Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:loveu: tanitka...wiesz....jak bys miala chwileczke czasu i mogla np. zrobic pare zdjec dla stesknionej polowy dropciowych wielbicieli....

acha- czy moge ci przeslac jutro Dropciowe zdjecia z naszego pobytu zeby wstawic?

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no i hit tygodnia....jedna sasiadka poogladawszy Dropsia stwierdzila ze to ...mix doga niemieckiego i wyzla:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
poplakalam sie jak uslyszalam taka teze.....
na samym wyzelkowie z prob polowych sa zdjecia takich samych wielkich fafli...a nie wierze zeby dogi do prob polowych dopuszczali:evil_lol:

Posted

Ja chcialabym napaknac, ze jak mama lavinii zobaczyla Dropa i pozniej rozmawiala o nim z lavinia to powiedziala ze to dog angielski :evil_lol:
Dog jako pies, a angielski bo ma jechac do Anglii :evil_lol:

Posted

:lol: tak naprawde Dropek jest najpiekniejszym najmilejszym DOGIEM na ziemi:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: .

Nic tylko calowac, glaskac, przytulac, patrzec jak pies sie usmiecha calym soba.....

wiecie...kazda rozmowe z mama konczymy takim pytaniem...''Jak wogole ktos mogl takiego psa wyrzucic, skrzywdzic, prawie skazac na smierc...''
Ja absolutnie nie narzekam:p Bo i Gryska bym nie miala, I Dropka......Ale ja nadal nie umiem zrozumiec....

I to ze jak taka bide sie w koncu wyciagnie, odkarmi, wychucha...i nareszcie pies sie usmiecha to nagle sie znajduja chetni...''ze ja bym wzial tego psa...'' a ja mam ochote wtedy bardzo brzydko odpowiedziec:mad: .

Przeciez to zaden problem pojsc do schroniska i wziac tak samo kochanego pieknego cudownego psa....Niby zaden....a niewiele osob tak chce zrobic:shake: .

Posted

Katcherine napisał(a):
przez Ciebie i Wektora plus Tanitka z Luska, Sabine z Caro...i macie efekt:p .
To JEST zarazliwe!!!!!!


I oby tylko takie zarazy były na Świecie - AMEN :loveu:

Posted

Wczoraj Dropek poznal mojej mamy siostre blizniaczke...Ciocia tak sie zachwycila Dropsiem ze...zorganizowala mu rozrywki jako dla 5-cio latka:evil_lol: . Poszli do..a raczej pod ZOO. I ogladali koniki..''ichacha- wedlug cioci:lol: '', jaki ''mmmmuuu-:roll: nic ciocia akurat nie wymyslila orginalnego''...strusie-:cool1: no tu niestety nie zdradzono co ciocia do Dropa mowila pokazujac strusie.I takie tam koniki w paski, kucyki i wogole...
Drop z Ciocia zdumiony i zafascynowany stali (oboje!!!!) oparci lapami o porecz i sie zachwycali zwierzatkami i soba nawzajem :lol: .

Ciocia Zadropkowala sie na amen.:loveu: a Dropek po odprowadzeniu do autobusu szedl tylem na przod, bo nie chcial tak szybko zegnac tak...cudownej cioci;) .

W kazdym razie TP sa nasza rodzine chyba pokocha bo przez Dropciastego mamy zawieszenia na liniach rodzinnych bo kazdy do kazdego dzwoni zeby sie dowiedziec co Dropek robi/ robil lub zamierza zrobic.

:mad: niech mi cos sprobuja wymalowac za te 7 miesiecy- to normalnie pol schronisk Polskich opustosze z wyzelkowych sierotek.:diabloti: w koncu kazdy powienien miec swojego wyzelka...a najlepiej dwa coby nie myslal o czyichs , no nie?!

:oops: Tylko jak my cala rodzina przejdziemy weryfikacje adopcyjna?:crazyeye: Psychiatra nam napewno nie wystawi odpowiedniego zaswiadczenia:shake: .

