Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wyjątek napisał(a):
Ah dokonałam dokładnieszych pomiarów i wyszło mi 50-51cm i 16-17kg:razz: W takim razie musze chyba Otiska podtuczyć. Choć on je strasznie duuużo tylko codziennie też duuużo biega i chyba wszystko spala. Po tym ważeniu i porównaniu do Tygry to ja nie wiem w co mu to żarcie idzie, bo na pewno nie w boczki i kologramy:D

na zdjęciach widzę że zeberka Otiskowi widać, Tygra nie ma widocznych żeberek ale jak dotknę to czuć pod ręką więc chyba za gruba nie jest. A co do podtuczania to słyszałam że dużo boksiów w okresie wzrostu żeberka pokazuje a potem dopiero masę łapie więc wszystko ok.
Ciekawe czy ja ją dobrze zmierzyłąm bo się wierciłą, a Otisek współpracuje przy mierzeniu?

  • Replies 3.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

E tam współpracuje! Wierci sie jak cholera!! :P

Przepraszam, że tyle sie nie odzywałam ale byłam w Mińsku na długi weekend :D Mam najświeższe zdjęcia Gery :D Postaram się je najdalej jutro wrzucić tak samo jak nowe fotki Otisa. A później niestety znów 12 dni przerwy bo wyjeżdżam...:shake:

Posted

[quote name='Wyjątek']E tam współpracuje! Wierci sie jak cholera!! :P

Przepraszam, że tyle sie nie odzywałam ale byłam w Mińsku na długi weekend :D Mam najświeższe zdjęcia Gery :D Postaram się je najdalej jutro wrzucić tak samo jak nowe fotki Otisa. A później niestety znów 12 dni przerwy bo wyjeżdżam...:shake:

No to czekamy na foty :)
Nie za dobrze Wam tak jeżdzić i jezdzic?:evil_lol:

Posted

bonita napisał(a):
moją Boni też raz chciałam przekonać ze chomiś to miłe stworzonko, mówiłam o nim miłe słowa,tuliłam chomiczka, Bono tak patrzyło jakby rozumiało że NIE WOLNO! i położyłam naszego Hamtaro na łóżko, chodził zadowolony, a tu zaraz cap było miał szczęście że tylko w futerko:-o .
Od tąd już nie próbuję jej zaprzyjażnić z naszymi małymi stworkami:shake: .

Jak jeszcze miałam szczurka, to chciałam go zaprzyjaźnic z Medorkiem, ale skończyło się na tym, że szczurciu zotał prawie bez głowy:shake: :shake: :shake: :evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

yyy, przepraszam ale nie wyrobiłam się. Zaraz będą foteczki Gerusi jak miała jakieś 5 miesięcy a i za momencik najnowsze Otiska :)
a tak w ogóle t wszystich słonecznie pzdrawiam z Chorwacji :D:D

Posted

No to tak...
Zaczynamy od zdjątek 5 miesięcznego Otiska, niestety na razie mogę znaleźć tylko dwa:
a)jak wcina bułkę którą dostał od sąsiada


b) z sąsiadem :)))


A tu Gerosławy w tym samym wieku:


















Posted

W Chorwacji niestety bez Otiska ale już w domku z moim maleństwem :D Poza tym chłopak miał super opiekę mojej kochanej babci, powiedziałabym, że trafiły mu się wakacje all inclusive :D Wrócił większy, promienny, zadowolony z życia z pełnym brzuszkiem i w ogóle w świetnej kondycji a teraz już ze swoją pancią w domciu :D

Posted

A to jeszcze nie koniec zdjęć, za jakieś 2h wstawię kolejne:evil_lol:
Chyba, że już nie chcecie???:cool3::shake:
Ta Chorwacja to normalnie jak jakieś wyspy kanaryjskie czy cus. tylko ostatniego dnia się rozpadało...

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']Cudne foty ......wstawiaj dalej , trochę pozazdraszczam ...;)ale chcę zobaczyć :p
Ja też chcę zobaczyć, trochę popłaczę i jakoś mi przejdzie... :shake: :shake: :shake: :evil_lol:

Posted

[quote name='Wyjątek']A to jeszcze nie koniec zdjęć, za jakieś 2h wstawię kolejne:evil_lol:
Chyba, że już nie chcecie???:cool3::shake:
Ta Chorwacja to normalnie jak jakieś wyspy kanaryjskie czy cus. tylko ostatniego dnia się rozpadało...

