ania z poznania Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 No był, przecież Marek na początku też mówił, że Dixon musi iść do domu bez psów. Później już mówił, że z niektórymi psami się dogaduje, a teraz Sebastian mówi, że na wszystkie się cieszy, mało tego- mają na osiedlu kilku pyskaczy, tych Dixon szczególnie nie lubił, od razu afera była, a teraz tylko patrzy zdziwiony! Quote
What May NN Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 Pani zainteresowana Marcinkiem przyjedzie do schronu w sobote poznac psa! Domek mial wczesniej agresywnego asta, Pani wydaje sie wiedziec o co chodzi. Panstwo maja dom z ogrodem i 3-letnie dziecko, co mnie troche niepokoi - tzn. nie wiemy jak Marcin zareaguje na malucha.. Quote
Rudzia Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 wyszłam raz z Marcinkiem na spacer i był ze mną mój 7-letni syn. Miałam wrażenie że dzieci nie są dla niego problemem. Parę razy powąchał syna, popatrzył na niego i przestał zwracać na niego uwagę. Syn nie dotykał go, bo mu nie pozwoliłam. Marcinek bardziej był zainteresowany tym co się dzieje wokoło.W końcu biedny siedzi cały czas w klatce. Nie wiem czy do końca to był test. 7-letnie dziecko to nie trzyletnie. Ale jeżeli mieli już agresywnego asta. Ale co się z nim stało? Quote
agaga21 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 jesli nie znacie stosunku marcinka do dzieci, to nie wydawajcie go do domu z 3-latkiem!!! Quote
What May NN Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 Rudzia napisał(a):wyszłam raz z Marcinkiem na spacer i był ze mną mój 7-letni syn. Miałam wrażenie że dzieci nie są dla niego problemem. Parę razy powąchał syna, popatrzył na niego i przestał zwracać na niego uwagę. Syn nie dotykał go, bo mu nie pozwoliłam. Marcinek bardziej był zainteresowany tym co się dzieje wokoło.W końcu biedny siedzi cały czas w klatce. Nie wiem czy do końca to był test. 7-letnie dziecko to nie trzyletnie. Ale jeżeli mieli już agresywnego asta. Ale co się z nim stało? AST był stary, chory i niestety musieli go uśpić - tak powiedziała Pani.. Quote
What May NN Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 agaga21 napisał(a):jesli nie znacie stosunku marcinka do dzieci, to nie wydawajcie go do domu z 3-latkiem!!! no wiem - strach o dzieciaka! mówilam Pani, że nie wiadomo jak Marcin na dzieci reaguje.. Pani chce się spotkać, zobaczyć psa, porozmawiać.. kurcze no!!!!!!! Quote
Rudzia Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Ja nie mam w tym względzie żadnego doświadczenia. Posiadam przytulankę w postaci małej rudej niuni. Więc trudno mi się wypowiadać. Ale może Ci którzy mają takie psy i doświadczenie w adopcjach Quote
What May NN Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 dziś jadę na wizytę przed do potencjalnego domku.. Quote
agaga21 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 What May NN napisał(a):dziś jadę na wizytę przed do potencjalnego domku.. to trzymam kciuki i czekam na wieści :) Quote
What May NN Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 dom super, warunki do pracy, stopniowego poznawania psa i przyzwyczajania go do siebie i domu ekstra! świadomość i serce duże :-) Quote
agaga21 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 ale pies ma mieszkać w domku, nie w kojcu? Quote
What May NN Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 pies będzie w "części" domu, dobudówce gdzie jest ciepło.. nie wiem jak to opisać, nazwać! osobne wejście z dworu i domu! oczywiście do czasu gdy nauczy się swoich nowych ludzi, załatwiania na dworze itp. edit. dom z ogrodem, potęznym i mocnym ogrodzeniem, niedaleko lasu.. Quote
What May NN Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 oczywiście wszelkie dalsze decyzje podejmują schroniskowi opiekunowie Marcinka, którzy rozmawiali z potencjalnymi właścicielami i rozmawiać dalej będą.. o decyzji na pewno dam znać! Quote
What May NN Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Marcinek już w DS :-) jest grzeczny, łagodny i cieszy się jak głupi z brykania w śniegu:-) nie lubi kotów łażących po okolicy. mieszka normalnie w domu, śpi na posłanku, je gotowane jedzonko.. oby był nadal grzeczny i szczęśliwy!! Quote
xxxx52 Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Co sie stalo z tym agrsywnym psem tych obecnych opiekunow.czy osoby adoptujaca marcinka porobily zdjecia? Czy w umowie adopcyjnej jest punkt ,ktory mowi ,ze psy typu .....musza byc ubezpieczone. jezli ci obecni opiekunowie Marcinka mieli psa agresywnego od szczeniaka ,to dla mnie jest rownoznaczne ,ze nie maja pojecia o tej rasie i nic nie zrobili ,ze swojego psa socjalizowac.(psia szkola )Mysle rowniez ,ze jezeli pies byl agresywny to nie mial kontaktu z dzieckiem to gdzie on byl w ciagu dnia i nocy? Boje sie o Marcinka ,zeby podczas nie dnia byl zamykany w pomieszczeniu ,a noca ma sluzyc do odstraszania np lisow .Prosze wykonanie kontroli po adopcyjnej niezapowiedzianej za kilka tygodni. Quote
What May NN Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 ich pies był agresywny w stosunku do psów! dom został sprawdzony, bedzie tez wizyta po - niejedna.. Marcin nie jest nigdzie zamykany! xxxx52 moze przyjedziesz i sprawdzisz sama?? mam staly kontakt z nowym domkiem! Quote
Alicja Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 psy w typie nie muszą byc ubezpieczone , nie trzeba na nie pozwolenia ......gwoli informacji dla xxxxxxxxxxxx Quote
What May NN Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 i w umowie także nie ma takiego punktu! nie jestem nieomylna, pracownicy schronu także, ale byłam, widziałam, sprawdziłam i jestem przekonana, że Marcin będzie miał naprawdę dobre życie! znam też podstępy ludzi i dlatego pojadę tam nie raz jeszcze - zresztą Państwo zapraszają o każdej porze dnia i nocy. Marcina obejrzał wet, wyczyścił mu uszy, dostaje makaron psi z kurczaczkiem. Biegunek brak. Teraz tylko będzie zachipowany. Marcin pozostal Marcinem. Quote
xxxx52 Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 what mayNN-No to dobrze ,byle tak dalej,czas pokaze. Quote
xxxx52 Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Alicja napisał(a):psy w typie nie muszą byc ubezpieczone , nie trzeba na nie pozwolenia ......gwoli informacji dla xxxxxxxxxxxx gwoli informacji dla A............cji-to szkoda ,ze nie ma Quote
Alicja Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 xxxx52 napisał(a):gwoli informacji dla A............cji-to szkoda ,ze nie ma szkoda , z tym się zgodzę , ale nie wprowadzaj prosze ludzi w błąd Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.