leonarda Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 A JA ZROBIŁAM WSZYSTKIM DOWCIP!!! JESTEM DZIEWCZYNKĄ I MAM NA IMIĘ JAGA!!! WYJAŚNIENIA W POŚCIE NR 32:) [FONT=Times New Roman]Syriusz wygląda, jakby wyskoczył z baśni o Czerwonym Kapturku. Jakby wyszedł z opowieści o Harrym Potterze - stąd jego imię. By ukryć prawdziwe pochodzenie, zapuścił nawet pełną uroku brodę (widoczną tylko z profilu).[/FONT] Quote
leonarda Posted April 18, 2010 Author Posted April 18, 2010 [FONT=Times New Roman]Ale jego charakter nie ma nic wspólnego z wilczym. Po roku spędzonym w schroniskowym boksie, wciąż zaskakuje wielką serdecznością, łagodnością i posłuszeństwem. Nawiązuje z człowiekiem wręcz niezwykłą więź: słucha i uważnie obserwuje opiekuna, wyczuwa każdy gest, zanim zostanie wykonany. Fantastycznie chodzi na smyczy, staje - gdy ty stajesz, spokojnie kładzie się - gdy siadasz. Robi to sam, bez żadnych poleceń. Jest bardzo inteligentny i szybko się uczy. Na pierwszym spacerze błyskawicznie i bezbłędnie opanował komendę "siad". [/FONT] [FONT=Times New Roman]Ma 3 lata i około 50-55 cm w kłębie.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Syriusz pokazał, że kocha samochody i pływanie (choćby w przyschroniskowym, głębokim oczku wodnym - delektował się nim z własnej woli i pomysłu). Jak przystało na "prawdziwego mężczyznę" ma wysportowaną sylwetkę i płynne, szlachetne ruchy. Jest samą radością: uwielbia się bawić, ścigać, skakać - czeka jednak na gest, pozwolenie opiekuna.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jest zdrowy, młody i silny; ma rzadkie, intrygujące, z daleka czarne, z bliska wielobarwne umaszczenie (białe włosy to nie starość, to jego uroda).[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] Niestety - te wyjątkowe, dobre cechy ujawniają się głównie wtedy, gdy pies ma rzadką szansę wyjścia z boksu. Na co dzień w schronisku widać tylko spokojnego, raczej smutnego, skromnego psa. Bez człowieka dla Syriusza nie ma radości, nie ma baśni, nie ma magii. Jest tylko czekanie na cud. [/FONT] Quote
leonarda Posted April 18, 2010 Author Posted April 18, 2010 [FONT=Times New Roman]Syriusz bardzo dobrze reaguje na szczeniaki, w boksie zgadza się z innym psem. Nie wykazuje żadnej agresji wobec ludzi i zwierząt - jedynie z rzadka zdarzyło mu się krótko, bez pokazywania zębów, warknąć na niektóre podchodzące psy (raczej te płci odmiennej:). Upomniany, natychmiast i całkowicie się uspokajał. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Stosunek do dzieci nie jest sprawdzony, ale nie wiadomo o żadnych przeciwskazaniach.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] Quote
leonarda Posted April 18, 2010 Author Posted April 18, 2010 [FONT=Times New Roman]Syriusz potrzebuje domu. Kontaktu z człowiekiem. Jest świetnym i bardzo atrakcyjnym psem o dużych możliwościach, które w samotności się marnują. Ma złote serce i nim płaci za uwagę, dobroć, miłość.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pies jest zaszczepiony, odrobaczony, do umowy adopcyjnej dodany jest bon na bezpłatną sterylizację. Przebywa w jednym ze śląskich schronisk. Jest objęty programem szkoleniowym Fundacji S.O.S dla Zwierząt.[/FONT] Pies jest ogłaszany: [FONT=Times New Roman]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/4918631_pies_jak_z_filmu_o_harrym_potterze_do.html[/FONT] [FONT=Times New Roman]http://www.krakusik.pl/41458_pies_jak_z_filmu_o_harrym_potterze_.html[/FONT] http://www.adopcje.org/adopcja47097.html http://ale.gratka.pl/ogloszenie/5405439_piekna_wysterylizowana_sunia_w_typie.html http://owczarki.eu/psiak/476 Quote
maciaszek Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 Poszerzyłam opis, dodałam zdjęcia i filmiki na stronę schroniska. Quote
Rybka_39 Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 No ja myślę, że on ma troche więcej niż 55 cm w kłębie, jest imponujacej postury i jest piękny :). Wygląda jak szorstkowłosy owczarek holenderski:) Quote
