Jump to content
Dogomania

starszy wyrzucony z samochodu Pikuś - jest mały, lubi koty... i ma dom :)


Recommended Posts

Posted

Pikuś jest nieśmiały, wystraszony, zamknięty w sobie.

Ale... jeśli tylko poświęcić mu chwilę uwagi, podejść, pogłaskać, pogadać – zaczyna machać ogonkiem, tulić się. Wtedy jest już cały Twój… Jest tak ujmujący, że nie sposób o nim zapomnieć…

Dlaczego tak się boi?

Pikuś ma 7 lat, waży około 9,5 kg. Nie jest jeszcze stary ani schorowany, widać, że uwielbia ludzi…

Pikuś pewnie kochał swoją “rodzinę”… a oni w zamian za to zabrali go pewnego dnia na wycieczkę z której już nie wrócił…


Pikuś jest potłuczony, ma jakieś rany – niby nic poważnego… może miał wypadek? Nic dziwnego, skoro błąkał się 2 tygodnie wokół miejsca, gdzie ostatnio widział swoich ludzi…

A może Tobie Pikuś mógłby oddać swoje małe serduszko?















kontakt do nas:

604 129 008 (magda)
lub 509 075 051
(paweł)
można też pisać: [email protected]





watek ogólny lecznicy:
http://www.dogomania.pl/threads/175602-psiaki-i-kotki-z-lecznicy-pod-WarszawAE-te-zwierzaki-naprawdAE-nie-majAE-czasu

  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wczoraj był spacerek :) Pikuś jest kochany... nikt go oczywiście nie chce i musimy się na nim skupić
z drugiej strony nikt go nie weźmie na giełzie, także jest w miarę bezpieczny. ale trzeba coś z tym zrobić

  • 4 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

wiem, ze miał dom
wiem, że pan go zwrócił, bo Pikuś mu uciekał...

tylko nie wiem, czy nadal jest w lecznicy :( chyba jest.

  • 3 weeks later...
Posted

reaktywujemy wątek

Pikuś za długo siedzi w przytulisku :/

oto, czego ostatnio się o Pikusiu dowiedziałam:

On jest malutki, taki do połowy łydki i drobny... kilka miesięcy temu był bardzo smutny, teraz się naprawdę otworzył na ludzi...

Wzięliśmy Pikusia na wycieczkę do znajomych, którzy mają 5 kotów. Strasznie się cieszył jak wyjęliśmy go z boksu (mieszka w chlewie przerobionym na psie boksy, więc jest w nich mało światła). W samochodzie - cudownie, wszystko za szybą go interesowało :) u znajomych - złoty pies, zero zainteresowania kotami a nawet dystans. Koty zrelaksowane :) Do znajomych i ich suni bez problemów. Strasznie mi go było szkoda, jak go odwieźliśmy. On cieszy się na widok tych okropnych boksów po świniach :( on się czuje naprawdę bezpiecznie w przytulisku, to smutne, bo to znaczy, że w życiu miał bardzo słabo...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...