Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='lilo']Ciotki przepraszam za offa ale tu bardzo pomoc potrzebna http://www.dogomania.pl/threads/186636-Bernardyn_Bernardynka_-NIE-mog%C4%99-si%C4%99-UJAWNI%C4%86-bo-ZNIKN%C4%98!_pomocy!_-_dt_hotel_Zd%C4%85%C5%BCymy/page7 moze ktos zajrzy...

Ja tez to podbiję bo dla mnie bardzo ważne! Na utrzymanie tego o to maluszka miał iść dochód z DT Sisi i teraz od Fibi.
Jeżeli nie uzbieram dla maluszka pieniędzy Diego pójdzie do schroniska,. bo nie stać mnie na jego utrzymywanie!

PROSZĘ O POMOC!

  • Replies 500
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zdjęcia Sisi z nowego domu... Biedny nieszczęśliwy pies ;)



Na łózku każą siedzieć...



Ani chwili spokoju, ciągle tylko głaski i mizianki...


Ciąąąąągle !!!!


Posted

Madallena, na ten uśmiech czekałaś ???



Sisi puszcza do Ciebie oczko - "spoko mamuśka, radzę sobie" ;)


A na koniec dwa moje ulubione - gęba mi się cieszy od samego patrzenia :D




Sisiolec, qrde... Dopiero co nas złapali mili łowiccy policjanci jak Cię wiozłyśmy do Warszawy, a Ty teraz w TAKIM domku:loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='Aleksandra:)']
ojj no chyba niee :) tutaj ma taką groźną minę :)

Moim zdaniem tu się zamyśliła... coś jej się przypomniało... ;)
("cholera, jakbym wiedziała, że to się tak skończy rozwaliłabym to posłanie Nany już wcześniej!!!")

Posted

[quote name='Andzike']Zdjęcia Sisi z nowego domu... Biedny nieszczęśliwy pies ;)

.us/i/dscf2330a.jpg/]

:) no rzeczywiście :)
Alez się udało księzniczce do raju trafić :)
SUPER :loveu:

Madallena, nie byliśmy u Ciebie z Bugim, czego najlepszym dowodem jest fakt, że w gąbce jest tylko dziurka wyskubana - gąbka jest, a i krzesło na niej stoi bez nóg obgryzionych do samego siedziska - a Bugi kończy to, co zaczął :mad: i plac zabawy przypomina plac budowy jak sama wiesz - nic nie zostaje w całości, wszystko poszatkowane w drobny mak.

Posted

malagos napisał(a):
A te dzieci, wygladają na małe?.......... Nie męczą suni?


Chłopak jest super, rozsądny i bardzo konkretny :) Dziewczynka - jeszcze mała i nakręcona jak katarynka, ale na 100% krzywdy Sisi nie zrobi :) Poza tym Sisiolec uwielbia dzieciaki :D

Posted

Takie dzieci wg mnie to są już duże i mogą raczej zrobić dobrze psu niż źle:-)

Sisi trafiła fatalnie
te dzieci bez ustanku ją dotykające i całujące
te łóżko, na którym biedny pies musi się męczyć
w dodatku z kocem, niemiłym, twardym i zimnym
I najważniejsze, pies jest smutny i przygnębiony, co widać na każdej fotce.

Dziwi mnie Madallena, tyle tygodni czekania, a Ty oddałaś psa, gdzie pies tak jest traktowany.

Gratulacje:-)
Szczęścia pięknotko!!!!

  • 3 weeks later...
Posted

Tęskniliście???
Sprzedała się sucz :D











Ten pies taki mokry... przeziębi się... nie dbają o niego w ogóle ;) Madallena pyta czy Waszym zdaniem to jest podstawa, żeby odebrać im psa ??? ;)

Posted

[quote name='Andzike']Tęskniliście???
Sprzedała się sucz :D











Ten pies taki mokry... przeziębi się... nie dbają o niego w ogóle ;) Madallena pyta czy Waszym zdaniem to jest podstawa, żeby odebrać im psa ??? ;)

no ba... pewnie, że te zdjęcia pokazują, jak ona źle wygląda, jaka zabiedzona (szczególnie na ostatnim zdjęciu)... w ogóle nie widać po niej radości i zadowolenia... i do tego jeszcze taka mokra.
Madallena - zabieramy Sisi od tych państwa, przecież to już kwalifikuje się pod "znęcanie"... no!

A tak na serio, to super Sisi wygląda, chyba pokochała młodszego domownika - pewnie non stop się bawią :) super, że tak się udało z tym domkiem :)

  • 1 month later...
Posted

a ja mam wieści o Sisi i to jakie :)
To co napisała Madallena:

po stracie Pipka (poszła do nowego domu) musiałam się wczoraj jakoś pocieszyć więc padło na SISI. Na moją ukochaną sunię, która poza mną świata nie widziała, Piękną księżniczkę - miłość moją którą zostawiać chciałam u siebie na DS.

Przyjechała do mnie, na stare swoje śmiecie, gdzie codziennie ganiała po łące z naną. Gdzie rozdawała mi buziaki...ehhh wspomnienia.

Zobaczyłam ją z daleka. Piękną, ze stojącym ogonem, wyczesanym futerkiem. popędziłam z Nana co sil w nogach przywitac, ucalowac, zapytac czy moze chce wrocic. Ukucnelam, wyciagnelam rece, Nana podeszla sie powachac a Sisi? Odwrocila sie dama napiecie, najezyla i poszla miedzy nogi do swojego ukochanego 11 letniego Pana!

Wstetna zolza! nie poznala mnie! nie ucieszyla sie na moj widok! Nie calowala i plakala ze szczescia! NIC ! jakby mnie w ogole nie znala! Zdradliwa sucz!

Poszlismy na lake. Cos poznawala, rozgladala sie wokol a pozniej wcierala swoj zapach w prawie kazdy kawalek trawy. nana zachecala ja do zabawy - troche sie kiedys powbawily! Sisi nic! Tylko0 pancio! baw sie ze mna, rzucaj mi patyczek, ganiaj mnie! I tak przez cala godzine spaceru.

Reasumujac: Sisi ma mnie gdzies. nie teskni za swoim poprzednim zyciem, co boli niemilosiernie. Z drugiej jednak strony swiadczy o tym, ze adopcja jest wyjatkowo udana i Sisi kocha swoich ludzi bardzo bardzo!

ps. do domu tez nie chciala isc. Wskoczyla do samochodu i siedziala na siedzeniu, jak gdyby pytajac: kiedy wreszcie stad pojedziemy! jha chce juz jechac! Przeciez wiecie jak bardzo lubie jezdzic samochodem!

zdjec nie mam, ciemno juz bylo i z wrazenie aparatu nie wzielam poza tym kabla nie mam!


hahaha, widzicie jak ma dobrze :) nawet zapomniała o tymczasowej pańci, dzięki której dostała szanse na tak cudowne życie :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...