Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Skoro jesteście tam codziennie, to wiecie najlepiej. Mam nadzieję, że właściciel nie będzie się migał i się z wami spotka. Psy w tym stanie nie są od dawna, więc nie wiem, może pan zaczął chorować? W każdym razie, fajnie że się tym zajęłyście. Jeśli potrzebowałybyście pomocy, dajcie znać.

  • Replies 60
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To,że nie są od dawna to wiem, bo pamiętam te psiaki sprzed paru lat:) Choć zimą ich tam nie widziałam...
Jak będziemy potrzebowały pomocy na pewno się odezwiemy. Dzięki:)

Posted

No właśnie, był taki czas, że myślałam, że się ich pozbyli... Może na zimę mają jakieś kojce czy coś? Naprawdę super by było, jakbyście porozmawiały z właścicielem i opiekunem. Informujcie o wszystkim na bieżąco :)

Posted

Po dłuższych próbach udało nam się w końcu dodzwonić do właściciela. Gdy usłyszał, że my w sprawie psów powiedział, że nie ma teraz czasu i potem oddzwoni.
Więc nie wiemy czy dalsze starania mają jakiś sens...chyba trzeba będzie się poddać, chociaż szkoda psiaków, a jak od nich odchodzimy to zawsze piszczą.
Ciekawe czy gdzieś się chronią przed tym deszczem...

Posted

Kurczę, naprawdę trzeba by porozmawiać z opiekunem psów. Raz go widziałam u nich, to była godzina około 16... Ostatnio w ogóle go nie spotykam. Może złożylibyśmy się chociaż na jakieś środki odpchlające...
MDK, w Strzelcach ma powstać koło TOZu, 18 maja o 16 w bibliotece na osiedlu jest spotkanie organizacyjne. Podobno zainteresowanie jest duże wśród kociarzy, ale niewielkie wśród psiarzy. Warto się spotkać i poruszyć sprawę, zawsze więcej zdziała się jako grupa zrzeszonych ludzi niż jako pojedyncza osoba.. Jak do właściciela zadzwoni TOZ to inaczej będzie śpiewał z "nie mam czasu". Boję się tylko, żeby psów się nie pozbył..

Posted

O spotkaniu wiemy, na pewno tam przyjdziemy i poruszymy sprawę:) więc może ktoś z TOZu by zadzwonił to pan zechciałby rozmawiać.

Posted

Wydaje mi się, że przydałby się ktoś z uprawnieniami, kto przypomniałby panu w imieniu jakiejś organizacji, jakie ma wobec psów obowiązki... MDK ma nr właściciela, może jakby ktoś "wyżej" postawiony, w sensie fundacja czy organizacja, pokazała, że interesuje się psami, to właściciel tych psów przestałby tak "olewać" sprawę... Dzięki za PW :) Przemyślę to, napiszę za niedługo.

Posted

Ja jestem (jeszcze) inspektorem TOZu. Uciekam z tej organizacji i zakładam OTOZ Animals. Ale póki mam uprawnienia ,chętnie pomogę.

Zmierzchnica, rozmawiałam z Bejb. Ona także jest chętna.

Posted

MDK, to może podasz dokładnie jakie zarzuty macie wobec właściciela, co zaniedbał i co przydałoby się zrobić? NatiiMar jeszcze jako inspektor TOZu nawet telefonicznie mogłaby zdziałać więcej niż my...

NatiiMar - tak, też z nią wczoraj rozmawiałam :) Też jestem chętna. Tylko pod tym względem nie wiem, czy warto tworzyć tutaj oddział TOZu, a są takie plany. Nigdy nie ufałam tej organizacji, wiem, że też jakoś rozmijają się z opolskim schroniskiem, ale nie znam szczegółów, nie wiem co w nich jest tak naprawdę nie tak. Zależy mi na tym, żeby działać jak najwydajniej, zrzeszyć ludzi w jednej organizacji, wtedy więcej można zdziałać...

Posted

Zmierzchnica, na forum mogę powiedzieć tylko tyle,że Twoje podejrzenia są jaknajbardziej słuszne. Z reszta sam fakt mojej ewakuacji z TOZu o czymś świadczy...
Ale jeszcze oficjalnie tam jestem, więc póki co działam;)
A potem to juz tylko OTOZ Animals:)

  • 2 months later...
Posted

wiem, które to pieski, psinki są naprawdę kochane i bardzo lgną do ludzi i od prawie 1.5 roku nikogo tam nie widziałam... Od czasu od czasu chodzę z koleżanką je dokarmiać, te pieski są tak głodzone, że nawet nie raz biły się o jedzenie... A co z nimi??

Posted

natasiunia napisał(a):
wiem, które to pieski, psinki są naprawdę kochane i bardzo lgną do ludzi i od prawie 1.5 roku nikogo tam nie widziałam... Od czasu od czasu chodzę z koleżanką je dokarmiać, te pieski są tak głodzone, że nawet nie raz biły się o jedzenie... A co z nimi??


Na zdieciach nie widac zeby byly wychudzone.... czy macie mozliwosc z kolezanka podejsc tam i zrobic nowe zdiecia??

Posted

Tych psiaków juz chyba nie ma... Jeszcze jak bylam w domu przed 4 sierpnia i przechodzilam tam kilka razy to ich nie bylo, nie widzialam tez misek (a staly, z sucha karma). Dziewczyny ktore dokarmialy je tez mowily, ze psow nie ma, nawet wchodzily na ten teren... Chyba teren wynajeto komus innemu i psów sie pozbyto - nie chce nawet wiedziec w jaki sposób :shake: jak bede w domu (19 sierpnia) to sprawdze jeszcze raz czy sa. Natasiunia, jestes ze Strzelec? mozesz tam sie przejsc i zobaczyc czy sa?

Posted

Dziewczyny mówiły, że wchodziły na ten teren za bramę i psów nie ma :shake: Jakbyś dała radę to byłoby super, jakbyś nie dała rady to sprawdzę je w czwartek lub piątek jak już wrócę. Dzięki za zainteresowanie :loveu: Coraz więcej dogomaniaków ze Strzelec, to świetnie ;) musielibyśmy się wszyscy jakoś zorganizować... Myślę nad tym naszym oddziałem TOZu, naprawdę prężnie działa w SO :p
a co do psiaków, mam nadzieję, że wszystko ok...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...