Bonsai Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 On po prostu ją obserwuje i naśladuje, uczy się złych zachowań... Jej obecność nie sprzyja jego wyciszeniu i socjalizacji, ona jest bardzo pobudzona, co bardzo silnie oddziałuje na pozostałe dwa psiaki. Miałyśmy go wyprowadzić z boksu, ale po tym co zobaczyłyśmy, musiałyśmy zrezygnować niestety. Quote
Bonsai Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Zdjęcie z wtorku. Kent z beżową (tą też spokojną) sunią (nawiasem mówiąc, ta wspaniała beżowa sunia w schronisku jest już chyba od 8 lat...). Sunia nadaktywna - czarna uciekła z kadru.. :eviltong: Quote
LidkaWejman Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 elaja napisał(a):Psie ADHD.... Mocno pobudzona sukla poprostu zrobiła sobie psią sforę, taki psi gang- w pierwszej kolejności walczcie, aby nie Kent, a pobudzona suka poszła do osobnego kojca...Psy będą coraz bardziej agresywne... Tak to działa, wystarczy jeden taki egzemplarz a poziom agresywności u psów wzrasta, następnym razem nie będą szarpały za ubranie, ale mogą zaatakować!! Nawet łagodne przytulaki przy przywódcy sfory robią się agresywne, a sunie proponowałabym wysterylizować i poprosić o pomoc behawiorsytę( po sterylce czy kastracji poziom hormonów i tak się normuje przez pół roku, więc na cud nie ma co liczyć od razu) Sunia niekoniecznie ma ADHD mogą występować jakieś czynniki, które ją tak pobudzają, lub wcześniej przeżyła ogromny stres i tak teraz odreagowuje, bez psiego psychologa stan może się pogłębiać... A Psy z ADHD? Znam labka, którego treser z Nekielki wyprowadził ,,na ludzi", ale i On w pewnym momencie już czuł się bezradny,ale w końcu się udało,a ADHD i zachowanie było takie,że moi znajomi bali się własnego psa... A teraz Bono bawi się z małymi dzieciakami i jest ich super kumplem. Quote
Bonsai Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Ona nie jest agresywna, ona jest po prostu strasznie pobudzona, widocznie nie radzi sobie ze stresem i tak to się u niej objawia. A takie zachowanie udziela się pozostałym psom. Początkowo Kenta wkurzało zachowanie suni i pokazywał jej to, obecnie jej frustracja przechodzi na niego. Niestety, schronisko - nawet najlepsze - to nie są wakacje i psom trudno się odnaleźć w tym całym zamieszaniu. Do schroniska przychodzi behawiorystka i pracuje z psiakami, z tym, że czasami jedyną receptą na naprostowanie psa jest adopcja, wyciągniecie ze schronu. Bo praca z psami w schronisku ma to do siebie, że idzie baaardzo powoli, a i potem szybko może się wszystko cofnąć. Nawet najlepszy behawiorysta niewiele by zdziałał. Quote
elaja Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Mój Max ( niestety już za TM) z krakowskiego schronu to miał , trafił do mnie z etykietką "agresywny" i po dwóch kilkudniowych nieudanych adopcjach , trzecią osobę chętną na adopcję ugryzł jeszcze na terenie schroniska. Po pół roku ręce mi opadły i już miałam zrezygnować ( nie z psa , ten by został i tak u mnie na zawsze , ale z nauczenia go czegokolwiek )...i wtedy Max zaczął sie zmieniać. Wcześniej to był pies , który nie chodził a fruwał , nie potrafił na niczym skupić uwagi dłużej niż kilka sekund. Potem już było tylko z górki , zrobił się z niego wspaniały ( chociaż bardzo aktywny ale na plus ) i karny przytulak - ulubieniec mojego siostrzeńca ( z wzajemnością ) Quote
Bonsai Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Nad takimi psami trzeba przede wszystkim ćwiczyć... wyciszenie. Nie żaden siad, waruj, zostań, nie... Trzeba pomóc takiemu psu uspokoić jego rozchwiane emocje. Quote
elaja Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Albo pozwolić je rozładować - Max wykorzystał w tym celu nasz ogród przesadzając i demolując wszystko co się dało:evil_lol: Quote
mamanabank Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 No właśnie, takie własny ogród do pielęgnowania przydałby się Kentowi... Quote
LidkaWejman Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Bonsai napisał(a):Nad takimi psami trzeba przede wszystkim ćwiczyć... wyciszenie. Nie żaden siad, waruj, zostań, nie... Trzeba pomóc takiemu psu uspokoić jego rozchwiane emocje. Całkowicie zgadzam się z Tobą, siad, waruj itp. można ćwiczyć na samym końcu jak pies jest całkowicie stabilny emocjonalnie- emocjonalne ,,ustawienie" psa jest pierwszym krokiem. Zmęczyć trzeba też, bo pewne emocje tak jak niemowlę gdy dostaje za dużo bodźców musi ten nadmiar emocji wypłakać, to niektóre psy muszą wybiegać.. A tresura jako taka powinna się dopiero rozpocząć w ds, gdy pies będzie na to gotowy.. ,,Agresja" lub inne dziwne zachowania- 3% to choroby umysłowe psów, reszta to niestety ludzka robota( m.in. brak socjalizacji.... O behawioryście ze schroniska mówiłam ponieważ jest to jakieś wyjście,wiem,że to takie z doskoku,ale lepsze to niż nic....najlepszy byłby rodzinny hotelik z doświadczonym człowiekiem...ale znajdź tu taki- marzenie ściętej głowy... Wczoraj podano przypadek w tv,że wilczur ugryzł dziecko,ale jak powiedziała policja ,,pies był odpowiednio zabezpieczony czyli przywiązany do budy na łańcuchu...." Gdyby odpowiednia socjalizacja i nie ten pie@#$%ny łańcuch pies mógłby biegać przy dzieciach. Nie pojmuję po cholerę ludzie wiążą psy, nie lepiej socjalizować, wychować i nie przechodzić przez takie sytuacje... Quote
