monika083 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 a co to za wlasciciel ,skoro zwierzeta tam wszystkie chore ,bez zarcia - to jest znecanie sie nad zwierzetami . Jesli faktycznie facet stwierdzi ze ktos zwierzaki ukradl ,to np pani z fundacji ,czy tez wez moze potwierdzic w jakim stanie byl pies. Wydaje mi sie ,ze tu najwazniejsze sa jednak zwierzaki ,wiem ,ze w naszym kraju prawo dla zwierzat nie jest przychylne ,ale udajac ,ze problemu nie ma to tez nie wyjscie . Quote
mrs.ka Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 monika083 rozumiem Twoje wzburzenie ale prawo jeśli chodzi o zwierzęta jest troche inne niż tok Twojego rozumowania. W/g ustawodastwa najpierw trzeba pozbawić właściciela praw do opieki nad zwierzęciem ,najczęściej w dzrodze procesu sądowego ,a w bardzo drastycznych przypadkach w trybie natychmiastowym może wydać decyzje organ naczelny władzy czyli w tym przypadku burmistrz Wąchocka. Czego oczywiscie nie zrobi bo wtedy musiałby sam zajać sie tymi zwierzetami. A stan zwierzęcia trzeba stwierdzić na miejscu ,a nie po przewiezieniu go do fundacji lubb weta. Niestety nieznajomością ustawy o ochronie zwierząt można narobić mnóstwo problemów. Quote
P78 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Niby, ze skoro byly maz to , ze co ma do zwierzat??? Przeciez facet bedzie chcial sie ich pozbyc... Na cholere mu one...? Quote
P78 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='Paulina78']Niby, ze skoro byly maz to , ze co ma do zwierzat??? Przeciez facet bedzie chcial sie ich pozbyc... Na cholere mu one...?[/QUOTE] On nie jest EX??? A doszly mnie sluchy, ze jest... Quote
mrs.ka Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 chyba napisałam wyraźnie ,ze obecny mąż ma prawo do tych zwierząt. A skolei były mąż ,a ojciec dziecka ,które tam zostało kazał powydawać te zwierzęta. Quote
Malwi Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='mrs.ka']chyba napisałam wyraźnie ,ze obecny mąż ma prawo do tych zwierząt. A skolei były mąż ,a ojciec dziecka ,które tam zostało kazał powydawać te zwierzęta.[/QUOTE] to co były ma do gadania w tej sprawie że sie tak spytam ? bo widzę ze rządzi sie nie swoim ... Quote
ANETTTA Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 5.10.2010. Pies samica, ok. 4-5 lat w typie bernardyna, w stanie ogólnym złym, przerost gruczołów trzeciej powieki, obustronne zapalenie spojówek, odwodniona, miejscowy stan zapalny skóry, ropne zapalenie skóry okolicy żebrowej lewej. Suka w trakcie laktacji, ok. 6-7 tyg. po porodzie. Temp. C - 39,6. " [FONT=Arial]Zdjęcia, które zamieszczamy pokazują Bertę dzisiaj rano (6.10) już w naszym ośrodku. Nie była ważona w lecznicy , ale na pewno jej waga jest niższa niż 30 kg (norma dla suk tej rasy ok. 60-70 kg).[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Prosimy o pomoc w finansowaniu przede wszystkim jej wyżywienia i leczenia. Konieczne jest również, gdy tylko narkoza nie będzie zagrażała życiu, zebranie funduszy na przeprowadzenie obustronego zabiegu chirurgicznego oczu. [/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Soczewki już są mętne, sunia słabo widzi. Dzisiaj została pobrana krew do analizy i dodatkowo lekarz zdiagnozował obustronnego zapalenia rogówek. Musimy jak najszybciej wzmocnić organizm suni na tyle, żeby można było przeprowadzić operację oczu. [/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Jest zagrożenie utraty wzroku!!!![/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Berta ma apetyt, jest skoncentrowana na tę chwilę przede wszystkim na jedzeniu i gromadzeniu utraconej energii.. Wie już, że pożywienie to życie. Odpoczywa.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]http://aukcje.nasza-klasa.pl/item1263653565.html[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] Quote
ANETTTA Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 tylko 10zł pomóz,y pomóc suni i FUnadacji ..... Quote
Ania102 Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 Anetta zrobię jakiś bazarek cegiełkowy na Bertę wieczorem. A co do właściciela/li to ona miała jednego byłego męza a z drugim w trakcie rozwodu. Ja psa musiałam zabrać, najwyżej pójdę za to siedzieć...przynajmniej nie będę musiała chodzić do pracy:evil_lol: Co do weta to ja nie mogę za swoje pieniądze wziąść tam żadnego bo najzwyczajniej mnie na to nie stać więc ich stanu faktycznego nie podam. Quote
ANETTTA Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 zrób bazarek jak mozesz sunia jakby mogła od miski by nie odchodziła !!!! Quote
ANETTTA Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 pies to pies miał miche ze zlewkami co więcej potrzeba :mad: Quote
Ania102 Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 [quote name='ANETTTA']pies to pies miał miche ze zlewkami co więcej potrzeba :mad:[/QUOTE] Wiesz Anettta ja bym to może zrozumiała gdyby ta zmarła kobieta była jakąś prostą babą ze wsi ale to była lekarka, kobieta wykształcona. Choroby tych zwierzaków nie wystąpiły z dnia na dzień po jej śmierci tylko sa efektem dłuższego zaniedbania. Quote
