Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gdzieś mi przeleciał przed oczami watek par do adopcji. Może by jeszcze tam umieścić Kloniki. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że pokazywanie chłopaków na dogo, gdzie każdy jest zapsiony może wiele nie dać.

  • Replies 105
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja założyłam dzisiaj wątek poszukiwawczy. Co prawda szukam dla rodziców suczki ale kloniki są cudowne. Interesuje mnie jak reagują na koty, na dzieci (grzeczne wychowane razem ze zwierzyńcem) na osoby starsze. Czy są wykastrowani. Wiem że rodzice rozważą adopcję bardzo zżytych dwóch suczek ale pieski też im pokażę. Na pewno będą chcieli się spotkać z aktualnym opiekunem więc adopcje na odległość nie wchodzą w rachubę.
proszę więcej informacji i zdjęcia na maila [email protected]

Posted

jeżeli mogę coś dodać:
http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Klony-Lisek-i-Owiec-z-podtopionego-schroniska-w-Krakowie-W0QQAdIdZ214909013
to ogłoszenie jest zrobione chyba przez bezpośredni dom tymczasowy.
a to:
http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Dwupak-do-adopcji-Krakow-W0QQAdIdZ216460852
robiłam sama, w moim ogłoszeniu podane są namiary na agamikę - ona zajmowała się psami w schronisku.

Posted

noo, umawiać sie najlepiej z Edyta osobiście , ja nie wiem czy dotrę na akcje niestety /
Jej telefon jest tez e wpierwszym poscie chyba :) no i mysle ze co do poznania ich osobiscie nawet niena Błoniach problemu nie będzie

Oni do obcych początkowo moga byc wycofani, ale nie nalezy tym sie martwić , za Edyyta baaardzo szybko zaczęli chodzić krok w krok .

Posted

agamika napisał(a):
noo, umawiać sie najlepiej z Edyta osobiście , ja nie wiem czy dotrę na akcje niestety /
Jej telefon jest tez e wpierwszym poscie chyba :) no i mysle ze co do poznania ich osobiscie nawet niena Błoniach problemu nie będzie

Oni do obcych początkowo moga byc wycofani, ale nie nalezy tym sie martwić , za Edyyta baaardzo szybko zaczęli chodzić krok w krok .


jesteś agamika :loveu: a ja już kombinowałam jak dać Ci znać, żebyś weszła na watek :)

Posted

bahlsa napisał(a):
jesteś agamika :loveu: a ja już kombinowałam jak dać Ci znać, żebyś weszła na watek :)

ja rowniez juz miałam dzwonic :) a tu jestes, telepatyczny znak widac Ci wysłałysmy :P

Posted

Uh, to i ja jestem :)

W niedzielę Klony będzie można popodziwiać na Błoniach, ale w razie gdyby ktoś z Krakowa chciał je zobaczyć, to my możemy też z nimi podjechać w jakimś ustalonym terminie gdziekolwiek będzie trzeba. Można też oczywiście zawsze wpaść do nas na kawkę i na oglądanie Kloników :)

Co do stosunku psiaków do ludzi - do starszych czy młodszych mają taki sam. Do jednej osoby się przywiązują na amen i jej nie obszczekują przenigdy (to ja, a jak ja byłam na urlopie - tę funkcję przejęła teściowa :)), resztę obszczekują przy wejściu do domu, a potem wystawiają brzuchy do głaskania ;) Czyli ogólnie zaczynają szczekać jak ktoś puka i trochę sobie muszą poszczekać aż przestaną, poniuchają i wtedy można zamiziać na amen :)

Jeśli idzie o koty - z moimi dwoma kotkami dogadują się super, to znaczy nie ma jakiejś dzikiej miłości i wspólnego tarzania po kanapie, ale leżą sobie koło siebie, śpią razem i jest wszsytko ok. Tyle, że te kotki są starsze i spokojne dość, nie są gwałtowne w ruchach, więc też psy nie zwracają na nie szczególnej uwagi :)