Posted

a wogole to zapomnialam napisac ze ...Dropek juz spi w lozeczku:roll: .
No i tyle mojego bycia dumna z mojej mamy. Dwa tygodnie i prosze jakie efekty:mad: .Niech mi tylko pozniej nie mowi ze Dropek na smyczce zaczal ciagac i wogole.

Znowu mieli pogadanke na temat ''pies sam- pol Warszawy slyszy....''Dropek sciemnil ze nie wie o kogo chodzilo.:diabloti:

Posted

Katcherine -a może by teraz cioci zorganizować wyprawę do ZOO z wyżlicą Korą? :lol:

bo Drop i tak już jest twój, a Kora jeszcze niczyja...:roll:

Posted

Katcherine napisał(a):
Wczoraj Dropek poznal mojej mamy siostre blizniaczke...Ciocia tak sie zachwycila Dropsiem ze...zorganizowala mu rozrywki jako dla 5-cio latka:evil_lol: . Poszli do..a raczej pod ZOO. I ogladali koniki..''ichacha- wedlug cioci:lol: '', jaki ''mmmmuuu-:roll: nic ciocia akurat nie wymyslila orginalnego''...strusie-:cool1: no tu niestety nie zdradzono co ciocia do Dropa mowila pokazujac strusie.I takie tam koniki w paski, kucyki i wogole...
Drop z Ciocia zdumiony i zafascynowany stali (oboje!!!!) oparci lapami o porecz i sie zachwycali zwierzatkami i soba nawzajem :lol: .

Ciocia Zadropkowala sie na amen.:loveu: a Dropek po odprowadzeniu do autobusu szedl tylem na przod, bo nie chcial tak szybko zegnac tak...cudownej cioci;) .

W kazdym razie TP sa nasza rodzine chyba pokocha bo przez Dropciastego mamy zawieszenia na liniach rodzinnych bo kazdy do kazdego dzwoni zeby sie dowiedziec co Dropek robi/ robil lub zamierza zrobic.

:mad: niech mi cos sprobuja wymalowac za te 7 miesiecy- to normalnie pol schronisk Polskich opustosze z wyzelkowych sierotek.:diabloti: w koncu kazdy powienien miec swojego wyzelka...a najlepiej dwa coby nie myslal o czyichs , no nie?!

:oops: Tylko jak my cala rodzina przejdziemy weryfikacje adopcyjna?:crazyeye: Psychiatra nam napewno nie wystawi odpowiedniego zaswiadczenia:shake: .


CUDNE :loveu: :loveu: :loveu:

Katcherine - tylko jak Oni zostaną bez Dropka......... :hmmmm: :niewiem:

Posted

:mad: niech mi cos sprobuja wymalowac za te 7 miesiecy- to normalnie pol schronisk Polskich opustosze z wyzelkowych sierotek.:diabloti: w koncu kazdy powienien miec swojego wyzelka...a najlepiej dwa coby nie myslal o czyichs , no nie?!


no tak, tak powiedz Kasia mamie, ze ja będę im dostarczać systematycznie wyżełkowe dropsiaki:evil_lol: :evil_lol: i kinga ma rację, zacznijmy od KORY bo jest już na stanie w Warszawie- no to kiedy idziemy do ZOO??:diabloti:

Posted

Jaka tu cisza zapadła :shake: :shake: . No dalej! Dawać mi tu jakieś nowości, bo jak nie, to... :mad: :mad: :mad: ...

Tanitko - czy strona "łyżwów" Twojego autorstwa już funkcjonuje?

