Jump to content
Dogomania

MORIS-Szarikowaty mix w typie ON, kandydat na kompana życia-OLSZTYN


Recommended Posts

Posted

Imię:Moris(w schronisku Fart, nr rejestru 348/2010)
Wiek:szacowany na ok. 2-3 lat
Płeć:pies
Rasa:mix owczarkowaty
Miasto:Olsztyn
Sterylizacja:TAK
Szczepienia:TAK(wścieklizna, nosówka, zakaźne zapalenie wątroby, leptospiroza, parwowiroza, kaszel kenelowy)
Kontakt w sprawie adopcji: Ola
Nr Tel: 505 25 33 01
Gg:7802455
Mail: [email protected]
Moris został znaleziony w kwietniu przywiązany łańcuchem do drzewa gdzieś pod Olsztynem i przywieziony do schroniska.Wczoraj, tj. 24go zamieszkał z nami w ramach domu tymczasowego.Za nami jedna, spokojna, noc więc dopiero się go uczymy, ustalamy porządek między psami i zaraz zaczniemy naukę i egzekwowanie czegokolwiek.Pies na pewno wie co to warunki domowe ponieważ nie ma problemu z zachowaniem czystości a i od początku czuł chętkę władować się na łóżko co zresztą jest bezwzględni tępione.Nie ma z tym zbytniego problemu, wystarczy słownie skarcić a schodzi i idzie do siebie.Zadziwiająco szybko załapał gdzie jest jego schronienie.Ma swoją klatkę, będzie stopniowo przyzwyczajany do zostawania w niej na czas nieobecności człowieka.Tam ma miskę z wodą i tam dostaje jeść-można bezproblemowo włożyć rękę do michy, zabrać żarcie, pomiętosić psa w trakcie konsumpcji.
To energiczne zwierzę o pogodnym usposobieniu. W tej chwili chodzi w trybie zero-jedynkowym tj. albo śpi u siebie albo chodzi i się cieszy….bo lubi się cieszyć :) Dąży do kontaktu z człowiekiem, niewątpliwie dotyk sprawia mu przyjemność, jak na mój gust nieco zbyt nachalnie i upierdliwie się domaga miętoszenia ale wszystko jest dla niego noweeee, sytuacja, warunki, ludzie aż po nowego psiego towarzysza, nic więc dziwnego, że pies reaguje pobudzeniem, kwestia przywyknięcia do warunków. Wydaje mi się ogromną zaletą fakt, że Moris toleruje inne samce. W schronie dzielił boks ze starym wielko psem, w tej chwili dzieli powierzchnię mieszkalną z moim Fadzikiem niekoniecznie stanowiącym wzorzec psa bezwzględnie zrównoważonego :) Umiejętnie włączony do już zapsionej rodziny jak najbardziej będzie się nadawał na towarzysza już obecnego w domu psa.Na spacerze ignorują się zupełnie, widok obcych psów wywołuje jak najbardziej naturalne ożywienie, nic ponadnormatywnego. Nie do końca znany jest jego stosunek do małych zwierząt typu kot.Istnieje podejrzenie jakoby pod tym kątem istniał problem-reakcja na kota podwórkowego, ptaszka czy wiewiórkę jest dość gwałtowana ale bez okazania otwartej nienawiści, to bardziej zwykły(acz silny) popęd pogoni, nie wiadomo zaś jak się pies zachowa w momencie bliskiego spotkania. Może zapragnąć unicestwić futrzaczka a równie dobrze może on stracić na atrakcyjności w momencie zaprzestania ucieczki i wtedy stać się zupełnie niegodnym uwagi.Jak jest faktycznie-nie wiadomo.Z dziećmi pies nie miał jeszcze do czynienia ale nie wygląda na takiego, dla którego stanowiłyby one problem, Ew. może się okazać początkowo zbyt energiczny dla maluchów.
Moris niestety nie ma pojęcia do czego służy zabawka, trzeba go nauczyć się bawić. Baardzo interesuje się uciekającym przedmiotem jednak kiedy do niego dopada, nie wie co dalej zrobić. Zachowuje się jakby nie miał pojęcia, że sznurek/gryzak/piłkę/frisbee można wziąć do paszczy.
Lubi ciągnąć na smyczy czego będzie na bieżąco oduczany, możliwe, że wynika to zwyczajnie z jego pobudzenia wszystkim co nowe i tak interesujące. Mocno preferuje sposób orientowania się w terenie nosem…możliwe, że będzie to super pies do pracy węchowej, sprawdzimy to również.
To fajny pies dla osoby lubiącej aktywny sposób spędzania wolnego czasu, może zabawę w sport ale przeciętny styl życia też zapewni mu szczęście bo wszystko czego chce to tak naprawdę uwaga.







