Jump to content
Dogomania

Jak żyją nasze terierki ...


sortis
 Share

Recommended Posts

Poranek w " [I]hodowli[/I] :lol: " Sortis

Godzina 6.00 dzwoni budzik. Norwicze: Maks, Koks, Rolka, Ninka, z wrzaskiem lecą budzić pana a potem za panem do drzwi. Po drodze memłają najmłodszego Koksa. Wychodzą na siku. Stafinki jeszcze śpią. Pani też.
Godzina 6.10 norwicze wracają do domu i zabierają się za śniadanie. Śniadanie je się w pani łóżku. Granulki przynosi się z miski po jednej, chrupie i leci po następną. Stafinki jeszcze śpią. Pani też by chciała jeszcze trochę...
Godzina 6.20 budzi się Dzidka, starsza stafinka, przychodzi obejrzeć panią, pomacha ogonem i ładuje się do łóżka na panine nogi.
Godzina 6.30 Rolka pije z panią kawę, Ninka idzie jeść z panem śniadanie. Budzi się Buba, młodsza stafinka, wstaje pomemłać Koksa, napije się wody i ładuje do łóżka też na panine nogi.
Godzina 6.40 do łóżka włazi obśliniony, mokry, wymemłany Koks. I Ninka wraca po śniadaniu z panem.
Godzina 6.50 Maks robi obchód mieszkania, po drodze pomemła jeszcze trochę Koksa.
Godzina 7.00 Pan wychodzi do pracy. My śpimy. Maks "od ściany" z głową na poduszce, Ninka cała na poduszce nad paniną głową, Rolka " od brzegu" przy pani, pod kołdrą. Dzidka na środku, rozwalona na paninych nogach, na Dzidce Buba, a na nich wymemłany Koks... i gdzieś tam jestem ja, pani...

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Ale super. No ja mam tylko jednego pieska i limit ustawiony na dwa ;) wiec nie jest tak ciekawie.
Czariemu musze przyznac ze zwykle spi tak dlugo poki ktos nie wstanie, rzadko mu sie zdarza budzic;) Rano idzie na siusiu z TZtem a potem ze mna do parku. Zwykle chodzimy na jeden albo dwa dlugie spacery dziennie, najdluzsze w weekendy. Teraz jak zrobilo sie cieplo to ciagle pakuje sie do rzeki, dostaje glupawki i tarza w trawie i piachu. Jedzenie ma wystawione (suche) caly czas to sobie podjada w miare potrzeb i tez oczywiscie zawsze wynosi z miski - co gorsza wszystko targa na dywan lacznie z okropna tlusta koscia, kawalkami owocu itd ;) Po spacerach dzien zwykle przesypia ale wieczorami zaczyna mu sie nudzic i probuje zachecic do zabawy ludzi (ktorzy zwykle wredni pracuja przed kompami) a jak sie nie udaje to nawet jaszczurki ;D Jest jedno terrarium nisko postawione to on tam cyrki wyczynia, warczy, przysiady robi..i nic...nietowarzyskie te stwory;) Wiec jak nic nie skutkuje to zwykle zaczyna sobie sam czyms rzucac np. pileczka albo co gorsza jakims ciezkim gryzakiem - kiedys mial taka zabawke - plastikowa kulke po trzepku plywackim ale zostala skonfiskowana bo zwykle kolo 23 zaczynal tym rzucac po parkiecie ;))) Spi na fotelu a ostanio przestawilam mu legowisko w zaciszny kacik za lozkiem to sypia czesto tam. I to tyle jesli chodzi o zwykle dni. Czari woli jak gdzies wyjezdzamy np. w gory bo wtedy jest caly dzien na dworze - uwielbia lasy i laki, gdzie zajmuje sie glownie wypatrywaniem ptakow i zwierzat.

Link to comment
Share on other sites

[B]jaszczurka[/B], u nas też był kiedyś standard DWA, i nie wiedzieć jak i kiedy zrobiło się tyle ...:lol:

[B]Nitencjo[/B], jak się całkiem już obudzę to ja zaczynam rządzić i przez resztę dnia już nie jest tak zabawnie. Ale u Was też już całkiem spora gromadka, to jak wszyscy wstają też wesoło być musi :cool3: :multi:. No, jak to tam jest?

