Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

paniMysza napisał(a):
wierze, ze i frania będzie zostawała bez problemu, bo pracowac trzeba:)
Też tak sądzę, czas i Twoja cierpliwość powinny pomóc.

paniMysza napisał(a):
a skąd jesteście? ja cały czas mam nadzieję kiedys poznac franię z jakims grzywkiem, ale coś nie jest nam to dane we wrocławiu, mimo, że na pewno jest ich tu sporo.
marcel miał kiedys kolege pp, jak razem szaleli - inne psy uciekały od tych wariatów;)
My niestety z drugiego końca Polski, zdjęcie na piasku to bałtycka plaża.
Su też nie ma kolegi ani koleżanki, a jak już kogoś znajdzie, to nikt jej dogonić nie może :evil_lol:
Grzywki powinny się przyjaźnić z grzywkami albo małymi chartami ;)

Dziękuję za miłe słowa o Su i już się w galerii Frani nie rozpycham, ale będę czytać, co u niej słychać :)

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='paniMysza']jak masz ochote, wstawiaj foty. ja uwielbiam ogladac takie łysolki:)

A bardzo proszę :)


Czy Frania też robi takie śmieszne miny? Jak oglądam fotki to mimika grzywek wydaje mi się przebogata, szczególnie golasów.
Chyba mają mine na każdą okoliczność, a jedna śmieszniejsza od drugiej.

[quote name='paniMysza']marcel jak był młody miał koleżanke charcicę, byli w tym samym wieku. był od niej szybszy:)Coś podobnego :-o
Chociaz jak patrzę na grzywkę w pędzie to jestem w stanie w to uwierzyć

;)

Posted

tak - robi miny! no i jest tak urocza w tym, że czesto nawet jak coś robi źle, nie jestem w stanie jej skarcić:)

ale ta twoja su jest piekna. bardzo ładnie jest zbudowana i ma tak slicznie stojace uszka:) bardzo mi sie kojarzy z mamą marcela. a na zdjęciu gdzie zjada zabawkę (pszczoła?) widać, że tez łobuziak:)
bedziesz ja wystawiała?

a właśnie, bo miałam zapytac i zapominam cały czas, jak duża jest su? mam taka upierdliwośc, że u psów zawsze musze wiedziec, jaki jest duzy, a u ludzi - ile ma lat:P takie natręctwo:) oczywiście o wiek cię nie pytam;)

Posted

paniMysza napisał(a):
tak - robi miny! no i jest tak urocza w tym, że czesto nawet jak coś robi źle, nie jestem w stanie jej skarcić:)
Mam tak samo, czasem trudno mi zachowac powagę, chociaż powinnam.

paniMysza napisał(a):
ale ta twoja su jest piekna. bardzo ładnie jest zbudowana i ma tak slicznie stojace uszka:) bardzo mi sie kojarzy z mamą marcela. a na zdjęciu gdzie zjada zabawkę (pszczoła?) widać, że tez łobuziak:)
bedziesz ja wystawiała?

Dziękuję, ja nie jestem znawcą rasy ale widze, że Su jest harmonijna i miła dla oka, ma też cudownie miękką, aksamitną w dotyku skórkę, ciągle ją przez to całujemy.
W rodowodzie ma psy z Sasquehanny i Germaniki, więc ma po kim być ładna ;)
Wystaw raczej nie planuję, ale na 100% decyzji nie podjęłam.
Łobuzować faktycznie potrafi, ale w sensie bycia żywiołową a nie szkodnikiem, chociaż pomysły to miewa, np. spanie na stole :lol:
paniMysza napisał(a):
a właśnie, bo miałam zapytac i zapominam cały czas, jak duża jest su? mam taka upierdliwośc, że u psów zawsze musze wiedziec, jaki jest duzy, a u ludzi - ile ma lat:P takie natręctwo:) oczywiście o wiek cię nie pytam;)
Ma 31cm w kłębie i ok. 5kg wagi. Wydaje mi się taka akuratna, nie jest rachityczna ani jakaś wielka. Pewnie jak się jeszcze trochę rozrośnie to i masy nabierze, ale w górę już raczej nie pójdzie.
Mi się podobają raczej takie harmonijnie umięśnione grzywki, pomijając fakt, że podobają mi się wszystkie ;)