mamanabank Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Znam tylko jeden hotelik, który zajmuje się agresywnymi psami z powodzeniem i doświadczeniem. Jamor w Warce. Miałyśmy tam kilka swoich psów, ceny nie są najniższe. Jamor jest szkoleniowcem, potrafi zajmować się psami z różnymi przypadłościami. dogo wykropkowuje adres, trzeba wpisać do wyszukiwarki hotel dla psów Jamor w zakładce forum, można zobaczyć psy, które aktualnie są w hotelu Quote
Bonsai Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Taak, Jamor ma doświadczenie z takimi psami i z Kentem na pewno by sobie poradził. Niestety, koszt utrzymania u Jamora psa jest spory. Pytanie, czy próbujemy? Quote
mamanabank Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Dla nas cena za dobę była 15zł bez względu na wielkość psa, daje to 450/465zł za miesiąc. Quote
elaja Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 15 zł za dobę w hotelu ze szkoleniowcem to nie są olbrzymie koszty... u nas tyle samo kosztuje bez żadnego szkolenia ( i to jest już ze zniżką dla bezdomniaków ) możliwe że wolontariusze , którzy tam przechowują swoich podopiecznych i pomagają w hotelu placą trochę mniej. Tylko nie zapędzajmy się i nie próbujmy z jużaka zrobić labka , ta rasa ma określone cechy i została wyhodowana na bazie osobników , które miały za zadanie samodzielnie pilnować powierzonego stada lub mienia i każdy obcy to był wróg . Zgadzam się oczywiście z tym że największy wplyw na zachowanie psa ma jego wczesna socjalizacja i prawidłowe wychowanie , ale nie można zapomnieć o cechach charakteru bo wtedy możemy się mocno rozczarować . Dobry hotel na pewno pozwoli Kentowi inaczej patrzeć na świat i ludzi , nauczy go prawidłowego zachowania w większości sytuacji w ktorych może się znaleźc pies , a które aktualnie go przerażają ale nie zmieni jego charakteru - psa = stróża , w dodatku bardzo samodzielnego. Ja myślę że możemy sprobować... Quote
mamanabank Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Jamor nie szkoli psów, za to z powodzeniem je socjalizuje. Wiele agresywnych i lękliwych psów wyprowadził na prostą, przeróżnych ras i mieszańców. Quote
elaja Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Myślę że Kentowi właśnie najbardziej potrzeba socjalizacji wlaśnie , obserwacji doświadczonej osoby , która jest w stanie przewidzieć i zrozumieć jak pies w konkretnej sytuacji może zareagować . Jużaki mają określoną opinię i chętnych na adopcje raczej nie ma - jużak o którego charakterze i zachowaniu można powiedzieć jak najwięcej szanse na dom może mieć większe. Niestety do tej opinii przyczyniają się znacznie niektórzy tzw. hodowcy jak i wystawcy oraz sędziowie . Prawie każdy inny pies za agresywne zachowanie wylatuje z ringu , a jużakowi , a raczej osobie która go wystawia uchodzi to na sucho. Quote
LidkaWejman Posted April 29, 2011 Posted April 29, 2011 O Jamorze to ja już czytałam cuda wianki- jest genialny! Gdyby mógł tam trafić...U mnie drastycznie cienko z kasą, ale jakbyście robiły Bazarek to mogę szafy przeszperać...Kasę trzeba by zebrac i Kenta do Jamora dać i ogłaszać wtedy maksymalnie,żeby się tam nie zasiedział...Tylko znowu kto wziąłby na siebie ciężar akcji zbierania pieniędzy,deklaracji itp... Quote
Bonsai Posted April 29, 2011 Posted April 29, 2011 Cóż, ja niestety nie wezmę na siebie ciężaru zbierania pieniędzy, deklaracji, etc. Mam już za wiele psiaków w ten sposób pod opieką, kolejnego nie dam rady. Oczywiście gdyby ktoś się podjął, pomagałabym... Quote
elaja Posted April 29, 2011 Posted April 29, 2011 Podobnie jak ja ...Finansowo oczywiście pomogę . Nam po prostu lider na cito potrzebny ! Quote
mamanabank Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 No i nie ma lidera... Zapraszam na bazarek ogłoszeniowy [URL="http://www.dogomania.pl/threads/206977-BAZAREK-OG%C5%81OSZENIOWY%21-52-og%C5%82oszenia-za-10-z%C5%82%21-Na-dwukrotnie-skrzywdzon%C4%85-Maj%C4%99"][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/2299/dsc0579sd.jpg[/IMG][/URL] Quote
elaja Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 Czy jest szansa ,że spraw organizacyjnych i udostępnienia subkonta podjęłaby się któraś z fundacji ? Quote
elaja Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 Ja znalazłam tylko te dwie , podawałam wcześniej , z tym że jedna zajmuję się podhalanami , a druga niby pasterskimi ale ze wskazaniem na szwajcary... Jestem w stanie częściowo pokryć koszty hotelu , ale nie całość niestety , więc przydałoby się rozeznać najpierw czy uda nam się zebrać z deklaracji całą kwotę. Quote
mamanabank Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 Jeśli w schronisku Kenta brakuje wolontariuszy, którzy mogliby poprowadzić jego sprawy to będzie trudno... Elaja, my możemy tylko pomóc. potrzebny jest ktoś na miejscu kto zechce coś zrobić dla Kenta. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.