Kapsel Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Mysza2 napisał(a):to super wiadomości. Jak Nesusiu bez tego lubego smrodku wytrzymasz :evil_lol::evil_lol::evil_lol: :D:D:D Popieram Myszeczkę :evil_lol: Quote
Iv_ Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Tak bardzo się cieszę, że Spray doszedł :loveu: Pan z Allegro zapewniał mnie, że szybko wyśle - dotrzymał słowa :p Zdrowiej słodki faflunku jak najszybciej, niech uszko ci się w końcu zagoi :loveu: Cioteczko Nes2009 :loveu:, proszę ode mnie wymiziać kosmitę i podrapać za uszkiem :loveu::loveu: Quote
Mysza2 Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Iv_ napisał(a): Cioteczko Nes2009 :loveu:, proszę ode mnie wymiziać kosmitę i podrapać za uszkiem :loveu::loveu: Za pachnącym uszkiem :):) Ode mnie też :) Quote
Nes2009 Posted July 7, 2010 Author Posted July 7, 2010 No to kochane, nie zostaje mi nic innego jak Was zaprosić:) Diego spanikowany jak go chciałam ucałować w ucho. Patrzy się na mnie jak na paralityka. Jesoooo posikam się zaraz. Quote
Mysza2 Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Maruda666 napisał(a):Ja też chcę wymizać kosmitę :) :) :) Marudko :loveu::loveu::loveu::loveu: jak dawno razem z tobą w krzaczorach nie byłam. jak wysikiwanie niepotrzebne to wymyziamy Diegusia razem :lol::lol::lol: Quote
Nes2009 Posted July 7, 2010 Author Posted July 7, 2010 Oj Diegula chętny na mizianie całowanie i jeszcze by się parę zalet znalazło. A i chyba nie pisałam o jego nowej/starej umiejętności. Diego jest na suchej karmie Royal Intenstinal. Mięska to tam na bank nie ma. Więc sobie muchy i komary łapię. Umiejętnie nadstawia kołnierz, one wpadają i już są Jego:D Na ślimaki nie patrzy nawet, za to jak robiłam mu opatrunki z gazy to czasem małą gazę sobie wytrzepał i zjadł. Fuj, z tą chłonką rivanolem. Sprawdzałam każdą kupunię i oddał w całości. Nawet nitki żadnej nie brakowało. Entelegentnyja bestyja:D Quote
Maruda666 Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Mysza2 napisał(a):Marudko :loveu::loveu::loveu::loveu: jak dawno razem z tobą w krzaczorach nie byłam. jak wysikiwanie niepotrzebne to wymyziamy Diegusia razem :lol::lol::lol: Myszko :loveu::loveu:, teraz to chyba zostanie nam tylko mizanie - nocki zimne i komary tną, co będziemy się narażać :evil_lol: Quote
Nes2009 Posted July 8, 2010 Author Posted July 8, 2010 Diego pozwolił więc podaję linka bo obiecałam. http://www.dogomania.pl/threads/188801-Sunia-asta-Nefra-ma-tylko-13-dni-życia.Pomóż-nam-ją-uratować-inaczej-zostanie-UŚPIONA. Quote
ageralion Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Super, ze z uszkiem lepiej :) Mizianki i buziaki dla faflunka :kiss_2: Quote
Mysza2 Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 ageralion napisał(a):Super, ze z uszkiem lepiej :) Mizianki i buziaki dla faflunka :kiss_2: I od ciotki Myszy też:):) Quote
Trufelek Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 A to było tak. Wieczorem słyszę -Diego!!, -Dieguś!!, -No chodź Dieguś!! ,Jak moja Pani ma taki słodziutki głosik, a Pan siedzi przy kompie to już wiem, że nic mnie dobrego nie czeka. Udaję, że nie słyszę, ale to niewiele pomaga. Pani przychodzi do mnie do pokoju i za szelki zaprowadza do Pana. Ten będzie mnie teraz trzymał (wie cwaniak, że w przeciwnym razie już by mnie nie było), a Pani przygotowuje takie żółte świństwo, które piecze, W żółtej misce jakąś wodę i mówi, że to kora dębu. Dąb to ja znam można podejść, podnieść łapę i olać go, ale ta woda wcale mi dębu nie przypomina. Jeszcze jakieś gazy, spraye i wreszcie jedyne fajne waciki. Jak mi wsadzi do ucha taki wacik zamoczony w czymś różowym to mnie tak fajnie mizia i mizia, i mizia, aż sobie ślinkę przełknę i pomruczę. Dziś był wyłom w normalnej procedurze. Pani kazała Panu zostawić kompa w spokoju i oglądać moje ucho. No myślę sobie razem to na pewno uradzą, żeby mi je odciąć albo coś gorszego, ale nie. Z tego co zrozumiałem to coś mi się zrosło, czy zarosło. Tak jakbym już miał odcięte, a teraz jest w jednym kawałku. Pani się bardzo cieszyła i stwierdziła, że to efekt działanie tego srebrnego piekącego świństwa, którym na koniec mi ucho pryskają. Potem