Posted

Tanitko - czy strona "łyżwów" Twojego autorstwa już funkcjonuje?


jeszcze chwileczkę, bo młody co mi tę stronę robi wraca z nad morza w niedzielę i zaraz go dopilnuję!! domenę juz mam wykupioną w każdym razie:lol:

Posted

:diabloti: a co mam pisac dziewuszki jak ja po 16 godzin teraz pracuje zeby na te wszystkie lapy i dodatki kurcze uzbierac?
Sielanka trwa wszyscy zazdrosnie patrza na Dropeczka a to sloniatko dokazuje jak stado dalmatynczykow po kapieli w sadzy.
:-( A jak czytam o Reno to mi sie wyc chce.
Dropka widze. jak sie cieszy, jak poplacze jak sam musi zostac...choc po wykladach mamy psiatko ciut kuma...wiec dluzej od wyjscia czeka z koncertem. Ale zal psa rozsadza i z lekkim puknieciem wychodzi ....:evil_lol: Sasiedzi potwierdzaja:cool3:


Tak nudno u nas, sielankowo, wyglaskane bydlatko, wyczesane, wybiegane, wykochane, zbiera tylko co i rusz nowych Dropkomaniakow..
Jak dacie dozyc mi do konca tygodnia jak odespie- to wysle tanitce fotki do wstawienia z Warszawy.

Ja tu musze ostro dociskac bo musze przeciez temu ogoniastemu z drugim domek z ogrodkiem zdobyc. Nie ma to tamto -Dropki musza miec wlasny ogrodek.

A co do maminych zagrozen ze nie odda. W lutym Dropsiate przyjedzie to poczekam na pierwszy sygnal tesknoty za wlasnymi lapami. I wtedy Tanitka siem u ciebie stawiam;) .

Posted

Tanitka pw z wielka prosba...
A u dropcistego...NUDY.
Dropek sie nudzi bo babcia sie okazala byc....bardzo zapracowana, a wogole malo ruchliwa kobieta....spaceruja oczywiscie kilometrami ale....babcinym tempem.

Dropek spi na lozeczku...Dropek zaczepia pieski do zabawy- ale poniewaz babcia jak zwykle na koncu juz hierarchi, no wie i Dropek czasem pieska musi pogonic:cool1: . Znaczy powtorka z rozrywki co bylo z sasiedzkim wyzelkiem Tanitki.
Dropek karmi bezdomne koty- kupuje dla nich mleczko specjalistyczne, i codziennie wieczorem dokarmia stadko. Wie ze w tym miejscu kotecek jest karmiony no i niech jakis obcy pies sprobuje tam pojsc:mad: :mad: :mad: .
Dropek na monotonnej karmie zaczyna szukac smaczkow....Uwielbia kurczaki...tak sie zastanawiamy czy przypadkiem nie dusil kur. Wech ma niesamowity i kazdy kawalek kurczaka jaki namierzy jest od razu probowany zwedzic- w domu, na dworzu i wogoile. Mama ma doswiadczenie Gryskowe- znaczy tu jest wyszkolona niczym GROM- i nadaza powiedziec Fe...ale widac po Dropku ze drob...jest jego hopelkiem.

Dropka juz wszysycy znaja. Cale osiedle sie nad nim lituje a ten potfor sie robi taki maslano ciapowato cielaczkowy....zeby jakies dodatkowe glasniecie, przytulenie urwac dla siebie. Jest nienasycony co do pieszczotek. Znajac mame- to naprawde on jest zaglaskiwany. A ciagle malo...

Dropciaste odzywione, wymuskane swieci swoim blaskiem. Mama go froteruje wyczesuje, muska, tata przychodzi i tez swoje poleruje muska, wyfroterowywuje.....Oczki zakraplane,zabki czyszczone, pazurki , pupa, ...co caly pies:razz: .
:diabloti: tak sie zastanawiam nad wystapieniem jak bede na urlopie na jakiejs wystawie:evil_lol: . Dropek dostanie wywieszkie- jestem ze schroniska...................troszke milosci i oto kim jestem!.a na wywieszce dolozymy zdjecie w czasow 24 kg Dropka.

