Lucyna Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 (edited) Uwagi bardzo trafne, serdecznie dziękuję, że odwiedziłaś nas ... :loveu: Poszukam, wytnę z innych ciekawe ujęcia jego pysia i wkleję tutaj na wątek :lol: Edited February 15, 2012 by Lucyna Quote
Lucyna Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 (edited) i chyba najładniejsze Edited February 15, 2012 by Lucyna Quote
elaja Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Dzięki ! To i nr 4 z wcześniejszego postu , ja bym jeszcze dodała nr. 1 a także któreś ze zdjęć pokazujące uśmiechniętego psa w całej okazałości . Na tych zdjęciach sprawia wrażenie wesołego zwierza . W takim razie proszę jeszcze o kilka zdań o jego przeszłości ( oczywiście tylko dla naszej wiedzy , nie po to aby opisywać w ogłoszeniu ) i jutro postaram się zrobić parę wersji do wyboru. Quote
Lucyna Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 (edited) Z dużych zdjęć najbardziej podoba mi się to z Jamorem, może dodać jedno z jego córcią.... pomyślę o kolażu z zabaw psich. Jeśli chodzi o jego historię to błąkał się w Szczebrzeszynie, pewnie wyrzucony z auta :shake: nie wiadomo. Chodził za dziećmi, wracał z nimi ze szkoły pod dom. Uznany za ogromną bestię, był w dużym niebezpieczeństwie. Dzięki dogomaniaczce cudem ocalał z obławy, został zamknięty na działce i po kilkunastu dniach wylądował w hoteliku u yumanii. Niestety trzeba było zabrać go do Jamora, w towarzystwie innych psów okazał się być agresywny. Cudem uwalniał się z boksów, obroży i wydostawał na zewnątrz. Pewnego dnia przeskoczył do boksu innego psa i doszło do walki. Oba zostały dotkliwie pogryzione. Już wykastrowany wylądował u Jamora. Częściej biega już z innymi psami i się bawi. Jednak trzeba na niego uważać, może po kastracji się wyciszył. W stosunku do ludzi - przytulaśny aniołek uwielbiający dzieciaki. Jeśli chodzi o psy, to potrafi się nieźle bić, jest silny. Pisałam w ogłoszeniu o zapoznaniu w hoteliku, ponieważ szczerze mówiąc nie odważyłabym się wysłać go do zainteresowanych bez wcześniejszej wizyty, chyba żeby Jamor ocenił inaczej. Zapytałam kiedyś Jamora, czy Nero nadaje się do bloku :evil_lol: Nero na pewno bedzie sie nadawal do bloku, ale za 12 lat. jakos trudno mi go siobie wyobrazic w mierszkaniu. ugotowałby sie. niz nie koniecznie z temo. ale on ma w sobie wulkan, energii tyle ze mozna chałupe ogrzac. Jesliby zrobic plebiscyt na najlepiej poruszającego sie psa, jego dynamika, koordynacja i siła - Nero to czołówka . Nie robiłem mu rtg stawów, ale na moje oko to perfekt. Do konca nie mowie ze sie nie nadaje, tylko czy ludź bedzie sie do niego nadawał. To nie pies na kanape, to pies w pole. info od kama210 wczoraj byłam u jamora ... widziałam jak Nero bawi się z innymi sukami ... najlepsze jest że do każdej podchodzi inaczej ... z Ulką - stateczna, jeszcze nieśmiała suka w wieku 6 lat - delikatnie zaczepia ją do zabawy ... nie nachalnie, delikatnie ... a z Rampą szaleją do bólu , wywrotki , zaczepki , gonitwa .... .. do ludzi - zero agresji ... Edited February 15, 2012 by Lucyna Quote
Lucyna Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 (edited) dawno temu, na samym początku Jamor napisał co do ogrodzen to akurat u mnie nie było przypadku. miedzy boksami raz próbował wiec go przemeldowałem do nr 15 gdzie nie da rady. kaganiec kagancem, ale to nie wszystko. chłopak na problem w głowie i nigdy nie bedzie gwarancji ze nie poszarpie jakiegos obcego psa. albo zycie na ulicy go tego nauczyło albo ktos go za to pochwalił . Przy ogłaszaniu nalezy dopisac ze pies jest niebezpieczy dla innych psów i tekst wytłuścic. dzieci czy odoby dorosłe, bez znaczenia - mogą mu za przeproszeniem grzebac w japie, palce w dupe wkładac, ale jak pojawi sie