Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no tak, adopcje Wasze i pomoc jakakolwiek zerowa więc trzeba się zająć czymś innym.
Kamila zaraziłaś się pisownią od Beatki?

Posted

co fakt, to fakt ;) ale ja się cieszę dlatego, że Fiołek to świetny pies, z którym bardzo się zakumplowałam i czekałam kiedy wreszcie nastąpi info o adopcji :) podobno adoptowała go jakaś pani weterynarz i bardzo dobrze trafił :)


No miejmy nadzieję, ze wszystko bedzie dpbrze :)
Posted

Beata, kopiuj te posty o donosach dziuniek do dyrekcji.

 

Najlepiej od razu złożyć doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, polegającego na tym, że "dziuniek dopiero będzie składać donosy, ale może rozmowa z dyrektorką wystarczy". Myślę, że cała Polska będzie się fascynować tą sprawą. A ile w "Fakcie" zajmie numerów! A w dziennikach telewizyjnych!

 

Mała czarna, może wyjaśnić Ci pewne sprawy osobiście (telefonicznie), bo chyba nie wiesz, co robisz i o czym mówisz. Sprawdź najpierw fakty, a potem pisz, co piszesz. 

Posted

Tak, każdy robi tyle, ile może albo ile mu się chce. Nie mam z tym problemu dopóki ktoś nie utrudnia życia innym w tym robieniu, nie gada głupot nie znając sytuacji, nie mając pojęcia o tym, co mówi/pisze. I nie dość, że nie pomaga to wyrządza szkodę zwierzętom. Tylko tyle.

Posted

Przemokłam dzisiaj jak nieboskie stworzenie, ale 10 psów miało dzięki temu uśmiechnięte pyski ;)

tak się dzisiaj złożyło, że Szarusia, Kima i Zuzię wyprowadziła wolontariuszka Agnieszka, więc żeby przeczekać aż wet skończy na geriatrii wzięłam na spacer Rzepka 0718/14, który ma kojec przy wejściu do geriatrii i od dawna się na niego szykowałam, bo jakoś chyba nieregularnie miał spacery. fajny pies. Jedyny incydent polegał na tym, że znalazł nieżywego kreta i oczywiście natychmiast miał go w pysku ;) ale jakoś go odciągnęłam w końcu.

W sali Miłka dwa nowe psy. Przeniesiony z rejonu Graffi 1148/13 ma 12 lat jest przepiękny, ale okropnie chudy. Bardzo wesoły, a na spacerze tak się cieszy i taki jest rozbiegany jakby to był jego pierwszy spacer w życiu. Druga to biała amstaffka. Bardzo miła i pieszczoch, ale niestety dla mnie za silna. Przeczołgała mnie nieźle

W salce maluchów dużo nowych mordek i to wcale nie takich małych, ale nie wychodziłam dzisiaj z nimi. Ten sznaucerek cały czas jest. nie poszedł na kastrację.

Była też Marta i wyprowadzała jak zwykle psy z salek wilczurowato-niewilczurowatych że tak to nazwę ;)

Posted

Ten sznaucerek cały czas jest. nie poszedł na kastrację.

 

 

SZAGI??? Jak to nie poszedł? Ja mam info, że wczoraj został wykastrowany i że wszystko poszło dobrze - może więc był tam już po zabiegu? 

Posted

Waszka. Jak ja kiedyś zadzwoniłam do biura adopcji z zapytaniem o konkretną suczkę (podałam numer) to powiedziano mi, że poszła do adopcji. Niestety, ale prawda była taka, że zmarła dzień wcześniej. Ot i taka smutna prawda jeśli chodzi o orientację pracowników.

Posted

A to bardzo możliwe, że był już po kastracji. Nie wchodziłam do tamtej sali, tylko mi gdzieś tam mignął, sporo psów tam teraz, a myślałam, że po kastracji będzie w szpitalu.

Posted

Ja też się w amstaffach nie specjalizuję ;) wyprowadzam starowinkę Monora, no i Daisy, która jest pełna energii i silna i trochę ciągnie, ale tak, że jestem w stanie ją utrzymać i poza tym jest posłuszna. A ta biała jest bardzo fajna, wesoła, przymilna tylko, no mówię, za silna.

Posted

SZAGI??? Jak to nie poszedł? Ja mam info, że wczoraj został wykastrowany i że wszystko poszło dobrze - może więc był tam już po zabiegu? 

Ostatnia wersja była taka, że odstępuje się od kastracji z powodu choroby serca (prawdopodobnie początek wodobrzusza), więc może sprawdźcie na samym psie, czy jest wykastrowany. Wczoraj do 13 był na geriatrii NIEWYKASTROWANY. Ale nie wie lewica, co czyni prawica. A tak w ogóle po kastracji psy chodzą w kołnierzach i są w boksach szpitalnych.

Posted

Piesek Rysio poszedł do domu, a raczej do lecznicy. Ma połamane żebra (prawdopodobnie jest po wypadku), zaburzenia widzenia i dirofilariozę (pasożyty krwi), jest skrajnie wyniszczony. Milkowi w lecznicy spuszczono sporo płynu z brzucha, ustalono leki nasercowe. Ma ciężką niewydolność mięśnia sercowego i arytmię, która nie poddaje się leczeniu. Śmieszek(nieśmieszek) ma w płucach spory guz. Wszystkie trzy są pod dobra opieka weterynaryjną i domową.

Posted

Ostatnia wersja była taka, że odstępuje się od kastracji z powodu choroby serca (prawdopodobnie początek wodobrzusza), więc może sprawdźcie na samym psie, czy jest wykastrowany. Wczoraj do 13 był na geriatrii NIEWYKASTROWANY. Ale nie wie lewica, co czyni prawica. A tak w ogóle po kastracji psy chodzą w kołnierzach i są w boksach szpitalnych.

 

No własnie też dlatego dziwi mnie to, że skoro JunaN pomyślała, że nie był kastrowany to znaczyłoby że nie dość, że siedzi w boksie to w dodatku bez kołnierza... nic nie rozumiem więc po cholerę dostałam jakąś opowieść o specjalnej narkozie jaką dostał żeby było bezpiecznie i w ogóle, że się ładnie wybudził itd... szok... no nic muszę poczekać do jutra na wyjaśnienie... o tyle mi trudniej, że ze śląska nie pojadę sprawdzić własnoręcznie raczej i muszę wierzyć w to co mi ludzie mówią - a jak widzimy choćby tutaj - mówią różne rzeczy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...