Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nazwałam go Marley,schroniskowy labrador Pulpet i chociaż rzeczywiście ma trochę nadwagi,jego urok osobisty i uroczo przetarty nosek,nie godzi się z takim imieniem.
Pies trafił do schroniska 28.06,został złapany w Krakowie ,na ul.Reduta i przywieziony do schroniska.
Przeszedł kwarantannę 14 dniową i niestety nikt nie zgłasza się po niego ,ani nikt go nie szuka.......
Piękny i ogromnie uroczy labrador.Charakter to jedna wielka miłość i łagodność.Każde zainteresowanie oddaje radością całego ciała,machaniem się ogon,pupy wszystko co może się machać, liże po rękach,po twarzy,na wszystko się zgadza,niewiele chce i całym sobą prosi-WEŹ MNIE!!!!!!
Zna podstawowe komendy siad,waruj,daj łapę,spokój,nie rusz i dodatkowo szybko się uczy.
Bardzo spokojny,zrównoważony,jego pieszczoty i umizgi są bardzo łagodne i nienachalne,odsunięty siada spokojnie i czeka na zaproszenie.
Pies pozwala zaprowadzić się bez mrugnięcia oka do weterynarza,zbadać się,wyczyścić uszy,bez najmniejszego sprzeciwu i oporu,było mu to znane.
Marley ma nadwagę ,mimo to pięknie potrafi bawić się ,podskakiwać jak piłeczka,zgadza się z innymi psami,obecnie jest w boksie G8 ,z dwoma psami i panuje tam idealna zgoda.
Pies nie ma tatuażu,jest wykastrowany,jego wiek oceniono na 6 lat, zęby i ogólny stan bardzo dobry,ma odleżyny na łokciach,ale to jest zmiana zaszłosciowa,musiał do tej pory dużo zalegiać na twardej powierzchni.
Nie znam przyczyny dlaczego były właściciel go nie szuka i nie chcę znać........
Marley to pies o ogromnym sercu,to pies który kocha mocno ,może za mocno!
Były właściciel Marleya nie jest wart tego psa...,chyba ,że pies jest w schronisku z przyczyn innych.....
Szukamy domu dla Marleya, odpowiedzialnego właściciela, osobę ,która potrafi odwzajemnić jego miłość do ludzi, osobę ,która bezwarunkowo pokocha te pokłady miłości!!!!
Chcemy uchronić labradora przed nieodpowiedzialną adopcją!!!!!
Czasami określony fantastyczny charakter rasy staje się jej wrogiem,ogromna miłość,łagodność i ogromna potrzeba przebywania z człowiekiem, wymaga poświęcenia czasu ,a wtedy Pan i jego pies są szczęśliwi.
Wstyd patrzeć jak pies ,który jest reklamą wielu sklepów zoologicznych,wielu firm sprzedających karmę,że nie wspomnę o ....ach!!!,trafia do schroniska i rozpaczliwie szuka właściciela.

Posted


Marleya zastałam w znamienitym humorze,bawił się ,skakał,radości nie było końca.
Mam nadzieję ,że humor ten będzie mu dopisywał długo.
Niestety już wie ,że spotkanie musi się kiedyś skończyć i bardzo niechce wracać do kojca...

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
Ela, bardzo dobrze zrobiłaś :). Dom tymczasowy jest na chwilę.... a dalej szukamy domku stałego :).


OK, dziekuje za informacje i pozdrawiam serdecznie:)

Posted

Marley ma dom......i o to przecież chodziło...........
Jaki dom niestety nie wiem.....,muszą opowiedzieć o tym osoby,które zabrały Marleya ze schroniska,nie informując mnie o takiej sytuacji. O losie Marleya zdecydowali ludzie,którzy wcześniej przez 7 tygodni jego pobytu,zupełnie się nim nie interesowali,nie odwiedzali go(no jedna wizyta kontrolna ,po wyprowadzeniu przez pracownika),nie dbali o niego,ani samodzielnie nie wyprowadzali.
To różnica w czasie 2,5 godziny i znajomość ,lepsza niż moja praw schroniskowych zdecydowała o przyszłości psa.
Mam nadzieję,że dom i nowy właściciel Marleya to wszystko ,co najlepsze,ponieważ ten pies całym sobą na to zasłużył.

Swoją drogą rozumiem dzisiaj ,dlaczego wolontariusze ,z którymi spotykam się w schronisku,niechętnie podchodzą do współpracy z forami zajmującymi się poszczególnymi rasami lub tej współpracy nie podejmują wogóle.
Dzisiaj wiem!!!

Posted

[quote name='Julian']Marley ma dom......i o to przecież chodziło...........
Jaki dom niestety nie wiem.....,muszą opowiedzieć o tym osoby,które zabrały Marleya ze schroniska,nie informując mnie o takiej sytuacji. O losie Marleya zdecydowali ludzie,którzy wcześniej przez 7 tygodni jego pobytu,zupełnie się nim nie interesowali,nie odwiedzali go(no jedna wizyta kontrolna ,po wyprowadzeniu przez pracownika),nie dbali o niego,ani samodzielnie nie wyprowadzali.
To różnica w czasie 2,5 godziny i znajomość ,lepsza niż moja praw schroniskowych zdecydowała o przyszłości psa.
Mam nadzieję,że dom i nowy właściciel Marleya to wszystko ,co najlepsze,ponieważ ten pies całym sobą na to zasłużył.

Swoją drogą rozumiem dzisiaj ,dlaczego wolontariusze ,z którymi spotykam się w schronisku,niechętnie podchodzą do współpracy z forami zajmującymi się poszczególnymi rasami lub tej współpracy nie podejmują wogóle.
Dzisiaj wiem!!!

Szczerze przyznam, że nigdy w naszym schronisku nie spotkałam się z sytuacją, aby ludzie odnosili się niechętnie do fundacji lub ludzi z jakiekolwiek forum zajmującego się psami rasowymi. Wprawdzie to było dość dawno, ale sama na takie forum i fundację powoływałam się w rozmowach ze schroniskiem i nigdy złego słowa nie usłyszałam.
Wydaje mi się, że adopcja Marleya jest wynikiem tego, że pojawiała się informacja na forum, że pies jest w schronisku w Krakowie i ktoś adoptował psa, bo schronisko nie ma prawa odmówić adopcji, jeżeli nie widzi przeciwwskazań do niej. Gdyby Marley był schorowanym staruszkiem , pewnie byś takich kłopotów nie miała.
Bardzo mi przykro:shake:.

Posted

Z wymiany tutaj i na forum Primy rozumiem, że to nie fundacja zabrała wczoraj psa. Akurat byłam świadkiem, jak dopełniano ostatnich formalności adopcyjnych. Marley'a adoptowała miła para koło trzydziestki, spokojni ludzie, robiący dobre wrażenie. Zażartowam do psa: no, to idziesz teraz na dietę odchudzającą, a ludzie się uśmiechnęli i powiedzieli coś w rodzaju: tak, tak, dużo ruchu. Nie wyglądało, żeby źle trafił.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...