Naklejka Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 O kurczę, prawie same pseudo-rasowce... Arni zrobił dzisiaj okropną demolkę... :( A nie mogę go zostawić z Jetsanem na dworze, jeszcze nie... nie chcę by sobie coś zrobili... Dodatkowo gnojek próbuje gwałcić wszystko co się rusza.. :roll: Quote
tymuś Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Naklejka napisał(a):O kurczę, prawie same pseudo-rasowce... Arni zrobił dzisiaj okropną demolkę... :( A nie mogę go zostawić z Jetsanem na dworze, jeszcze nie... nie chcę by sobie coś zrobili... Dodatkowo gnojek próbuje gwałcić wszystko co się rusza.. :roll: utnij mu jaja!!:lol: Quote
Naklejka Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 tymuś napisał(a):utnij mu jaja!!:lol: hahaha, nie sądziłam, że to mi facet napisze, no w końcu męska solidarność :lol: Quote
jofracy Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 (edited) [quote name='Mysia_']Astka poz.7845 to dość, młoda sunia w typie jamnika, która trafiła do naszego schroniska 5 marca 2012 roku - została przywiązana do schroniskowego płotu po tym jak prawdopodobnie niedawno się oszczeniła. Suczka na początku bardzo nas się bała i nawet przy tym warczała, ale wystarczyło trochę czasu, żeby wskakiwała na kolanka i rozdawała buziaki ;) Wstawię sunię na sos. Biedulinka malutka :( http://jamniki.eadopcje.org/psiak/640 Edited March 8, 2012 by jofracy Quote
Mysia_ Posted March 9, 2012 Author Posted March 9, 2012 [quote name='jofracy']Wstawię sunię na sos. Biedulinka malutka :( http://jamniki.eadopcje.org/psiak/640 już miałam bardzo fajny telefon w jej sprawie :) AKTUALNOŚCI 2-8.03.2012 Do schroniska przyjęliśmy aż 16 piesków :-( Z interwencji trafiły do nas: suczka szczenię czarna z białymi dodatkami z lasu przy ul. Czołgistów, dwa szczeniaczki podrzucone na klatkę schodową przy ul. Różańskiego, dwa szczeniaczki podrzucone na klatkę schodową przy ul. Domańskiego, suczka husky szaro biała z niebieskimi oczami z ul. Damrota, piesek mały biało-czarny szorstkowłosy z ul. Modrzewiowej oraz piesek szczenię brązowy pręgowany z białymi dodatkami z klatki schodowej na ul. Tarnopolskiej. Przez osoby prywatne zostały przyprowadzone cztery psiaki: młody piesek w typie bernardyna znaleziony na ogródkach działkowych w rejonie ulicy Korczoka, suczka husky znaleziona w rejonie ronda na ul. Ofiar Katynia, suczka mała brązowa z ciemnym nalotem trochę jamnikowata z ul. De Gaulle'a i mała biała w łatki suczka z ul. De Gaulle'a. Do schroniskowego płotu została przywiązana brązowa jamnikowata suczka prawdopodobnie dopiero co po oszczenieniu. Do schroniska wróciły aż trzy pieski :-( Tymon adoptowany w zeszłym roku do pilnowania w firmie, ponieważ jak się okazało już nikt go tam nie chciał, a nie udało nam się dowiedzieć co stało z Panem, który spisywałam z nami umowę adopcyjną. Z nieudanej adopcji wróciła też suczka Delta (7763), której właściciel nie mógł dłużej nią się zajmować. Suczka Rybka vel Sabcia (7368) nie była co prawda od nas adoptowana, a odebrana przez swoich właścicieli, jednak okazali się oni nie do końca odpowiedzialni, dlatego szukamy dla niej nowego lepszego domku. Do swojego domku wrócił tylko jeden psiak - golden retriver Dingo (7833), który trafił do nas z ul. Roosvelta. Do nowych domków trafiło 6 piesków :) Beti (7691) trafiła do domku z ogrodem w Zabrzu, a dwie bezimienne suczki szczeniaki (7836, 7838) do mieszkań i Bakra (7699) do firmy też w Zabrzu :) Łesia (7800) i Kris (7726) trafiły do mieszkań w Gliwicach. Przyjęliśmy kilkumiesięczną szaroburą-pręgowaną kotkę z ul. Kowalskiej, niestety wróciła też do nas rok po adopcji kotka Natka (poz.k-1714) zabrana od nas jako maluszek - jej właściciel nie radził sobie z jej aktywnym trybem życia ;) Adoptowana została kotka Ajla (k-1676) do mieszkania w Zabrzu. Odwiedzili nas uczniowie razem z nauczycielką z Gimnazjum Publicznego w Siemoni, Klasa III U z Centrum Kształcenia Ogólnokształcącego i Zawodowego w Zabrzu, grupa uczniów z Zespołu Szkół Specjalnych nr 38 w Zabrzu oraz Pani Julia z darami :) Quote