pies - to czy wiekszy tym gorzej. małe psy nawet agresywne ( tuptus i diono) widza ze duzy to mu odpuszczają. nero pod kontrola toleruje je a nawet traktuje jako zwierzeta stadne. psy rowne wzrostem lub wieksze z miejsca stanowia dla niego wyzwanie do próbowania sie lub do ewentualnego " zabicia". Pies z jego zacietoscią przy aktaku na innego : albo wiadro wody albo zdecydowane ciagniecie za pachwine i ogon , ale , ale po wodzie atak ponowi a przy ciagnieciu bez refeksu mozna stracic sciegna i zyły reki bo pies potraktuje uscisk jako chwyt napastnika. nero jest bardzo miałym i błyskotwliym psem, bardzo karnym i bardzo milasnym . pełna kontrola - jesli nie bedzie innego psa !!! zapytam na jego forum jeszcze dzisiaj, czy ten opis aktualny :roll: mam nadzieję, że po kastracji i pobytcie w hoteliku coś się zmieniło i mamy odpowiedź:lol: co do ludzi , co do dzieci - dalej super. co do psów- jest wielka roznica. Juz nie ma tego, ze kazdy napotkany pies jest do ubicia. Nero zakumał, że o wiele fajniej jest bawic sie z psami niz je zjadać. Oczywiscie drze jape na ine psy jak jest w boksie, ale to starndart , bo wiele tak psów robi. w bezposrednim kontakcie wrecz pierwszy merda całym ogonkiem i zaprasza do zabawy. W zabawie z psami jest dosc brutalny. Potrafi z duza predkoscią wjechac - zdrezyc sie z innym psem usmiechajac sie przy tym od ucha do ucha ( tak jak np dzis, zdjecia fatalne do snieg padał) Jeśli natomiast innym pies podczas spotkania wystartuje wrogo do niego, pokaze mu faka lub powie mu " ty głupi .... " to juz ten pies ma pozamiatane. Nero ma perfekcyjną konstrukcje, jest szybki, silny i zwinny. Prawdziwy wojownik. Jakbyłmym psem , to nie chciałbym mu w droge wchodzic Edited February 16, 2012 by Lucyna Quote
DZIR Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Przepraszam ,że się wtrącam. Przeczytałam tekst.To zupełnię zmienia obraz psa. On nie powiniem być w domu z innymi psami Psy po przejściach w nowym domu rywalizują o względy nowego pana. Rezydenci nie odpuszczają , są zazdrosne i dochodzi do spięć. Co innego suki . Tym z zasady psy odpuszczają ale nie zawsze. Kiedyś miałam kilka sznaucerów olbrzymów , Znam te relacje. między dużymi psami . Efekt był taki , ze my byliśmy na szkoleniu. To były psy od szczeniaka u nas. A jednak. Teraz mam łącznie 5 szt średnich. Od 3 m-cy jest 1,5 roczny terier pszeniczny. na tzw. tymczasie. Suki , kłapią na niego zębami. Na początku on odpuszczał A teraz już dochodzi do spięć. Tak naprawdę nie mogę korygować zachowań suk , bo pies narusza ich przestrzeń osobistą. Więc koryguje zachowanie psa. Ale wszystko dzieje się b .szybko. Szczeniak, który do mnie przyjechał na tymczas miał być 4 letnim psem w ciężkiej depresji. Okazał się żywiołowym szczeniakiem z ciężką krzywicą Teraz pomyślałam. że dobry anioł czuwał - bo dorosły pies byłby bardziej stanowczy.Ja chciałam wziąć dużego psa. Ale widzę ,że mogło być ciężko/ mam chory staw biodrowy i jestem mniej mobilna/ Tak więc z niecierpliwpścią czekam na cieplejsze dni wtedy mały będzie więcej w ogrodzie Terierka oddać nie chcemy bo nas wszystkich zawojował - tak po prostu. Nie nadajemy się na dom tymczasowy. Quote
Lucyna Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 dobrze, że terierek znalazł u Was DS :loveu: a to odpowiedź Jamora odnośnie zamieszkania Nero w bloku tu bez zmian. Przypuszczam,ze jesli trafiłby do mieszkania co cały dzien siedziałby pod drzwiami i prosił o wyjscie na dwór. Skoro już tyle czasu mieszka u Jamora w zewnętrzym kojcu to może szukać mu domu jako pies na zewnątrz, czasami wpuszczany do domu i nocą do kojca? Dlaczego? Ponieważ gdyby sam został na zewnątrz, to pokonanie ogrodzenia byłoby dla niego banalnie proste. Kojec oczywiście z zadaszeniem ... Quote
