Pyros-Aga Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Ale zaje...stronkę Jorgen podał na cc. Świetna tylko cholera strasznie dużo informacji :roll: Quote
ayshe Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 spyder ty bedziesz chodzil do grupy wtorkowo czwartkowej:cool3: bo ona jest w sumie onkowa[siem ostala].do niej tez dobije balto.[jak wroci kieedys:mad: ].na razie w tym tygodniu widizmy sie tak jak ustalilismy:sroda,czwartek i piatek.natomiast w sumie docelowa to jest twoja grupa.z tym ze musimy brac pod uwage twoja prace oraz to ze czesto mozesz rano[a balto tez]i jakos chcialabym mlode onki[nooo balto to juz staare krofffsko jest]poprowadzic odzielnie bo tak mi jest latwiej i sensowniej.natomiast terwik,gronek,malina,border i bos oraz pyros i tika baaardzo z sensem jest zeby tworzyly grupe nr 2.mamy podobne uczenie sie,itd.podobne kwestie dizleenia popedow i zabawy calej z tym. Quote
ayshe Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 Pyros-Aga napisał(a):Ale zaje...stronkę Jorgen podał na cc. Świena tylko cholera strasznie dużo informacji :roll: nooo widizsz...jak to jorgen....:cool3: dobrze ze uwe i kurt sie nie wcinaja:diabloti: bo dopiero byscie mieli czytania:evil_lol: Quote
Animacja Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 nie narzekać! ja stara szkoła jestem im więcej do czytania tym lepiej :) pod warunkiem że książki dostępne będą:( Quote
ayshe Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 ksiazka Raiser'a jest dostepna poza polandem bez problemu wysylkowo.tlumaczenie na ang.zrobil dokonaly armin winkler:loveu: .zecydowanie raiser i armin winkler sa moimi guru w schh.oczywiscie niedoscignionymi.zwlaszcza armin winkler jako pozorant.dla mnei jest po prostu genialny.:loveu: Quote
Animacja Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 nie mam mozliwości płacenie internetowo swoja kartą:( a nie ma tej ksiązki w amazonie. Quote
ayshe Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 a kto jest teraz w berlinie?:diabloti: .mimoza....:cool3: Quote
monisieczka Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 sefuniu, jesli mnie pytałas o pola to pewnikiem rano ale to dopiero od piatku Quote
Animacja Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 mimooooozaaa :cool3: :loveu: ????? ja pieniązki mogę przerzucic Ci od raza Quote
ayshe Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 to moze w srode o 20 pod mostem?:cool3: a w piatek rano na polach?:cool3: :cool3: .albo tez o 20 pod mostem?decyduj:diabloti: Quote
Pyros-Aga Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Animacja a w jakim języku tą książkę zamawiasz?? Niem. czy ang.? Quote
monisieczka Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 ayshe napisał(a):to moze w srode o 20 pod mostem?:cool3: a w piatek rano na polach?:cool3: :cool3: .albo tez o 20 pod mostem?decyduj:diabloti: łoki doki, 20 sroda pod mostem (w dołu czy juz nie?) piatek rano pola ale 9? Quote
Animacja Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 niemiecki, mam mocne postanowienie poprawy i powrót do jezyka praprzodków ;). w jezyku angielskim ( no i niemieckim oczywiście mam sterte na temat agility) i innych dotyczących piesów no i po czesku i rosyjsku cus się znajdzie. Quote
ayshe Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 bardzo dobre postanowienie .zwlaszcza zaczynajac ipo:cool3: :evil_lol: .najlepsze rzeczy sa po dojczlandzku napisane. Quote
Pyros-Aga Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 ayshe napisał(a):najlepsze rzeczy sa po dojczlandzku napisane. To jest dyskryminacja :mad: Quote
ayshe Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 nie.to jest fakt.:evil_lol: :eviltong: :diabloti: Quote
Ifat Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 A jak z aportem Chity po warsztatach? Da się go poprawić? Quote