  • Replies 53
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Glutofia napisał(a):
Ola świetny ten wasz psiak, mam nadzieję ze szybko znajdzie odpowiedzialnych opiekunów. W każdym razie zaznaczam sobie watek będe zaglądac od czasu do czasu

Dzięki, psiok naprawdę fajny, z każdym dniem zaskakuje nas pozytywnie, coraz bardziej go lubię choć na początku mnie nieco wkurzał #evil_lol
No niestety, w związku z zostawaniem saqmemu w domu czeka nas trochę pracy i to jak do tej pory jedyny defekt Morisa jaki odkryłyśmy choć tragedii nie ma :)
Jechał już samochodem na siedzeniu, podobno nie było problemu, wsiadł, nie bał się, jedynie się rozglądał energiczniebo to cały on-jeśli na obrotach to pełnych i energią mógłby obdzielić niejednego flegmatyka ale to takie pozytywne :) Musi się też nauczyć balansować ciałem na zakrętach za pomocą tych swoich długich grabi bo na razie się przewalał #eviltongue
I kolejne pozytywne odkrycie-wcale nie ma takich tendencji do ciągnięcia na smyczy jak podejrzewałam!Całkiem ładnie chodzi, jeśli już to jak się stanie"na drzewko" pies wraca do przewodnika, elegancko go obchodzi i idzie na luźnej smyczy.Moris był także w stajni gdzie zapoznawał się z towarzystwem koni.Tam spotkał również stajenne koty-futrzaki o dużym ego, które miast wiać, wolały się nastroszyć i fukać ;) Obyło się więc bez zrywu i pogoni-pies ostrożnie, najeżony przemyślał i odpuścił więc...moze z tym też będzie ok?W każdym razie nie wykazał chęci zgładzenia kota, żadnej otwartej agresji na jego widok.
Ogólnie....szybko się aklimatyzuje, zachodzą w jego zachowaniu wielkie zmiany.Okazuje się, że większość "spraw" jakie ja dostrzegałam na początku w ogóle nie istnieje a na moje wrażenie miało wpływ rozbuchanie i rozemocjonowanie psa, który zwyczajnie...został wypuszczony w Świat po kilku miesiącach siedzenia w klatce...Teraz się uspakaja, tonuje(jeżeli można w tym wypadku użyć takiego określenia, haha), nabiera poczucia bezpieczeństwa...będzie tylko lepiej.

Posted

Wychowanie dosyc wolno :P Moris jest mocno roztrzepany jak na razie. Ciezko mu sie skoncentrowac na tym czego czlowiek chce od niego. Ale pracujemy nad tym :) Dzis bylismy na spacerze na Kortowie i pieski pobiegaly luzem i sie wychasaly :) Niedlugo beda fotki ;) A od jutra mamy zamiar zaczac bardziej ogarniac jego wychowanie tzn. zaczynamy "domowe" treningi z posluszenstwa :)
Kolejnym postepem, ktorym musze sie pochwalic jest to, ze Moris zaczal sie bawic zabawkami :D Bo wczesniej je tylko gonil, ale nie wiedzial co dalej z nimi zrobic, nie ogarnial ze mozna to wziac do paszczy. A dzisiaj zaczal sie przeciegac sznurem i lapac pileczke, wiec jest coraz lepiej :)


