Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 495
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[FONT=Courier New]Ale zasypało! Jak te sarenki sobie radzą?


O, drapią! Ja też chcę!


A tam przez skute lodem jezioro biegnie sarenka. Piękny widok.


Zapada zmrok, zostawiamy jezioro - pora wracać.


[/FONT]

Posted

Niesamowity dom ma nasza Kundzia :D Normalnie czytam i czytam te maile od Pani Grazyny i serce rosnie.
Kundzia ma wspaniala przyjaciolke, widac jak duzo sie uczy od Milki i jak ja nasladuje. I pod czujnym okiem przyjaciolki wychodzi na prosta strachulec mielecki :klacz:

  • 2 weeks later...
Posted

Wstyd się przyznać, tydzień temu dostałam maila i zdjęcia i nie miałam kiedy umieścić...

[FONT=Courier New]Witam!
Przesyłam kilka zdjęć domowych Kundzi. Nie tak łatwo je zrobić, bo nijak pozować nie chce. Zdjęcia zrobione telefonem na zasadzie "chwytaj póki nie zwieją". Sunia jest bardzo ruchliwa i te lęki z dzieciństwa siedzą głęboko, więc zanim wyjmę aparat już z fajnych zdjęć nici. Kundzia z tygodnia na tydzień jest coraz bardziej "domowa". Cierpliwie czekam aż odważy się wskoczyć sama na kolanka. Myślę, że jesteśmy już blisko sukcesu. Jak we wszystkim i w pieszczotach oddaje pierwszeństwo Milce. Te zdjęcia udało mi się zrobić, bo Milka zadowoliła się smyraniem brzucha nogą. Trochę akrobacji ale zdjęcia (może jakościowo słabe) są.
[/FONT]


[FONT=Courier New]Łóżko Milki jest bardzo wygodne. jej jakoś przypadło do gustu moje, chociaż ledwo się w nim mieści. Często zamieniamy się nimi.[/FONT]


[FONT=Courier New]To ja jako prezencik choinkowy.[/FONT]


[FONT=Courier New]A tu już zwarta i gotowa - może by tak na spacerek?[/FONT]


[FONT=Courier New]Tak proszę rano o pieszczotki.[/FONT]


[FONT=Courier New]Teraz się troszkę poprzytulam do ciepłej kołderki a pańcia podrapie.[/FONT]

Posted

[FONT=Courier New]Drzemka w środku dnia - sama przyjemność[/FONT]


[FONT=Courier New] Ps. Następczyni naszej Kundzi prześliczna. Mamy nadzieję, że wkrótce znajdzie tego jedynego człowieka, który odwzajemni jej uczucia. W jej oczkach wypisana jest prośba o miłość. Jeśli pieniążki w czymś pomogą, to będzie to dla nas wielka radość.
Grażyna i Mirek
[/FONT]


A to jeszcze dzisiejszy mail :)

[FONT=Courier New]Witam, od kilku dni jesteśmy z psami na Mazurach. Tym razem nie było
już stresu związanego z podróżą i nowym otoczeniem . Kundźlisko od
pierwszego dnia dokazuje i zwiedza teren. Teraz jest mniej śniegu i
lepiej można ganiać po polach. Duża liczba wędrujących saren, dzików,
danieli i jeleni daje ucztę dla psiego nosa. Milka bardzo swobodnie
czuje się w tych przestrzeniach i taki sam klimat udziela się Kundzi.
Panienki świetnie się dogadują. Kundzia doskonale czyta Milki
zachowania. Dużo trudniej przyzwyczaić się jej do inności ludzkich
sygnałów. Zawsze woli mieć możliwość ucieczki i rzadko zbliża się
bardziej niż na wyciągnięcie ręki. Ale domowe pieszczoty smakują coraz
lepiej i coraz bardziej się ich domaga. Jej "dzikość" jest coraz mniej
uciążliwa. Widać waha się pomiędzy zaufaniem, a tkwiącą głęboko w
podświadomości asekuracją. Z tym, że wypadkowa jej działań i zachowań
ma stały, korzystny kierunek. W ślepkach widać coraz więcej radości i
woli współpracy. Jeżeli domowa fotogaleria wzbogaci się o ciekaw
ujęcia, to postaramy się później coś na pokrzepienie serca wrzucić.
Pozdrawiamy z rzeźkich Mazur, Grażyna i Mirek.
[/FONT]

Posted

Super DOM sie trafil naszej Kundzi :fadein: Czemu takich domow nie ma wiecej? Normalnych, cierpliwych, dajacych psu czas.
Milka robi dobra prace terapeutyczna, pewnie gdyby nie ona, Kundzia mialaby jeszcze swoje lęki nieprzepracowane.

  • 2 weeks later...
Posted

[FONT=Courier New]Witam!
Przesyłam zdjęcia z ostatniego wyjazdu na Mazury. Spędziliśmy tam (to znaczy ja i "psice") tydzień ferii. Chyba wszystkim nam się podobało. Dla Milki to już nic nowego ale Kundzia czuła się jak odkrywczyni, zwiedzała nowe tereny, odkrywała nowe zapachy. Chwilami wydawało się, że nabiera coraz większej pewności siebie ale gdy pojawła się gdzieś w najgłębsze zakamarki. Myślę jednak, że powoli nabiera zaufania do swojego człowieka, bo kiedy poczuła zagrożenie najpierw dała nogę, ale za chwilę postanowiła schować się bezpiecznie za naszymi nogami. W terenie ogrodzonym czuje się pewniej, obszczekuje wszystko i wszystkich zbliżających się do płotu.
Zdjęcia są zrobione ze spaceru nową dla Kundzi trasą (przez las).
Pozdrawiamy! Mirek i Grażyna
[/FONT]


