Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rytko przytulam mój Maksio też ostatnio gaśnie w oczach życie jest potworne a o lekarzach nie wspomnę trzymaj się wiem jak potrafi być ciężko.Pchaj siostre na badania sama wiem jak to jest coś zlekceważyć a potem ciężko walczyć

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Mika31 napisał(a):
rytko przytulam mój Maksio też ostatnio gaśnie w oczach życie jest potworne a o lekarzach nie wspomnę trzymaj się wiem jak potrafi być ciężko.Pchaj siostre na badania sama wiem jak to jest coś zlekceważyć a potem ciężko walczyć


okropne 'niby'' ciezko chory Atos bryka a Lodek taki słaby o lekarzach naprawde mam coraz grosze zdanie konowały.Nie dopilnuje siory po to min.tu jestem .

Posted (edited)

[quote name='YxNinaxY']Rytko bardzo współczuję, same nieszczęścia dookoła. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży, trzymam za to kciuki.

tak sie zdarza,ze wszystko naraz sie sypie a co mi sie wydaje,ze jest zle to za chwile jeszcze gorzej ;)

[quote name='Ajula']zaglądam co słychać

jeszcze wszyscy zyja..taki czarny chumor mi sie wlaczył :)Lodziu ok .

korzysta z oststnich ciepłych dni

Edited by rytka
Posted

[quote name='Mika31']ucałuj Lodka nie tylko ty masz czarny humor ostatnio[/QUOTE]



ja napisalam chumor przez ch co ciekawe jak czytam blad widze odrazu jak pisze to nie mysle jak czytam to tak;:)
wazne,ze humor nas nie opuszcza trzymajcie kcuki jutro siora ma badania od jego wyniku wiele zalezy...
moja mama walczy nadal z poterznyn zapaleniem pecherza wczoraj wielismy probki moczu na posiew ja Cie jak tam wychoduja to swinstwo co u Lodka to ja sie wieszam:(

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='Mika31']ja 3 lata temu walczyłam z pęcherzem przez 6 miesięcy na końcu dostałam agresywną terapie trwała 6 tygodni ale pomogło

mama brała antybiotyk 16 dni narazie w wymazie(ale juz praktycznie po antybiotykoterapi wlasciwie w koncowce) wyszły b.morganneli teraz musimy zrobic znow ogolne badanie i jak nadal stan zapalny to dalej antybiotyk jak nie to bakteria moze zistac sobie;)jest dosc oporna wrazilwa na 2 antybiotyki z antybiotykogramu tylko.Siostra uspokoila sie wyniki dobre raczej ale jeszcze nie zrobila biopsji wiec sprwa nie wyjasniona .

dobra dosc gledzenia teraz mistrz sam on we wlasnej osobie zakonczył antybiotylko terapie czy zwalczylismy paleczke ropy blekitnej watpie ale mam nadzieje ,ze bedzie spokoj dlugi czas.Lepetynka przekrzywiona minimalnie raczej juz mu zostanie .
zarozumialy jak zawsze;)

wygodnicki

Sid z epoki jak nic

slodziak

Posted

[quote name='Isadora7']Jak on wyładniał[/QUOTE]

widocznie prawda w powiedzeniu złość piekności szkodzi od kiedy wykastrowany i złagodniał zdecydowanie ładnieje;)

[quote name='YxNinaxY']dobrze widzieć Lodka w dobrej formie :)[/QUOTE]

całkiem do formy nie wrócił ale jest lepiej niz dobrze ;)

[quote name='Mika31']cieszę się że jest lepiej siostre goń na biopsje[/QUOTE]

sira chyba lubi zyc i nas trzymac w napieciu przeciez lepiej miec z głowy to coby nie bylo;)

