asher Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 PsychoSzczurek napisał(a):no i powiedzcie co dzis było oprócz piwa i advokata?:evil_lol:Czipsy :evil_lol: Quote
Ewa-Jo Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='asher']Czipsy :evil_lol: Też miały dosyć i poszły do śmietnika:crazyeye::placz: Alix w jakimś szfungo wszystko wyniosła do śmieci. Pijana nie była bo 2 piwami naprawde trudno się upić.:shake: Może te mokre spodenki tak na nią podziałaly??? Acha sorki dziewczyny że żadnej nie wzięłam do autka -ale ono nie moje a MArek ledwo Josha trawi w samochodziku . Na pocieszenie jeszcze zdjątko. Tresser szuka pifka na dnie Quote
PsychoSzczurek Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Ewa-Jo napisał(a):Też miały dosyć i poszły do śmietnika:crazyeye::placz: Alix w jakimś szfungo wszystko wyniosła do śmieci. a jestescie pewne ze do śmieci?:evil_lol: Quote
Alix Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 PsychoSzczurek napisał(a):a jestescie pewne ze do śmieci?:evil_lol: tak naprawde to jak wszyscy sie rozeszli to wrocilam do smietnika pozarlam chipsy i oproznilam butelke:cool1: myslalam ze sie nie wyda :placz: przed wami nic sie nie ukryje:mad::diabloti: Quote
Ewa-Jo Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 PsychoSzczurek napisał(a):a jestescie pewne ze do śmieci?:evil_lol: No nosiła ,nosiła i nawet nie wypiła i nie zjadła tylko wywaliła:mad::eek2:. JAk już sama nie chciała to innym by dała :eviltong:,ale nie pies ogrodnika sama nie zjem to i inni nie bedą :shake:. TAki charakter:nonono2: Quote
Ewa-Jo Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Człowiek przemoczony ,ubłocony po pachy ledwo łażący i obolały ale nie da się ukryć że świetnie się bawiłam.Deszcz z nieba leje tresser się nabija ale jest fajnie -musi co na stare lata masochstka się staje!!! Quote
Ewa-Jo Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Alix na pocieszenie zdjątko z BAroszkiem no i adwokacikiem i chipsami!!!! i na konic gorąca dyskusja. miłej zabawy jutro !!!! i czekam na relacje Quote
Wind Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Heja Owczarkarze :cool3: A ja myslalam, ze taka pogode "pod psem" (psom nie ublizajac :cool3: ), to piwko, advokacik i ziemiaki z olejem ;) jedynie w barze podaja :evil_lol: asher, jak slady? Gdzies wyczytalam, ze to Wasz debiucik :cool3: I kto deptal? Fajnie macie z duzymi psami ... zadna pogoda Wam nie straszna ;) Ani uksztaltowanie terenu :lol: Pamietam taki incydent z ubieglego roku, kiedy to mojego psa idacego po sladzie oblazly czerwone mrowki i dotkliwie zaczely kasac od lap az po czubek glowy :roll: Z uwagi na gabaryty Majutka, calosc mrowczego ataku trwala krociutka chwile, a sucz byla jedna wielka "czerwona mrowka" ... nie mowiac juz o tym, ze przy komendzie "rownaj" kazde wybrzuszenie terenu powoduje okrutne podkniecia i mozliwa dekoncentracje :p Zdjatka pikne ... najbardziej podoba mi sie smakowite menu i poszukiwanie piwa przez trenerke w pustej, jak mniemam puszce :evil_lol: W. Quote
asher Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 No fakt, duże psy mają łatwiej... Co prawda Sabina na śladzie razem z kawalkiem karmy pożarła paskudnego czarnego pająka, ale o tym staram się zapomnieć, bo mi się słabo robi :lol: Quote
Wind Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 asher napisał(a):No fakt, duże psy mają łatwiej... Co prawda Sabina na śladzie razem z kawalkiem karmy pożarła paskudnego czarnego pająka, ale o tym staram się zapomnieć, bo mi się słabo robi :lol: Oj asher, potraktuj to jako uzupelnienie diety bialkowej :evil_lol: Quote