Mysia_ Posted March 10, 2012 Author Posted March 10, 2012 Kochani :loveu: Zapraszamy na cuuuudny bazarek :multi: http://www.dogomania.pl/threads/224365-Super-bazarrro-dla-fajnych-kobitek!-)-do-23-59-dnia-20.03.2012 Quote
Bjuta Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Mysiu, właściwie dlaczego domy znajdują głównie psy, które trafiły niedawno? Czy to jest kwestia wyglądu (że jeszcze tak nie śmierdzą i sierść lśni itd), czy one jednak bardziej się wdzięczą, mają więcej wiary, że da się opuścić schronisko? Czy też może ludzie wypytują "jak długo jest"? Bo czasem taki całkiem przeciętny psiak (jak sympatyczna Beti) znajduje szybko dom, a zjawiskowe (Majk, Shetani itd) czekają i czekają... O co to chodzi? Quote
Naklejka Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 To, że Shetani jeszcze siedzi w schronisku bardzo mnie dziwi. Przecież jak go wiozłam do siebie, każdy zawracał na niego uwagę, zaczepiał, chciał pogłaskać... Majk też jest ciekawej urody, jak wiele innych psów... Quote
Mysia_ Posted March 11, 2012 Author Posted March 11, 2012 Raczej kwestia i urody i tego "czegoś" :roll: Te starszy stażem tez kiedyś były nowe i ani wtedy i ani teraz nikogo nie zauroczyły... Teraz też są nowe pieski, które możliwe, że zostaną u nas już na zawsze :roll: Chyba najszybciej domki znajdują małe, młode suczki... bo ludzie często właśnie takich szukają. Adoptowane zostały Drażetka i Pastylka :) Quote
Bjuta Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Hm... Po prostu. No może i tak. Może jakby taki Majk teraz trafił to też by kiblował... A jednak się zastanawiam czy by wiosną nie zrobić akcji "wielkie pranie" - żeby te przechodzone psiaki mogły wyglądać na nówki. Quote
agumka Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Bjuta napisał(a):Hm... Po prostu. No może i tak. Może jakby taki Majk teraz trafił to też by kiblował... A jednak się zastanawiam czy by wiosną nie zrobić akcji "wielkie pranie" - żeby te przechodzone psiaki mogły wyglądać na nówki. Bjuta możesz liczyć na nasze wieloosobowe wsparcie w praniu. ;);) Quote
Bjuta Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 O to fajnie! A wiesz może jak się tam Frędzelkowi układa? :) Quote
Mysia_ Posted March 12, 2012 Author Posted March 12, 2012 Jeśli chodzi o Frędzla to: "Witam, Mam u siebie Frędzla od prawie 3 tygodni na dom tymczasowy i chciałam przekazać kilka informacji o nim. Tak więc w pierwszym tygodniu odwiedziłam z nim wrocławskie kliniki Uniwersytetu Przyrodniczego, ponieważ jestem studentką weterynarii. Okazało się, że ma zapalenie oka, zęby do naprawy, bo kamień miał niesamowity, zapalenie dziąseł i zapach z pyszczka okropny oraz podejrzenie choroby immunologicznej niestety. Oko już wyleczyliśmy. Zęby miał czyszczone wczoraj pod narkozą, łącznie z uzupełnieniem ukruszonego kła. Tak pięknych zębów nie ma żaden piesek w psitulu! ;-) Niestety problemy dalej są z tym noskiem, który był zdarty, ale prawdopodobnie nie tylko. Lekarze myślą, że może to być objaw choroby immunologicznej. Jednak pierwsza pobrana krew miała tyle lipidów, że nie dało się zrobić badań. Drugi raz pobraliśmy krew wczoraj, po całodniowej głodówce i okazało się, że krew nadal jest pełna lipidów do tego stopnia, że po 2 minutach krwinki opadają i nad warstwą krwi jest duża warstwa tłuszczu koloru mleka. Większość weterynarzy przecierała oczy ze zdumienia, bo czegoś takiego