Ale tam pięknie:loveu: czemu nie wzielscie mnie ze sobą:placz:

Posted

No to kilka kolejnych fotek tym razem też Chorwacja ale dokładniej Dubrownik, już nie Makarska. Tam równie pięknie. Ah szkoda, że tak krótko tam byłam i szkoda, że bez maleństwa mojego... Ale i tak było cudnie, w przyszłym roku możemy jechać razem!;) I oczywiście z psiaczkami, tylko ciekawe kto nas z nimi do autokaru wpuści:cool3:









Posted

evaxon napisał(a):
ale fajne wakacyjne foty :D

super zdjęcia wakacyjne - tylko tych aktualnych Otiska nie widzę. Kiedy Otis znajdzie czas na spacerek z Tygrą (może w sobotę?):oops:

  • 2 weeks later...
Posted

tygra napisał(a):
super zdjęcia wakacyjne - tylko tych aktualnych Otiska nie widzę. Kiedy Otis znajdzie czas na spacerek z Tygrą (może w sobotę?):oops:



Niestety... Nie zobaczycie już więcej zdjęć Otiska... Nie pobawi sie więcej z Gerą ani nie pójdzie nigdy na spacer z Tygrą...:placz::placz::placz:
Wczoraj był pod opieką mojej mamy. Wszystko było w porządku, ale niestety do czasu...:-(
Gdy byłam na lonisku już wtedy rodzice dziwnie się zachowywali. Gdy dojechaliśmy do domu i otworzyły się drzwi nic fafluniastego na mnie nie wyskoczyło... Zamarłam. Po zamknięciu drzwi piorunująca wiadomość: "Otisa już z nami nie ma" i mam w ryk...Nie mogłam uwierzyć ale czułam że to prawda:placz:
Mama przez łzy mówiła co się stało, ja słuychałam 3 po 3 bo cała w konwulsjach i we łzach. Otis jej sie wyrwał rtadużego samochodu, który jechał na budowę. Późezczął na niego szczekać i za nim biec a mama za Otisem i darła się na całą okolicę. Facet stanął, pies też. Mama uradowana biegnie, że złapie psa ale dalej krzyczy macha rękami żeby facet stał. On widziła ja na bank. Psa raczej też bo w końcu sie zatrzymał. Mama jednak nie zdążyła dobiec:shake::shake: Facet rszyłiszedł w zakręt z wielkim impetem. Gdy mama była na miejscu Otis tam leżał...:placz::placz::placz: Wzieła Otiska na ręcę, przytuliła i zaczęłą krzyczeć, wołać pomocy, bo nie miała jak go dowieść do weta bo nie było jeszcze Ojca z pracy. A ludzie odwrócili się od niej, tylko wzruszali rerł jej na rękach, otoczony miłością- t jedno co jest w tym piękne......

Ciżko mi to wszystko pisać mam temperaturę, opuchnięte całe oczy jest mi niedobrze, nie mogę spac ani jesc. Ale muszę się tym z kimś podzielić. Lixczę na Was...:-(

Dalej wszystko potoczyło się szybko. PRZcł tata i nakopał facetowi do dupy tak że wieczorem nie mógł chodzić, obiecał że straci pracę... Potem była policja i ojcu przez chwile grioziło kolegium ale jakoś poszło gładko. Facet zero wyrzutów sumienia- poiwiedział ze może zapłacić, albo dac nam innego psa... Przeciez jak nie ten to inny jego słowa...:angryy::angryy::angryy: Stwierdził ze sam ma psy wiec rozumie.. Matka tylko, że wspułczuje jego psom...:-(
Pocja tylko ze mozemy sprawę dać do sąduale nie wygramuy... No tak, bo przecież to nie było dziecko... Al;e jak by tak dziecko wyleciało na drogę????????/:angryy::mad:

Otis został pochowany przez rodziców u nich w ogródku. Chcieli mnie tam zabrać wczoraj ale nie miałam siły, nie potrafiłam. Nie wiem co mam teraz począć jak się zachowywac. A najgorsze jest to ze wczoraj były jego urodzimy- skończył 6 miesięcuy...:-(:-(:-(

Boże jak ja nienawidzę ludzi. Nie tylko tego skurwie..a ale i reszty która nie wiem jak mogła byc tak obojętna.:mad::angryy::angryy::angryy:

I jewszcze jkedno.. Dziadkowie ktorzy tak kochali Otisa o niczym nie wiedza, sa na wakacjach. Nie wiem jak mam im to powiedziec, boję się ze to może się naprawdę porządnbie odbic na ich zdrowiu, w koncu maja juz po 70 lat... Wszystko sie zawalilo...

Ojciec który wcześniej nie akceptował Otiska przezłył to równie mocnao. Chce mi teraz przywieść sam szczeniaczka. A;e ja nie wiem czy potreafię... Przynajmniej nie teraz.. Chyba ze ze względu na dziadków, na ich zdrowie... nie wiem co robić... Umieram.......:placz::placz::placz::placz::placz::placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...