Natomiast stosunki Klonów z najmłodszą kotką są dość nie do określenia. Kotka się ich po prostu boi, więc rezyduje na strychu i schodach. Jak się ją weźmie do łóżka pod kołderkę na noc, to sobie tam przeleży, a jak się budzę, to spi wyciągnięta koło Klonów albo między nimi i jest ok. Natomiast ta kotka od zawsze ma bardzo gwałtowne ruchy - ona nigdzie nie chodzi, tylko biega, nie zejdzie po schodach, tylko skacze z samej góry - rozumiecie, porusza się szybko i zninacka i Klony jak ją usłyszą to od razu biegną sprawdzić, co jest grane. Ona z kolei wtedy jeszcze szybciej ucieka, bo się boi że coś tam, chociaż Klony nie biegną z mordem w oczach, tylko z ciekawością :) Koteczka zresztą ma czasem takie fazy, że zeskakuje na drugi stopień i przytula się do Liska, a ten ją obwąchuje tylko, ale to wyjątkowe sytuacje. Najczęsciej po prostu trzema się od nich z daleka.

Podsumowując - spokojne koty z Klonami się dogadają na pewno, choć nie ukrywam, że może to zająć dzień-dwa, tak jak u nas, natomiast z postrzeleńcami może być różnie. Dużo też pewno zależy od tego, czy taki postrzleniec umiałby sobie psa ustawić jednym machnięciem łapy, tak jak nasza najstarsza kotka, czy jest typem strachula, jak nasza najmłodsza.

Aha, Klony są na pewno wykastrowane, bo upewniałam się w schronisku :)

Posted

Dzięki za wyczerpujące informacje o Klonikach.

Na stronie schroniska znalazłam jeszcze takie dwie suczki. Wiem że jest to wątek Kloników ale może ktoś z Was wie na ich temat coś więcej.
Pusia i Oliwka o nr P 39/07/10

Posted

Są to przeurocze małe suńki : mama i córka. Są troche wycofane, lecz jak chwile się z nimi pobędzie wciskają się na kolana do pieszczenia! :) cudooowne psinkiii.

Posted

czy cos na aukcji "ruszyło " w ich sprawie ?

ja juz nie wiem kogo prosić :(

(PS CI panstwo o których Ci wspomniałam, na razie zrezygnowali w ogóle z adopcji jakiegokolwiek psa )

Posted

Ale fajne 3 blondaski, super to wygląda! Przypadek czy pańcia się pod kloniki "zrobiła" ? :)
A jacy oni grzeczni i spokojni... Ludziska to nieraz oczów i mózgów nie mają... żeby takich cudeńków nie chcieć!

Posted

To może ja się ujawnię, żeby Was uspokoić, jako przyszła opiekunka Liska :) i przy okazji przywitam, bo specjalnie do tego celu założyłam sobie tutaj konto :-) (ale jestem przekonana, że się przyda i do innych celów :))
Niestety nie jestem w stanie wziąć obu Klonów, choć serce się kraje, na myśl o rozdzielaniu ich, ale uznałyśmy z marisellą, że skoro przez cztery miesiące nikt się nie znalazł, kto by mógł wziąć oba razem, to chyba warto zaryzykować rozdzielenie, byleby nie musiały wracać do schroniska. Podobno o samego Owieczka częściej pytano, więc są duże szanse, że i dla niego znajdzie się dom.
Tymczasem Liska na razie biorę do wiosny – takie mamy tu warunki, że nie mogę powiedzieć na 100%, że może zostać na zawsze, ale myślę, że w najbliższych miesiącach się to wyklaruje, a i tak jest to lepsza opcja, niż gdyby teraz musiał wracać do schroniska, po tym jak tak pięknie odżył u mariselli.

Pozdrowienia,

Asia

Posted

O to wspaniałe wieści!
Najważniejsze, żeby Kloniki nie musiały wracać do schroniska! A mam nadzieję, że przy kochających Ludziach i osobno będą szczęśliwe...

Posted

Marisella mówiła, że jak skończy się sezon grzewczy to będzie mogła się dalej zaopiekować Lisiem lub będziemy miały dość czasu, żeby znaleźć inny dom na stale dla niego. Oczywiście jest to tylko czarny scenariusz, bo mam nadzieję, że będzie mógł zostać u nas na zawsze. Ale uznałyśmy, że tak będzie lepiej i że to odsuwa lub niweluje konieczność jego powrotu do schroniska.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...