Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kaskadaffik napisał(a):
Jak tam macie jakieś wieści co u Ledy??? Już troszkę się oswoiła ?? w przyszłym tygodniu podjadę i sama obglądne cudeńko :)

Umowilam sie z Pani Dorota,ze zadzwoni za jakies 3, 4 dni:)
Kasia bardzo bym o zdjecia prosila jesli masz mozliwosc:)

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U Ledy wszystko w porzadku. Spaceruje po domu i ogrodzie,nadale jest wylekniona.

Chcialam tez powiedziec,ze Portolinio znalazl najlepszy dom pod sloncem:multi::multi::multi:Zostaje u Julki i Krzysia:loveu::loveu::loveu::loveu:Bardzo sie ciesze i dziekuje !!
Choc troche sie boje pokazac Krzysiowi na oczy,ale:p



Z mniej przyjemnych wiesci adopcje stoja. Przydaloby sie pojechac kiedys zaladowac cztery psy, ktore zostaly i zawiesc zaszczepic,bo jeszcze 3 suki mamy do sterylki.Mysle,ze lepiej byloby to zrobic na raz , czy na przynajmniej dwa auta. Potrzebne tez wtedy beda osoby towarzyszace kierowcom do pilnowania psow.
Jesli ktos moze pomoc dajcie prosze znac. Mnie potem nie bedzie przez wiekszosc wrzesnia wiec wolalabym zrobic to jak szybko sie da.

Posted

A ja Wam zapomniałam napisać, ze była u Ledy w czwartek, bez aparatu niestety, ale widziałam maliznę, toż to pół dobka ;)

Biegała sobie na zewnątrz z Hermanem, Pani Dorota mówiła, że już jest lepiej, do niej podchodzi, do męża czuje respekt, bo rzadko go widuje, do mnie podeszła :)
Śpi w sypialni koło łóżka :)

Posted

kaskadaffik napisał(a):
A ja Wam zapomniałam napisać, ze była u Ledy w czwartek, bez aparatu niestety, ale widziałam maliznę, toż to pół dobka ;)

Biegała sobie na zewnątrz z Hermanem, Pani Dorota mówiła, że już jest lepiej, do niej podchodzi, do męża czuje respekt, bo rzadko go widuje, do mnie podeszła :)
Śpi w sypialni koło łóżka :)

super wiesci:)
kaskadaffik opowiadaj prosze:)jak sie zachowuje w ogrodku?siedzi gdzies zaszyta czy raczej w maire swobodnie sie porusza??

Posted

karusiap napisał(a):


Z mniej przyjemnych wiesci adopcje stoja. Przydaloby sie pojechac kiedys zaladowac cztery psy, ktore zostaly i zawiesc zaszczepic,bo jeszcze 3 suki mamy do sterylki.Mysle,ze lepiej byloby to zrobic na raz , czy na przynajmniej dwa auta. Potrzebne tez wtedy beda osoby towarzyszace kierowcom do pilnowania psow.
Jesli ktos moze pomoc dajcie prosze znac. Mnie potem nie bedzie przez wiekszosc wrzesnia wiec wolalabym zrobic to jak szybko sie da.



Karolina - ile trzeba by dołożyć wetowi do szczepień, gdyby przyjechał na wizytę domową do całej ekipy?
Może to się okazać mniej kosztowne niż organizowanie kilku samochodów oraz dodatkowo czas i kłopot.

Posted

skrzeli napisał(a):
Karolina - ile trzeba by dołożyć wetowi do szczepień, gdyby przyjechał na wizytę domową do całej ekipy?
Może to się okazać mniej kosztowne niż organizowanie kilku samochodów oraz dodatkowo czas i kłopot.

Szczepienia robi dr Szpeyer na koszt KTOZU. Watpie,zeby przyjechal.To kawalek od niego. Na szczepienia za ktore mielibysmy zaplacic nie stac nas,juz nie mowic o wizyce "domowej".

Posted

karusiap napisał(a):
Szczepienia robi dr Szpeyer na koszt KTOZU. Watpie,zeby przyjechal.To kawalek od niego. Na szczepienia za ktore mielibysmy zaplacic nie stac nas,juz nie mowic o wizyce "domowej".


No to rzezcywiście zmienia postać rzeczy skoro jest jeden konkretny lekarz.
Trzeba organizować wyprawę :)

Posted

ewikS napisał(a):
od jutra do końca tyg mam wolne. Mam też duże auto ;) Jak nie ma już Piranii to mogę jechać ;) Karusiap znasz mój nr....

