mru Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Pikuś jest nieśmiały, wystraszony, zamknięty w sobie. Ale... jeśli tylko poświęcić mu chwilę uwagi, podejść, pogłaskać, pogadać – zaczyna machać ogonkiem, tulić się. Wtedy jest już cały Twój… Jest tak ujmujący, że nie sposób o nim zapomnieć… Dlaczego tak się boi? Pikuś ma 7 lat, waży około 9,5 kg. Nie jest jeszcze stary ani schorowany, widać, że uwielbia ludzi… Pikuś pewnie kochał swoją “rodzinę”… a oni w zamian za to zabrali go pewnego dnia na wycieczkę z której już nie wrócił… Pikuś jest potłuczony, ma jakieś rany – niby nic poważnego… może miał wypadek? Nic dziwnego, skoro błąkał się 2 tygodnie wokół miejsca, gdzie ostatnio widział swoich ludzi… A może Tobie Pikuś mógłby oddać swoje małe serduszko? kontakt do nas: 604 129 008 (magda) lub 509 075 051 (paweł) można też pisać: [email protected] watek ogólny lecznicy: http://www.dogomania.pl/threads/175602-psiaki-i-kotki-z-lecznicy-pod-WarszawAE-te-zwierzaki-naprawdAE-nie-majAE-czasu Quote
mru Posted April 13, 2010 Author Posted April 13, 2010 nikogo u Pikusia! skandal! a taki fajny Pikuś to jest mistrz świata :) Quote
mru Posted April 19, 2010 Author Posted April 19, 2010 wczoraj był spacerek :) Pikuś jest kochany... nikt go oczywiście nie chce i musimy się na nim skupić z drugiej strony nikt go nie weźmie na giełzie, także jest w miarę bezpieczny. ale trzeba coś z tym zrobić Quote
mru Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 podniosę... Pikusia zdaje się zesłali na Kolonię (ale przynajmniej biega sobie raz dziennie) Quote
koosiek Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Do Pikusia też nikt nie zagląda... Kolejny, tak jak Wojtuś, zbyt zwyczajny, by ktoś się nim zainteresował? Dobrze chociaż, że na giełdę nie pojedzie... Quote
Kociabanda2 Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 o rany! Pikuś mi się zakopał w tych wszystkich wątkach :( a tu tyle czasu już minęło :-o Co z nim Mru? Quote
mru Posted July 8, 2010 Author Posted July 8, 2010 wiem, ze miał dom wiem, że pan go zwrócił, bo Pikuś mu uciekał... tylko nie wiem, czy nadal jest w lecznicy :( chyba jest. Quote
mru Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 reaktywujemy wątek Pikuś za długo siedzi w przytulisku :/ oto, czego ostatnio się o Pikusiu dowiedziałam: On jest malutki, taki do połowy łydki i drobny... kilka miesięcy temu był bardzo smutny, teraz się naprawdę otworzył na ludzi... Wzięliśmy Pikusia na wycieczkę do znajomych, którzy mają 5 kotów. Strasznie się cieszył jak wyjęliśmy go z boksu (mieszka w chlewie przerobionym na psie boksy, więc jest w nich mało światła). W samochodzie - cudownie, wszystko za szybą go interesowało :) u znajomych - złoty pies, zero zainteresowania kotami a nawet dystans. Koty zrelaksowane :) Do znajomych i ich suni bez problemów. Strasznie mi go było szkoda, jak go odwieźliśmy. On cieszy się na widok tych okropnych boksów po świniach :( on się czuje naprawdę bezpiecznie w przytulisku, to smutne, bo to znaczy, że w życiu miał bardzo słabo... Quote
beka Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 My podnosimy, a Pikus dalej z Dianką w boksie. Bez widoków na zmiany :( Quote
mru Posted August 5, 2010 Author Posted August 5, 2010 podnosze :) wysyłam Pikusia jednaj pani z warszawy! chce cos starszego :) Quote
Kociabanda2 Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 O! Znaczy, że Pikuś ma szansę na domek? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.