Mulesia Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Twierdziłabym, ze zwierzęta zabrałam tylko na leczenie, bo były w tragicznym stanie. Pozwolił mi na to mężczyzna, który tam był. Sądziłam, że właściciel. Jeśli rzeczywisty właściciel chce, mogę oddać. Od właściciela, gdyby był taki chętny do odebrania zwierząt zażądałabym zwrotu kosztów leczenia. Quote
ANETTTA Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='Ania102']Wiesz Anettta ja bym to może zrozumiała gdyby ta zmarła kobieta była jakąś prostą babą ze wsi ale to była lekarka, kobieta wykształcona. Choroby tych zwierzaków nie wystąpiły z dnia na dzień po jej śmierci tylko sa efektem dłuższego zaniedbania.[/QUOTE] tu mnie załamałas totalnie wykształcona lekarka i masa zwierzaków w jakim stanie ??? Quote
Ania102 Posted October 8, 2010 Author Posted October 8, 2010 właśnie to jest w tej sprawie najdziwniejsze...a jeszcze usłyszałam taki tekst ,,pani doktor pomagała zwierzetom,, Mój sąsiad jak zobaczył Bertę stwierdził ,,widać jak je kochała,,. Quote
Malwi Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 [quote name='Ania102']właśnie to jest w tej sprawie najdziwniejsze...a jeszcze usłyszałam taki tekst ,,pani doktor pomagała zwierzetom,, Mój sąsiad jak zobaczył Bertę stwierdził ,,widać jak je kochała,,.[/QUOTE] naprawdę baaaaardzo je kochała ... normalnie nóż się w kieszeni otwiera.... Quote
mrs.ka Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 to było do przewidzenia,znając mentalność tutejszych ludzi i takich co to nic nie robią jeśli chodzi o zwierzęta ale są zawsze gotowi do komentowania aktualnych wydarzeń i ...jeszcze potrafią wyczytać na Dogo nawet to co nie zostało napisane:angryy: wyobraźcie sobie ,że ponoć szargamy pamięć zmarłej i ją obrażamy tutaj na wątku:razz: więc przeczytajcie sobie uważnie wszyscy Ci ,którzy nie zrobili nic ,a oskarżają tych ,którzy wielkim wysiłkiem i zaangażowaniem uratowali BERTE: wszystko co było tutaj napisane dotyczy postępowania a nie osoby,jeżeli nie potraficie interpretować to wysyłam na kurs czytania ze zrozumieniem albo na starachowicką targowice tam sie spotykają plotkary. Quote
P78 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 :placz: Aniu, sorry, za brak kontaktu, normalnie po wczorajszej mojej akcji ze zdrowiem - padlam i spalam caly dzien :( Zdjecia straszne!!! Czy moja znajoma Natalia dodzwonila sie do Ciebie? Ten pies na lancuchu - masakra!!! Jak wzrok smutny :( i ten lancuch! Quote
Ania102 Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 Cichutko u psiaków...Ja też nie byłam u nich i żadne nowe wieści do mnie nie dotarły. Anettta wysłałam Ci pw- doszło bo czekam na odpowiedz:) Quote
Ania102 Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 Byłam dzisiaj na rozmowie u burmistrza- obiecał wysterylizować kocice:) Quote
Majaa Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='mrs.ka']Ania102 podziwiam Twój zapał i to ,że wywiozłaś bernardynke ale ... myślisz ,że dlaczego ja się tym nie zajęłam . Niestety musze ostudzić emocje i napisać wyraźnie to co Ani już mówiłam kilka razy. W tamtym domu sa nieuregulowane sprawy rodzinne to raz, spadkowe to dwa,w pomoc lub pseudopomoc zmieszanych jest wiele osób ,które kompletnie ze sobą nie mają kontaktu czyli na zasadzie :każdy tam może wejść i robić ze zwierzętami co chce. I tak sie dzieje czego skutki sa opłakane,a mogą byc poważniejsze bo jak wytrzeźwieje obecny mąż zmarłej to stwierdzi ,ze któś mu ukradł zwierzęta i ...będzie miał racje. Z tego też powodu burmistrz Wąchocka na pewno nie włączy się w żadną pomoc bo formalnie te zwierzęta mają właściciela.[/QUOTE] Doczytałam do tego momentu na razie ................ Znam sytuację od kilku godzin po zgonie pani doktor M. Podzielam zdanie mrs.ka i cieszę się, ze nie dałam się w to wkręcić przez pseudo obrońców zwierzat, bo wielu dzwoniło, abym interweniowała. Sytuacja trudna, ale to było do przeskoczenia. Oszołomstwa, które nagle i już będzie pomagać zwierzakom więcej nie zniosę Za wiele mnie przez lata kosztowało sprzątanie po niektórych oszołomach, którzy już wcześniej jak harpie dobrali się do tych zwierząt Domyślam się (99%) jednak co to za bernardynka Od piątku planje najazd emocjonalny na tych lekarzy, którzy twierdzili kiedyś że "problemu nie ma, albowiem bernardynką zajęła się Quote
Majaa Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Czekam na efekty tej sterylizacji Od lat burmistrz obiecuje dużo, ale jak przyszło do podpisania porozumienia między fundacją a gminą ........ nie był dostępny .......... Quote
Ania102 Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 Ja też czekam na efekty i akurat jestem optymistycznie do tego nastawiona, bo jak nie zrobią tego, żeby ograniczyć ilość kotów to po to żeby nie mieć więcej takich nalotów jak dzisiejszy. Majaa w przypadku bernardynki trzeba było ,,nagle i już,, jej pomóc. Nie wiem kogo nazywasz oszołomami ale kilka osób ,,nie oszołomów,, pojawiło się na miejscu żeby pomóc jak mogą i to zrobili. 2 koty, szczeniak i bernardynka bezpieczne- moim zdaniem to dużo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.