Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziś do lecznicy w Radomiu właściciel przywiózł przepiękną sunię 10 miesięczną, zaniedbana strasznie, wychudzona i smutna. Chciał ją uśpić, bo powiedział, że nie ma pieniędzy na leczenie. Nie chcieli nawet w części pokryć kosztów leczenia, pewnie wyrzucili by ją po drodze, dobrze, że trafiłyśmy na tę sytuację, sunia zostanie w lecznicy aż do wyzdrowienia, lekarze próbują ją zdiagnozować. Dostała kroplówki, podejrzewają parwo, bo nie była szczepiona, ale dokładnie nie wiadomo, ma wymioty, być może będą musieli jej zajrzeć do brzucha. Sunia jest piękna, chyba owczarek długowłosy, niestety chuda i zaniedbana.
Potrzebujemy tymczasem wsparcia finansowego na leczenie i oczywiście domu jak wydobrzeje.







Pomóżmy Elli (tak ją nazwałam), może ktoś ją umieści na forum owczarków.....

  • Replies 67
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jest piekna, kto wspomoże tą biedną porzuconą psinkę?:( bardzo prosimy.
Myślę że znalezienie jej domu nie będzie problemem, żeby tylko wyzdrowiała.

Posted

Jestem w SZOOOOOOKU !!!! tak piękna suka nie no ja już całkiem albo zgłupiałam albo świat głupieje no taką piekną ONkę do tego szczeniak chcieć uśpić ... Nie nie przepraszam muszę się z tym przespać to chyba jakiś koszmar na jawie czy jakoś tak :(

Posted

Na drugim zdjęciu coś z łapą nie tak....czy ona jest krzywa?

A gdzie sunia będzie jak wydobrzeje?

Podobno jakieś kotki w lecznicy się pojawiły. Czy ktoś coś o nich wie?
Ja służę ogłoszeniami dla suni, ale niech najpierw ją zdiagnozują.

Posted

Sunia jest w lecznicy i na razie musi tam być, ona ma takie chude te łapki i wygolone, ma założony wenflon, przy nas dostawała kroplówkę, była taka grzeczna. Nie wypytałam faceta o nic, jedynie skąd ma tego psa-powiedział, że to prezent od chrzestnego, powiedziałam mu parę słów do sluchu, nie wypytałam nawet o imię, czy była na dworzu...podejrzewam, że była i to na łańcuchu. Po południu dowiem się czegoś o jej stanie zdrowia.

Posted

red napisał(a):
Sunia jest w lecznicy i na razie musi tam być, ona ma takie chude te łapki i wygolone, ma założony wenflon, przy nas dostawała kroplówkę, była taka grzeczna. Nie wypytałam faceta o nic, jedynie skąd ma tego psa-powiedział, że to prezent od chrzestnego, powiedziałam mu parę słów do sluchu, nie wypytałam nawet o imię, czy była na dworzu...podejrzewam, że była i to na łańcuchu. Po południu dowiem się czegoś o jej stanie zdrowia.


W pierwszej chwili pożałowałem, że mnie tam nie było, bo bym ch... chyba udusił! Ale jak mi trochę przeszło, to doszedłem do wniosku, że jak bym mu nawymyślał, to może następnego psa nie przywiózłby już do lecznicy na uśpienie, tylko wyrzucił gdzieś po drodze? Już lepiej niech przywozi... :angryy:, oby tylko nasi tam wtedy byli... BO, ŻE TAKA GADZINA WCZEŚNIEJ CZY PÓŹNIEJ ZNÓW POTRAKTUJE JAKIEGOŚ PSA, JAK SWOJE WCZORAJSZE SMARKI - TO WIĘCEJ NIŻ PEWNE! C'est la vie! :wallbash:

Posted

Dzięki Aganela. Rozmawiałam przed chwilą z lecznicą. Elli miala dziś operację, miała skręcone jelito, nie było martwicy, więc nie zrobiono perforacji, jedynie ułożono jelito jak trzeba. Sunia już nie wymiotuje, czuje się lepiej, dostaje kroplówki, bardzo jest wychudzona. Najfajniejsze jest to, że chyba nie musimy szukac jej domu!!!! Otóż znalazła dom w lecznicy. Ludzie uśpili swojego starego onka i chcą ją adoptować, nawet ją dziś odwiedzili. Podobno to b.dobry dom, poza Radomiem, dom z placem do biegania. Na pewno ją wysterylizują, ale muszą odczekać. Tymczasem, podobno dziś dzwoniła żona tego faceta, który zostawił wczoraj Elli, bezczelna po prostu! Straszy, że przyjedzie po psa z policją. Dobrze, że wczoraj wszystko działo się przy nas. Jej stan prawny jest taki, że facet zrzekł się jej w lecznicy, mówił przy nas, że nie ma pieniędzy na leczenie i chciał ją uśpić. Sunia nie miała żadnych szczepień. Ma obdukcję lekarską w jakim trafiła stanie. My ją wciągnęliśmy na stan schroniska i ma kartę założoną w schronisku, mimo że przebywa w lecznicy. W związku z tym my nią dysponujemy, pokrywamy koszty leczenia, przez 14 dni obowiązuje ją kwarantanna, potem oddajemy ją do adopcji, wcześniej możemy jako do domu tymczasowego. No i oczywiście operacji sfinansować nie chciała, zresztą i tak nie damy jej suni. Jeśli będzie wojować, skladamy doniesienie do Prokuratury, bo pies był zaniebany, nie leczony, nie zaszczepiony, wycieńczony, przywieziony do uśpienia. Bezczelność ludzka nie zna granic.! Na razie sunia musi jeszcze być w lecznicy i to trzeba jej pilnować, żeby niie wykradli......Dobrze, że tam są tacy wspaniali lekarze, niczym dogomaniacy......:lol:

Posted

no to w takim razie może wszystko dobrze się skończy!!! Oby było suni jak najlepiej! I żeby miała taki ukochany domek!Narazie bedziemy jeszcze zaglądac do Elli ,do póki nie bedzie szczęśliwa w ds :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...