tamb Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Nie mam samochodu, autobusy jeżdżą rzadko więc chodzę do najbliższej lecznicy pieszo. Przy protekcji byłoby tylko tyle, że na kredyt. Jestem nowa, ulgi trzeba sobie wychodzić przez dłuższy czas. Wczoraj ktoś podrzucił mi kociaka w reklamówce. Mam dość. Quote
Isabel Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Widocznie ten ktoś stwierdził, że jeden zwierzak mniej, jeden więcej, to żadna różnica:angryy: Ale dopiero teraz zauważyłam z tytułu wątku, że jedna kotka ma już dom - naprawdę udało się? Quote
tamb Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Udało się, fajny domek, sprawdzony przez edit_f. Quote
Isabel Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 To świetnie:multi: A to małe z reklamówki dołączysz do tego wątku? Quote
tamb Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Jak dobrze pójdzie to trafi do dodatkowego domku z ogłoszenia tej zdrowej kici. Może jeszcze dzisiaj. Quote
tamb Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Kicia nie pojechała, szukam domku niewychodzącego. Jej los nie byłby pewny do końca. Odrobaczyłam ją dzisiaj. Quote
Isabel Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Szkoda, że ten domek okazał się "wychodzący"...Ale to dopiero pierwsze podejście. Quote
ciapuś Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Śliczne kociaki Tak jak obiecałam wrzucam je na naszą stronę Jeśli nie maja allegro to też mogę zrobić tylko tekst trzeba jakiś napisać bo chyba została już tylko jedna kotka i to chora Quote
AMIGA Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 Zastała jedna chora kicia i następny kociak podrzucony w reklamówce Quote
ciapuś Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Bazarek dla kici [url]http://www.dogomania.pl/threads/192010-Domek-dla-kota-obro%C5%BCe-dla-psa-i-...-dla-chorej-kotki-do-08.09?p=15297339#post15297339[/url] Quote
tamb Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Bardzo dziękuję. Tekst o Kruszynce: Kruszynka mimo, że ma około roku, wygląda jak czteromiesięczne kociątko. Ma zapadnięte boczki, nóżki jak patyczki, przygarbiony grzbiecik. Była bita, głodzona, trzymana w łazience bez dostępu światła. Właściwie nie wiadomo, jak to się stało, że przeżyła. Kruszynka zabrana od swoich oprawców, jest ciekawa świata i spragniona kontaktu z człowiekiem. Kiedy jest głaskana, z radością podstawia małą główkę ale kiedy przypomina sobie jaki potrafi być człowiek, łapie ostrzegawczo zębami. Robi to coraz rzadziej i u cierpliwych i wyrozumiałych opiekunów, z pewnością przestanie. Kruszynka nie miauczy tylko skrzeczy, musi mieć częste posiłki, żeby organizm mógł się zregenerować, ciągle wymaga konsultacji z weterynarzem. U tymczasowej opiekunki nie może zostać na stałe więc czeka na wspaniały dom. Na człowieka, który zechce zrekompensować jej miesiące cierpienia i stworzy warunki, w których Kruszynka stanie się normalnym, wesołym kotem. Kicia jest odrobaczona, wysterylizowana i ma zrobiony test białaczkowy z wynikiem ujemnym. Akceptuje psy i inne koty. Jeśli ktoś zechce zmienić jej los, proszę o kontakt: 510278239. Quote
tamb Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Kicia miała wczoraj pobraną krew i wyszło, że ma obniżoną odporność i nieznacznie podwyższony mocznik (może to być efekt długo podawanych antybiotyków i przeciwzapalnych). Od rana do 17- tej odbyt był schowany, tak się cieszyłam i znów się wysunął. Mam smarować Solcoserylem, podawać co 2 godziny jakąś zawiesinę do pyszczka i raz dziennie scanomiune. W sobotę rano kolejna wizyta a jutro powinnam zaszczepić malucha. Naprawdę mam już dosyć. Quote
tamb Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 Maluch zaszczepiony, karma RC kupiona dla kociąt (poprzednią zjadły moje koty bo uznały, że jak dla nowego i mało to chyba lepsza ). Teraz domek bardzo potrzebny. Kici Kruszynce odbyt dalej chowa się i wysuwa, w poniedziałek będzie wprowadzony nowy lek. Domek w tym wypadku potrzebny wyjątkowy. Ja nie daję już rady. Od poniedziałku do piątku mam bardzo ważny wyjazd, tż ma zająć się zwierzętami. Mam wątpliwości czy będzie smarował odbyt co 2 godziny Solcoserylem. Quote
tamb Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Maluch w nowym domu a Kruszynka dalej w leczeniu. Quote
tamb Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Kruszynka jutro o 11.45 będzie mieć operację. A ja już nie będę pisać na wątku, nie mogę sama pisać postu, po poście. Quote
Isabel Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Ja śledzę wątek :) Cieszę się, że maluch już w domu i trzymam kciuki za operację Kruszynki:thumbs: Quote
tamb Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Będzie miała szew kapciuchowy (o ile nie przekręciłam) ale nie ma pewności, że to pomoże. Quote
Isabel Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 W każdym razie jakaś szansa jest! To jakaś wada wrodzona? Quote
tamb Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Nie wiadomo. Była zagłodzona, źle żywiona, możliwe, że miała częste biegunki. Była też maltretowana. Wszystko może być powodem tego wypadającego odbytu. Robaki, lamblia, krew w kale wykluczone bo badałam kupę. Kicia jest dziwna, np. jak je, płyną jej łzy,wydaje dźwięki jak wrona, nie miauczy. Jest malutka, główkę ma jak kociątko. Quote
tamb Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Bardzo biedna. Z obolałą pupą, w kołnierzu i jeszcze w klatce bo muszę obserwować, czy się załatwia. Cierpię razem z nią. Ma założony "szew kapciuchowy" i oby był efekt jak zostanie zdjęty. Bardzo dziękuję Ciapuś za ogromną pomoc finansową w leczeniu kici i jeszcze dwóm osobom z poza dogo. Sama bym nie podołała. Leczenie jeszcze nie ma końca a mnie skończyły się w pewnym momencie pieniądze. Dzięki dobrym ludziom nie musiałam się zapożyczać. Dziękuję. Quote
tamb Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Kruszynce dzisiaj wysunął się odbyt o jakieś 2 milimetry.Szew nienaruszony, cały czas kołnierz a odbyt wystawał. Był kolejny zabieg i znowu 10 dni kołnierz i klatka. Znowu odliczanie. Pocieszające jest to, że śluzówka zregenerowana, w czasie zabiegu mimo wyjęcia szwu odbyt bardziej nie wypadł. Opadają mi ręce. Quote
Isabel Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Biedne jesteście obie...:-( Ale może po tym kolejnym zabiegu już będzie dobrze? Quote
piechcia15 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 sory za offa ale zapraszam na bazarek z fajnymi kocimi zabawkami:) link w podpisie:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.