronisko opisze jak bylo: najpierw spisal mlody chlopak z dowodu osobistego kolezanke przyniosl jakas obroze z numerkiem przypial i zaprowadzil psa poszlysmy z nim poopowiadal nam troche o psach i o pracy tak go podpytywalam troche (i tu ktos wczesniej pisal ze jest 6 osob na zmiane jestem w szoku bo on nam powiedzial ze jest sam do 22 plus pan ktory wylapuje psy a po 22 jest tylko stroz ) Potem przyjechal ten Pan co lapie psy tym schronismowym samochodem porozmawialismy i tu musze Wam powiedziec bylam w szoku i nie wiem co teraz myslac jak przeczytlaam ten watek oprowadzili nas w izolatce lezal biedny dobermn po wypadku pokazali nam kuchnie (naprawde jedzienie w tym schroniksu psy maja super) pokazali na dchlodnie a ona pelna miesa, kurczakow, parowek kielbas (podobno selgros w Katowicach sprzedaje im miesco za 1 gr symbolicznie oprowadzili bo wszystkich boksach, potem do tych kojcow co maja chyba ogrzewanie podlogowe, wzieli latarke bo to bylo kolo 18 pokazali caly cmentarz, opowiedzieli ze jest tam nawet grob konia uratowanego z jakis strasznych warunkow, pokazali nam magazynek (gdzie znowu przezylam szok masa karmy i widzialam tam tez takie worki po 1 kg i 3 kg i weterynaryjne jakies firmy zoologiczne podobna im przekazuja po terminie za darmo chyba widzialam duzo royala, eukanuby itp. bardzo duzo obrozek przeciwpchelnych, kocy wykladzin) w biurze mieli takiego staruszka oaze spokoju opowiedzieli, pokazali ten taki jak to nazwac gabinecik weterynaryjny, pozwolili umyc rece i teraz nie wiem co o tym myslec bo przeczytalam watek i ja na nich nie moge narzekac ale fakt bylam raz ps kierowniczki nie bylo pozdrawiam Kasia Quote
Mona4 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Szporysko .W tym Schronisku psy biedy niemają!!! Ale tu chodzi o ludzi ktorzy tam pracoją,i o to co tam sie dzieje,oczym szary czlowiek niewidzi.A wystarczylo tam czesciej pobywac a sama bys sie przekonala. Quote
sporyszka Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 ale ja nie neguje tylko jak z nimi rozmawialysmy to wydawalo nam sie ze sie interesuja tymi zwierzakami ja wiem ze po jednym razie nie mozna wydawac zadnych opinii Quote
wandul 66 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 w bytomskim schronisku pani N przez omyłke uspiła psa z hotelu , poczytajcie http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=54986&page=22 Quote
yvet Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Jejku, to okropne...czy aby na pewno tak przez omyłkę?? Sama kiedys mialam psiaka z tego schroniska...bylismy tam z klasa w ramach praktyki pomoc sprzatac...To co prawda bylo jakies 15 lat temu...ale ja wtedy tez mialam zaledwie 15 lat, i dostalam psa, nie pamiętam...na legitymacje szkolna?? Bez smyczy i obrozy wracalam autobusem do domu z wystraszonym i piszczacym psem na rekach...Ale przynajmniej tam te psy ponoc teraz lepiej karmia niz w innych schroniskach...Czy tam wogole ktos to kontroluje?? tu sie jakos cicho zrobilo...wszyscy umilkli.. Quote
wandul 66 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 poczytaj na wątku do którego podałam link !!! Quote
Mysia_ Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 nie dobrze się tam dzieje, oj nie dobrze :shake: Quote
Mysia_ Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 a psiaki z Bytomia też chcą przecież do domków :-( Quote
grazyna9915 Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 Kasiu super że piszesz o Welce i Misi. Jeszcze wczoraj rozmawiając ze swoim ojcem i stwierdziłam, że muszę odwiedzić te psiaki bo szczególnie za Welką bardzo tęsknię. Bardzo mi przykro z powodu śmierci RUDEJ. Jeszcze jak ostatnio dzwoniliśmy to wszystko było w porządku. Naszczęście piesek miał superową opieką do końca. Kasiu jeżeli uda Ci się zrobić zdjęcia psiaków to proszę Cię wklej je na nowy wątek tyskiego schroniksa (link w moim podpisie), ponieważ i Wella i Misia pochodziły z Tych nie Bytomia. Kasiu bardzo Ci dziękuję za słowa na temat moich ulubienic i przepraszam Bytomian za niechcące "wcięcie się na wątek". Kasiu jeszcze raz bardzo przykro nam z powodu RUDEJ. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.