Fela Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 i ze swoim kumplem ze schroniska, z którym przyjechał: Diego. Diego przez rok siedział w tzw. smierdzielu, miał długą piękną sierść, ale była tak skołtuniona, że teraz jest przez chwilę krótkowłosy (tzreba było ogolić na łyso, nie było wyjścia) Fajne te psiaki, prawda? I jak widać drobne braki w tylnych łapkach w niczym Ptyśkowi nie przeszkadzają Quote
Ra_dunia Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 fajne :) Bardzo :) Jakbym nie wiedziała, że Ptysiak nie ma paluszków to bym nic nie zauważyła :) Też nie miałam żadnego zapytania z allegro. W ogóle ostatnio jakiś zastój w adopcjach :( Quote
koosiek Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Ra_dunia napisał(a):W ogóle ostatnio jakiś zastój w adopcjach :( U mnie się w zeszłym tygodniu co nieco wreszcie ruszyło... I mam nadzieję, że u Ptyśka też się ruszy :) Felu, a wiadomo o nim coś więcej? Jak do dzieci, do kotów? Umie chodzić na smyczy? Jest odrobaczony i zaszczepiony, tak? Quote
Fela Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Odrobaczony jest porządnie, zaszczepiony będzie jutro-pojutrze. Jest odrobinę lękliwy, z kotami powinien się dogadać, z dziećmi też, ale pod warunkiem, że będą spokojne i cierpliwe. Do maluchów poniżej 7 lat raczej bym go nie dawała. Quote
koosiek Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Ale cisza u Ptysia :( Nadal nie ma żadnego odzewu z ogłoszeń? Quote
Fela Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Nie ma kompletnie żadnego odzewu :-( Ptyś zdrowy, zaszczepiony, wszytsko u niego ok. Dalej jest troszkę nieśmiały, ale bez dramatu. Ciotki, wielka, ogromna prośba o ogłoszenia! Quote
koosiek Posted November 15, 2010 Author Posted November 15, 2010 Cisza :( Ogłaszam go cały czas... Quote
Fela Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Troszkę zaczyna się ruszać z adopcjami, więc może i u Ptyśka wreszcie coś drgnie. On taki fajoski jest. Quote
LadyBell Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Fela napisał(a):Troszkę zaczyna się ruszać z adopcjami, więc może i u Ptyśka wreszcie coś drgnie. On taki fajoski jest. Czyży któremuś z podopiecznych udało się znaleźć dom? Quote
Fela Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Wicherkowi się udało, dla Laury, Kiwiego i Morelki domy się szykują Quote
koosiek Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 No niestety cichutko :( Może się o coś pożryjmy? Zlecą się na wątek tłumy :razz: Quote
mestudio Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Zapisuję Ptysia do poczytania w wolnej chwili. Quote
Fela Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Koosiek, zmień tytuł wątku złaski swojej. Oto fragmenty maila pani Otyśka: I już go nie oddam nikomu [...] Z kotami świetnie, choć przyjaźnią bym tego nie nazwała. Po schodach nadal nie wchodzi [mieszkanie dwupoziomeowe - przyp. mój], ale przed blokiem już się nauczył, w domu nie. Jazdę pociągiem zniósł nadspodziewanie dobrze [wyjazd do rodziców pani na święta], do samochodu juz potem sam wskakiwał. Z Łodzi, brudnej i deszczowej, w 1. dzień świąt pojechaliśmy z moim ojcem na wieś pod słynną Włoszczowę, w lasy. Ptyś, od świąt zwany Jantarem, zniósł jeszcze dzielniej rozwydrzone psy mojego ojca ze szczególnym uwzględnieniem jazgotliwej, mniejszej od niego jeszcze Norki, kundelka. Powinien nazywać się Stoik, tak dzielnie to znosił :) Pierwszego dnia poszliśmy na godzinę w las, tam go spuściłam pierwszy raz ze smyczy i chyba nigdy nie był tak szczęśliwy :)) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.