Posted

to moze jest rodzina marcelka?:) ma gdzies w rodowodzie penisyline sasquehanne? bardzo podobna jest do niej.

to ona w takim razie jest wielkościowo zbliżona do franki - tez 31 cm, ale moja waży troche mniej. w sumie to widać po zdjęciach, faktycznie su ma mocną budowę. franek to taka niteczka:) większa juz nie urośnie na pewno.

no franka za wielkim szkodnikiem tez nie jest, ale za to łobuziara straszna:) ale od spania na stole jest u nas lola:)

Posted

Nie, nie są z Marcelem spokrewnieni.
Frania może i niteczka, ale za to mocno rozkoszna :)

A Lola nie wygląda na taką, co na stole sypia, jak to pozory mylą ;)

Posted

sypia jak jest na wakacjach u moich rodziców. siada na stole i z góry wyglada przez okno, a jak tym wygladaniem sie zmeczy to zwija sie w precelka i zasypia:) urocza!:)

jak nie będziesz wystawiała su - polecam sterylizację - dla zdrowia:)

Posted

a to Lola łobuzica ;) a wygląda na takiego aniołka :)
Frania :D jest niesamowita :D uśmiałam się, powinnaś ją wysłać na konkurs dla śpiochów-gimnastyków ;) jest przesłodka :)
widać że ciężko pracowała na szkoleniu

Posted

oj bardzo cięzko!:) i potrafi juz waruj na trawie! moja zdolniacha. wprawdzie sika dalej na łóżko, ale zakupiłam ceratę i już mnie to tak nie irytuje i nabrałam wewnetrznego przekonania, ze sie przyzwyczai do zostawania na kilka godzin tylko z lolem i przestanie:) tego sie trzymam:)
a lola to nie aniołek, oj nie. to szatan:diabloti:

Posted

a wygląda na takiego aniołeczka ;)
Franka zuch :) ale jestem dumna no no no :)
z ceratą to dobry pomysł, Frania na pewno się oduczy ale póki co to po co prać łóżko, lepiej ceratę wytrzeć

Posted

paniMysza napisał(a):

jak nie będziesz wystawiała su - polecam sterylizację - dla zdrowia:)
Wszystko w swoim czasie :)

Frania jakie pozycje :lol: wygląda, jakby kręgosłupa nie miała. Plamki ma przecudne, bardzo mi się podobaja takie dropiate golaski.
Su jest jednolita, ma malusie znaczenia na piersi i brzuszku. Za to w grzywie i ogonie ma całą tęcze kolorów.
Su też potrafi łapać niezłe pozy i z upodobaniem korzysta z miękkich, kocich legowisk :p


Widzę, że ubierasz ja w domu, Su na szczęście nie jest takim zmarźlaczkiem, w domu jej nie ubieram a na dworze, jesli jest słonecznie to od +10 biega na golasa :)

A na jaki kurs chodzicie? PT czy agility?
I jak Frani idzie? Jaką metodą pracujecie?
Położenie się na trawie duża rzecz.
Moja łobuzica też wybiera sobie podłoże i najgorsze są panele, czasem, jak powiem waruj, wskakuje na kanapę i dopiero tam się kładzie ;)
My mieliśmy zaczynać posłuszeństwo od kwietnie, ale nadeszła cieczka, więc zaczniemy od maja, tymczasem klikamy sobie trochę w domu.

Na sikaczy łózkowych można kupić podgumowane prześcieradła, co prawda kosztują trochę, ale sprawdzają się lepiej niż folia no i są dużo trwalsze.

