madziara1983 Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 Witam ponownie. Byłam już w aptece.Kupiłam ten płyn oraz maść.Później go po smaruje ,jak wrócimy ze spaceru.Mam nadzieje,że nic nie będzie piekło i wszystko zejdzie szybko z kufy. Quote
madziara1983 Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 Przypominam numer konta i bardzo gorąco prosze o pomoc!!!!!! Nr konta MAGDALENA BERUS 94 1090 1968 0000 0001 0511 8521 Dziekujemy serdecznie za kazda zlotowke :loveu: Każdy grosz jest nam w tej chwili potrzebny!!!!! Quote
madziara1983 Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 Witam wszystkich.Mamy dziś kłopoty z netem.Grubas nie doz niesienia.Na dworze gdzieś wywąchał jakąs cieczke i w domu jest paranoja,wyje jak porąbaniec i lata od okna do okna jak posrany.....Kupe zrobił nawet normalną i bez zabawek.W sumie to kuleje ciągle no i ma tą kufe czerwoną i palce.Jeszcze mu nie smarowałam tym płynem. Quote
przyjaciel_koni Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Magda, czy smarowanko i wcieranko już było ????????????? Chociaż co się głupio pytam - Magda nie daje znaku życia, to może już jest po wszystkim !!!!!!!!!!!!!!!!!! A teraz poważnie - już tylko pięć dni do operacji - - pomoc finansowa niestety jest nadal potrzebna !!!!!!!!!!! Nie wystarczy tego co Magda uzbierała !!!!!!!!!!!!!!!! Quote
madziara1983 Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 Jeszcze nie smarowałam bo cały dzień latał jak posrany po domu i nie szło go uspokoić.Na noc już nie będe smarowac w razie uczulenia, zrobie to rano. Bardzo prosimy o pomoc, czasu coraz mniej, kasy troche brakuje nawet więcej niż troche !!!!Dziękujemy wszytskim którzy nam pomogli i pomagają!!!Gorąco prosimy o pomoc!!Każdy grosz naprawde jest dla nas bardzo wazny!!!:loveu: Quote
madziara1983 Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 Witam ponownie. Gruby marudzi cały dzień ,już go słuchac nie moge i tych maróduw jego.....:mad: I pilnuje okien cały dzień.Dziś przeszedł wszytskich i próbował położyć sie na parapecie.Zaczyna mu się chyba wydawać ,ze dupa to piórko. Jeśli chodzi o operacje to brakuje nam około 600zł ,powinno wystrczyć na operacje i leki choć dokładnie nie wiemy czy jakieś koszty podczas operacji nie dojdą. O zbieranie na kontrole i jakieś inne wydatki ,które mogą dojśc będziemy się martwić już po operacji teraz to jest najwazniejsze bo czasu coraz mniej.Jeszcze po operacji wyleczenie tych uczuleń,kurde już mam mętlik w głowie od tych chorób i cyferek.Martwie się ,że nie uzbieramy tyle wkońcu to kupa kasy choć w porównaniu z kosztem operacji i tego co do tej pory dzięki wam udało się zrobić to pikuś.Dziękujemy wszystkim za każda pomoc.I finansową i tu na miejscu. Quote
przyjaciel_koni Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 cyt.) Martwie się ,że nie uzbieramy tyle wkońcu to kupa kasy choć w porównaniu z kosztem operacji i tego co do tej pory dzięki wam udało się zrobić to pikuś.Dziękujemy wszystkim za każda pomoc.I finansową i tu na miejscu. Pikuś nie pikuś, ale jak nie będzie to zabraknie !!!!!!!!!!!!! cyt.) to brakuje nam około 600zł ,powinno wystrczyć na operacje i leki choć dokładnie nie wiemy czy jakieś koszty podczas operacji nie dojdą. O zbieranie na kontrole i jakieś inne wydatki ,które mogą dojśc będziemy się martwić już po operacji teraz to jest najwazniejsze bo czasu coraz mniej. No właśnie - minimum 600 zł. A do domu to pewnie wracacie na piechotę !!!!!????? Co to dla Was !!!!!!!!!!! Te marne 400km.!!!!!!!! Pikuś !!!!!!! Quote
