Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Times New Roman]Ponad dwa lata temu w deszczową październikową noc (2007 r.) przed bramą prywatnego parkingu samochodowego stanął patrząc litosnym wzrokiem wychudzony, kulejący na łapę pies. Portier zlitował się nad nim i postanowił zabrać go do siebie do stróżówki. Kiedy rano przyszłam na parking po samochód już wiedziałam, że nie mogę tego tak zostawić.Zadzwoniłam do właścicieli parkingu z prośbą aby pies mógł na nim pozostać. Efekt: pies może pozostać pod warunkiem podjęcia się kompletnej opieki nad czworonogiem. Przedzwoniłam do znajomej z zapytaniem czy może mi pomóc. Oczywiście, że pomogła. Starania odszukania byłego właściciela nie przyniosły efektów. Po prostu to kolejna ofiara ludzkiej głupoty. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Brutus, bo tak został nazwany został objęty stałą opieką weterynaryjną, jest przez nas karmiony i wyprowadzany na spacery. Wszystko działało bez zarzutów.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Jednak od pewnego momentu zauważyłyśmy zmiany w zachowaniu Brutusa, które zaczęły nas niepokoić. Pies stał się bojaźliwy, na widok podniesionej ręki przewracał się ze strachu na plecy (tak zachowywał się na początku, kiedy na widok smyczy ogarniał go paniczny strach). Delikatnie, ludzie dali nam do zrozumienia, aby zwrócić uwagę na zachowanie jednego z pracowników. Jak się okazało jeden ze stróżujących panów postanowił wyszkolić Brutusa na psa obronnego, który będzie siał postrach wśród ludzi. Zatem nasz towarzyski i łagodny psiak został poddany ciekawej tresurze. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Nasza interwencja w tej sprawie przyniosła niezbyt ciekawy skutek. Naraz Brutus zaczął niby uciekać. Dziwne, bo zawsze ucieczki miały miejsce na zmianie tegoż pracownika. Pewnego razu Brutus został odnaleziony wśród handlarzy na targowisku będzińskim. Chyba poszedł sam się sprzedać. Pozostawiam bez komentarzy……[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Ostatnio coraz bardziej daje się nam do zrozumienia, że psa mamy sobie zabrać. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Brutus nie zasłużył na laki los. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Brutus to podstawny, wilczurowaty pies,maści szarej. Ma około 4 lata. To pies ułożony, posłuszny i łagodny. Brutus jest towarzyski, uwielbia zabawy z piłką.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Najlepszy dla Brutusa byłby dom z ogrodem. Tutaj przebywa więcej czasu w kojcu, ale jest w nim grzeczniutki. Musiał przebywać wcześniej w mieszkaniu, bo kiedy raz pod nieobecność mojego czworonoga zabrałam go do siebie świetnie sobie radził wchodząc po schodach, a w mieszkaniu czuł się wspaniale.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Proszę pomóżcie, boimy się, że stanie mu się krzywda lub, że naraz zniknie z parkingu.[/FONT]

  • Replies 80
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam nową cioteczkę na forum. evelin12 to osoba, z którą wspólnie opiekujemy się Brutusem. W wolnej chwili uzupełnię wątek podając opis Brutusa i jego zdjęcia.

Posted

Uzupełniłam już opis zaraz podam kontakt. Zdjęcia zrobię dzisiaj po południu, bo wcześniej padało i tamte wyszły fatalnie. Dzięki za pomoc.

Posted

Wkleiłam link na wątku katowickiego schroiska.
Jeżeli Brutus jest ON-kowaty, w typie rasy, to może dać go na forum owczarków?

Ładne zdjęcia to podstawa..przydają się do ogłoszeń.
Czy dla Brutusa szukamy domu gdzie mógłby mieszkać w kojcu? W mieszkaniu? Dom z ogródkiem?
Może być blok?
Możecie coś powiedzieć?

Posted

Najlepszy dla Brutusa byłby dom z ogrodem. Tutaj przebywa więcej czasu w kojcu, ale jest w nim grzeczniutki. Musiał przebywać wcześniej w mieszkaniu, bo kiedy raz pod nieobecność mojego czworonoga zabrałam go do mieszkania świetnie sobie radził wchodząc po schodach, a w domku czuł się wspaniale.

Posted

Henikar,to jakmożesz,wklej te informacje też do pierwszego postu.
Wiemy na czym stoimy.
Czekam na zdjęcia i startujemy z ogłoszeniami.:loveu:

Posted

henikar napisał(a):
Jasza, zdjęcia Brutusa juz zrobione i przeslałam na pocztę. Z góry dziękuję.