Posted

jaka fota fajna, nie mieści sie jej pupka!:)

marcel tez w domu nie chodził ubrany ( z wyjatkiem ostatnich miesiecy jego zycia, ale był bardzo chudy i marzł), a na dworze tez na golasa biegał od 10 stopni. a franka to zmarzluch. trzesie się, więc ja ubieram:) ale teraz tylko rano, jak zostawiam dziewczyny same w domu i na wieczór. spi juz na golasa, bod kołdrą;)

chodzimy na kurs posłuszeństwa, gdzie pracuje sie metodami pozytywnymi.tutaj link http://szkoladlapsow.pl/planzajec/planzajec14.pdf do naszego planu, zebys sobie zobaczyła. agility mamy w planie, ale niestety na razie frania jest za mało skupiona na zabawie ze mną, a za bardzo na innych psiakach. a w domu ćwiczymi metoda klikerową. ona sztuczek uczy sie błyskawicznie, najtrudniej nauczyć ja własnie tego skupienia na mnie. ona na spacerach interesuje sie dokładnie wszystkim, tylko nie mną:)

Posted

No, no, plan zajęć imponujący.
Planujesz zdawać egzamin PT?

Metodami pozytywnymi to znaczy z klikerem?
Ja byłam do klikera niechętnie nastawiona, bo to kolejny gadżet do noszenia, ale po tym,, jak w ciągu 10 minut nauczyłam Su warowania, którego nie mogłam jej wytłumaczyć 2 miesiące przekonałam się do klikania.
Mam wrażenie, ze grzywacz niechętnie reaguje na jakikolwiek przymus fizyczny, nawet delikatny.
Wcześniej szkoliłam boksera i z nim się zupełnie inaczej pracowało. Grzywki mają jednak wrażliwą psychikę, na szczęście inteligencji im nie brakuje, wręcz przeciwnie :p

Posted

oliva napisał(a):

Mam wrażenie, ze grzywacz niechętnie reaguje na jakikolwiek przymus fizyczny, nawet delikatny

to chyba jest osobnicze. ja mam jamnikę która nawet na podniesiony głos (nie że krzyczę ale powiem coś stanowczo np fe!) reaguje bardzo alergicznie, histeryczka straszna, a u nas od małego, tylko pozytywne metody, cackanie się nad nią, zero przemocy. grzywek (facio) szkolony - komendy łapie w lot, w jedną sesję uczy się całej sztuczki, nie raz go smyczą musiałam bodźcować na spacerze - wogóle to na niego nie wpłynęło negatywnie - wręcz przeciwnie - jak startował do psów z zębami tak teraz leci wita się i się bawi, zero agresji. najmłodszy grzyw (ona) to beton w czystej postaci, spada z łóżka, włazi spowrotem i śpi dalej, nic nie jest w stanie jej przestraszyć czy zniechęcić. poza tym ma fioła na punkcie żarcia i jak widzi jedzonko to szaleje, ciężko się ją szkoli bo jest taaaka roztrzepana że sama nie wie co robi :diabloti: ale Johnny w jej wieku był jeszcze gorszy ;)

generalnie wydaje mi się że łysole są bardziej histeryczne niż owłosione i delikatniejsze.

a może byś Su założyła galerię, ona jest taka śliczna że nie mogę oderwać od niej oczu.

paniMyszo poproszę zdjęcie Loli :) i Franki jeszcze trochę! może jakieś na dworze uda się wam zrobić? France w kurteczce :loveu:

Posted

oliva napisał(a):
No, no, plan zajęć imponujący.
Planujesz zdawać egzamin PT?