Drodzy [B]Terieromaniacy[/B]! Hej! Napiszcie o Waszych porankach!

Link to comment
Share on other sites

Sortis, ale mi TZ nie popusci i tak cudem wywalczylam, ze moge miec drugiego;) Teraz najwiekszy problem to wybrac rase z tylu psow, ktore mi sie podobaja ;)
[QUOTE] Drodzy [B]Terieromaniacy[/B]! Hej! Napiszcie o Waszych porankach![/QUOTE]
Popieram. I nie tylko, w ogole jak wyglada dzien z Waszymi piechami:)

Link to comment
Share on other sites

Ja mam nad wami tę przewagę, że moje piesy nie wchodzą rankiem do naszego łóżka, ale śpią z nami przez całą noc :cool3: :evil_lol:. Po wieczornym spacerku (około godz. 22:00-23:00) ustawiają się pod drzwiami sypialni i czekają żeby im otworzyć :roll:. Następnie, na wyścigi ładują się na łóżko :loveu:. Starsza, Gaja zajmuje z reguły moją poduszkę (zawsze jednak zostawi trochę miejsca na moją głowę :loveu:), a młodsza, Trudzia woli się położyć w nogach :multi:. Czasami Gaja ładuje się pod kołdrę (trąca łapą jedno z nas i czeka aż podniesiemy ją dla niej), a Trudzia nigdy pod kołdrę nie wchodzi :shake:. Jeśli już Gaja wejdzie pod kołdrę, to po jakimś czasie tak się "zaparzy", że energicznie wydostaje się na zewnątrz i kładzie się na gołej podłodze obok łóżka by się ochłodzić. Po odpowiednim wychłodzeniu znowu nabiera ochoty na spanko pod kołderką i ponownie trąca łapą któreś z nas :mad:. I taka "zabawa" powtarza się kilka razy w ciągu nocy :mad:. Najśmieszniejsze jest to że my, w czasie tego jej przemieszczania nawet się nie budzimy :shake: (podnosimy tę kołdrę machinalnie :evil_lol:). Tak nas własny pies wyszkolił :cool3: :evil_lol: ;)

Link to comment
Share on other sites

sortis u nas to wyglada tak ze ze mna spia tylko welshe , szkot spi w budce a airedale w sypialni z rodzicami. Moja mam wstaje do pracy 0 6 i przychodzi do nas powiedziec "czesc" wiec w tym momencie kiedy sie drzwi otiweraja to Rox nawet lba nie wyciagnie spod koldry , ALex laskawie merdnie ogonkiem i dalej spi na mnie a ja burkne czesc i dalej spimy do 8 :) no a potem to juz siewszystko rozkreca :)