Posted

Gryskowi tez sie ewidentnie teskni do Towarzystwa.Ale on po prostu jest strasznie wyciszony w domu.....jak wracam z pracy i tylko przymkne oczy do snu za pol godziny mam gruchoczacego zabawowo gryska na glowie...zaczepia mnie do zabawy....pileczki mi wciska w twarz, tylkiem mnie potraca...a jak go wygonie bo musze dospac te 5 godzin...to idzie obrazony na miejsce i tak smutno pysk kladzie...

Ostatnie dni jak byli z Dropsiem Grysiek wogole mnie nie zaczepial. :diabloti: Szedl dreczyc Dropsia najpierw go wylizujac calego a jak dropsiek zapraszal do zabawy zaczynala sie orgia psia.

A byli ze soba tylko pare dni...

Dropek z Gwozdziem sie nie zaprzyjaznili. Mowilam ze moi rodzice maja do laczenia stada antytalent...:roll: . Gwozdzik zazdrosny o wszystko, Dropsiek nie da sie nie kochac- a jego pragnienie bliskosci z czlowiekiem sa sola w oku Gwozdzika.
A u Gryska Gwozdzik ma wielka kreche za Alfe. Ze wybral Alfe jako swoja przyjaciolke a nie Gryskowi dochowal wiernosc. Gwozdzik probuje Gryskowi sie zasluzyc ale Grysiek raz zawiedziony jest nieprzekupny.

I tak Grysiek i Dropek czekaja na zakonczenie kwarantanny i polaczenie stadka.My tutaj zwiedzamy wszelkie miejsca dostepne dla psich biegan, szukamy miejsc do dlugich i ciekawych spacerow, ciezko pracujemy na wlasny ogrodek....
juz za pare dni serologia. i od niej 6 miesiecy kwarantanny.
Alez nam sie teskni.

Posted

aga- ano pracujemy ciezko zeby sie ulozylo do konca.Brakuje nam tego nosa wielgachnego.

;) ostatnio TZ rozmawial z Gryskiem i podsluchalam...ze robil mu wyrzuty ze owszem nos ma...ale jakis taki maluuuuutkkiiii:lol: .
Ciezko z Dropkowym nochaczem konkurowac. Tym bardziej ze Dropsiate swoim zwyczajem pcha go do glaskania, wtula w pache, kolano, reke, noge, a ostatnimi dniami Gryskowym zwyczajem nawet nos- w nos, wiec z psa zapamietuje sie ten aksamitny nochal glownie.

Mama ostatnio zadala mi pytanie: jak go zabierzesz to kto mi bedzie plul na podloge..?:lol: :lol: :lol:
No tak. Fakt. Jak Dropsiek pije z miseczki to polowa wycieka nieszczelnymi faflami wokolo, a ze pies juz pedzi sie wtulic...wiec zakres razenia jest fascynujacy:diabloti: .
Grysiek pod tym wzgledem jest bardzo szczelny, nie mowiac ze to pedant i wymywal pyszczki tym ''nieuszczelnionym''. Kiedys Gwozdzikowi, teraz Tez i Dropsiowi myl...:mad: porzadek musi byc.

Poza tym Dropek polubil Gryskowy balkonik. Balkonik ma pol metra na metr, ma sztachetki umozliwiajace ogladanie wszystkiego co sie dzieje na ulicy. To glowny punkt obserwacyjny w domu.
Dla Gryfka stanowil azyl- jak male Gajatka przyjechaly wyewakuowal sie na balkonik i do domu wciagnac sie nie dawal...Poza tym Grysiek na nim spal, wylegiwal sie, obserwowal..Dropek tylko wyglada, ewentualnie bachnie sie na wejsciu z mordka na balkonie...i przysypia.

Posted

Katcherine napisał(a):
aga- ano pracujemy ciezko zeby sie ulozylo do konca.Brakuje nam tego nosa wielgachnego.