__Lara Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 zapisuję - bardzo fajnie pasuje mu to imię ;) Quote
Szescionogi Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 maciaszek napisał(a):Poszerzyłam opis, dodałam zdjęcia i filmiki na stronę schroniska. Którego schroniska! Ja rozumiem zachwyty nad tym jaki to piesek grzeczny i jaki miły, albo jaki biedny i pokrzywdzony, ale niechże one będą obok merytorycznych informacji a nie zamiast nich! Quote
Rybka_39 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Merytoryczna informacje są, nie rozumiem Twojego oburzenia, a wolontariusze pozwalają poszerzyć opisy, ja uważam, ze opisy psów wolontariackich są rzetelne i przepraszam możesz się przedstawić, jeśli masz coś do dodania nt Syriusza to proszę, chętnie posłuchamy. [FONT=Times New Roman]Ale jego charakter nie ma nic wspólnego z wilczym. Po roku spędzonym w schroniskowym boksie, wciąż zaskakuje wielką serdecznością, łagodnością i posłuszeństwem. Nawiązuje z człowiekiem wręcz niezwykłą więź: słucha i uważnie obserwuje opiekuna, wyczuwa każdy gest, zanim zostanie wykonany. Fantastycznie chodzi na smyczy, staje - gdy ty stajesz, spokojnie kładzie się - gdy siadasz. Robi to sam, bez żadnych poleceń. Jest bardzo inteligentny i szybko się uczy. Na pierwszym spacerze błyskawicznie i bezbłędnie opanował komendę "siad". [/FONT] [FONT=Times New Roman]Ma 3 lata i około 50-55 cm w kłębie.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Syriusz pokazał, że kocha samochody i pływanie (choćby w przyschroniskowym, głębokim oczku wodnym - delektował się nim z własnej woli i pomysłu). Jak przystało na "prawdziwego mężczyznę" ma wysportowaną sylwetkę i płynne, szlachetne ruchy. Jest samą radością: uwielbia się bawić, ścigać, skakać - czeka jednak na gest, pozwolenie opiekuna.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jest zdrowy, młody i silny; ma rzadkie, intrygujące, z daleka czarne, z bliska wielobarwne umaszczenie (białe włosy to nie starość, to jego uroda).[/FONT] [FONT=Times New Roman] . To nie są merytoryczne informacje? [/FONT] Quote
maciaszek Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Szescionogi napisał(a):Którego schroniska! Ja rozumiem zachwyty nad tym jaki to piesek grzeczny i jaki miły, albo jaki biedny i pokrzywdzony, ale niechże one będą obok merytorycznych informacji a nie zamiast nich! A co Ty taki nerwowy jesteś? Zły dzień? O wszystko można zapytać normalnie i spokojnie, a nie od razu się ciskać. Zwłaszcza, że Twoje uniesienie jest bez sensu - wszystkie informacje o psie znajdują się w pierwszych postach - jest info o charakterze, o stosunku do ludzi i psów, o wyglądzie. Wszystko, co wiadomo na dzień dzisiejszy. Sporo informacji merytorycznych, a nie biadolenia i użalania się... Więc o co tak naprawdę Ci chodzi?! Informacja o poszerzeniu opisu psa na stronie schroniska była informacją głównie dla leonardy, która się psem opiekuje, żeby wiedziała gdzie psiak jest już ogłoszony. Jesteś zainteresowany adopcją psa? Chcesz mu porobić jakieś ogłoszenia? Dać dom tymczasowy? Wszystkie te rozwiązania są mile widziane :). Quote
Szescionogi Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 maciaszek napisał(a): A co Ty taki nerwowy jesteś? Zły dzień? ... Nic podobnego! Ja zawsze taki jestem.:eviltong: maciaszek napisał(a): Jesteś zainteresowany adopcją psa? .... Nie. Chcemy z żoną i synem mieć psa na własność. O schronisko pytałem, bo z tego co widzę czytając forum, to łatwiej jest otrzymać psa na jakichś sensownych warunkach rozmawiając bezpośrednio z pracownikami schroniska, zanim jakaś fundacja czy stowarzyszenie na nim łapę położy. Quote