madziara1983 Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 NO narazie to pisze tylko o tym co potrzebne do operacji tz do samej operacji i ewentualnych leków. Musze jeszce jakoś później załatwić tego dermatologa bo jak wróce do domu to najbliższy dermatolog też 200km do wrocławia.Ciężko troche.Jeśli nie wypadną znów nie przewidziane wydatki i będzie się udawało załatwić transport za każdym razem to 600 powinno być na styk.O powrocie do domu to już nawet nie wspominam. Przyjaciel KOni, to ponad 500 km ;-)Szkoda gadać. Najpierw trzeba GRubego pożadnie wyleczyć.Żeby nam nie wyskoczyło już nic w domu dziwnego co by nie można było zdiagnozowac na miejscu i trzeba było jechac znów gdzieś....:shake: Wkurzona jestem troche,ze ta alergia się czepiła bo to nie takie proste w leczeniu.Jak kurde unikac alergenów.Buty mu będe na dwór zakładać i kombinezon.Na dodatek dopiero po badaniach po operacji dowiemy sie co dokładnie uczula. Oprócz tego,co wiemy, ze kontaktowo spaliny i zanieczyszczenia ;-( Quote
madziara1983 Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 przyjaciel_koni napisał(a): A do domu to pewnie wracacie na piechotę !!!!!????? Co to dla Was !!!!!!!!!!! Te marne 400km.!!!!!!!! Pikuś !!!!!!! NO co...Jak GRuby będzie zdrowy już to się możemy przejśc,przez polske:diabloti: SZczerze mówiąc to oszczędzamy, myślałam ,że troche więcej uda mi się zaoszczędzić ze swojej kasy ale jednak życie u was bardzo drogie.Nawet głupie pierdoły.Nie wspominam już nawet o tym naszym ekskluzywnym sklepie na dole...... Quote
kasia_m Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 oj Madzia, Madzia drogie zycie tutaj drogie...nie lepiej raz podjechac do supermarketu i zrobic jakies zakupy??? Quote
madziara1983 Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 DO super marketu to nie da rady raczej, ja sama nie moge bo nie trafie raczej ,a no i GRubego nie zostawie,więc odpada. A ogólnie to kupuje w takim markecie osiedlowym.MI chodziło o to,że u was to ogólnie jest wszystko droższe kilka razy niż u mnie. Quote
madziara1983 Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 wŁasnie ze spaceru wróciliśmy. JUż ok z tymi kupami wszystko.Gruby zjadł śniadanko przed chwilą już pożadne :evil_lol: Teraz leży i dalej śpiewa, zaczyna się jak wczoraj. Zaraz zabieram sie za smarowanie tej kufy i zobaczymy co to będzie..... Quote
madziara1983 Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 Witam.Nasmarowałam już GRubego tym płynem.W sumie to taki nijaki, kolor brązowy, szczególnego zapachu nie miał. Wziełam na patyczek i mu po wcierałam, Hektor jak zwykle musiał opór stawiać ale udało się chyba w większosc miejsc posmarować, W sumie to nie zachowywał się jak by go to bolała ale się popluł strasznie.Maścią tez go już posmarowałam, dopiero po maści się czerwone zrobiło i taki dziwne.Teraz leży , dalej jest czerwone ale mam nadzieje ,że zejdzie.Na początku zlizywał ale już przestał.W sumie to oprócz tylko lekkiego ślinotoku to nic innego się nie działo. Najpierw spróbowałam na sobie zresztą ,zeby zobaczyć czy piecze ,ale nic nie było czuc tak jak bym zwykłą wode sobie nakapała. Quote