[FONT=Courier New]Kundzia kroczy dumnie przy nodze pana.[/FONT]


[FONT=Courier New]Wchodzimy do lasu.[/FONT]


[FONT=Courier New]Co też tam na nas czeka?[/FONT]


[FONT=Courier New]Milka i ja jesteśmy bardzo posłuszne - przybiegamy na każde zawołanie.[/FONT]


[FONT=Courier New]Czyż nie jestem piękna? Wyglądam tu na wypłoszka?[/FONT]

Posted

[FONT=Courier New]Ta uśmiechnięta mordka chyba nie wymaga komentarza.[/FONT]


[FONT=Courier New]To kanał, który łączy dwa jeziora.[/FONT]


[FONT=Courier New]No i dotarliśmy do jeziora.[/FONT]


[FONT=Courier New]Wracamy dumni niczym zdobywcy nowych lądów.[/FONT]

  • 2 months later...
Posted

Co jakiś czas dostaję MMSy lub SMSy o Kundzi.
Tydzień temu dostałam maila z fotkami, to umieszczam :)

Dawno nie pisaliśmy o pieskach, ale u nich wszystko w porządku. Panienki były same (bez małżonki) na wycieczce na Mazurach. Spędziły tam tydzień. Nałaziły się polach, lasach i łąkach, wyhasały do bólu. Zostały mi z tego na razie 2 fotki, reszta na innym dysku. Ale plenerami możemy się pochwalić. Kundzia gania tam bez smyczy. Słucha się ładnie, więc pozwalamy jej poswawolić. Nawet jak puściła się w pogoń za sarenkami na zdecydowane przywołanie wróciła do nogi. Z Milką bawią się świetnie. Ganiają się, wariują jak szczeniaczki. Mała powolutku nabiera do nas zaufania. Najlepiej reaguje na małżonkę, ponieważ z nią spędza najwięcej czasu.
Pozdrawiamy.Grażyna i Mirek.




Posted

Kazdy z nas ma ten strach, czy cos sie nie stalo, czy psina czegos nie zbroila i czy nie wroci z adopcji. To jednak nie dotyczy watku Kundzi :D Fajnie czlekowi serce rosnie, ze sa jednak kochajacy LUDZIE, ktorzy adoptuja zwierzaka po przejsciach i daja mu wszystko co najlepsze.

Swietne tereny na tych Mazurach. Chetnie bym pojechala z moimi suczkami, jesli tam przyjmuja z 4-nogami.

  • 1 month later...
Posted

Witam. Zapominam czasem napisać kilku słów o sobie, bo jak zmiłowania czekamy z Milką na wakacje. Już niedługo się zaczną, ale nam się ten czas dłuży i przestępujemy z łapy na łapę. Dla nas to oznacza jedno - wycieczki na Mazury! Pańcie już nie mają żadnych obaw o nasze zachowanie w podróży i w obcych miejscach, bo jakoś udało się, przeważnie mi, nie dawać plam. Mam coraz mniej obaw i coraz śmielej odnoszę się do ludzi, Pamiętam jak mam na imię i nawet wiem, kiedy oczekują, że się załatwię. Cały czas myślę o Was cieplutko, a Wy za to trzymajcie kciuki za pogodę na Mazurach (i żeby kleszczy nie było!). A, i żeby jeszcze pancio nie zapominał o aparacie fotograficznym :).
Ściskam Was serdecznie. Kundzia.


Dostaję czasami MMSy od Kundzi, dostałam też jakiś czas temu maila z fotkami, ale zapomniałam wstawić... Jak znajdę chwilę to go wygrzebię i umieszczę fotki.

  • 1 month later...
Posted

Fotki znalazłam, tylko czasu zabrakło aby je umieścić. Pańciowie Kundzi zasypali mnie już nowymi, a także SMSami i mailami, więc zmobilizowałam się, żeby umieścić ten wiosenny post i fotki, a jutro wrzucę to co dostałam niedawno. Kundzia robi ogromne postępy :)

To poniżej jest z maja...

Witam.Wzięło mnie na napisanie kilku słów, bo właśnie wróciłyśmy z Milką z majówki na Mazurach. Było świetnie. Jak zwykle naganiałyśmy się po łąkach, lasach, nad jeziorem, ale też wybrałyśmy się z pańciami na grilla do ich i Milki znajomych. Było sporo ludzi i dwóch Milki kumpli mojej wielkości. Wszyscy chwalili mnie, że jestem grzeczna i się nie boję. Na łąkach widziałyśmy różne zwierzęta. Zobaczycie ich na fotkach 2 i 3. Tego gościa na trzecim zdjęciu kazali mi się bać, bo to straszny chuligan. Z bliska jest naprawdę duży. Na drugiej fotce jest stado danieli. Ślicznie wyglądają z bliska, ale są bardzo płochliwe. Kocham te mazurskie atrakcje. Ani jazda samochodem, ani zmiana otoczenia nie robią już na mnie żadnego złego wrażenia. Na pierwszym zdjęciu przedstawiam Wam jeszcze jednego domownika, którego nie znacie. To Kacper. On jest w domu najstarszy z całej czeredy. Ma 20 lat.
Ściskam Was serdecznie. Kundzia.












Posted

Piekne zdjecia i cudny liscik od Kundzi naszej :D Takie adopcje daja wiare i sile, bo naprawde sa jeszcze prawdziwe DOMY dla tych bid bezdomnych.

Murko, Murko, popraw sie i wstaw kolejne wiesci Kundziowe :D

PS. Moglabys zapytac Pancie Kundzi o adres tego pensjonatu na Mazurach, gdzie mozna jechac z psami :modla:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...