;) ostatnio TZ rozmawial z Gryskiem i podsluchalam...ze robil mu wyrzuty ze owszem nos ma...ale jakis taki maluuuuutkkiiii:lol: .
Ciezko z Dropkowym nochaczem konkurowac. Tym bardziej ze Dropsiate swoim zwyczajem pcha go do glaskania, wtula w pache, kolano, reke, noge, a ostatnimi dniami Gryskowym zwyczajem nawet nos- w nos, wiec z psa zapamietuje sie ten aksamitny nochal glownie.

Mama ostatnio zadala mi pytanie: jak go zabierzesz to kto mi bedzie plul na podloge..?:lol: :lol: :lol:
No tak. Fakt. Jak Dropsiek pije z miseczki to polowa wycieka nieszczelnymi faflami wokolo, a ze pies juz pedzi sie wtulic...wiec zakres razenia jest fascynujacy:diabloti: .
Grysiek pod tym wzgledem jest bardzo szczelny, nie mowiac ze to pedant i wymywal pyszczki tym ''nieuszczelnionym''. Kiedys Gwozdzikowi, teraz Tez i Dropsiowi myl...:mad: porzadek musi byc.

Poza tym Dropek polubil Gryskowy balkonik. Balkonik ma pol metra na metr, ma sztachetki umozliwiajace ogladanie wszystkiego co sie dzieje na ulicy. To glowny punkt obserwacyjny w domu.
Dla Gryfka stanowil azyl- jak male Gajatka przyjechaly wyewakuowal sie na balkonik i do domu wciagnac sie nie dawal...Poza tym Grysiek na nim spal, wylegiwal sie, obserwowal..Dropek tylko wyglada, ewentualnie bachnie sie na wejsciu z mordka na balkonie...i przysypia.


Jakbym widziała Wektora :multi: On jeszcze ma zwyczaj po zjedzeniu kilku kęsów z michy, zanim skończy przychodzi dziękować z umorusaną morda i brodą - :angryy: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

:diabloti: No sie mam z pyszna.
Dropsiate ma cala koalicje w rodzinie- mam front walki o...''Dropkowe pisanki''.
Gdzie nie zadzwonie zaczyna sie dyskusja...Ja nawet nie wiem jaka pogoda w polsce a tylko wiem rozne ''przeciw''...
Mama mnie wita krzyczac aby szybciej''On jest juz spokojny, on juz mi nie dokucza, on nie musi isc na...''
A bo sie nie spowiadalismy ze Dropsiate ciut diableka mial za skora i zaczal mamie dokuczac na spacerkach, pieski odganiac, tratowac domek...ale juz mu podobno przeszlo;).

Narazie wiem tylko ze sa wedrowki cotygodniowe calej rodziny...jezdza w odwiedziny do Dropka:evil_lol: .
A Dropek...no coz. Spi w lozeczku z mama.Bawia sie po psiemu...w ferworze zabawy Dropek staje sie niedelikatny- nastepuje awantura z mama...Dropek sie wycisza- znowun zaczynaja lagodnie- znowu pies sie nakreca...i znowu sie kloca i dyskutuja:lol: .

No i Dropek stal sie fanem STRUSI. Jest wniebowziety jak ida naokolo ZOO- sam wie gdzie mame szybko dostransportowac...i tam juz spedzaja po pare godzin. Dropek jest na psim seansie filmow przyrodniczych.

Posted

:p acha- zapomnialam dopisac wazne zdanie- relacje z pobytu Dropek- mama sa nieedukacyjne- i prosze ich nie powtarzac we wlasnym domu!!!!! Rozwydrzanie bachora pozniej ma swoje konsekwencje.Jest sie ciagnietym na smyczy, ostatnim sie je z miski, spi sie na niewygodnych poslankach i wogole...ma sie PRZECHLAPANE.
:diabloti: ...zeby pozniej nie bylo ze Katcherine napisala....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...