Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

widzę, ze kikou juz napisala co i jak czyli, ze zle
nie wiem co z nim począć naprawdę - nawet mi do głowy nie przyszło , ze będzie z niego taka zadziora, w schronie nawet nie wspominali, ze ma taką postawę antypsią -pewnie nawet kastracja nie bardzo pomoże za jakiś czas , skoro do skuczek też fika .
Są jedynie dwa wyjścia
1. będzie musiał wrócić do schroniska - choć się nam to jeszcze nie zdażyło, żeby pies wracał, po naszym wyciągnięciu, ale kikou nie może mieć dzikiego zachodu u siebie,
2. dać go gdzie indziej - to pytanie gdzie, żeby byla ta sama cena i żeby ktoś dawal nam o nim dużo info,zdjecia itd, bo nie sztuka, zeby poszedł gdzieś na wieczne utrzymanie w hoteliki , bo na to nie ma finansów- można się pytać w Lwówku śl, bo to blisko kikou i ona ewentualnie mogła by pilotowac jakąś zagraniczną adopcję, ale nie wiem ja jakoś nie jestem przekonana-ale to jedyne wyjście chyba jeśli by miał uniknąć schroniska
więc coż wypowiedzcie się ciotki - no i deklaracje potrzebne

  • Replies 138
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wiecie, jego chyba trzebaby wysłać do hotelu ze szkoleniem, bo to jest rozwydrzony taki chuliganek, chociaz z natury nie jest zły, niedawno pracowalismy w ogrodku, tj ja cos tam grzebalam w ziemi, a Kubus chodzil za mną przywiazany do mnie (dosłownie na smyczy), był bardzo grzeczny, dreptał obok albo sobie siedział i patrzył co robie... po prostu super...
potem zamknelam go i wypuscilam inne pieski, otworzył sobie drzwi i odrazu Misiowi do gardła... wariacji mozna dostac ledwo ich rozdzieliłam, Misiu kuleje, chyba zaraz znowu do weta bede musiala jechac...

poza tym chcialam go troche poczesać... wszystko fajnie jak fajnie...jak mu sie znudzilo zaczał łapać za szczotke za teke, za noge (tak lekko ostrzegawczo)..
a zatem dzieci z całą pwnością odpadają i to zarowno 2letnie jak i 7letnie....

chyba ten jego pan na wszystko mu pozwalał...

Posted

Tak sobie pomyślałam o hoteliku we Lwówku - nie dawajcie go tam, bo tam psy też nie są izolowane. W prawdzie Bosman łazi oddzielnie, a oddzielnie Skrzat i Rusałka - ale budynki są wspólne, a jeszcze jeden jest tam pies duży i stary nie pamiętam imienia, no i jamnik gospodarzy, który sobie biega po całym domu i podwórku. W Lwówku jest rzeczywiście podwórko dzielone siatką na 3 części - czyli takie trzy duże, ogromniaste wybiegi - u innych jeden to jak cała działka budowlana ;P , ale psy i tak przechodzą do budynku wspólną drogą no i nie sądzę, żeby pan Kazio agresora miał jak izolować. To taka moja sugestia, ma się rozumieć,nie musicie jej uznawać za wiążącą.

Posted

Ja nie pojęcia co z nim z robić - zaraz kikou zrobię przelew za transport.-
Basiu nie ma wybor, jeśli by miał jechać do hoteliku to tam, bo jest blisko kikou- jeśli by była jakaś rodzina kikou mogłaby ewentualnie rozmawiać z nimi i blisko granicy. Nie wyślę psa na drugi koniec Polski, bo ani nie ma kasy, ani jakiś info od ręki.
Nie ma kasy na jego DT u kikou, tylko jedzie na spadkach finansowych po innych psach, do kikou miał pojechać , zeby lakinia wiedziała co odpisywać zainteresowany adopcją -a po ogłoszeniach parę osób się w jego sprawie w Niemczech odezwało, ale chciało wiedziec jak najwięcej, więc pobyt u kikou miał być do lepszego poznania i by mógl pojechać do jakiegoś domu stałego, a nie, że utkwi w PL na dobre. W tej sytuacji wszystko to czarno widzę, bo nie dość, ze on piękny nie jest to jeszcze taki charakterny, a ja już Czara ma na rachunku, ci nikt się przez 2 lata nim nie zainteresował.
Niestety jeśli nikt nie może zadeklarować stałych wpłat , nie będę brała na siebie jego utrzymania - nie ma na niego kompletnie pomysł i jestem załamana , ze takie klocki powychodził- chyba Kuba będzie musiał wrócić do schroniska - bo co innego mozna zrobić

