Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wysłałam jeszcze kilku osobą z zapytaniem ile u nich by wyszedł transport, zobaczymy jakie będą koszty.
Coraz bliżej 25, a my nadal bez transportu...
Ana a ty już wiesz czy będziesz mogła jechać i jakie u Ciebie były by koszty?

  • Replies 803
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Dostałam odpowiedź w sprawie transportu, jedna oferuje 700zł + koszt noclegu, już z góry jej odpowiedziałam że odpada bo za drogo.
A druga zawiezie za ok 450zł, ale muszę jeszcze z nią objaśnić szczegóły, rzadko jest na dogo wiec pisze do niej mail.

Do tego pani od Bolero napisała tak:

"Adopcja jest aktualna ale muszę ją przesunąć o kilka dni.
Remont pokoju córki się przedłuży. Mam nadzieję, że to nie kłopot.
Najbardziej by mi odpowiadał 5-6 lipca ale nie znam jeszcze mojego grafiku
na lipiec :/. Powstanie na dniach. Być może 5-6 lipca będę pracować cały
dzień. Dam znać jak tylko powstanie grafik, ok? Co do kosztów.. myślałam, że
ktoś go podrzuci pociągiem albo coś, a nie znam cen biletów. Sprawdzę to,
ok.?
Pozdrawiam"

Posted

oj to się porobiło...ja jestem w Krk do końca czerwca i Domino do tego czasu musiałby tu trafić...lipiec raczej odpada. czy ta pani wie, że mają z nim jechać jeszcze dwa pieski? może jak będzie wiedziała jaka jest sytuacja to zrozumie i weźmie Bolera już. Moim zdaniem remont to nie problem, żeby wziąć małego pieska, ale nie wtrącam się. trzeba szybko działać. ja mam transport na wtorek lub piątek za 350zł z Poznania do Warszawy. Mógłby pojechać Domino i Marcel. A stamtąd ktoś by zabrał Marcelka do Krakowa (może nawet ja bym dała radę) a Domino pojechałby prosto do DS. Ewentualnie jeszcze dzisiaj mam mieć info apropo jeszcze jednego transportu.

Posted

A gdzie będzie mieszkać Domino? w okolicach warszawy.
(czekam na dane właścicieli:))
I one dwa by jechały a późniejszym terminie jechał by Bolero?
A dla przypomnienie Marcel jedzie do Kazimierzy wielkiej.

Posted

Domino na Podkarpaciu (też czekam na te dokładne dane-jak tylko będę miała to przesyłam do Ciebie), ale moja siostra 26 jedzie do Przemyśla i może go zabrać ze sobą :) wiem, że Marcel do Kazimierzy Wielkiej, ale z tego co wiem to rzut beretem od Krakowa to się już tutaj na miejscu coś wymyśli. Zawsze to lepiej jak już tutaj będzie. Ja go mogę zawieźć raczej, w razie czego u mnie może przekimać, żaden problem. Tylko z Wawy do Krakowa musiałby jakoś dojechać. Najważniejsze, żeby z Obornik ktoś je zabrał a tu już będzie łatwiej z transportem. No nie wiem...myślę dalej intensywnie, a i czekam na znak o jeszcze jednym transporcie z Poznania.

Posted

Dziewczyny trochę Was nie rozumiem. Jednego dnia 3 psiaki mogą trafić do DS za jednym zamachem bez przesiadek. Do czasu tego transportu możliwe, że udało by się kogoś znaleźć kto poszukiwałby na podobnej trasie lub na części transportu i koszta by się zmniejszyły.
Jakby nie patrzeć dojazd z Obornik do Poznania też pochłonie trochę kasy, do Warszawy też , z Wawy do Kraka i w ogóle, jak zsumujecie wszystko to same zobaczycie, że dużo zachodu i kombinowania a oszczędności żadnych.
Ostatnio jechałam z psiakiem do Poznania, psiak jechał docelowo pod Szczecin, Pan uznał, że nie jest w stanie dać tyle kasy ile wyszłoby za dojazd do Niego do domu więc powiedział, że dojedzie do Poznania. Po podliczeniu tego ile wydał na pociągi do Poznania i z Poznania do domu z psiakiem i tego co musiał dać na paliwo wyszło na to, że nie dość że stracił cały dzień na jazdę pociągami, to kasy nic nie oszczędził.
Doszedł do wniosku, że lepiej było pokryć całe koszta i siedzieć spokojnie w domu i czekać na przyjazd psiaka, który nie przeżywałby takich stresów z przesiadkami i jazdy pociągiem.