nie widzieli jeszcze.. przynajmniej nie w takim stopniu. Nie można więc zrobic tych badan immumologicznych ale trzeba natychmiast sprawdzić wątrobę i przejść z nim na niskotłuszczową dietę. Myślę, że w przyszłym tygodniu wyniki będą już kompletne i wtedy dam znać co się okazało. Przepraszam, że zaczęłam od takich medycznych spraw, ale już przechodze do zachowania samego Frędzla. Tak więc do Wrocławia dojechał bardzo dzielnie, bez problemów. W mieszkaniu włożyliśmy go do wanny i przez godzinę pozwolił zrobić ze sobą wszystko. Po dwóch butelkach szamponu gromerskiego, odżywkach i czyszczeniu uszu pokazałyśmy mu legowisko i wtedy był mały problem. Nasza sunia weszła do pokoju kiedy on leżał na legowisku a on bez zapowiedzi rzucił się na nią. Jednak po dwóch dniach dałyśmy sobie z tym radę i już śpią obok siebie. Zwyczajnie Frędzel chciał mieć cos swojego, ale zobaczył, że Livia mu tego nie chce wcale zabrać i dogadali się ;-) Od pierwszej chwili pokochał nasz jasny dywan w pokoju i przez pół dnia tarza się na nim albo śpi na środku na pleckach "przeszczęśliwy". Nie brudzi w domu (dwa razy oznaczył na początku, ale już nie robi tego). Na spacerach świetnie się spisuje. Drugiego dnia po zabraniu go ze schroniska poszliśmy razem z nasza sunią na długi, codzienny spacer (to wyżeł weimarski więc dwie godziny szybkiego marszu z rzucaniem piłką to minimum dla jej szczęścia). Wrócił wyczerpany i chyba troszkę obolały nawet, ale teraz już się przyzwyczaił ;-) Zmienił się nawet jego wygląd. Tłuszczyk zastąpiły mięśnie niemal zupełnie. Nie mówiąc już o bieli sierści i utracie podszerstka zimowego ! Z jedzeniem i spaniem nie ma najmniejszych problemów. Tylko codziennie o 5 rano przychodzi się chwilkę przytulić, a pózniej spokojnie wraca na swoje legowisko, żeby dospać do porannego spaceru. Sprawdzałam też jego zachowanie przy młodszych i starszych dzieciach oraz osobach starszych. Nie wykazuje żadnej agresji. Chodzi ładnie obok wózka dziecięcego czy roweru (jak będzie cieplej zobaczymy czy potrafi biegac obok :) ) Anioł, nie pies! Jest naprawde niesamowitym stworzeniem. " i teraz całkiem nowa wiadomość: "Witam, Jakiś tydzień temu pisałam do Państwa w sprawie Frędzla. Poruszyliśmy też sprawę jego zdrowia i pokrywania kosztów ewentualnego leczenia. Teraz mam bardzo dobrą wiadomość. Frędzel jest leczony za darmo! Kolejne wyniki krwi niestety również były fatalne. Ilość cholesterolu i triglicerydów przekracza baaaardzo średnie normy. Jednak dzięki wspaniałej Pani doktor, która zajmuje się Frędzlem udało nam się wrzucić go na bezpłatne badania nad zbijaniem cholesterolu u psów, które prowadzone są na naszej uczelni! Proszę się nie martwić jednak, że to jakieś niebezpieczne eksperymenty. Głównym składnikiem jest tu lecytyna, czyli całkiem niegroźna sprawa. Cały lek na konsystencje żelu, ponieważ jest zrobiony na bazie żółtka i przez tydzień mały dostawać będzie minimalne dawki, żeby zobaczyć jak to na niego wpłynie. Wpływ może być dwojaki: brak efektów lub delikatne obniżenie cholesterolu we krwi. Jeśli to pójdzie pomyślnie, dostanie troche większą dawkę. Dzięki temu, że nasza uczelnia prowadzi badania nad określeniem dawek i skuteczności tej własnie lecytyny w leczeniu psów Frędzel nie tylko ma lek za darmo, ale też ponowne badania krwi są darmowe! Dodatkowo, jeśli tylko po tym pierwszym tygodniu wyniki okażą się troche lepsze, zaraz oddajemy krew na przebadanie chorób immunologicznych, których podejrzenie wychodzi na każdym kroku niestety. Wyniki jednak nie pojawią się zbyt szybko, ponieważ aby uniknąć kosztów jakie wiążą się z tymi dosyć specjalistycznymi badaniami jedna z prowadzących ćwiczenia z immunologii zrobi mu te badania przy okazji badań innego psa, dzięki