Link to comment
Share on other sites

Wiecie ja nawet mam nadzieje, ze drugi pies bedzie kochal bardziej jego! Jak przychodzimy do domu to Czari skacze tylko na mnie a jego w ogole nie widzi - tez go kocha, jak siedzimy na kanapie to sie tuli, na kolana wlazi, ale ma jakiegos hyzia na punkcie mojej nieobecnosci- jak zostaja sami to Czari za mna "placze" a jak ja z nim sama, to olewa. No i Szymon mowi do niego "czesc psiak, tez sie ciesze, ze cie widze" niby na zarty ale to chyba mile nie jest, ze sie z nim nie wita.
Przed faktem dokonanym nie bede, bo zgode mam ;) Tylko teraz taki etap zycia, ze sama wiem, ze nie bardzo moge, trzeba poczekac jak sie wszystko pouklada, kasiorke odlozyc, ale co tam, wazne,ze w koncu bedzie ;) Tylko na rase sie musze zdecydowac ;) Ale wiecie co Czari to moj 1 terrier i jedno wiem: na pewno terrier! Zaden pies do tej pory mnie tak nie rozsmieszal, a dzisiaj to jeszcze kilka innych osob na spacerze ;) Super taki radosny, zywiolowy pies ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Po kilkumiesięcznym okresie przejściowym, kiedy spacerki następowały po sobie nieustannie i pańcia zdrowo schudła:multi: ustalił się poranno - wieczorny tryb spacerowy.
6.30 włącza się radio i objawia się Kretka. Czasem między państwem w fałdzie kołdry, czasem pod stołem, czasem u dziecka w łóżku.
7.00 Pan pod prysznicem, pani robi kawę - albo odwrotnie. Kretka posypia, ostatniemu śpiącemu oczy umyje
7.45 Kretka siedzi w przedpokoju na ogonie i czeka. Pani już w psim stroju się pakuje:torba na ramię, do torby ładujemy worki na kupę, dwie piłeczki, aport na linie i ewentualnie 20 metrową linkę. Przypinamy smycz i wio...
8.00 Spacer się rozkręca. najpierw rozgrzewka: aportowanie piłeczki na górce. Potem kilka kilometrów wzdłuż Wisły, czasem Cytadela dookoła, czasem w drugą stronę aż do Powiśla. Zwykle obie ubabrane, mokre i szczęśliwe wracamy do domu około 10.
Potem następuje cywilizowane miejskie psie życie. Spanie, zakupy, czasem jakaś dłuższa wyprawa.
18.30 Ponawiamy poranny spacerek, czasem w większym towarzystwie.
22.00 ostatnie siusiu po którym Kretka decyduje, kogo dziś zaszczyci swoją obecnością w lub pod łóżkiem;)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

hej hej !!! jakas tu straszelna cisza zapadła!!!!
My od jakiegoś czasu mieszkamy z terierrkiem pod jednym dachem. Na początku to ja biegałam z psem na spacery, bo miałam więcej czasu - nie pracowałam. Teraz to się trochę pozmieniało. Pobudka jest o 5:45, nasza sypialnia mieści się na piętrze, gdzie pies nie ma wstępu, więc jak tylko usłyszy budzik to grzecznie czeka przy schodach na swego Pana. Wychodzą razem na podwórko:painting: . O 6:00 jedzą razem śniadanko, a Pani w tym czasie smacznie sobie śpi. Pan wychodzi do pracy o 6:50,a po 7:00 wstaje Pani - poranny prysznic, śniadanko, kawka,a psiak cały czas przy nogach. Ok 8:00 wychodzimy na krótki spacerek, no chyba że Pani ma wolne to spacerek trwa dłużej. Edy chyba lubi te nasze wycieczki, bo zawsze idziemy do pobliskiej kaffaterii, która jest blisko zoologicznego - pani kupuję kafkę,a psiko dostaje zawsze coś smacznego. Kobietki z zoologika go uwielbiają, zawsze wytarmoszą :lol:. Potem maszerujemy na "tereny zielone", gdzie psisko może się wybiegać :Dog_run:, spotkać inne psiaki , poganiać ptaszyska i robić wszystko,co tygryski lubią najbardziej. Jak pracuję to spotykam się z psem dopiero ok 15:00. Ale Pan ma zawsze przerwę na tzw lunch, więc wychodzi z psiakiem ok 13 i daje mu jeść. Po naszym obiedzie, czyli ok 16:00, wychodzimy razem na spacerek - gramy w piłkę, którą Edy uwielbia, trochę ćwiczymy podstawowe komendy, albo Edy gania ptaki :). O 19:00 dostaje ostatnią porcję jedzenia, a ostatni wyjście na sikanie jest ok 22:00. Nauczył się bardzo fajnej rzeczy, gdy mówimy mu "Dobranoc" i wyłączamy tv, to pies idzie do swojego legowiska, kładzie się i śpi, a my idziemy spokojnie na górę do siebie.
A potem rano spotykamy się przy schodach o 5:50 :lol:

Link to comment
Share on other sites

mona, jak juz odkopalas temat to ja sie dopisze, moze ktos mi cos doradzi.
Na wiosne mamy miec szczeniaka (to tylko nasze plany bo przeciez ciezko oczekiwac zeby jakas sunia oszczenila sie akurat tak jak nam wygodnie ;)
A ja juz sie martwie z powodu suki ktora mieszka w tym samym domu (dom poniemiecki, 3 rodziny liczac nas)
Znalezlismy to mieszkanie w ogloszeniu - wynajmujemy zaadaptowane poddasze. Gosc ktory nam wynajal jest wlascicielem ale niestety mieszkanie nie zostalo wydzielone jak nalezy i chyba wedle prawa nadal stanowi jedna czesc z mieszkaniem ponizej - jego wujka z zona. I wlasnie w tych ludziach problem. Od poczatku nie podobalo mu sie, ze ktos sie wprowadza. Bardzo niesympatyczny gosc. Maja dwa psy - jamnikopodobna i stara, czarna kundlice srednio-mala. Ich zajmowanie sie tymi psami polega na otworzeniu drzwi zeby zeszly na chwile do ogrodu (zalatwic sie), pozniej sa wolane z mieszkania i same klatka wracaja. Czarna jest agresywna wobec ludzi i psow. Jeszcze nas nie ugryzla ale zastanawiamy sie kiedy to zrobi, bo ciagle ujada nam kolo kostek. Jest tchorzliwa i najbardziej lubi 'atakowac' jak sie odwroci do niej plecami. Mieszkamy tu poltora roku i jej stosunek do nas nie zmienil sie ani o jote. Co gorsza jamnikowata suka wczesniej bardzo mila tylko halasliwa zaczyna zachowywac sie identycznie. Moje obawy dotycza wychowania szczeniecia w takich warunkach. Bardzo sie boje ze ta czarna zaraza zniweczy cale moje starania o dobra socjalizacje szczeniaka z psami. Nie moge w zaden sposob liczyc, ze postepowania sasiadow sie zmieni - prosilismy ich wielokrotnie. Oni maja mozliwosc zamknac ta suke na ogrodzonej czesci ogrodka skad nie ma dostepu do furtki i klatki schodowej ale im sie nie chce bo wtedy by musili z nimi zejsc a wola po prostu otworzyc drzwi. Kiedys czarna rzucala sie Szymonowi do nog a ze akurat byl sasiad to poprosil, zeby jej bardziej pilnowal - uslyszal, ze ma go niepouczac! Wlasciciel naszego mieszkania tez nie chce pomoc, zreszta chyba nie ma wplywu na tego wuja, on ma strasznie apodyktyczny charakter. Jestem pewna, ze suka bez skrupulow rzuci sie na szczenie - tak bylo z naszym silkim Czarim, ktorego jak tylko widzialam te psy musialam nosic na rekach a czarna skakala z zebami. Ras nie zauwarzylismy i rzucila sie na niego, Szymon w obronie naszego malucha sprzedal jej kopniaka, to przez jakies 2tyg trzymala sie z daleka a teraz znowu jest to samo. Chcemy kupic cos czego mozna uzyc w razie jej agresywnego zachowania, moze jakis gaz? Jesli ktos ma cos sprawdzonego to prosze o nazwe czy linka. Ale nie wiem jak to wplynie na szczeniaka. Bede musiala brac go na rece, zeby nie zostal pogryziony. To nie jest dobre :/ Myslicie, ze z tego powodu szukac innego mieszkania? ;(

Link to comment
Share on other sites

[B]Zadziorny,[/B] jak ona to zglosi to już nie będzie sie nas pytać czy szukac ma innego mieszkania.:evil_lol:
[B]Jaszczurko,[/B] ja radziłabym spróbowac "dogadać" sie z suką. Z wujkiem napewno Ci nie pójdzie ale z sunia można spróbować...w końcu to pies.
Mysle o "Sygnałach uspokajajacych". To naprawde dziala na psy, kiedy sie nieco kucnie, zacznie ziewac i oblizywać nie patrząc prosto w oczy.
Kiedyś sama dla sportu sprobowałam tego z ujadaczem za plotem. Na chwilę przestal ujadać i widziałam kątem oka, ze zgłupiał???nie wiedział czy ma nadal ujadać, czy wróg ja czy przyjaciel. Wstalam, a on znowu swoja arie zaczął.
Moze na sunię tez to podziała, moze sie nawet zaprzyjaźnicie? Zawsze mozna spróbować.