Dzieki Ewciu:loveu:
Bede dzwonic, Pirani nie ma ,ale...jest Szira;)

Posted

Finansowo stoimy bardzo zle.
Mamy jeszcze w hotelu Kastora,ktorego dlug hotelowy rosnie,a o kastracji na razie nie ma co marzyc i Gucia na DT, ktory ostatnio przeszedl zabiegi, za ktore jestem jeszcze winna 90 zl. Dobrze,ze dobra osobka zamowila nam kiedys karme,ktora teraz pojedzie do Gucia,ale co dalej:(

Posted

Jutro po hotelu też mogłabym się przyłączyć z moim psiowozem.

A czy od Nadzieji Dobermana nie można wydusic jakiejś finansowej pomocy? Przecież wiadomo, że sam czlowiek nie podoła opłatom za tyle psow.

Posted

AMIGA napisał(a):
Jutro po hotelu też mogłabym się przyłączyć z moim psiowozem.

A czy od Nadzieji Dobermana nie można wydusic jakiejś finansowej pomocy? Przecież wiadomo, że sam czlowiek nie podoła opłatom za tyle psow.

Z Nadziei oplacilysmy juz dosc duzo, teraz musze wziac troche na leczenie Kilera z ktorym nie jest dobrze. A tam niestety tez nie mamy duzo pieniazkow w porownaniu do potrzeb....

Co do jutra to byloby super tylko ja wtedy pomoc nie moge , bo musze byc w pracy....

Posted

[quote name='karusiap']

Co do jutra to byloby super tylko ja wtedy pomoc nie moge , bo musze byc w pracy....

A jakby się tak ktoś uśmiechnął do agamiki? Tylko my we dwie to nie wiem ile psiaczków wziąć możemy. I czy Pani w Gdowie nam da bez Ciebie zabrać psy?

Posted

karusiap napisał(a):
Szczepienia robi dr Szpeyer na koszt KTOZU. Watpie,zeby przyjechal.To kawalek od niego. Na szczepienia za ktore mielibysmy zaplacic nie stac nas,juz nie mowic o wizyce "domowej".



A tam jeszcze myślę. Może jakby się po dr-a Speyera pojechało i go dowiozło? Byłoby faktycznie najwygodniej, gdyby wszystko się zalatwiło za jednym zamachem

Posted

Zapytam Asiorka, bo ja nie znam Dr na tyle, by prosic go o taka podroz.
Co do tego czy Pani wyda psy,ze mna czy beze mnie na pewno ich wydac nie bedzie chciala;) Jest z Nia co raz gorzej, chyba ze trafi sie na super dzien. Nastomiast zadzwonilabym do sasiadki,zeby byla to po prostu pomoze powyprowadzac psy za brame i nie ma co dyskutowac.

Posted

Pani Oluuuu bo widze, że Pani jest, a jak bedzie akcja wyjazdowa i sie zbierze trzymaczy to się to będzie odbywać od razu po hotelu? Tak? Czyli tak od rana do obiadu... łącznie z Lednicą.

Posted

AMIGA napisał(a):
Tak na to wygląda, no chyyyba ze uda się "zalatwić" dr Speyera na hurtowe szczepienie. To wtedy czas wyjazdu bylby zależny od niego

Dzwonilam do dr, ale mial akurat zabieg. Teraz nadal trwa zabieg. Pan dr czasem jezdzi, dochodzi koszt dojazdu itp. Ceny nadal nie znam,ale domyslam sie,ze skoro jestesmy na grubym minusie to dr musialby nam doplacic,zeby bylo nas na to stac.

Posted

AMIGA napisał(a):
Ale ja bym go psiowozem dowiozła, więc chyba by już ten koszt nie doszedł (no chyba tylko za czas dr-a poświęcony na dojazd)

Mysle,ze na pewno policzy. Z tego co widze dr pracuje poniedziałek-piątek 10-13 i 15-20 , wiec nie bardzo tez widze mozliwosci czasowe...
No ale nie do mnie nalezy decyzja.

Posted

karusiap napisał(a):
Mysle,ze na pewno policzy. Z tego co widze dr pracuje poniedziałek-piątek 10-13 i 15-20 , wiec nie bardzo tez widze mozliwosci czasowe...
No ale nie do mnie nalezy decyzja.



Co szkodzi zadzwonić i zapytać. Musimy też przecież trochę zadbać o nasze kieszenie,bo przecież za dużo żadna z nas tam nie ma.

Posted

AMIGA napisał(a):
Co szkodzi zadzwonić i zapytać. Musimy też przecież trochę zadbać o nasze kieszenie,bo przecież za dużo żadna z nas tam nie ma.

Pani Olu, powiem wprost, nie smiec pytac lekarza, ktory mnie wogole nie zna czy nie wybral by sie na 2 godzinna wycieczke za darmo zaszczepic nam psy.....

Dajmy spokoj z jutrem, faktycznie na zwrot benzyny tez nie mamy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...