asher Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Wind napisał(a):Oj asher, potraktuj to jako uzupelnienie diety bialkowej :evil_lol:Ależ ja nie mam nic przeciwko! Pod warunkiem, że tego nie widzę... Koszmarnie się boję pająków :shake: Quote
asher Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Nas chyb:oops: ajednak jutro ni ebędzie, bo dopiero k ladę się spac na dodatek w stanie wskazującym na spozycie :oops: Raczej marne sza nse, ze uda m i się jutro wstać :oops: Jak nie dam znaku zycia pani tresser na komorke do 7 rano, to znaczy, ze spie i zadna sila mnie nie obudzi :oops: Dobranoc. Quote
Wind Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 asher, Po Twoim ostatnim poscie, rzeczywiscie lepiej abys sie dzisiaj dobrze wyspala :evil_lol: Oj skacza Ci literki, skacza :lol: :lol: :lol: W. Quote
ayshe Posted May 1, 2006 Author Posted May 1, 2006 :placz: jestescie okropni.ja rano wstalam.a tu grupa sobie swieto 1 maja zrobila.:mad: .no zesz czekajcie zdrajcy. wind-dla tej grupy to pierwsze slady.jako ze pierwsze te depcza wlasny.chociaz wczoraj deptali obcy na zakolu i bylo [jak zwykle]lepiej niz na swoim.:roll: .a noi chcialam dodac ze w pewnym momencie chcieli uciekac -lunelo.ale przy mojej drobnej zachecie;)wzieli sie w garsc :). Quote
ayshe Posted May 1, 2006 Author Posted May 1, 2006 asher napisał(a):Nas chyb:oops: ajednak jutro ni ebędzie, bo dopiero k ladę się spac na dodatek w stanie wskazującym na spozycie :oops: Raczej marne sza nse, ze uda m i się jutro wstać :oops: Jak nie dam znaku zycia pani tresser na komorke do 7 rano, to znaczy, ze spie i zadna sila mnie nie obudzi :oops: Dobranoc.:roflt: asher taki post z rana -mam nadzieje ze sie reanimujesz na jutro:razz: :roflt: :megagrin: Quote
Wind Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 [QUOTE=ayshea noi chcialam dodac ze w pewnym momencie chcieli uciekac -lunelo.ale przy mojej drobnej zachecie;) drobnej zachecie, powiadasz :mad: :mad: :mad: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: W. Quote
ayshe Posted May 1, 2006 Author Posted May 1, 2006 Wind napisał(a):drobnej zachecie, powiadasz :mad: :mad: :mad: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: W.wyjechalam im ze yorki powinni sobie kupic jak im deszcz [tj.ulewa]przeszkadza:lol: .wiesz jak to jest z przewazajaca iloscia naprawde fajnych yorkow[o tych niefajnych nie napisze bo po co:cool1: ].w tym roku juz zeby zjadlam na czterech ktore robily tylko do kuwety jak deszcz padal:roll: .namawialam,przekonywalam a ludzie i tak swoje .laleczki sobie kupili:angryy: .ech.:roll: .poza tym na wale maszerowali razno ludzie z rodezjanami-nie omieszkalam zwrocic na to uwage paniom onkarom:diabloti: . chcialam tez zauwazyc ze dzisiaj na szkoleniu byla juki[husky],bu[bernenczyk],+2 onki i wzielam chite bo zadnego kawalera nie bylo.i NIE PADALO.jest wiec naukowo stwierdzone ze przez weekend lalo dzieki szanownym paniom:diabloti: Quote
Alix Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 ayshe napisał(a):. chcialam tez zauwazyc ze dzisiaj na szkoleniu byla juki[husky],bu[bernenczyk],+2 onki i wzielam chite bo zadnego kawalera nie bylo.i NIE PADALO.jest wiec naukowo stwierdzone ze przez weekend lalo dzieki szanownym paniom:diabloti: To my przerwiemy te sielanke. Zjawimy sie znow jutro i przyniesiemy ze soba deszcz :diabloti::eviltong::diabloti: Tylko gdzie i o ktorej bo nie wiem na ktora godzine z pogoda sie umawiac:evil_lol: Quote