Posted

no nie wiem staramy się szukać tak, aby wyszło jak najtaniej. ja nie wierzę w uzbieranie kwoty 600 czy nawet 400 zł w 2 tygodnie. poza tym 3 psiaki nie pojadą raczej razem, bo Bolero może dopiero ok. 6 lipca, a to trochę późno jak dla mnie i też nie sądzę, żeby wszyscy chcieli tyle na swoje psiaki czekać. Wiadomo, że im szybciej psiak trafia do DS tym lepiej. Jak się długo czeka to zawsze się albo ktoś rozmyśli, albo jeszcze coś. Z tego co wiem to Pani od Marcelka i Państwo od Domina chcą ich powitać jak najszybciej. Według mnie czekanie na wiezienie Bolera jest bez sensu. Powiedzieć trzeba tej Pani, że transport byłby możliwy teraz i tyle. Zresztą nie wiem, może nie wypada...apropo kosztów mojej propozycji to wychodzą dużo mniejsze, ale fakt - bardziej stresująca podróż to jest dla psa. Nie wiem już. Najlepiej by było jakby Marcel i Domino przyjechali już do Krakowa. Ja Marcelka do DS zawieźć mogę.

Posted

Kenny to czyli twoja siostra by zabrała z Obornik i Domina i Marcela w ten sam dzień za darmo, tak?
A ty byś potem dowiozła Marcela do DS, a domino by jechał od razu?
Mi się też wydaje, że pani od Bolero przesadziła powiedziała że go zabierze po 25, a teraz niby remont a co ma remont do psa.
to możę dla bolero udało by się później znaleźć transport a teraz by się zabrało Domino i Marcela?

Posted

Tia napisał(a):
Kenny to czyli twoja siostra by zabrała z Obornik i Domina i Marcela w ten sam dzień za darmo, tak?
A ty byś potem dowiozła Marcela do DS, a domino by jechał od razu?
Mi się też wydaje, że pani od Bolero przesadziła powiedziała że go zabierze po 25, a teraz niby remont a co ma remont do psa.
to możę dla bolero udało by się później znaleźć transport a teraz by się zabrało Domino i Marcela?


nie, moja siostra z Warszawy jedzie. Do Wawy trzeba transport skołować...reszta tak jak piszesz.

Posted

jutro mam mieć wiadomość od pati851, która zadeklarowała transport z Poznania do Radomia(bezpłatnie). ratuje nas to? z Radomia do Krakowa już nie tak daleko, może ktos by się znalazł...(?) ja cały dzień myślę tylko o tym transporcie, już nie wiem co wymyślić. zaczęłam miec wątpliwości czy się uda w ogóle...czy warto tak wozić po Polsce dużego psa...wydawać kase, która mogłaby pójść np na steryli albo leczenie jakiegos innego, a Dominkowi znaleźć domek w okolicy...już sama nie wiem. poza tym dowiedziałam się o dwóch pieskach bliżej potrzebujących domów na już (sytuacje awaryjne), pomyślałam że jeden mógłby skorzystac z tego domu. ale nie chce tez zawieść Domina, ani Was, tyle zachodu z tym macie przecież. poradźcie mi co robić, prosze.

Posted

czy Domino jutro opuszcza schron? bo może by się jeszcze wstrzymać póki nie wiadomo czy będzie transport. chyba, że ma to DT bez względu na DS.

Posted

Kenny napisał(a):
czy Domino jutro opuszcza schron? bo może by się jeszcze wstrzymać póki nie wiadomo czy będzie transport. chyba, że ma to DT bez względu na DS.