Jak wrócę z ogonami ze spaceru, powklejam..

Posted

Dodałam zdjęcia Brutusa w moim pierwszym poście na wątku..
Tak, żeby były na pierwszej stronie.
Piękny, jest!
Wielkopies!:crazyeye:
Jak reaguje na inne psy?
Na ludzi?
Łagodny?

Posted

No to super.
Bierzemy się zatem za ogłoszenia.
Tekst z pierwszego postu?
Czy chcecie napisać jakiś inny, chwytający za serce?
Według mnie ten, ktory juz jest, jest ok.

Posted

_Laro - zdjęcia są w moim pierwszym poście na wątku....
Na pierwszej stronie.



Kochani..
Miśka wczoraj zaatakowała Majeczkę, i wyrwała jej ogonek.
Na szczęście mój mąż ją złapał szybko,ja wyciągnęłam jej Maję z pyszczka...
Spełniły się moje przypuszczenia najgorsze..
I Maja i Gucio są teraz tak bardzo wystraszone..
Szukam dla nich nowego domu.
Nie chcę ryzykować, a siedzenie w klatce to dla nich najgorsze rozwiązanie.
Jeżeli wiecie o kimś kto lubi papużki, kto może i chce dać im dom - napiszcie.
Taki dom, gdzie nikt nie będzie na nie polował, gdzie będą mogły fruwać w miarę swobodnie...

Posted

Jasza dziękuję za zdjęcia. Widzę, że evelin12 już opisała charakter Brutusa. W jednym z domów, gdzie dałam szczeniaka mieli wolno fruwającą papużkę. Nie wiem czy interesowały by ich dwie kolejne, ale może będą mogli pomóc. Zapytam.

Posted

Jasza napisał(a):
Dziękuję.
Ale nic na siłę.
Chcę, żeby trafiły do super domu.


Rozumiem Cię. Tak samo jest w przypadku Brutusa, którym opiekujemy się 2,5 lat. Też chcemy dla niego super domku. Gdyby spotkała go kolejna krzywda nigdy bym sobie nie wybaczyła. On znaczy dla mnie tyle samo co domowy zwierzyniec i gdyby było to możliwe byłby napewno został u mnie lub koleżanki.

Posted

Jasza napisał(a):
Papżkiw piątek jadą do nowego domu.
Dogomaniackiego.


To super. Ja jutro muszę przeprowadzić poważną rozmowę z właścicielką parkinu. Ja i moja koleżanka od nowego miesiąca mamy garaże i nie będziemy korzystać z parkingu. Teraz pytanie czy pozwoli nam wchodzić na parking i nadal opiekować się Brutusem do momentu, aż znajdziemy mu dom. Czy ......

Posted

Wczoraj przeprowadziłam rozmowę z właścicielką, a właściwie jak się okazało wynajmującą teren pod parking. Kobieta okazała się OK. Jak to nazwała „jest człowiekiem, też lubi zwierzęta, a Brutus jest kochany.” Zatem mimo, że nie będziemy od czerwca klientkami parkingu możemy nadal opiekować się Brutuskiem do momentu poszukania mu docelowego domku. Jest to dla nas bardzo ważne, bo chcemy dla niego jak najlepiej. Nagłe, nie przemyślane decyzje mogłyby okazać się zgubne dla Brutusa i oczywiście dla nas.
Kobietka ma porozmawiać z pracownikami, aby nie utrudniali nam wejścia na parking, posprzątania kojca i opieki nad psem. Tak na marginesie to będąc pracownikiem z nudów bym chociaż pozamiatała kojec, tym bardziej, że jak stwierdzili - czują się bezpieczniej (zwłaszcza w nocy) przy tak pokaźnym psie.
Pod znakiem zapytania stoi zachowanie jednego z pracowników, no ale na to narazie nie mamy wpływu.
Niestety w trakcie rozmowy wyłonił się kolejny problem. Jest to zapowiadana od dawna sprzedaż terenu, a co za tym idzie LIKWIDACJA PARKINGU, na którą ani my, ani kobieta nie mamy wpływu.
Mamy nadzieję, że nie nastąpi to z dnia na dzień i Brutus nie podzieli losu swojego poprzednika, który niby zabrany do schroniska nigdy do niego nie trafił, a wieloletnie poszukiwania psiny przyniosły tylko łzy, rozgoryczenie i najgorsze przypuszczenia poszukujących.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...