to już rutynowo. Mycie "korą dębową" w tym momencie dziękuję psim bogom, że jest taka płynna, bo jakby była normalna to bym się chyba.. chyba bym kupkę zrobił. Na koniec to srebrne piekące i już po wszystkim. Prawie po wszystkim a to mała różnica. Jeszcze ten wynalazek diabła, kołnierzyk, niech go w te i z powrotem. Podobno jest coraz lepiej i ucho mi trochę zmiękło, to znaczy już nie takie opuchnięte. A, byłbym zapomniał. Uczyłem dzisiaj Panią aportować piłkę. Trochę oporna na wiedzę, ale w końcu załapała, że należy mi piłkę przynieść, żebym miał się czym bawić Je przez ten kołnierz nie jestem w stanie jej złapać. Z psim pozdrowieniem Diego.:cool1: Quote
Mysza2 Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 :lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol: Biedny Diegusiu, a to potwory, tak cię meczą, dobrze że chociaż miziają od czsu do czasu. Masz rację te ludzie to tęmpe strasznie, ale pracuj na Ness, na pewno zrobi postępy w tym aportowaniu, daj jej trochę czasu. :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Kapsel Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Trufelku, czy Nesiusia mówiła Ci, że jesteś zajefajnym facetem??????? :loveu::loveu::loveu: bo co do Diega, to słyszałam dziesiątki razy :grins: Quote
Maruda666 Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Diego, życzę ci nareszcie zdrowego ucha :) i oby Twoja pani robiła szybkie postępy w aportowaniu :cool3:. Dieguniu, te potwory nie chcą dla ciebie źle :loveu: Quote
Mysza2 Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Maruda666 napisał(a):Diego, życzę ci nareszcie zdrowego ucha :) i oby Twoja pani robiła szybkie postępy w aportowaniu :cool3:. Dieguniu, te potwory nie chcą dla ciebie źle :loveu: Dołączam się do życzeń. Diegusiu pomału nauczysz ich wszystkiego. Wolno się uczą, ale mają dobre chęci :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Nes2009 Posted July 9, 2010 Author Posted July 9, 2010 Diego wychodzi z siebie jak widzi piłkę. Ale niejąś małą. Takie go nie interesują. On lub takie do nogi. Właśnie drugą zmógł. Upały dają nam się we znaki. Przez ten kołnierz Diego posmutniał. Nie pomaga zdejmowanie go, bo On i tak wie że założę:(Biegać bez kołnierzyka nie może musze go trzymać bo szuka kazji żeby się podrapać. Ale spray czyni cuda! Ta okropna rana z której sączyła się krew bez chłonki zarosła. Ma piękną bliznę! Chłonkę z rurek muszę wyjmować bo zastyga i nie schodzi chłonka. Boli go okrutnie ale daje ze sobą wszystko zrobić. Ja do Natka nawet taka delikatna nie jestem. A teraz przyszedł i mnie woła oczami: no chodź wreszcie do łóżka. No to zaraz się zbieram, żeby nie zrobić przykrości chłopaczkowi... Quote
Mysza2 Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Budzimy całe towarzystwo, nie lenić się bo niektórzy :(:( w pracy siedzą :( Dieguś, dzisiaj to ten upał da ci popalić, powiedz tym potworom co Cię tak męczą, żeby cię oblewali od czasu do czasu:):):) Quote
Kapsel Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Mysza2 napisał(a):Budzimy całe towarzystwo, nie lenić się bo niektórzy :(:( w pracy siedzą :( Dieguś, dzisiaj to ten upał da ci popalić, powiedz tym potworom co Cię tak męczą, żeby cię oblewali od czasu do czasu:):):) Najgorsze to kołnierzysko paskudne, biedactwo :shake: Quote
Mysza2 Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 O Kapselek kochany się objawił :loveu::loveu::loveu::loveu: Jak długo jeszcze dieguś z tym kołnierzem będzie musiał się męczyć? Quote
Kapsel Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Mysza2 napisał(a):O Kapselek kochany się objawił :loveu::loveu::loveu::loveu: Jak długo jeszcze dieguś z tym kołnierzem będzie musiał się męczyć? Nesusia mówiła że około miesiąca jeszcze :-( Quote
Iv_ Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Opowieść w "wykonaniu" Diego - cudo :loveu::loveu: Bardzo, ale to bardzo się cieszę, że z uszkiem coraz lepiej :loveu: to dla mnie ogromna satysfakcja ;) Mam nadzieję, że zostanę uraczona tymi obiecanymi fotami :mad: kocham boksery, te ich uślinione pychole i te oczy, którym nie potrafię się oprzeć :oops: :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.