Teraz Domino musi tam trafić bo został już zabrany do DT.
Musimy ostro szukać tego transportu.

Myślałam też nad Bolero, skoro ma jechać ok. 6-7 Lipca, to może udało by mi się go zawieźć pociągiem.
To już koniec szkoły więc, spokojnie miała bym czas. Oczywiście nie jechała bym sama, bo samemu to też nigdy nie
wiadomo...zabrała bym ze sobą jeszcze Wale2006 i byśmy go zawiozły.

Wyszło by taniej, ale teraz najważniejszy Transport do Domina i Marcela, ale Kenny czy warto wozić je przez Warszawę, to przecież jest
na około. Może zacznijmy zbierać pieniądze robić bazarki uzbieramy pieniądze i będzie bez problemowo, bez stresu dla psów, bez przesiadek.
Bo narazie są różne propozycje ale żadnych konkretów.

Posted

Tia napisał(a):
Teraz Domino musi tam trafić bo został już zabrany do DT.
Musimy ostro szukać tego transportu.

Myślałam też nad Bolero, skoro ma jechać ok. 6-7 Lipca, to może udało by mi się go zawieźć pociągiem.
To już koniec szkoły więc, spokojnie miała bym czas. Oczywiście nie jechała bym sama, bo samemu to też nigdy nie
wiadomo...zabrała bym ze sobą jeszcze Wale2006 i byśmy go zawiozły.

Wyszło by taniej, ale teraz najważniejszy Transport do Domina i Marcela, ale Kenny czy warto wozić je przez Warszawę, to przecież jest
na około. Może zacznijmy zbierać pieniądze robić bazarki uzbieramy pieniądze i będzie bez problemowo, bez stresu dla psów, bez przesiadek.
Bo narazie są różne propozycje ale żadnych konkretów.


ok, to w takim razie nie zmieniamy psiaka, tylko Domino jedzie. tak jak było ustalone. zmień, że szukamy bezpośrdeniego transportu z Poznania do Krakowa. ja myślałam o tej Warszawie, dlatego że więcej osób jeździ z Poznania do Warszawy niż do Krakowa. a tam Domino mógłby odpocząć dzień czy dwa i pojechać autem prosto do DS z moją siostrą. ale jest jeszcze Marcel, który musi do Krakowa dojechać. szukajmy transportu do Krakowa. ja tu mogę czekać na psiaki do końca czerwca, później kończy mi się umowa na mieszkanie...musimy się spieszyć. jak Domino wyszedł ze schronu ? na kogo ? bo ja Ci tych danych nie wysłałam jeszcze. dziś zadzwonię do nich i im przypomnę bo chyba zapomnieli mi to przesłać.

Posted

Akrum napisał(a):
Kenny wysłałam do Ciebie pw z namiarami na cioteczkę, która może mogłaby pomóc w transporcie.


dzwoniłam! sprawa wygląda tak:
Yorija mogłaby jechać w weekend z psiakami z Obornik do Krakowa. Ale najlepiej jakby ktoś je podrzucił do Rawicza (mam nadzieję, że nie przekręciłam) to jest jakieś 100km od Poznania. Yorija chciałaby tylko, żeby ktoś z nią pojechał. czy któraś z Was mogłaby pomóc w podróży? jeśli chodzi o koszty to prawdopodobnie nie będzie żadnych, chyba że Yorija będzie potrzebować na benzynę to nam powie. myślę, że to jest to :D kto mógłby pojechać? zaraz zaproszę ją na wątek to będziemy ustalać :) Akrum dziękuję :)

Posted

Jak super :)
Dobrze, że mi się o Yorija przypomniało :)
A to w takim razie pojedzie Marcel i Domino, tak?
Szkoda, że Bolero nie ma u kogo we Wrocławiu posiedzieć te kilka dni do momentu, aż Pani by go odebrała, bo przynajmniej 3 psiaki by pojechały za jednym razem :)

