Ernii Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 tylko chwilke nie umiała go otworzyć ,ale już dobrze jest ,mruga i ma je otwarte ,ale i tak łzawi ... Fanta doryzła jej się do mięśnia ,ale go nie uszkodziła.. Quote
maciaszek Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Łzawiła pewnie, bo oczko podrażnione. Biedna mała :(. Mam nadzieję, że Fanta już więcej zębisków nie pokaże! Quote
Ernii Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Nefsze leci ropa z rany,ale tak to się czuje się dobrze, to jedyne co nas pociesza.:oops: Quote
BoUnTy Posted July 18, 2010 Author Posted July 18, 2010 Kuźwa mowiłam mamie, że ma rane oczyścić. U mnie na telewizorku jest Neomecyna - jazda po nią, rane oczyśćcie - jak mama nie znalazla w psiej szafce Rivanolu [tabletek], a powinny tam być to zwykłym mydłem. Nic jej nie będzie o ile nie zmaścicie i nie zacznie się ślimaczyć - mowiłąm przez telefon. Was na chwilę zostawić samych w domu i już jakies problemy. Dobrze wiecie, że Fanta nie toleruje innych psów na balkonie i raczej nie jest w tym nic dziwnego, że ją pogryzła. Quote
Ernii Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Aga ,soory za nie uaktualniałem tematu ,z Nefrą już wszystko dobrze ,rana się goi ,a więc po co te nerwy ? ;) Quote
paniMysza Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Ernii napisał(a):z Nefrą już wszystko dobrze ,rana się goi ;) fajosko :) Quote
BoUnTy Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 Nie i nie będzie mieć, nie chce dla niej osoby 'znikąd'. Quote
__Lara Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 BoUnTy napisał(a):Nie i nie będzie mieć, nie chce dla niej osoby 'znikąd'. To jak chcesz znaleźć kogoś Bounty? Quote
BoUnTy Posted July 21, 2010 Author Posted July 21, 2010 jest domek - dogomaniacki, który czeka tylko na moja ostateczną decyzje... Czy mała zostaje, czy tez nie... Quote
BoUnTy Posted July 23, 2010 Author Posted July 23, 2010 Brakuje mi argumentów na mamę ;P Dzisiaj pól dnia mi ględziła, że już jej nie odda, co mi się wcale nie podoba, bo po Nefrze ma trafić do mnie Dora... Domek i tak weźmie ja dopiero za miesiac, i tak naprawde teraz decyzja jest taka, że jedzie, ale jak sucz zostanie u mnie jeszcze miesiac to w każdej chwili to się może zmienić widząc nastawienie mojej mamy... Niestety paniMyszko walcze z tym, ale musicie się nastawić na to, że decyzja niestety może ulec zmianie, czego ja bardzo, ale to bardzo nie chcę... Quote
Saticzarownica Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Witam pisze w imieniu miłosniczki rasy która widziała wątek ma 3 swoje grzywacze chińskie. Zakochała sie w tym małym nieszczesciu i chce zaadoptować i leczyć pieska. Pani jest z Rybnika jej psy sa kastrowane i sterylizowane. Bardzo o nie dba co zapewne moze poswiadczyć Pan wet O. Sobik u ktorego jest stałym gosciem. Numer teleonu do Pani moge wysłać na PW Quote
paniMysza Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 tak żeby Pani Mama wiedziała, ze mała trafi w dobre ręce:) (od lewej: najukochańszy Pana Marcel, Pani Lola i wakacjowana u nas rok temu Pani Fifka) Quote
magdola Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 paniMysza napisał(a): tak żeby Pani Mama wiedziała, ze mała trafi w dobre ręce:) (od lewej: najukochańszy Pana Marcel, Pani Lola i wakacjowana u nas rok temu Pani Fifka)ja myslalam, ze sa 2 psy a zdjeciu:D Do ciebie jedzie mala???????????) Quote
__Lara Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 [quote name='magdola']ja myslalam, ze sa 2 psy a zdjeciu:D Do ciebie jedzie mala???????????) Ja też, hihihihih. Quote
Saticzarownica Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Hello Czy ktos wogóle zauważył co napisałam ? Kobieta chciała pomóc, stać Ja na zapewnienie najlepszej opieki lekarskiej.A tu nawet nikt nie potrafi napisać ze mam przekazać ze nieaktualne. Czy wy szukacie pomocy z zewnatrz? Czy tylko miedzy soba? Quote
BoUnTy Posted July 26, 2010 Author Posted July 26, 2010 PaniMyszka nie jest 'miedzy sobą', nie znam jej. Nie było mnie to i nie odpisywałam, poza tym parę postów wcześniej wyraźnie pisałam, że jak nie pojedzie do tego domku, to zostanie u mnie. Dziękuję za zainteresowanie, ale nieaktualne. Quote
Saticzarownica Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 BoUnTy napisał(a):PaniMyszka nie jest 'miedzy sobą', nie znam jej. Nie było mnie to i nie odpisywałam, poza tym parę postów wcześniej wyraźnie pisałam, że jak nie pojedzie do tego domku, to zostanie u mnie. Dziękuję za zainteresowanie, ale nieaktualne. Dziekuje za odpowiedz ,ale jesli nadal potrafie czytać, w tytule pisze' potrzebna operacja szukamy sponsorów'.Pani o której pisałam chciala choć opłacić operacje.Ale widać nie potrzebna pomoc. Dziekuje. Quote
BoUnTy Posted July 26, 2010 Author Posted July 26, 2010 Nie było mnie i nie aktualizowałam tematu. Mamy jeszcze 2 grzywacze do adopcji - czy nadal, nie wiem, bo ja się tym nie zajmuje. http://fundacjasosdlazwierzat.org/dwa-grzywacze,316.html Wiem, że na stronie wiszą już długo... Quote
paniMysza Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 [quote name='BoUnTy']Nie było mnie i nie aktualizowałam tematu. Mamy jeszcze 2 grzywacze do adopcji - czy nadal, nie wiem, bo ja się tym nie zajmuje. http://fundacjasosdlazwierzat.org/dwa-grzywacze,316.html Wiem, że na stronie wiszą już długo... jejku, kolejne?:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.