Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 558
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Powiem Wam cioteczki, że kocham tą moją Wiewiórkę moooocno :D i nie przyjmuję do wiadomości innej opcji, tylko taką, że wszystko się uda i w ogóle :D Już tyle bidka przeszła, tak wyszła na prostą, że gorzej być nie może. Już myślałam nawet, żeby jakiś wózek spacerowy jej kupić i wozić po świecie, bo daleko na własnych łapkach zajść nie może, a tyle bym jej chciała pokazać :/ Na weekend zabieramy ją na działeczkę, pogrzeje doopkę w słoneczku i potarza się na trawce :D No i musi być zdrowa na wypady nad morze w wakacje!!

Posted

Tiga84 napisał(a):
Powiem Wam cioteczki, że kocham tą moją Wiewiórkę moooocno :D i nie przyjmuję do wiadomości innej opcji, tylko taką, że wszystko się uda i w ogóle :D Już tyle bidka przeszła, tak wyszła na prostą, że gorzej być nie może. Już myślałam nawet, żeby jakiś wózek spacerowy jej kupić i wozić po świecie, bo daleko na własnych łapkach zajść nie może, a tyle bym jej chciała pokazać :/ Na weekend zabieramy ją na działeczkę, pogrzeje doopkę w słoneczku i potarza się na trawce :D No i musi być zdrowa na wypady nad morze w wakacje!!


Super optymistyczny post! Tak trzymac, wszystko sie powiedzie. Jestem z Wami.

Posted

Ja również z wami.Ada-Malwinka miała wielkie szczęście,że trafiła do Ciebie,więc musi się skończyć dobrze.Co do obaw,to ja też strasznie się bałam przed sterylką,prawie sr.... w gacie,a mąż mi wcale nie ułatwiał gderając,że jak coś się psu stanie to będzie tylko i wyłącznie moja wina.Na szczęście przeszła zabieg bez zarzutu,szybko się zagoiło wszystko,a teraz po pół roku prawie blizny nie widać.Będze i u ciebie dobrze :)

Posted

Dzisiaj Malwinka była na "przeglądzie", uszka czyste, gruczołki czyste, dostała witaminki na łupież :P Za tydzień myjnia :D
Teraz leży obok mnie, zasypia i raczy nas bączkami fuuuj :P

Posted

Dostała kropelki Kerabol, biotyna + cynk :)
A fotki jakieś będą niedługo, już i tak karta mi się skończyła i muszę zrobić porządek :D

Posted

No to odliczamy... Zostało 5 dni...
W weekend co prawda pogoda nie dopisała, ale Wiewiórka miała swoją porcję ruchu, zabraliśmy ją nad nasze jeziorko, gdzie brykała po swojemu, a później wylegiwała się na trawce, za to ja zmarzłam jak psia kość :P
Co do kontaktów z innymi psiurkami, to jest spoko, na razie... Ale często robi jej się jeżyk, czyli sierść przy ogonku staje dęba i w sumie nie mam pojęcia o co jej chodzi ;)

Posted

No to myju myju mamy za sobą :D Pachnąca i czyściutka leży sobie na nowiutkim kocyku i odsypia stresik :P
Ale szczerze, to jestem w szoku, odwlekaliśmy to kąpanie ze względu na jej strach przed wodą, chcieliśmy ją zabrać do myjni dla psów ;) Ale ze względów logistycznych zdecydowałam się wykąpać ją sama w brodziku :D I dałam radę!
Wsadziłam ją do brodzika nagradzając i wychwalając pod niebiosa. Usiadła sobie i patrzy na mnie , no to ja powolutku wodę puściłam i piszczałam "dobry piesek, taka fajna woda leci, zrobimy myju myju". A ona sobie po prostu siedziała, 15 minutek i po strachu. Ale narobiła kałuż i w ogóle w łazience miałam masakrę :P

Posted

Właśnie weszliśmy do domu. Wiewiórek z gipsikem sobie odpoczywa, na razie jest jeszcze taka nijaka, obserwujemy ją, wody troszkę wieczorem dostanie, żarełko jutro dopiero. Na razie nie wiadomo nic, za 2 tyg zmiana opatrunków zobaczymy jak się goi, biedulka taka nasza :)
Dostała antybiotyki itp, w razie histerii bólowej są i tableteczki, ale mam nadzieję, że się bez nich obejdzie.
Pełna profeska, po zabiegu dochodziła do siebie na sali pooperacyjnej, zalecenia wypisane pięknie, wszystko wyjaśnione, w razie czegokolwiek mamy dzwonić itp. Także lecznica cudowna i pracownicy też :D
Teraz pozostaje tylko wierzyć, że Malwinka będzie chodziła za jakieś 2-3 miesiące :D

Posted

miałam takiego stresa, że od rana brzuch mnie bolał z nerwów. już wiemy, że będzie troszkę ciężko, mam nadzieję, że ona jutro już w miarę normalnie będzie chodziła. dzisiaj jeszcze pijaczy, przewraca się i siku robi na siedząco. teraz leży i piszczy , ciężko powiedzieć, czy chce jej się jeść, koopkę czy może boli... zaraz ją wyniesiemy, może coś zrobi, ale jutro już sama będę ją targała rano :/

Posted

kamilqax95x napisał(a):
a to ona ma tylko coś z 1 łapką ??


Pewnie nie,ale muszą zobaczyć,czy ta operacja da efekty,jak tak to i druga będzie operowana :)

Trzymaj się mała.

Posted

Jeśli chodzi o łapki Wiewiórki to sprawa wygląda tak:
1. Łapka operowana - była już w tak kiepskim stanie, że ta operacja to była jedyna nadzieja na poprawę jej kondycji, zanikały mięśnie, zrobiła się taka poducha na nadgarstku z powodu ciągłego opierania się, także ścięgna zostały podcięte, żeby łapka mogła się w końcu wyprostować, przy zmianie opatrunku dr zobaczy jak to wygląda, czy trzeba jeszcze troszkę popuścić, czy już będzie ok
2. Druga przednia łapka - na niej Malwinka stawała ładnie, nie potrzebna była operacja, dr mówi, że ma nadzieję, że nie będzie potrzebna. Z tym, że ponieważ ona na tej chorej się opierała, tą drugą też wyginała na przykład przy robieniu siusiu, więc ta zdrowa łapka troszkę jej zaczęła już lecieć na bok
3. Tylne łapki - zanik mięśni :( słabiutkie są i jedyne co możemy zrobić, to właśnie podawać jej royala mobility i ćwiczyć, także tego się będziemy trzymać
Tak to z nią wygląda, od łapek w górę jest zdrowiutka :) Tak na nią patrzę, 3 dni temu miała poważny zabieg, a już na dworze bieganie jej w głowie :) Dobrze sobie radzi, ale pilnujemy, żeby się nie forsowała, wiadomo, że ona może się czuć dobrze, ale jednak trzeba dać tym ścięgnom się wygoić, a wiadomo, że tak szybko się nie goją.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...