asher Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Ja naprawdę strasznie przepraszam :oops: Ale to wszystko przez mojego kolegę, który już drugi raz mi taki numer wywinął - przylazł o północy z łapówką w postaci koniaku :oops: Kumpla to może bym i za drzwi bezdusznie wywaliła, ale koniaczku nie umiem :oops: :evil_lol: Dobrze, że na tyle mi przytomności zostało, żeby zapowiedziec nieobecność... Chciałam smsem, ale w komorce klawiatura za mała :oops: :lol: Jutro będziemy na mur beton, własnie intensywnie się reanimuję ;) Acha i niech pani tresser bzdur nie opowiada, mnie wcale deszcz nie wystraszył :mad: Quote
ayshe Posted May 1, 2006 Author Posted May 1, 2006 wszelkie aluzje nie dotycza asher-ona wiac nie chciala co potwierdzam niniejszym tym tekstem:diabloti: . jutro na 9.:diabloti: .pogoda juz wraca do norrrrmy:cool3: :diabloti: :diabloti: Quote
Alix Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 ayshe napisał(a):wszelkie aluzje nie dotycza asher-ona wiac nie chciala co potwierdzam niniejszym tym tekstem:diabloti: . jutro na 9.:diabloti: .pogoda juz wraca do norrrrmy:cool3: :diabloti: :diabloti: mam pytanko do zmotoryzowanych. jadac samochodem czeniakowska by dojechac do tego sanktuarium nalezy skrecic w Bartycka?:hmmmm: Quote
asher Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 ayshe napisał(a):wszelkie aluzje nie dotycza asher-ona wiac nie chciala co potwierdzam niniejszym tym tekstem:diabloti: No! :mad: I to mimo paskudnych pająków :cool3: Ninijeszym chcę podziękować pani tresser za wyrozumiałość i nie wrzucanie nam piłki w chaszcze przy rewirowaniu :modla: ;) Ja jutro wezmę oba burki, bo Bugajski popadł w depresję, że idę sobie z Sabiną a on zostaje :shake: ps. jakiegoś dziwnie podejrzanego kaca mam, wszystko mi śmierdzi cebulą, albo octem :crazyeye: Jezcze mi się cos takiego nie zdarzyło... A może to delirium? :smhair2: Quote
Wind Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 [quote name='asher']ps. jakiegoś dziwnie podejrzanego kaca mam, wszystko mi śmierdzi cebulą, albo octem :crazyeye: Jezcze mi się cos takiego nie zdarzyło... A może to delirium? :smhair2: Jesli kolega z lapoweczka pojawia sie ze zbyt czesta regularnoscia, to niewatpliwie jest to delirka :evil_lol: A jesli sporadycznie, to tylko przedawkowanie grozace jedynie domowym detoksem :evil_lol: ayshe, Gon tych leni po chaszczach, bo w przeciwnym razie grupa pojdzie w pijacka anarchie ... jak wodoodporna asher :lol: W. Quote
Alix Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Pare fotek z wczoraj Sabina Barosz Wiecej zdjec nie zrobilam bo co wyjelam aparat to zaczynalo padac:cool1: Quote
Ewa-Jo Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 ayshe napisał(a)::placz: jestescie okropni.ja rano wstalam.a tu grupa sobie swieto 1 maja zrobila.:mad: .no zesz czekajcie zdrajcy. kto rano wstaje temu pan bóg daje do łóżka śniadanie a nie to co mu się zdaje.!!!!:evil_lol: ayshe napisał(a): wind-dla tej grupy to pierwsze slady.jako ze pierwsze te depcza wlasny.chociaz wczoraj deptali obcy na zakolu i bylo [jak zwykle]lepiej niz na swoim.:roll: .a noi chcialam dodac ze w pewnym momencie chcieli uciekac -lunelo.ale przy mojej drobnej zachecie;)wzieli sie w garsc :). PO pierwsze nie pierwsze ślady tylko drugie -zapomniałaś o Wilanowie - raczej chyba trudno nie pamiętać dodatkowych atrakcji!!!! Po drugie kochany tresserku pamiętasz przysłowie o dzbanie noszącym wode??? to słonko uważaj wczoraj byłas już blisko i ... ....... /staliśmy nad przepaścią i zrobiliśmy ogromny krok naprzód/. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.