madziara1983 Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 Zostało już tylko kilka dni do operacji,wciąż sporo brakuje!!!Pomocy!!!! Przypominam numer konta i bardzo gorąco prosze o pomoc!!!!!! Nr konta MAGDALENA BERUS 94 1090 1968 0000 0001 0511 8521 Dziekujemy serdecznie za kazda zlotowke :loveu: Każdy grosz jest nam w tej chwili potrzebny!!!!! Quote
Paula Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Bardzo, bardzo gorąco prosimy o pomoc. Juz tylko/az 600 zł, a doprowadzimy sprawę najwazniejszych operacji do konca. Pamietacie poczatki? W jakim szoku bylysmy, ze uzbieralo sie 600zł w tydzien na diagnoze. Wierze w Was i Wasze dobre serduszka :loveu: Damy rade razem :loveu: Quote
madziara1983 Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 Witam. GRubas znów marudzi. Na dworze goraco, wszedzie pełno ludzi i psów nie można w spokoju na spacer iść....:angryy: Kufa czerwona nadal.Smarowałam mu rano, to środek do jednorazowego posmarowania tz co dłuższy czas więc może jescze nie działa do końca,araz jeszcze maścią posmaruje. Gruby znów troche żadziej kupka:shake: Zobaczymy jak wieczorem zrobi,Bosseee mam nadzieje,że znów rozwolnienia nie będzie.....Łapka nadal obolała i kulejąca.... Quote
przyjaciel_koni Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 cyt.) ...Łapka nadal obolała i kulejąca.... Ta operacja jest taka niezbędna....... Boże !!!!!!!!!!!!!!! Znowu ta sr...ka !!!!!!!!!!!!!! Koszmar !!!!!!!!!!!!!! Quote
kasia_m Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 oj Madzia , 3 mam kciuki za Grubaska....:loveu: masz jakies namiary na Olge? Quote
madziara1983 Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 Witam ponownie.Mamy mały kłopot,chyba już duży.Gruby ma znów mocne rozwolnienie.Masakra jakaś.Więc niestety szykuje nam się kolejny wydatek, jutro zbieramy kupe i siku i wysyłamy do badania:angryy: :angryy: :angryy: Mamy już tragedie z kasa ,a teraz to już wogule szkoda pisać:angryy: :angryy: :angryy: Quote
madziara1983 Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 kasia_m napisał(a):oj Madzia , 3 mam kciuki za Grubaska....:loveu: masz jakies namiary na Olge? Mam tylko te co na molosach, czyli pw i mail,a co??? Quote
kasia_m Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 potrzebuje sie z nia skontaktowac a numeru telefonu nie masz?:cool3: Quote
madziara1983 Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 Kurde doła mam już przez to wszystko,:-( Grubemu ciągle coś jest,ciągle wydatki dodatkowe.Paranoja jakaś......Nic się nie układa.Cały tydzień był przesrany.Z GRubym do weta też ciężko się ruszyć przez tą kulawizne ,no i transport raz się uda załatwić raz nie ,ogólnie to jest źle:-( :-( Quote
madziara1983 Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 kasia_m napisał(a):potrzebuje sie z nia skontaktowac a numeru telefonu nie masz?:cool3: Nie, niestety numeru nie mam. Quote
madziara1983 Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 Doła już mam dziś przez ten nawał wszytskich chorób. Nie wiem właściwie co mam robić już teraz.Kasy tez dużo brakuje ,a czasu mało, tym rozwolnieniem niestety zając się trzeba bo juz jest niepokojące.Ogólnie to u nas dołująco, jeszcze ta kulawizna już od tylu dni:-( :-( :-( Quote
kasia_m Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Magda nie lam sie to minie!!!!! ja z psem tez tak mialam jak nie lapy to jadra jak nie jadra to oczy pozniej uszy pozniej zatrucie pokarmowe - spokojnie bedzie dobrze nie jestes przeciez sama :calus: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.