Jagoda1 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 http://i1025.photobucket.com/albums/y319/czipsypaprykowe/moris/Image2.png - ....czy te oczy mogą kłamać?... Piękne zdjęcia... Czy mogę je dodać do aulkcji na allegro? Quote
Blow Posted November 17, 2010 Author Posted November 17, 2010 Zuza, pikne kolory :) Dzięki za foty, też pikne.Takie pikne, że chyba nie da rady sie zakochać, co??;) Cały czas diagnozujemy Morrisa.Na razie badania krwi nie powiedziały nic jednoznacznego, zbadamy kał i postaramy się o endoskopię.Gamoń tak niewyobrażalnie lepi się do ludzi...odesłąny na miejsce-odsyła się, zawołany na spacerze-wraca.Nadal jest mało pewnym siebie psem i taki już podejrzewam zostanie, można go tylko "podreperować".Połóż się i siad wykonuje super, ććwiczę z nim zmianę pozycji, również na odległość:)Zaczął interesować się psami na spacerach, momentami niezdrowo ale nie stanowi to problemu-odwłoywalny niesamowicie, chciałabym aby mój miał to w takim stopniu opanowane:D Quote
Jagoda1 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Takie cudo i nie ma chętnych....:shake: Quote
Blow Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Przeglądam zdjęcia sprzed doobrych paru tygodni....:) tak się chłopaki bawią razem:D oni się naprawdę lubią Moris jest w poliklinice na badaniach, trwa to strasznie długo ponieważ przechytrzył wszystkich, wyskakiwał z boksu, dobierał się do żarcia innych psów i tym sposobem WSZYSTKO trzeba powtarzać łącznie z endoskopią:)Bardzo ciekawa jestem reakcji chłopaków jak się znowu zpotkają, to będzie zabawa! Quote
Paula03 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Hej! Moris jest uderzająco podobny do mojej suni :) Quote
Jagoda1 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Paula03 napisał(a):Hej! Moris jest uderzająco podobny do mojej suni :) Moze to braciszek?;) Quote
Paula03 Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Raczej nie, bo Moris jest dużo starszy. Kati niedługo skończy 10 miesięcy :) Quote
Blow Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 Mamy wieści z polikliniki, niestety w tej chwili dość lakoniczne bo nie dość, że przez telefon to jeszcze przez opiekunkę Morisa, która nie do końca potrafiła się zagłębić w temat, musimy się spotkać z panią weterynarz we trójkę na miejscu. Pierwsza wiadomość jest kiepska-wyniki wykazały jakiś rodzaj zapalenia jelit co w połączeniu ze zmianami w okrężnicy nie daje prspektyw na wyleczenie w 100%.Nie mam pojęcia jak ma wyglądać życie Morisa z tą chorobą, nie otrzymałam jeszcze takich informacji, napiszę więcej jak się ogarnę czasowo i się dowiem co trzeba. Dobra to taka, że ktoś się psiskiem interesuje!!!Nie mam kontaktu z tymi ludźmi w przeciwieństwie do pracowników poli-ponoć państwo odwiedzali Śmigłowca, wyprowadzali na spacer, wypytywali.Podejrzewam, że nie wiedzą jeszcze o wynikach badań, mam nadzieję, że ich nie zniechęcą.Trzeba ich też będzie uświadomić o pewnym lęku separacyjnym Morisa i lubością do "pieczenia ciasta" i "zmywania naczyć" hihi. Aaaaaa i jeszcze jedna informacja, która mnie baaardzo ucieszyła-Moris przybrał 2 kg!!!!!U tego psa zwiększenie masy choć o gram graniczy z cudem więc to wielki sukces :) Irytuje mnie brak precyzyjnych informacji ale niestety walczę ze zbliżającą się sesją, która w połączeniu z innymi zobowiązaniami nie pozwala mi na wycieczkę zwiadowczą do Polikliniki. Nie chcę się cieszyć zawczasu ale trzymajcie kciuki, ponoć ma nam pomóc jakaś studentka biegła w szukaniu szczęśliwych domków, na razie jednak nie mam możliwości ruszyć sprawy. Wstępnie postanowiłyśmy z opiekunką Morisa nie brać go do nas spowrotem ku naszej rozpaczy :( ale to dla jego dobra-to piesek baardzo wrażliwy na takie przerzucanie z miejsca na miejsce, myślę, że kolejne przewrócenie jego świata do góry nogami wcale mu nie pomoże.Już się zdążył przyzwyczaić do psich towarzyszy z hotelu i kiedy te z jakichś przyczyn zniknęły, bidok ponoć odchorował psychicznie :( Marzy mi się domek dla niego już zapsiony, który zapewni mu towarzysza zabaw i relaksu pod nieobecność właściciela, eh. Quote
Sysa Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Właśnie rozmawiałam z Olą i postaram się zorientować w sytuacji zdrowotnej Morisa i jakoś ten temat ogarnąć. Czekam tylko aż Ola dowie się jaki lekarz ma pod opieką psa. No i trzymam za niego kciuki oczywiście :) Quote
Paula03 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Ale szkoda mi tego Moriska... Bidulek, trzymam kciuki oczywiście! Ile on waży? Quote
Blow Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 Z góry dzięki Ala :) Paula, po przybytku 2kg waży 28 kg.Mój waży pewnie ponad 30 a jest sporo niższy(choć jednocześnie nieco bardziej masywny).U nas jedyne co mu się udało nabudować to mięśnie-bo tych w schronie prawie nie miał.Niestety o tłuszczyk ciężko. Nasz wybór padł na tego psa zupełnie przypadkowo-i całe szczęście bo ponoć z tym schorzeniem nie miałby szans w schronie. Quote