elaja Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Dokładnie DZIR ( no juz się zorientowałam komu zawdzięczam reklamę :cool3: ) - mam takie same uwagi , a u siebie psa , który nie toleruje innych zwierząt , tak więc temat znam niejako z autopsji . Mój pies wychowywał się u nas od szczeniaka , a za towarzysza miał ADHDowca z niespożytą energią , tendecją do dominacji i uwielbiającego ostre i dość brutalne męskie przepychanki i gonitwy . Jak Ares dorósł , owszem dochodziło do spięć , psy się wiecznie ustawiały , czasem musiałam rozdzielać ale w zasadzie to większość czasu spędzały na wspólnej zabawie . Gdy starszego psa zabrakło , młodszy ewidentnie sie nudził , brakowało mu towarzystwa do wspólnych gonitw - więc , wiedząc , że obcego samca nie zaakceptuje , adoptowałam sukę . To był niestety wielki błąd , bo ani Ares ani Kora nie polubiły się , do dzisiaj muszę izolowac , a ponieważ trwa to już czwarty rok więc w zasadzie wiadomo ,że już raczej nigdy się nie zmieni. Wracając do sytuacji Nera - preferujemy dom bez innych zwierząt , z ogrodem i możliwością aktywnego spędzania czasu - a o takie domy najtrudniej :-( Zapytam jeszcze jak Nero reaguje na obce psy spotkane na spacerach poza swoim terytorium - bo jeśli ostro to będzie dodatkowy problem :shake: Czy sama możliwość spędzania czasu w ogrodzie bez psiego towarzystwa nie będzie powodowała , że Nero stanie się znudzonym szkodnikiem lub co gorsza - uciekinierem w poszukiwaniu przygód i rozrywki w terenie ? O dom , w którym będzie non stop osoba zapewniająca psu rozrywki jest bardzo trudno . Hmm , z taka energią i kondycją ten pies powinien chyba biegać w zaprzęgu :evil_lol: tyle ,że niestety psy zaprzęgowe wolny czas spędzają wspólnie a Nero do stada się nie nadaje. Quote
Lucyna Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 Dlatego taki z nim problem. Gdyby mieszkał sam w ogrodzie? Nie jesteśmy pewni, czy z niego nie umknie ... jak się będzie nudził :roll: tego nie wiemy, natomiast ogrodzenie to dla niego żaden problem :shake: :p ... dlatego wspomniałam o kojcu pod nieobecność właściciela. Jeśli nie znajdzie domu, będzie musiał być oddany do schroniska? Quote
elaja Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Trudno , spróbujmy znaleźć w takim razie dom pasujący dla takiego psa jak Nero , bo charakteru psa się nie zmieni. Na stróża kojcowego czy nawet ogrodowego ja bym go jednak nie polecała - z ta swoją miłością do ludzi po prostu się nie nadaje . W przypadku wyczerpania innych możliwości i argumentów , na psa z tendecją do ucieczek i z łatwością pokonującego każde ogrodzenie , poleca sie zakładanie pastucha elektrycznego . Większość psów bardzo szybko uczy się , że przy każdej próbie pokonania ogrodzenia jest karany i nie kojarzy tego w żaden sposób z obecnością właściciela . Często kilka lekcji potrafi na zawsze zniechęcić psa do skoków przez płot . Dla niektórych sposób drastyczny , ale jednak mając na uwadze bezpieczeństwo psa ja bym zaryzykowała. Quote
Lucyna Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 Dobra wiadomość, konto Nero powiększyło się o 100 zł. Wpłata wpłynęła na pomoc dla niego do Fundacji... :loveu: 100 zł wpłacone na konto Zaginał Dom 8 lutego. Darowiznę przelała Pani Katarzyna E. z Warszawy dziękujemy serdecznie :multi::multi::multi: Tak więc na koncie psiaka 484 zł - mamy na opłatę lutego :lol::lol::lol: Quote