Metodami pozytywnymi to znaczy z klikerem?
Ja byłam do klikera niechętnie nastawiona, bo to kolejny gadżet do noszenia, ale po tym,, jak w ciągu 10 minut nauczyłam Su warowania, którego nie mogłam jej wytłumaczyć 2 miesiące przekonałam się do klikania.
Mam wrażenie, ze grzywacz niechętnie reaguje na jakikolwiek przymus fizyczny, nawet delikatny.
Wcześniej szkoliłam boksera i z nim się zupełnie inaczej pracowało. Grzywki mają jednak wrażliwą psychikę, na szczęście inteligencji im nie brakuje, wręcz przeciwnie :p


nie, nie będzie my raczej zdawały egzaminu, nie wiem nawet, czy w tej szkole można...
na zajęciach klikerem nie uczymy, tylko na smakołyki (w sumie podobnie, tylko klikerem łatwiej bo dokładnie moge zaznaczyc o który moment zachowania mi chodzi). za to w domu sztuczki szlifujemy juz klikerowo:)
przymuszać nie da rady, faktycznie sa bardzo wrazliwymi psiakami. ale jakie madre bestyjki:)
osobiście uwielbiam franie uczyć sztuczek. tak szybko pojmuje, az miło.

Posted

Jaga. napisał(a):

paniMyszo poproszę zdjęcie Loli :) i Franki jeszcze trochę! może jakieś na dworze uda się wam zrobić? France w kurteczce :loveu:


ha! a franka była dziś na golasa!:)
na dworze cięzko mi zrobic fotę, w dzien sama wchodze z dwiema i juz nie dam rady aparatu utrzymać. ale niebawem cos sie postaram wykombinować:)

Posted

Jaga. napisał(a):
grzywek (facio) szkolony - komendy łapie w lot, w jedną sesję uczy się całej sztuczki, nie raz go smyczą musiałam bodźcować na spacerze
No, ale to pp, a zdaniem hodowczyni mojej Su pp mają nieco inne temperamenty i psychikę niż hl.
Jaga. napisał(a):
ggeneralnie wydaje mi się że łysole są bardziej histeryczne niż owłosione i delikatniejsze.
Po kilku miesiącach z grzywką nabrałam głębokiego przekonania, że nazywanie golasów histerycznymi jest niesprawiedliwe i błędne. One są wrażliwe, o delikatnej psychice i trzeba się po prostu do ich psychiki przyzwyczaić i przystosować.
Sama przeżyłam lekki szok ;) przestawiając się z boksera na grzywcię, ale przy nieocenionej pomocy hodowczyni i otwarciu się na psiaka poznaję i coraz bardziej doceniam intelekt tych piesków.
Jaga. napisał(a):
ga może byś Su założyła galerię, ona jest taka śliczna że nie mogę oderwać od niej oczu.
Dziękuję za komplementa, ogromnie to miłe.
Jednak udzielam się dość intensywnie na 2 forach i nie dam czasowo rady się angażować w kolejne. ALe zaglądam do Waszych psiaków, do twojego trio też :fadein:
paniMysza napisał(a):
ha! a franka była dziś na golasa!:)
O, to znaczy, że cieplutko u Was, skoro panna zmarźlińska się roznegliżowała, też niecierpliwie czekam na gołe, spacerowe fotki.
paniMysza napisał(a):

osobiście uwielbiam franie uczyć sztuczek. tak szybko pojmuje, az miło.
Fakt, praca z takim myślącym pieskiem to sama przyjemność, a Frania wygląda na spryciulkę.
A te miny, jak psiak kombinuje, czego to właściwie się od niej chce :D

Posted

a z jakiej hodowli jest su?
jesli będziesz miała jakąś fotę, śmiało tu wstawiaj. takie golasy to ja moge cały czas ogladać.

ja z pp nie miałam nigdy do czynienia na dłuższą metę. naprawde sa takie róznice w zachowaniu? może łyse muszą tak wariować, żeby gołe ciałko ograć...;)

a co do gołego spacerku, to teraz frania spi mi pod bluzka, bo na gola zmarzła:) zaraz musze jej założyc koszulke, bo musze się za sprzatanie zabrać, a z takim kangurkiem na brzuchu to niewiele zrobię:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...