Ulaa Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Oooo Ponurak II :D Maciaszek pamiętasz tamtego Ponuraka, który miał być psem, a okazał się sunią? :) Do tej pory utrzymuje z nią kontakt, jest to jedna z miłości mojego życia ;) Szescionogi - jasne, że ze schronu jest łatwiej wziąć psa, bo schron nie sprawdza warunków i wydaje psy byle komu. A jak "jakaś fundacja czy stowarzyszenie łapę położy" to już przerąbane... Bo psa wyleczy, zaopiekuje, sprawdzi jakie będzie miał warunki życia... Normalnie, nie do przejścia. I ta straszna nazwa "adopcja"! Co ona w ogóle oznacza? Że pies nie będzie "na własność"? Związkowy? Czy państwowy? No i na pewno te baby z fundacji będą wyskakiwać z ukrycia na każdym kroku, prowadzić monitoring i podsłuch! :D Oj Szescionogi. Liczba nóg w nicku odpowiada chyba liczbie całkowitej twoich komórek mózgowych... ;) Quote
leonarda Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 Sześcionogi - to może ja Ci napiszę coś więcej:) Nie podana jest nazwa schroniska, bo jako wolontariusz - opiekun psa - wolałabym sprawdzić dom, do którego ma pójść. Zresztą, pisze już o tym Ulaa. Mam nie zawsze najlepsze doświadczenia w tej sprawie, choć bardzo dobre również. Nie chodzi o to, bym przez całe życie miała zamiar gnębić kogoś, kto adoptował, czyli po prostu wziął psa. Syriusz jest naprawdę fantastyczny i potrzebuje kogoś, kto będzie się nim zajmował, a nie np. przywiąże go na łańcuchu na pustej działce, da coś do jedzenia i sobie pójdzie. Jeśli jesteś w jakiś sposób zainteresowany - udzielę Ci wszystkich informacji, pomogę zobaczyć psa, a nawet, w razie potrzeby - przywiozę do Bielska. Wystarczy, że odezwiesz się do mnie na PW lub podasz nr telefonu. Mogę też podać Ci mój adres mailowy. Jedyne, czego ja będę oczekiwać, to dobry czyli normalny dom dla psa. No, i żebyś nie był wobec niego zbyt nerwowy:) Pozdrawiam, odezwij się, jeśli zastanawiasz się nad Syriuszem. Quote
leonarda Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 I jeszcze jedno - zapewniam Cię, że w tym przypadku otrzymasz ode mnie więcej sensownych informacji, niż od pracowników schroniska. Żeby nie było - nie wezmę za to żadnej prowizji..:) Quote
Rybka_39 Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Szescionogi napisał(a):Nic podobnego! Ja zawsze taki jestem.:eviltong: Nie. Chcemy z żoną i synem mieć psa na własność. O schronisko pytałem, bo z tego co widzę czytając forum, to łatwiej jest otrzymać psa na jakichś sensownych warunkach rozmawiając bezpośrednio z pracownikami schroniska, zanim jakaś fundacja czy stowarzyszenie na nim łapę położy. Tak bo my byle komu psa nie dajemy:diabloti: Musi być willa z basenem, pies musi mieć własny pokój, własne łóżeczko i własną limuzynę!:diabloti: A tak na poważnie rozbrajają mnie tacy ludzie:p My nie gryziemy. Chyba, że ktoś chce brac psa na łańcuch i trzymać w baraku gdzie jest rozsypane szkło- to od nas psa nie dostanie. Quote
Szescionogi Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Ulaa napisał(a): Szescionogi - jasne, że ze schronu jest łatwiej wziąć psa, bo schron nie sprawdza warunków i wydaje psy byle komu. A jak "jakaś fundacja czy stowarzyszenie łapę położy" to już przerąbane... Bo psa wyleczy, zaopiekuje, sprawdzi jakie będzie miał warunki życia... Normalnie, nie do przejścia. I ta straszna nazwa "adopcja"! Co ona w ogóle oznacza? Że pies nie będzie "na własność"? Związkowy? Czy państwowy? No i na pewno te baby z fundacji będą wyskakiwać z ukrycia na każdym kroku, prowadzić monitoring i podsłuch! :D Dokładnie to wynika z Waszych "Umów adopcyjnych". Żeby być ścisłym - nie wiem z jakiej jesteś fundacji i jakie umowy ludziom podsuwacie, ale np. takiego - powiem to wprost - idiotyzmu jaki "EMIR" umieścił na swojej stronie nigdy nie podpiszę. Quote
Rybka_39 Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 A co kastracja/ sterylizacja Cię przeraża? Quote