Link to comment
Share on other sites

Myslalam ale przez to, ze nasze mieszkanie nie jest prawnie wydzielone wychodzi na to, ze mieszkamy w sumie u tego goscia, ktory stwarza problem. I nie mamy zameldowania nawet czasowego...tylko umowe najmu.
Przypuszczam, ze jesli posuniemy sie do tego to skonczy sie na tym, ze wymowia nam mieszkanie (w koncu to rodzina goscia ktory nam wynajmuje) albo atmosfera stanie sie nie do zniesienia. Zastanawiam sie nad szukaniem czegos innego ale oprocz tego psa i zlej izolacji dobrze nam sie tu mieszka, piekna okolica, bardzo spokojnie jak na wroclaw a samo mieszkanko jest ladne.

Link to comment
Share on other sites

[B]zadziorny[/B] ma rację, ale i tak szukałabym nowego mieszkania. To wynajmujecie, nic Was tam nie trzyma, a obcowania z takimi upierdliwcami ja bym nie zniosła :shake:
No i bałabym się, że te zwierzaki zrobią krzywdę mojemu zwierzakowi, a na coś takiego nie naraziłabym świadomie swojego szczeniaka.

Link to comment
Share on other sites

Borsaf, moge sprobowac choc bedzie mi bardzo ciezko bo po prostu nie cierpie tej suki! Nic jej nie zrobilam a ona mnie nienawidzi, nienawidzi calego swiata. Zreszta ja jej nie prowokuje, odwracam glowe, nie patrze na nia, omijam ja lukiem ale to nic nie pomaga. Najgorsze, ze ta druga suka staje sie taka sama - jak sie wprowadzilismy mieli tylko jamnikowata i zawsze ja glaskalam, byla fajna sunia, z czarim sie bawila (tzn chciala ale oni zaraz ja wolali, nie pozwalali...)a teraz zaczyna juz na mnie ujadac ze skulonymi uszami, ta czarna zaraza ma na nia fatalny wplyw...
Ale to nie we mnie problem - jeszcze mnie nie ugryzla a nawet jesli to nie jest to kakukaz, przypuszczam, ze wazy jakies 10-12kg ;) Sek w jej agresji do psow ;( Tego jej nie oducze, to stary pies, a na dworze jest tyle, zeby zalatwic potrzeby - strasznie sie boje, ze ona zrobi z mojego psa podobnego sobie agresora. Czari strasznie przezywal te jej ataki i jako prawdziwy dzentelmen nawet sie nie bronil a zdarzylo sie, ze jak wyszedl za furtke to rzucil sie bez powodu na jakiegos samca, po prostu chcial odreagowac. Nie wiem czy jesli szczenie bedzie spotykalo w parku normalne, przyjacielskie psy i np. dodatkowo w psim przedszkolu to wystarczy by jego ogolne wrazenie o psach bylo dobre mimo wystepow czarnej? Zapewne wygladalo by to tak, ze bede musiala nosic je na rekach a czarna bedzie skakac z zebami i ujadac. Gdyby to bylo zwykle mieszkanie w bloku juz dawno bym to zglosila SM ehhhh...

Link to comment
Share on other sites

Ali, no tak wlasnie mysle, ze chyba bede czegos szukac. Najgorsze, ze musimy znalesc cos blisko tego co teraz bo uliczke dalej wymajmujemy pomieszczenie na zwierzaki i musimy miec blisko - nieraz spedzamy tam caly dzien jak jest duzo roboty a do domu wpadamy do lazienki czy cos zjesc - wiec boje sie ze moze nie byc latwo czegos znalesc ale chyba trzeba.
Najgorsze, ze chyba nie bedziemy kupowac mieszkania bo wolimy przeznaczyc kase na budowe porzadnego pomieszczenia dla firmy a roznie to bywa z wynajmujacymi - nie mozna zapuscic korzeni, w kazdej chwili moga wypowiedziec... a tu juz sie przywyczailam...nie przepadam za zmianami :( przepraszam, ze was tak mecze swoimi problemami...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...