monisieczka Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 ayshe napisał(a):9.30. w piatek.sroda pod mostem.20. dobze sefuniiu, ale nie bedziesz na nas za bardzo krzyczec? Quote
ayshe Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 monisieczka-ja jestem niebywale spokojny czlowiek.:diabloti: ifat-nie wiem .po pierwsze temat startow chity i pracy z tym psem:nie da sie odpracowac tego psa.:placz: .pies do kasacji .absolutnie nie do sportu.:cool1: .tyle to i ja wiem.syndrom bitego psa to naprawde nic fajnego. wytyczne: zero jedzenia w domu.tylko na treningach[myslalam o tymjuz dluuugo ale nei moglam sie zdecydowac na taki krok-teraz zostalam do tego przekonana jasnoscia argumentow].zadnego biegania z tawkami,patysiami,rzucania czegokolwiek.a ja sie boje ze ona mi zemrze lupowo.tak ldugo nad tym pracowalam zeby nei bala sie brac czegokowliek do pyska:placz: ze teraz sie naprawde cykam.ale dobra. naszla mnie taka mysl nocna,potreningowa-po co ja sie mecze:hmmmm: .siebie i psa.probujac cos z tym wsyzstkim zrobic.:sadCyber: .jednoczesnie jestem z niej dumna ,naprawde.ze wogole cos robi no i ze przeszla te egzaminy i zawody ....no i wogole ze nie lezy tylko pd szafka i nie cozlga siep o ulicahc.tylko to jest troszke za malo zeby szukac porady u gory zawodnikow tej klasy co fritz .oni widza tylko....kooopke psiego nieszczescia.i nie bardoz kumaja po co ja z tym psem pracuje zamiast sobie kupic cos albo zostawic od siebie.i w sumei maja racje tylko ze ja ie z ta racja niezgadzam,buntuje sie..a potem szlocham do poduszki...:cry: .chyba jestem niezrownowazona emocjonalnie albo cus. mowilam zej a nie chce jakis tam zawodow nie wiadomo jakiej rangi tylko malutkie,regionalne w pipidowkach. co do aportu...na razie mecze sie po swojemu.nic mi nie poradzili poza odpusc sobie.:-? Quote
BeataG Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 A ja się z takim podejściem nie zgadzam! :angryy: Nie sukcesy sportowe są ważne, ważny jest pies. Jeśli jedna czy kilka osób nie potrafi rozwiązać problemu, to trzeba jechać do następnych. A rady, żeby sobie odpuścić, to niech oni sobie wsadzą. :mad: Wiesz Beata, mój Wermut pojechał na seminarium do Fuchsa, żeby nauczyć się szybkiego warowania ze stój. Ale jak go tego nauczyć nie Fuchs pokazał, tylko zrobiła to Boczula. I ja wierzę, że Ty też znajdziesz kogoś, kto Ci pokaże sposób na aport Chity - niekoniecznie ten, do kogo pojedziesz na seminarium. :cool3: Quote
ayshe Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 ja tez troszke sie buntuje.moj bunt bedzie polegal na tym ze nie uspie i nie oddam psa.:cool1: . nie bedize tez wegetowala na kanapie. bedizep racowac. problem z chita niej est z samym aportem regulaminowym.problem polegan a tym zeo na baardzo silnie csuje powrot z aportem plaskim.wraca truchtem[jak ma lepszy dizen;)]ale z glowa w dol,walac tkaie csy ze rece opadaja.:roll: . czego nei robi jak aportuje przez hyrde czy palisade. oczywiscie jak na nia hukne nie daj boszsz to tez sie zwija ale to nie na treningu i zaraz sie resetuje.staram sie nie zmieniac glosu-mowic odpowiednio,czasem jednak fladra widze ze kombinuje i wtedy mam efekt zwinietego psa. zaden silowe rozwiazania nie wchodza w gre.nie wchodzi w gre absolutnei zadne przyspieszanie znane mi i z autopsji i z publikacji .po prostu im wiecej na nia zwracasz uwage tym gorzej.zmieneinie sytuacji,rozbicie cwiczenia tez nic nei daje-ona po prostu musi mi pokazac ze podchodzenie od mnei z lupem od frontu jest "haniebne"z jej strony i tyle.ze owgole sie osmiela.lubi baaardzo skakac wiec nei ma tego na przeszkodach.zarywamy punkty na zawodach przez to czy egzaminach ale ot nei jest tkaie wazne dla mnei.dla mnei wazne jest jakies rozwiazanie tego problemu.Boczula zapewne pokazala wemiemu skladanie sie ale wermi to normalny pies.chita normalna pod wzgledem skzoleniowym nigdy nie byla i nie jest.to taki pies ktory potrafi clzowieka,szkoleniowca/przewodnika sprowadizc na ziemie. masz emila tez po przejsciach to wiesz o czym mowie.porwalam sie jak z motyka na lsonce robic z nia sportowe ipo.to baaardzo ciezkie.i czesto mam po prostu dosc.bo z shado wszystko przychodzi latwo.po pioerwsyzch miesiacach autyzmu tego psa teraz to po prostu latwe.z nim mozna wsyzstko.z chita prawie nic.powinnam odpuscic i dac sobie i jej swiety spokoj.ale nei potrafie.i tak bede zbierac kolejne guzy od walenia glowa w mur. Quote