czemu będziemy mieć to wszystko za darmo ;-) Jednak w takim wypadku musimy czekać "na okazję" w postaci innego chorego nieszczęśnika... Dostałam też już fakturę za zęby i zapalenie oka, ale nie będę jej wysyłać Państwu. To mój prezent dla niego. Jest cudowny :-) Napisała do mnie też jedna Pani w jego sprawie. Jest to starsza kobieta z Wrocławia. W przyszłym tygodniu umówiłyśmy się na wspólny spacer, żeby zobaczyć co i jak. Przyznam szczerze, że surowym okiem ją ocenie, ponieważ należy mu się dobry dom ;-) Na chwilę obecną to tyle. Odezwę się znów, kiedy będzie już coś wiadomo z jego zdrowiem. Pozdrawiam i życze miłego wieczoru. " A zdjęcia wrzucę jak będę mieć chwilkę, chyba, że ktoś mnie wyprzedzi :) Quote
Bjuta Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Niesamowite są te wieści! Martwi mnie, że może być tak schorowanym psiakiem. W psitulu robił wrażenie "nie do zdarcia" no ale wiadomo, że choróbsk często nie widać. Bardzo się cieszę, że się tak szybko dogadał z Livią! Quote
róża35 Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Badania krwi ,to dobra rzecz dla schroniskowych psiaków,mogą w porę wykryć groźne choroby ,których często nie widać gołym okiem...Frędzel jest tego przykładem,powodzenia piesku. Quote
Mysia_ Posted March 12, 2012 Author Posted March 12, 2012 Adiś :loveu: który spędził u nas 10 lat... Quote
Mysia_ Posted March 12, 2012 Author Posted March 12, 2012 Pozdrowienia od Krisa :loveu: "Witam:-) Kris na początku się bał ale teraz jest już bardzo dobrze.Zadomowił się,w dodatku straszny z niego pieszczoch cały czas się tylko przytula i chce się nosić na rękach:-) Pozdrawiamy Kris z rodziną:-)" :evil_lol: Quote
Mysia_ Posted March 12, 2012 Author Posted March 12, 2012 Jeszcze raz zapraszam na bazarek na zabrzańskie psiaki, które mają kiepską sytuację finansową w hotelikach... :-( Cudne kolczyki, bransoletki i kosmetyki, wszystko nieużywane :) http://www.dogomania.pl/threads/224365-Bazarrro-dla-fajnych-kobitek!-)-cudne-kolczyki-i-nie-tylko!-do-23-59-dnia-20.03.2012?p=18803212#post18803212 Zapraszam! Quote
Bjuta Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Mysiu, ależ ucztę nam sprawiłaś tymi fotami! Adiś i Frędzluś i Krisek! :) :) :) Quote
Bjuta Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Kogo polecimy? adibmama napisał(a):dziewczynki jest zapotrzebowanie na psa: rodzina 4 osoby (15 16 lat) mieszkają blisko Wieliczki mieszkanie małe pokój z kuchnią POSZYKIWANY pies łagodny nad kolano , MAŁE odpadają Pan miał kiedyś owczarka niem., sympatyczny ,wygadany , oboje pracują , żona w domu tylko 2 godz.jej nie ma. Propozycje piesków - łagodnych ,rodzinnych ale aby obcy się bali .. Quote
asikowska Posted March 13, 2012 Posted March 13, 2012 kochani pomocy może Wy macie jakiś pomysł mamy w Gliwicach pisaka który błąka się od 1,5 roku i jest problem żeby go złapać bo bardzo się boi i każda próba podejścia do psa kończy się tym że ucieka,próbowało schronisko i staż ale próby spełzły na niczym, byłyśmy u niego ostatnio z Sylą i żal serce ściska bo jest cały w kołtunach i nie wiadomo co ma pod tą sierścią, jest dokarmiany przez dobrych ludzi ale niedługo w miejscu gdzie się błąka ma powstać supermarket jakiś i nie wiem wtedy co z nim się stanie, teren jest duży i dość zaniedbany pełno śmieci i jeżyn i za chwilę wszystko zarośnie trawami ( są to pozostałości po starych ogródkach działkowych) może w okolicach jest ktoś kogo można wynająć żeby go złapał jakiś chycel czy coś wątek Cynka http://www.dogomania.pl/threads/190148-Wolontariusze-z-GLIWIC-i-okolic-CYNEK-wo%C5%82a-o-POMOC!!!?p=18823398#post18823398 nie mamy pomysłu z Sylą co można zrobić dla niego jeszcze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.