marra Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Tak oki przepełnione miłością zawsze wpatrzone w człowieka, kto pokocha tego słodziaka ? :( Quote
marra Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Może dziś ktoś wypatrzy na akcji w Platanie słodziaka ? Quote
sybil Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Niech wreszcie najlepszy domek zakocha się w tych przepięknych oczkach!:loveu: Quote
malawaszka Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Gosiara napisał(a):Jedni państwo oglądali zdjęcia.... i co i co??? :kciuki: Quote
marra Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 No własnie ejszcze nic :( ale dajmy im trochę czasu, może się uda ;) Quote
conceited Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Jaki swietny psiak :) zdaje sie, ze w watku "przygarne psa" ktos szukal psa do sportow, choc to juz pewnie wiecie:oops: Quote
marra Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Wiemy wiemy ale dziękujemy:) Maksi została przedstawiona w tym wątku ale chyba jednak jej się nie poszczęściło, chociaż była brana pod uwagę. Quote
gosia1701 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Maksi jest tak podobna do mojego psa :) aż nie chce mi się wierzyć! Quote
marra Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 hehe rzeczywiście podobna :) a może Twój psiak chciałby siostrzyczkę ? :) Quote
gosia1701 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 siostrzyczkę pewnie by i chciał :) jak by był milszy i znów by polubił swojego "braciszka" to wtedy mogła bym myśleć chociaż o tymczasie a tak to nici :( Quote
marra Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Znam to, moja suka też nie lubi innego towarzystwa...jedynie kogo toleruje to naszego ONka ale i między nimi są spięcia, często niebezpieczne :( Quote
marra Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='halbina']Maksi, Ty jeszcze tutaj?...[/QUOTE] niestety...coś nie ma szczęścia dziewucha :( Quote
sybil Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 O, przepraszam, szczęście to Maksi ma, Formica ją wypatrzyła i zapewniła super tymczas! To domki nie umieją znaleźć drogi do Maksi i nie wiedzą co tracą;). Musimy częściej podrzucać suńkę do góry, żeby była bardzo widoczna:calus: Quote
halbina Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Nieodpowiedzialni ludzie rozmnożyli swoją agresywną amstaffkę. Najmłodsze ze szczeniąt - słodki sześciotygodniowy niebieski maluch - stał się ofiarą własnej matki. Zaatakowała, by zabić, rozszarpała skórę na karku, zdarła. Szczeniak został odratowany, ale ślady fizyczne będzie nosił już zawsze - ma rany jak po wrośniętej kolczatce (zdjęć na razie nie mam jak zrobić, ale wygląda okropnie). Weterynarz zszył rany i skórę, zostawił tylko miejsce do płukania ranu i dren. Szczeniaka wyraźnie to świerzbi, a kołnierzyka nie ma jak zamontować... Jednak martwi mnie bardziej trauma psychiczna, jakiej doznał mały, no i geny nieszczęsnej mamusi... Bo jak już zagoją się rany fizyczne i ktoś zainwestuje w typową dla tej rasy szeroką obrożę, to nie będzie widać szycia. Ale pozostaje pytanie: czy nie wyrośnie na agresora?... W każdym razie z góry zapowiadam, że adopcja będzie wymagała szczególnego prześwietlenia domu. Szukać będziemy odpowiedzialnego właściciela, który zna specyfikę rasy i zadba o to, by mały był odpowiednio prowadzony, zsocjalizowany i zabezpieczony przed dalszym rozmnażaniem. http://www.dogomania.pl/threads/1942...�kitny).Zabrze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.