Mery

Posted

fotki z dzisiejszego spaceru z Blow i Fadzikiem :) oczywiscie fotki robila Blow :D

glupawka (wbrew pozorom calkiem niegrozna ;) )











dwa prosiaki :D



i troche stateczniej





- Tee, ona ma żarcie !* :hihi:





iiii na deser.... wiewiorka z Epoki Lodowcowej :hihi:

Posted

Moris robi postepy w nauce :) Umie juz siadac na gest reka i jest w trakcie opanowywania warowania :) Spuszczony ze smyczy bardzo sie pilnuje, nie oddala sie i przychodzi na zawolanie :)

Posted

dziekujemy za piekna aukcje :)
mam nadzieje ze ktos zwroci na niego uwage. wlasnie jestem w trakcie modernizacji swojej koszulki do rozmiarow...psich :D
jesli pogoda dopisze, w sobote i/lub niedziele bedzie mozna nas zobaczyc z Morisem na starowce w koszulce z napisem "szukam domu" :D

Posted

Dziś Moris lansował się w koszulce z odpowiednim napisem na olsztyńskiej Starówce, przyległościach i pod centrum handlowym Alfa:) Towarzyszył mu Fadzik aby robić sztuczny tłok i przykuwać uwagę sztuczkami.

Zainteresowanie było spore, tak myślę.Wiele osób pytało co robimy, czy zbieramy pieniądze, niektórzy byli rozczarowani kiedy wyjaśniałyśmy, że nie zbieramy :) Okazało się, że w tych masach przewijających się przez miasto są ludzie wrażliwi, czuli na nieszczęście zwierzaków, pełni współczucia i chęci pomocy, niekoniecznie mając wydolność adopcyjną.Zapraszałyśmy serdecznie na stronę schroniska gdzie można znaleść nr konta w celu przekazania darowizny, zachęcałyśmy do zakupu i przywiezienia karm, obroży, kocy i kołder.
Jedna, baardzo sensownie brzmiąca osoba zapisała tel.kontaktowy w sprawie Morisa w razie gdyby się zdecydowała.Trzymajcie kciuki żeby się Pani odezwała....
Na pewno wybierzemy się jeszcze nieraz na taki PR bo myślę, że może się ta metoda okazać skuteczna :)

Posted

W sprawie cisza.Zupełna cisza....Wciąż pojawiają się intensywne sraczki, wydaje mi się, że Moris jeszcze schudł przez to, nie sposób go utuczyć!!!Pilnuję czy pije żeby koordynować jego nawodnienie.Przydałyby się jakieś detaliczne badania moim zdaniem, nie znam się aż tak...
Głuptak zwiedza szafki kuchenne w poszukiwaniu pożywienia, inaczej przecież zginie z głodu:) Przy okazji tymi swoimi długimi przednimi grabiami pozwala naczynia i potłucze, mamy wesoło.Szczęściem nie niszczy nic celowo, to jego duża zaleta:)Z towarzystwem Fadzika jest mu dobrze kiedy nas nie ma, fajnie by było szukać kogoś kto już ma jednego psa...

Posted

Jagoda1 napisał(a):
A kiedy był odrobaczony?


W kwietniu bodaj więc powinien być już odrobaczony ponownie ale to należy do opiekunki.Też myślałam o takiej możliwości...Zastanawiałam się nad zbadaniem go na obecność jakichś mniej typowych pasożytów, w końcu powszechnie podawane leki odrobaczające nie mają wcale takiego szerokiego zakresu dziuałania...

Pojawił się problem...Moris szczeka kiedy zostaje sam, bez Fadzika.Chce się ewakuować z klatki...Problemy narastają i narastają...

Posted

Dogadałam się z moim klubem-wraz z adopcją Morisa, w pakiecie dołączymy SZKOLENIE w klubie Dimico w różnym zakresie za PÓŁ CENY, oczywiście o ile byłaby to osoba z okolic Olsztyna...
To taki dobry pies do współpracy, trzeba mu tylko więcej czasu aby ewoluować na zdrowszego psychicznie kundla mającego pewność na czym stoi...:)

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...