Szescionogi Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 leonarda napisał(a):Sześcionogi - to może ja Ci napiszę coś więcej:) Nie podana jest nazwa schroniska, bo jako wolontariusz - opiekun psa - wolałabym sprawdzić dom, do którego ma pójść. Zresztą, pisze już o tym Ulaa. Mam nie zawsze najlepsze doświadczenia w tej sprawie, choć bardzo dobre również. Nie chodzi o to, bym przez całe życie miała zamiar gnębić kogoś, kto adoptował, czyli po prostu wziął psa. Dzięki za życzliwość Leonardo. Nie mam nic przeciwko podpisywaniu umów i wynikającym z nich zobowiązaniom nawet do wizyt przed- i poadopcyjnych. Ale niech to będą umowy uczciwe, tj. takie z których będę miał szansę się wywiązać a nie jakieś całkowicie (wręcz obraźliwie!) asymetryczne głupoty. Ja popisując umowy naprawdę zobowiązuję się do ich przestrzegania i nie są mi one potrzebne do tego, żeby segregator od nich pęczniał i żebym raz do roku mógł "właściwemu ministrowi" złożyć sprawozdanie jak to prężnie działam. leonarda napisał(a): Syriusz jest naprawdę fantastyczny i potrzebuje kogoś, kto będzie się nim zajmował, a nie np. przywiąże go na łańcuchu na pustej działce, da coś do jedzenia i sobie pójdzie. Jeśli jesteś w jakiś sposób zainteresowany - udzielę Ci wszystkich informacji, pomogę zobaczyć psa, a nawet, w razie potrzeby - przywiozę do Bielska. Wystarczy, że odezwiesz się do mnie na PW lub podasz nr telefonu. Mogę też podać Ci mój adres mailowy. Jedyne, czego ja będę oczekiwać, to dobry czyli normalny dom dla psa. No, i żebyś nie był wobec niego zbyt nerwowy:) Pozdrawiam, odezwij się, jeśli zastanawiasz się nad Syriuszem. Psami w rodzaju Syriusza rzeczywiście się interesuję, bo na początku lipca przeprowadzam się wraz z rodziną do domu z ogródkiem. Mieliśmy już kiedyś z żoną wziętą wprost z ulicy znajdę, która była wspaniałym psem, więc od samego początku było dla nas jasne, że kiedy będzie dom, to oprócz dwóch małych kundelków Teściowej, zamieszka tam też nasz duży pies. Na razie przeglądam tylko fora i strony schronisk, ale kiedy czas nadejdzie i rodzina zaakceptuje mój wybór, to się odezwę z pytaniem, czy Syriusz jest jeszcze do wzięcia. Pozdrawiam! Quote
Rybka_39 Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Tzn. konkretnie o jakie pkt umowy chodzi? ( pytam z czystej ciekawości) Quote
leonarda Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 Sześcionogi - nie sądzę, by umowa była jakaś dziwaczna (tzn. tej z Emira nie widziałam, piszę o ewentualnej umowie Syriusza). Jeśli tylko chcesz mieć psa i zapewnić mu jakieś przyzwoite życie - nie będzie najmniejszego problemu. Samo to, że zgodziłbyś się na wizytę już dużo znaczy. Oczywiście zrozumiałam, że nie jesteś zdecydowany i ewentualnie zgłosisz się w lipcu, o ile Syriusz jeszcze będzie - też dobrze:) Na wszelki wypadek, w razie ewentualnych pytań, wysyłam Ci na PW mojego maila i numer telefonu - do dyspozycji całodobowo:). Pozdrawiam. Quote
Rybka_39 Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Iza, ale ja nadal nie rozumiem co jest dziwnego w tej umowie: http://fundacja-emir.pl/aktualnosci/WOLONTARIAT/DOPOBRANIA/umowaAdopcyjnaEMIR.htm Podpisując nawet umowę ze schroniskiem, jest pkt mówiący o kastracji, bon kiedyś na darmową sterylkę był ważny miesiąc, teraz z powodu dużych kolejek jest przedłużony, pozostałe pkt o wyżywieniu, nie trzymaniu psa na łańcuchu, szczepieniu, że aż podejrzane jest, że komuś taka umowa wydaje się dziwna, inspekcja- czyli wizyta przed adopcyjna- no tak to nasz wymysł, ale gwarantuję, że w przypadku psów adoptowanych z programu wolontariackiego również taka wizyta ma miejsce. W schronisku sterylka i kastracja również są warunkiem co widać na umowie schroniskowej. Schroniskowa umowa ma podobne pk jak emirowa, więc leonardo coś tu jest nie tak. A bez fundacji niektóre psy padły by w schroniskach, taka jest prawda, to, że niektóre schroniska mają przepełnienie i dają psa byle komu bez sprawdzania to inna sprawa. Umowa Emira: Zapewnić zwierzęciu wyżywienie, wodę i schronienie oraz utrzymać w granicach swojej posesji, nie wypuszczając swobodnie na tereny otwarte bez dozoru. To jest chyba oczywiste, że pies je i pije i na spacery musi