Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 121
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hesiu, sprawdziłam maila dwie skrzynki na tlenie i dogo i nie widzę linków. Już wróciłam ze schroniska, zdjęcia Saby wyszły przepięknie :) pomimo niepewnej pogody, zaraz biorę się za wysyłanie. Dziś jestem trochę zdołowana bo nie wiem gdzie została przeniesiona Lusia oraz widziałam straszne pogryzienie. Mała klateczka,4 duze samce :shake::-(:shake: Każdy z tych psow w domu byłby tym ukochanym w schr są masą, która stwarza problem. Po dzisiejszym być moze zostaną rozdzielone, rany są poważne.

Lala ok, bardzo się ucieszyła na mój widok, odpychała inne psy ode mnie i była bardzo szczęśliwa z tej małej chwilki poza schr.

Posted

Dowiem sie, co z ogloszeniami Lali. Mam nadzieje, ze Lusia szybko sie znajdzie - najlepiej w dobrym domku.
Wyslalam tekst i zdjecia Saby i Lasucha do kossiek. Jutro zaloze watek.

Posted

Dziękuję Hesiu. Saba jest bardzo wrażliwą sunią, ledwo odratowaną, trafiła do schr w stanie wycieńczenia, pogryziona, ze szczeniakami w stanie tragicznym, natomiast teraz nikt i nigdy by tego po niej nie powiedział, jest w dobrej klatce tzn z łagodnym psem Tytusem, ma naszą opiekę, dokarmianie, spacery. Saba tak bardzo chce byc z ludźmi, wystawia łapki zza krat, patrzy w taki sposob, ze cieżko nam przejsć obojętnie.

Wczoraj odkleszczyłam częśc swoich psów, to przywilej tych, które trafiają do schr a potem tych, które mają naszą opiekę, reszta uznana jest za psy tego nie wymagające :shake: a babeszjoza czasu nie traci.

Łasuch jest z kolei psem bez szans, psem który strasznie kocha Asię, Asia opiekuje się Łasuchową klatką od dawna i z tej klatki adoptowała swojego psa.



Bea, zaglądam na watki, serce się kraje, tyle psów :-( bez domów.

Posted

Biszkopt z wątku, jest bardzo podobny do mojej suni i zachowuje się tak samo, mam ją trzeci rok ale pomimo ogromnych postępów, nie ufa ludziom, nigdy nie podejdzie do osób innych niż rodzina i przyjaciele. Pierwszego dnia tak się mnie bała, że chciała mi wysoczyć oknem, nie jadła przy mnie, nie było z nią kontaktu. 3 pierwsze miesiące były i dla mnie i dla niej horrorem, przełamywanym chwilowa poprawą i powrotem do strachu.

Nawet po roku mieszkania ze mną, gdy jacyś ludzie byli na podwórku, odmawiała spacerów, przypadala do ziemi jak ktoś z sąsiadów otwierał okno, byla mistrzem wyskakiwania z obrozy oraz z szelek!

Aktualnie jest najgrzeczniejszym psem świata, w sytuacjach stresowych patrzy na mnie i ufa, jeżeli bodziec jest zbyt mocny nawet i po 3 latach razem, potrafi zerwać się do ucieczki, na szczęście zdarza się to coraz rzadziej ale zawsze trzeba być na to przygotowanym.

Tylko bardzo zdeterminowany dom da radę, ja miałam wiele załamań, każdy mój pomysł na jej socjalizację poza domem, sunia uczyła się niweczyć, zamykała się w sobie, nie mogłam nawet zezłościć się w myślach, za to z upodobaniem budziła mnie nad ranem, żeby wyjść na spacer bo wtedy nie ma ludzi i hałasu.

Posted

Aleksandro i właśnie kogoś takiego jak Ty potrzeba Biszkopcikowi, wiem że są tacy ludzie, już znalazł się ktoś chętny, schronisko Biszkopcika nie wydało i nie wiem co teraz nim będzie, autorka wątku też nie wie za bardzo.

Posted

[quote name='Alekssandra']Lalunia ok, wczoraj do domu poszła jej koleżanka z sąsiedniej klatki bo była bardziej "labradorowata" z wyglądu.
Dobrze, ze chociaz jedna poszla. Przyjdzie tez kilej i na Lale. Nie wiem tylko dlaczego ogloszenia sie tak opozniaja, choc pytalam.
A tymczasem zapraszam na watek "kolegow" Lali http://www.dogomania.pl/threads/184209-%C5%81asuch-i-Saba-%E2%80%93-one-te%C5%BC-pragn%C4%85-mi%C5%82o%C5%9Bci-i-ciep%C5%82a-domowego-szukamy-DS?p=14541343#post14541343

Posted

Hesiu, dziękuję za ogłoszenia, dostałam dziś dużo linków i zapoznałam się z z nimi. Tam gdzie trzeba było aktywowac, kliknąć to już zostalo zrobione.

Lalunia,jej szara nieśmiała koleżanka oraz Nero dostały dziś przysmaki, niestety nie wyszły bo były ostatnio, dziś wyszły inne klatki, w tym psy schorowane i starsze z geriatrii, im nie zostało już wiele czasu, jedna podopieczna geriatrii nam zmarła, oraz wyszły te ktore nie byly ostatnio oraz psy pod opieką Migdaleny.

Zastanawiałyśmy się z dziweczynami czy nie mamy za dużo psów ale ja uważam, ze lepiej mieć więcej psów uratowanych i trochę więcej z tym roboty niż skupiać się "na swojej garstce" im więcej znamy psów, tym więcej możemy zaoferować adoptującym i z tego powodu ja zawsze mam pod opieką, wszystkie możliwe typy ( np małe sunie, owczarki n, duże psy do domu z ogrodem, szczeniakowate, starsze, labradorowate, zawsze jedna łagodną amstafkę itd im więcej tym lepiej, te psy potrzebuja naszej opieki, to my zauważamy pogryzienia, choroby, agresję w klatkach, dlatego póki mamy siły i jest wiosna, jak najwięcej psów musi wychodzić i socjalizować się z ludźmi.

Posted

Jest pierwsze poważne zapytanie o Lalę. Dobre warunki, Mińsk Mazowiecki, nie chcę zapeszać ale może ten weekend będzie dla Lali szczęsliwy. Rodzina jest zdecydowana adoptować psiaka w typie labradora milego dla ludzi i znaleźli Lalę dzięki Waszym ogłoszeniom :iloveyou:

Także proszę zaciskać kciuki, ponieważ osoba chętna zaadoptować Lalę jest wiarygodna, wrażliwa i zdecydowana, my ze swojej str pomożemy w każdym zakresie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...