Blow Posted February 2, 2011 Author Posted February 2, 2011 kilka dobrych, nowych wiadomosci :) 1. Moris jeszcze przytyl - wazy taraz 29 kg z haczykiem 2. leki ktore dostaje pomagaja. Niestety, bedzie musial je pewnie dostawac dozywotnio, ale biegunki ma coraz rzadziej. 3. Trafil dzisiaj do nowego domu ! :) Mieszka z rodzina w domku z duzym ogrodem, w ktorym bedzie spedzal cale dnie, a sypial bedzie w domu. Panstwo sie na niego zdecydowali mimo, ze jest chory. Odwiedzali go najpierw w Poliklinice, wychodzili z nim na spacery, zaprzyjaznili sie z nim i postanowili, ze Śmiglowiec zostanie nowym czlonkiem ich rodziny :) Oczywiscie bardzo sie cieszymy, ze wreszcie udalo sie znalezc dla niego nowy, dobry dom. Jednak bedziemy za nim tesknic.. Powodzenia Morisku ! :) Mery Quote
Jagoda1 Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Bardzo cieszę sie, ze Państwo zdecydowali się na adopcję:) Quote
Blow Posted February 2, 2011 Author Posted February 2, 2011 Trzymajmy lepiej kciuki żeby im się wiodło i sił starczyło tak aby wszyscy byli szczęśliwi :) Nie wiem czemu ale ja jeszcze nie odetchnęłam, obym tylko niepotrzebnie panikowała;) Ola Quote
Blow Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 Troszkę po czasie ale głosił się do nas potencjalny dom-szukamy psa w typie Morisa! :) Potem założę wątek dziale "adoptuję" i przewertuję inne. Quote
Paula03 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 No dobra, to ja idę zobaczyć czy jakiś łowiczak jest podobny ;) Quote
Paula03 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Dobra to ja mam psa, którego mogłabym podrzucić, tylko najpierw chciałabym widzieć czy warto. Tzn. czy pies nie będzie na łańcuchu, czy właściciele będą poświęcać mu czas itd. A no i skąd są? Możecie odpowiedzieć na pw jak wolicie :) A to zdjęcie Refleksa, którego bym podrzuciła, aktywny psiak, trochę podobny do labradora. http://img695.imageshack.us/img695/3191/dsc02051y.jpg Quote
Marzenuś Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 U nas jest Barry, dzieciak. Tylko gdyby co to może być ciężko z transportem a p. Ala nie oddaje psów byle gdzie, bo boi się o je dalsze losy. Barry potrzebuje pilnie nowego domu, bo inaczej stanie się jednym z 57 innych psów, dla którego brak czasu i energii. W przypadku jego młodego wieku i rozmiarów braki w wychowaniu mogą być zgubne... http://www.dogomania.pl/threads/131629-60-psiak%C3%B3w-od-p-Ali-czyli-szukamy-domk%C3%B3w/page57 Quote
Jagoda1 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 [quote name='Blow']Troszkę po czasie ale głosił się do nas potencjalny dom-szukamy psa w typie Morisa! :) Potem założę wątek dziale "adoptuję" i przewertuję inne. Zapraszam na stronę schroniska www.schronisko.olsztyn.pl Quote
Blow Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 Dom jest 20 km od Olsztyna. Panstwo stracili niedawno psa i szukaja zwierzaka, ktory ukoi bol w sercu po stracie przyjaciela. Panstwo maja dom i 3ha terenu naokolo, niestety - nieogrodzony. I tu rodzi sie problem. Chociaz psiak ma przygotowany duzy kojec z buda w budynku gospodarczym, w ktorym bylby zamykany, gdy ludzie jaka do miasta, jednak na co dzien mialby biegac luzem po posesji (co wiaze sie z tym ze moze gdzies uciec). A ja rozmawialam przed chwila z nowa wlascicielka Morisa. Zachwalala go bardzo :) Cala rodzina jest w nim zakochana. Wlasnie wrocil z dlugiego spaceru i spi :) Nie sprawia problemow, tylko troche piszczy kiedy dziewczyna wychodzi z domu. Wiadomo - lek separacyjny jest ciezki do uleczenia, zwlaszcza u psa z taka przeszloscia. Mam nadzieje ze wkrotce pojawia sie tu relacje z pierwszej reki wraz ze zdjeciami z nowego domu :) Mery Quote
Gośka23 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 przepraszam wszystkich zainteresowanych, że dopiero teraz sie odzywam ale mialam male zamieszanie na studiach ;). To ja zdecydowalam sie wziąć Morisa do domu i ani przez chwilę nie żałowałam tej decyzji. Pies jest po protu wspaniały, od razu podbił serca całej rodziny (chyba nie muszę dodawać, że śpi w łóżku :)). Jeśli chodzi o zdrowie Morisa - biegunki ustąpiły ( od kiedy jest u nas miał tylko jeden epizod) ale oczywiscie caly czas podajemu mu beta - glukany. Waży już 33 kg i podejrzewam, że pod opieką mojej mamy z pewnością jeszcze trochę się zaokrągli :). Dołączę kilka zdjęć - niezbyt uroczych bo robionych w lutym ale w najbliższym czasie wybieram sie do domu i na pewno coś nowego stworze. Pozdrawiam wszystkich https://picasaweb.google.com/114532055379885869396/Pobieranie?authkey=Gv1sRgCKOg54bWrYWtfQ#5583929886177799378 https://picasaweb.google.com/114532055379885869396/Pobieranie?authkey=Gv1sRgCKOg54bWrYWtfQ#5583930127307737330 https://picasaweb.google.com/114532055379885869396/10Lutego2011?authkey=Gv1sRgCOy75Nnbu--6pgE#5583936633930185474 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.