wychodzić pod dozorem i nie może być puszczany luzem w lesie i że musi mieć dach nad głową. Zaopatrzyć zwierzę w obrożę z adresem i numerem telefonu. Coś w tym dziwnego? Czy zakupienie adresówki jest bardzo absorbujące?Jak się pies zgubi to mając adresówkę na pewno wróci do właściciela. Zarejestrować zwierzę we właściwym urzędzie oraz zapewnić mu staranną opiekę medyczno-weterynaryjną, a w szczególności obowiązkowe szczepienia ochronne. To nie wymysł fundacji to polskie prawo, nawet nie muszę się do tego odnosić. Nie trzymać psa na łańcuchu. To i nawet schronisko nie da psa na łańcuch, bo to niehumanitarne. Traktować adoptowane zwierzę z należnym istocie żywej, szacunkiem. Znaczy traktować jak stworzenie które czuje ból, chłód i głów, oczywiste uczy się ego dzieci w szkołach podstawowych, że pies to też istota żywa. Nie poddawać zwierzęcia eksperymentom medycznym lub jakimkolwiek innym eksperymentom. Tak oczywiste, że nawet nie komentuję. Nie rozmnażać. To jest jak przykazanie wszystkich ludzi walczących z bezdomnością, nie po to walczymy z nadmierna populacją psów, żeby dawać je do hodowli. Jak ktoś chce się zająć hodowlą, niech sobie kupi psa z rodowodem. Poddać sukę zabiegowi sterylizacji, a psa kastracji, maksymalnie do 8 tygodni od momentu adopcji, pod rygorem odebrania zwierzęcia, chyba, że wystąpią nieprzewidziane okoliczności uniemożliwiające wykonanie zabiegu, lub zwierzę jest za młode na wykonanie tego zabiegu. W przypadku niemożności przeprowadzenia zabiegu w powyższym terminie, należy skontaktować sie z Oddającym lub z Fundacją EMIR w celu ustalenia nowego terminu zabiegu. Rygorystyczne, ale w schronisku sterylizacja też jest warunkiem, walczymy z bezdomnością. Sterylka i kastracja nie jest okaleczaniem, okaleczaniem jest bezmyślne rozmnażanie psów, gdy setki tysięcy szczeniąt pada rocznie na parwo na betonowej posadce w obrzydliwych schroniskach takich jak w Sosnowcu. Nie odsprzedawać ani też nie przekazywać adoptowanego zwierzęcia w charakterze prezentu lub towaru wymiennego osobom trzecim. Nie usypiać bez porozumienia z Oddającym lub Fundacją EMIR, chyba, że w nagłych wypadkach z zalecenia lekarza weterynarii. Fundacja jako, że ratuje psy woli wiedzieć, jak ktoś chce się pozbyć psa, faktem jest, normalny pkt jak na każdej umowie, psy są do adopcji nie do handlowania nimi. Usypiać psa zdrowego nie wolno- nie wiem czy to trzeba tłumaczyć? Toż to prawo zabrania. Zawiadomić Oddającego do adopcji lub Fundację EMIR w przypadku, gdyby adoptujący nie mógł lub nie chciał pełnić dalszej opieki nad adoptowanym zwierzęciem. To jest na rękę dla adoptujacego, w razie pilnego wyjazdu moze psa przekazać fundacji Quote
Szescionogi Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Rybka_39. Swoim elaboratem kasztanisz temat który jest poświęcony Syriuszowi a nie dywagacjom na temat umów! Jeśli rzeczywiście interesuje Cię jakie mam zastrzeżenia do umowy, to dziś w nocy (jeśli będę w stanie) albo w niedzielę założę nowy wątek w którym swoje obiekcje wyjaśnię. Quote
maciaszek Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Ulaa napisał(a):Oooo Ponurak II :D Maciaszek pamiętasz tamtego Ponuraka, który miał być psem, a okazał się sunią? :) Do tej pory utrzymuje z nią kontakt, jest to jedna z miłości mojego życia ;)Jasne, że pamiętam :). I swoje zdziwienie, że ON tak dziwnie sika ;). Szescionogi napisał(a):Jeśli rzeczywiście interesuje Cię jakie mam zastrzeżenia do umowy, to dziś w nocy (jeśli będę w stanie) albo w niedzielę założę nowy wątek w którym swoje obiekcje wyjaśnię.Ja też jestem bardzo ciekawa. Bo w umowie Emira, do której Rybka39 dała link, też nie widzę nic złego, nienormalnego, niemożliwego do spełnienia... Quote
leonarda Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 W czwartym poście będę wklejać linki do ogłoszeń w internecie. Firmówki wczoraj zaczęłam rozprowadzać:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.