DZIR Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Elektryczna obroża to jedyne wyjście. Tylko problem w tym jak przyszłemu właścicielowi o tym powiedzieć. W schronisku w Olsztynie jest kilkuletni sznaucer olbrzym. Na stronie jest napisane ,że właściciel oddał go bo przeskakiwał ogrodzenie. Olbrzymy to b. adopcyjne psy / jak na duże psy./ , a jednak siedzi od 2 lat w schonisku. mimo różnych sposóbow ogłaszania go podjętych przez Malawaszkę .Po ostrzyżeniu -to piękny pies. Gdyby ktoś powiedział, ze rodowodowy to nawet bym nie mrugnęła okiem A jednak siedzi w schronie. Myślę, właściwie to jestem pewna ,że to ten zapis o ucieczkach na stronie schroniska- wszystko psuje. . Uważam,że psa należy ogłaszać,ogłaszać- wykorzystując różne sposoby ogłaszania również poza internetem. Druga rzecz to zintensyfikować reklamę na W-wę i okolice- to ponad 2mln aglomeracja i tu najszybciej można znależć potencjalnego adoptującego ,zaprosić do Warki na spacer z psem itd. Obserwuję stronę na paluchu. Tam takie psy są adoptowane. Wolontariuszki zapraszają na spacer z psem http://www.paluch.org.pl/index.php?do=animals&what=4&selected=1&kacik=1&adop=1 Quote
DZIR Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Lucyna - nie dopuszczaj nawet myśli,że może się nie udać bo własną energią niszczysz to co stworzyłaś. To prawa fizyki kwantowej Koncentruj się na celu a nie na tym czego się boisz czyli oddania psa do schronu Obwserwuj końcówkę wątku Koszyczek niechcianych staruszków. Wolontariusze z palucha szukają, analizują sposoby ogłaszania psów poza internetem. http://www.dogomania.pl/threads/190811-W-wa-KOSZYCZEK-NIECHCIANYCH-STARUSZK%C3%93W-spis-str-1-i-2/page88 Quote
Lucyna Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 (edited) Tak naprawdę to nie wiadomo, czy on by uciekał. Nie jest uciekinierem, jednak ma możliwość pokonania ogrodzenia. I tutaj jest "pies pogrzebany". Ja myślałam o takim rozwiązaniu: Nero do domu i w ogrodzie pod okiem właścicieli (może okazać się z czasem, że nie przeskakuje ogrodzenia). Na noc i podczas ich nieobecności - do kojca, skoro jest już do niego przyzwyczajony. Wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem, niż schronisko. Wiecie co tam z nim zrobią ... U Jamora mu całkiem dobrze, ale kto to sfinansuje? Edited February 16, 2012 by Lucyna Quote
DZIR Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 (edited) Lucyna jestem przekonana,że jak będzie miał dobrego właściciela i swój teren to nie powinien uciekać. Widać w nim geny rottweilera a więc pies o cechach terytorialnych, Domy z ogrodem w okolicach W-Wy/ dojazd SKM lub WKD / to kilkaset tys osób a więc dużo. Pytanie tylko jak do nich dotrzeć poza internetem, zakładając,że nie wszyscy szukają psa, ale jak się natknie na ogłoszenie. zobaczy psa i zaiskrzy - to jest właśnie to. Edited February 16, 2012 by DZIR Quote
elaja Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Hmm , a jest mozliwość zamieszczenia darmowych ogłoszeń w lokalnej prasie ? W Krakowie takie ogłoszenia , ze zdjęciem psa publikuje Gazeta Krakowska i Dziennik Polski , również regionalny tygodnik Przełom - oczywiście w miare wolnego miejsca i nie codziennie . To dałoby możliwośc dotarcia do większego grona ludzi , nie każdy ma czas i ochotę przerzucać kilkadziesiąt stron ogłoszeń w internecie , a jeszcze przy takiej mnogości i konkurencji niczym nie wyróżniający się pies po prostu ginie. Quote
Lucyna Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 Będzie w gazecie, ale dopiero w kwietniu ... we Wrocławiu drukuje Wyborcza, niestety o Warszawie nic nie wiem. Mam plakaciki, ale kogo poprosić o rozlepianie? Mogę w zamian zrobić pakiecik dla jakiegoś biedaka. Np. rozlepienie 10 plakatów za pakiet 30-tu ogłoszeń. Tylko dla ciotek z Warszawy ...:lol: Quote
DZIR Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 (edited) Rozmawiałam z moją młodszą córką . POwiedziała cyt." prześlij mim plakat na e-maila, ja wydrukuję i porozdaję, porozsyłam wśród znajomych. , powieszę na tablicy ogłoszeń gdzie będę mogła." Ogłoszenia darmowe w lokalnych gazetach są bez zdjęć. Nię jestem pewna czy są darmowe, W Wyborczej to możesz we Wrocławiu zamówić na W-wę. Edited February 16, 2012 by DZIR Quote