BeataG Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 ayshe napisał(a):masz emila tez po przejsciach to wiesz o czym mowie.porwalam sie jak z motyka na lsonce robic z nia sportowe ipo.to baaardzo ciezkie.i czesto mam po prostu dosc.bo z shado wszystko przychodzi latwo.po pioerwsyzch miesiacach autyzmu tego psa teraz to po prostu latwe.z nim mozna wsyzstko.z chita prawie nic.powinnam odpuscic i dac sobie i jej swiety spokoj.ale nei potrafie.i tak bede zbierac kolejne guzy od walenia glowa w mur. Wiem, to prawda. I musiałam sobie pewne rzeczy odpuścić, ale akurat nie te, które wiążą się z jego przejściami. Mówię oczywiście o agility. Mnie to kręci, Emila nie i nic na to nie poradzę. Ale wiesz, gdybym sobie odpuściła te rzeczy, z którymi on ma złe skojarzenia, to nie mogłabym w jego obecności rzucić piłki nawet Wermiemu. Bo Emil się na początku kulił na sam zamach ręką. Teraz mogę rzucać piłki, patyki, cokolwiek i on nawet za tym rzuconym przedmiotem leci. Nawet się nim bawi. 2 razy przyniósł mi piłkę i upuścił przed moimi nogami. Może kiedyś odda do ręki... Quote
ayshe Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 a ja robie ipo z chita a ja wogole "nie kreci"poslusznstwo.:shake: .obrona tylko na obronczym ,lupowy caly czas dopracowywany.slady-miodzio.ale posluszenstwo to po prostu katorga zt ym psem.to wlasnietak jakbys chciala zeby jednak emil biegal tor a wiadomo jakie ma mozliwosci.troche od tego rece opadaja.ja nie lubie pracowac na zarcie.irytuje mnie to troszke:roll: .ale musze jakos sie przemoc.skoro sie przmeoglam do klikerowej nauki aportu kiedys...no coz ...wiadomo ze metode dobiera sie do psa.no i mozliwosci przewodnika.czasem[moze nie czasem tylko czesto]pies dobry do metody a przewodnik dooopa.w szkoleniu mozna to jakos ...no az przwodnik "dorosnie","dojrzeje"...moze lwasnie "doroslam i dojrzalam" do tego karmienia na treningach zamiast "za friko"z michy...:roll: .oby... Quote
BeataG Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Karmienia na treningach też próbowałam, ale dupa. Jak mam w ręce coś do jedzenia, to Emil leci nie przez przeszkody, tylko za mną. Obawiam się, że to ja gdzieś popełniłam błąd, bo na początku, kiedy jeszcze była nauka pokonywania poszczególnych przeszkód i króciutkie sekwencje, to jego to kręciło. Ale cały tor już niekoniecznie. Na zawodach, gdy był bez treningu, byłam w stanie wykrzesać z niego przebiegnięcie toru, ale na treningu już nie. A zawody bez treningów to tak trochę bez sensu. Chyba żeby wiekować w zerówkach. Zawody robił do tej pory praktycznie bez treningu i nawet zajmował przyzwoite lokaty, bo biega wolno i dzięki temu nie popełnia błędów albo popełnia ich niewiele. :cool3: No ale przecież nie o to w tym sporcie chodzi, żeby się snuć po torze. I to nie jest kwestia braku predyspozycji, bo Emil jak chce, to biega szybciej od Wermuta. Na ostatnim treningu zainteresował się kołem, bo koło było nowe, przeskoczył je kilka razy, ale przebiegnięcie toru już z niego wydusiłam na siłę. No i się poddałam. :-( Ja rozumiem, że Chity nie kręci posłuszeństwo. Ale to jest inaczej niż u Emila. Wszelkie przejścia i negatywne skojarzenia wychodzą właśnie w posłuszeństwie. Więc tak na dobrą sprawę Ty nie działasz wbrew psu, Ty po prostu chcąc psa wyprostować, nie możesz tego odpuścić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.