Posted

Kenny napisał(a):
dzwoniłam! sprawa wygląda tak:
Yorija mogłaby jechać w weekend z psiakami z Obornik do Krakowa. Ale najlepiej jakby ktoś je podrzucił do Rawicza (mam nadzieję, że nie przekręciłam) to jest jakieś 100km od Poznania. Yorija chciałaby tylko, żeby ktoś z nią pojechał. czy któraś z Was mogłaby pomóc w podróży? jeśli chodzi o koszty to prawdopodobnie nie będzie żadnych, chyba że Yorija będzie potrzebować na benzynę to nam powie. myślę, że to jest to :D kto mógłby pojechać? zaraz zaproszę ją na wątek to będziemy ustalać :) Akrum dziękuję :)


Ja nie dam rady jechać...Wiec trzeba je podrzucić do Rawicza czy przyjedzie po nie do Obornik.
Jakby przyjechała do Obornik byłby dla psiaków mniejszy stres...

Tak jak już napisałam, z Bolero mogę ja i Wala jechać pociągiem tego 6 lub 7 Lipca, bez problemu.
Wiec teraz tylko do Krakowa trzeba zabrać oba pieski , Marcela i Domino.
Dziewczyny która by się przejechała do Krakowa z Yoriją?

Posted

Ajlii na transportowym napisała tak:

"Mogę przejechać tą trasę (Oborniki - Kazimierza Wielka) w jeden dzień, nawet zahaczając o Kraków. Wrocłam odpada - robi sie za dużo km do przejechania w jedną dobę bez możliwości odpoczynku. Tyle że jadę z Warszawy i muszę wrócić do niej.
Koszt do ustalenia. Mogę jechać w piątek lub poniedziałek.
Najlepiej kontaktować się telefonicznie 668 155 860 "

Posted

gdyby nie to, że mam chorobę lokomocyjną.... i jak wsiadam do auta kogoś, z kim jadę pierwszy raz to niestety niezbyt dobrze to znoszę... bym pojechała, ale... raczej mną jeszcze by się Yorija martwiła, niż bym pomogła... a poza tym w sobotę na weselicho idę więc w niedzielę będę padnięta...

Posted

Moim zdaniem Ajlii mogłaby pojechac tylko po psy do Obornik z zabrać je do Wawy. Z Wawy Domino pojechałby do DS bezpłatnie a Marcela ktos by wziął pociągiem do Krakowa, to tylko 2,5 godziny pociągiem (prześpi się, nie będZie się stresował) i koszty moim zdaniem by się diametralnie zmniejszyły. Bo za kilometry jakie Ajlii porobi do Kazimierzy i Krakowa pójdzie pewnie sporo kasy. Zresztą nie wiemy jaka kwota by wchodziła w grę. Ale piętak byłby super, bo moja siostra w sobotę jedzie do pśla, więc Domino by sobie jedną noc odpoczął...ktoś chętny byłby na przejazd z Marcelkiem pociągiem? myślę, że ktoś by się znalazł. przeciez mase ludzi jeździ na trasie wawa-krk.

Posted

Yorija napisała tak:
Cześć

mam awarię auta - sprzęgło do naprawy. Dziś po 18 będę znała termin - plany takie, zeby mi zrobili to do czwartu wieczorem.
Wtedy w sobotę mogę pojechać. Ale niestety finanse żeżre mi naprawa auta.
Jeżeli uda sie uzbierać na transport - cokolwiek to będę wdzieczna. Myślę, że zamknę się w koszcie 200zł.
Zbierzcie połowę - to już będzie coś.
Na wątku doczytałam, ze mają pojechać dwa psiaki - wtedy mogę pojechac sama. Wezmę też swoje wielkie zwierze
Ze wzgledu na moje finansowe ograniczenia - psiaki ktoś musi dowieźć pociagiem czy autem do Rawicza - jak nawcześniej rano - pociąg jest około 7. Potem pojadę dalej

daj znać czy taki układ Wam pasuje.

Co do Bolero - to ja będę w Poznaniu 10 lipca potem wracam do Rawicza - może nawet do niedzieli - mogę go zabrać i podrzucić do Wrocławia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...