Lucyna Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 DZIR napisał(a):Rozmawiałam z moją młodszą córką . POwiedziała cyt." prześlij mim plakat na e-maila, ja wydrukuję i porozdaję, porozsyłam wśród znajomych. , powieszę na tablicy ogłoszeń gdzie będę mogła." Ogłoszenia darmowe w lokalnych gazetach są bez zdjęć. Nię jestem pewna czy są darmowe, W Wyborczej to możesz we Wrocławiu zamówić na W-wę. Jeśli córcia tak zrobi, to byłoby super. Co do wyborczej to zobaczymy jak będzie tekścik, mała modyfikacja i może pójdzie. Wklejam plakacik, zapewne już nieaktualny ... oceńcie ... Quote
DZIR Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Ja nie mam zastrzeżeń . Ale proszę aby ELAJA wypowiedziała się na temat tekstu.. Na pw podam Ci e-mail do mojej córki, prześlesz jej bezpośrednio. Quote
elaja Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Tekst jest dobry , nawet wzmianka o niechęci do pobratymców na tyle dyskretna , że ktoś czytając tekst - przeczyta do końca , a nie przerwie w tym miejscu . Z tekstu wynika , że pies jest wpatrzony w człowieka , nie jest niezależnym indywidualistą , bo takim dom znaleźć najtrudniej . Można spróbować też wersji > dla aktywnych : Nero - spróbuj razem z nim dogonić wiatr ! Jeśli jesteś z gatunku Tych co nie potrafią usiedzieć na miejscu , kanapa nie jest twoim królestwem a dodatkowo mieszkasz w domu z ogrodem - Nero to pies dla Ciebie ! Jeżeli nawet ogrodu nie posiadasz , ale czas spędzasz aktywnie - razem z Nerem możesz spróbować dogonić wiatr - razem uda się Wam na pewno ! Kim jest Nero zapytasz ? To piękny , duży i bardzo aktywny pies , prawdziwy wulkan energii . Jednocześnie to pies kochający ludzi , dzieci szczególnie , pies wpatrzony w człowieka . To nie ozdoba Twojej kanapy , to kumpel , którego niejeden Ci pozazdrości . Nero na stróża posesji się nie nadaje - gości przywita wylewnie , przyniesie zaraz piłkę aby mu porzucać , on wie ,że goście oznaczają dobrą zabawę i więcej rąk do głaskania. Co najwyżej mniej odważnych i takich co jeszcze się na nim nie poznali - odstraszy wyglądem . Powiesz - przecież to pies ideał . Niestety tak nie jest , ale kto z nas jest bez wad ? Otóż Nero niechętnie odnosi się do innych psów , a na własnym podwórku konkurencji na czterech łapach nie toleruje . Chociaż całkiem możliwe jest towarzystwo równie energicznej i dużej , ale łagodnej suki. Nero aktualnie przebywa ...... , jest zaszczepiony , wykastrowany i zdrowy , ma około 4 lata . Jeśli czujesz , że ten pies może zostać Twoim Przyjacielem - prosimy o kontakt Quote
DZIR Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Ten tekst pasuje mi do ogłoszenia na allegro ze zdjęciem fruwającego Nero. Kiedyś Malawaszka miała takiego olbrzyma i reklamowała go jako psa dla aktywnych z odpowiednimi zdjęciami i wtedy znalazł dom. No można zrobić dwa platkaty z różnymi tekstami/ jeśli to nie problem/ .A moje córki będą decydować jaki -gdzie wysłać. Quote
Lucyna Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 Plakaciku nie zmienię, ponieważ jest gotowy i nie potrafię zmienić. Zrobimy tak, ja plakat wyślę DZIR do córci Twojej w formie takiej jak jest. Natomiast do internetu zapakujemy tekścik elaja ... Co Wy na to? Powybieram fruwającego Nero ...:bigcool::bigcool::bigcool: Dzięki cioteczki za pomoc, nowe spojrzenie było potrzebne... żeby mi dodać energii do walki :-x:-x:-x Jeszcze będą konsultacje w sprawie fotek ... Na plakacie są namiary na DORĘ1020 - to jej podopieczny, ale Dorka ma ich niezliczoną ilość w Szczebrzeszynie :-( Muszę się dowiedzieć, czy kontakt jest aktualny. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.