Posted

diabelskie bakterie najpierw zaatakowaly Lodka a teraz mam zagwozdke z mamą;( wczesniej miała leukocytoze pow.500, prawie poczatki urosepsy wtedy kiedy była taka wiotka, zimna co to lekarz pogotowia powiedziała,ze starzy ludzie tak maja i to juz koniec w sumie 3 razy dzwonilam na pogotowie az sie w koncu zdecydowali zrobic badania i wykryto infekcje .po wlaczniu antybiotyku parametry sie oprawiły leuk. do 70-100 i dalej ani drgnie.w antybiotykogramie bakteria morganelli oporna na wszystko za wyjatkiem 3 antybiotkow tzw. szpitalnych (tylko iniekcjie).lekarz dal skierowanie do szpitala a szpital uwaza ,ze mozna podawac zastrzyki z biodacyny w domu domiesniowo .Wiem,ze dzieciom i starszym szczegolnie z parkinsonem(bidacyna moze porazic miesnie)i niewdolnoscia nerek(mama ma 3 stopien niewydolnosci)podaje sie pod scisła kontrola lekarza...scisla kontrola i codzienne badanie moczu ,krwi ,zeby spr. czy nerki nie wysiadaja to raczej tylko w szpitalu?nie wiem czy wogole nie odstapic od podania tego leku .szpital to ryzyko zakazenia(pewnie tam nabyla ta bakterie)a w domu strach to podawac.nie wiem ...wogole nie wiadomo czy to ta bakteria powoduje takie stany zapalne.

  • 4 weeks later...
Posted

Ajula napisał(a):
trzymajcie się Rytka :glaszcze:
chyba jednak lepiej dać mamę do szpitala


mamcia po szpitalu w koncu trafila w tybie ostym odsylali od jednego do drugiego szpitala a to mozna w domu a wyniki sa dosc dobre wg. nich a to skierwanie nie takie a to potem lekarza rodzinnego nie bylo itd.az mama dostała znow temp.i wymioty parametry stanu zapalnego CPR 66 i przeszla zalecana antybiotykoterapie .co ciekawe w posiewie szpitalnym wyszła inna bakteria providencja wrazliwa na wicej antybiotyków. providencja zżarła morganelle czy co?

Lodzinek ma swoja pseudomonas widze,ze zatrzepie podrapie sie po uchu ale smrodu nie czuc nic nie widac lodek czue sie dobrze co zaraz pokaze na obrazku i filmie;)
jak mamcia bedzie nadal czula sie ok to za 2-3 tyg sprobujemy wrocic do domu;)

Posted (edited)

[quote name='Ajula']najważniejsze, że mama znowu do przodu :) warto Ci wracać? niedługo święta ;)
no chyba że się stęskniłaś za swoimi kotami wiejskimi :eviltong:

no tak ;)
eee... my wszyscy jedziem normalne cygany z nas ciagle w drodze:)sister sprzedaje swoja nieruchomosc w miescie i kupuje dom na wsi blisko mnie owkors lub zostanie ze mna i bedziem przepijac kase;)druga opcja mi sie podoba bardziej.bo ogolnie nie wazne gdzie byle razem i w zdrowiu:)
nie wspominaj o kotach... donosza mi ludzie ze wsi,ze;)moje wyniuchane stadko przetrzebione(wypadki komunikacyjne) a ponoc pelno nowych chudzinek ...





filma jutro;)

Edited by rytka
Posted

rytka napisał(a):
sister sprzedaje swoja nieruchomosc w miescie i kupuje dom na wsi blisko mnie owkors lub zostanie ze mna i bedziem przepijac kase;)


o rany, ale nowina :) ale się nie dziwię, nie ma to jak w swoich rodzinnych stronach, ja też kiedyś wrócę do mojej wsi...
a szwagier się zgadza na wieś przeprowadzić?

Posted

Mika31 napisał(a):
cieszę się że z mamą lepiej i lodek wesoły zdrowie najważniejsze nic go nie wróci


zgadza się a jak u Ciebie i Maksia lepiej?

Ajula napisał(a):
o rany, ale nowina :) ale się nie dziwię, nie ma to jak w swoich rodzinnych stronach, ja też kiedyś wrócę do mojej wsi...
a szwagier się zgadza na wieś przeprowadzić?


ze wsi pochodzisz na wieś wrócisz:) plany 'powrotu' byly,ze na emeryturze czyli za 4 lata ale z racji likwidacji zakladu przechodzi na zas.przedemerytalny szwagier wiec wsio sie przyspieszyło.to tez jego rodzinne strony ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...