Posted

Ja świetnie rozumiem dramatyzm - wiem, że to patowa sytuacja - tak nawet mi się wydaje, że chyba "lepiej" jak Kuba wróci do schronu niż do Lwówka - on tam narozrabia, tak czy siak trzeba będzie za niego płacić, bo to jednak hotel jest i jak on nie ma stałych deklaracji, a ma czarny charakterek, to sobie w hoteliku posiedzi dłużej niż krócej - no i w Lwówku na pewno nikt z nim nie będzie pracował -tam jest hotelik dla starych i chorych, co to potrzebują pełnej michy i smyrania za uszkiem - nie liczcie na jakieś próby naprawcze. Tak strasznie chciałabym pomóc, ale normalnie nie ma gdzie go wsadzić, żeby był w pojedynkę i jeszcze żeby ktoś z nim popracował :(

Posted

czasem zwieszam główke i jestem takim smutnym piesiem....

ale zazwyczaj rozpiera mnie energia i ciesze sie skacze i merdam ogonkiem zwłaszcza jak ktoś sie mną zajmuje


Posted

monika083 napisał(a):
no i jak on teraz po takim tarzaniu sie w listkach ma trafic do boksu....masakra:(
Jutro go pooglaszam .


koniecznie,
może akurat mu sie uda.....
tylko do aktywnych ludzi raczej mających doświadczenie z piesiami
i koniecznie bez małych dzieci i innych zwierzaków....

Posted

Kasia ja bym te wymagania jednak trochę zmniejszyła i nic o aktywności nie pisała, bo jak już zaczniemy jeszcze takie wymagania mieć to już na pewno nic z tego nie wyjdzie :( aktywności to pojęcia względne - ja aktywna nie jestem na pewno, ale psa ma energicznego- co nie oznacza , ze nie pójdę z nią na spacer i ze jest nie wybiegana, czasem mniej, czasem więcej - wystarczy, zeby ludzie byli normalni i zapewniali psu odpowiednią ilość ruchu, czy nawet na działkę z psem chodzili.
Mozesz dac do mnie telefon, a Kasiu do dzieci nie, bo ...sorry ze tak dopytuje, ale to jednak ważna rzeczy, ktora często przekreśla psa szansę na adopcje, więc np to że nie lubi szczotkowania a odstrzegawczo warknął to ciut mało. Przynajmniej jest takie moje zdanie i jednak zgłębiłabym to jego lubienie , nielubienie dzieci, tym bardziej , ze dziecka na oczy pies nie widział , a niektóre psiak świara mają na punkcie dzieci i wolą niż dorosłe osoby. wiem, ze do dzieci z psami trzeba być ostrożnym , ale tez tak łatę jak mu damy, bez pewności to będzie miał już 2 x więcej pod górkę

Posted

GoskaGoska napisał(a):
Kasia ja bym te wymagania jednak trochę zmniejszyła i nic o aktywności nie pisała, bo jak już zaczniemy jeszcze takie wymagania mieć to już na pewno nic z tego nie wyjdzie :( aktywności to pojęcia względne - ja aktywna nie jestem na pewno, ale psa ma energicznego- co nie oznacza , ze nie pójdę z nią na spacer i ze jest nie wybiegana, czasem mniej, czasem więcej - wystarczy, zeby ludzie byli normalni i zapewniali psu odpowiednią ilość ruchu, czy nawet na działkę z psem chodzili.
Mozesz dac do mnie telefon, a Kasiu do dzieci nie, bo ...sorry ze tak dopytuje, ale to jednak ważna rzeczy, ktora często przekreśla psa szansę na adopcje, więc np to że nie lubi szczotkowania a odstrzegawczo warknął to ciut mało. Przynajmniej jest takie moje zdanie i jednak zgłębiłabym to jego lubienie , nielubienie dzieci, tym bardziej , ze dziecka na oczy pies nie widział , a niektóre psiak świara mają na punkcie dzieci i wolą niż dorosłe osoby. wiem, ze do dzieci z psami trzeba być ostrożnym , ale tez tak łatę jak mu damy, bez pewności to będzie miał już 2 x więcej pod górkę



nie wiem... mnie sie wydaje ze chyba lepiej na zimne dmuchać, a co bedzie jak ugryzie dziecko?
i ktos uspi go potem po prostu...?

do dzieci nie....
ponieważ jak go czesałam to jak mu sie znudziło ugryzł mnie...
moze i bedzie lubił dzieci ale raczej skoro nie ma cierpliwosci do dorosłego to i dziecko moze go zdenerwować,
bardzo tez skacze na ludzi, mogłby przewrócic dziecko..

Posted

bardzo mi szkoda tego nieokrzesańca...
bo jednak kiedy jesteśmy sami to jest słodki, dzisiaj oblizał mi ucho jak sie schyliłam i ukradł gumke z włosów.... ;)
ale bawi sie niedelikatnie dlatego naprawde zapomnijmy o dzieciach poniżej 10lat
lubi bardzo takie siłowe zabawy.... jakiś taki przydałby mu sie właściciel, ktorego też rozpiera energia... no i żeby z nim często przebywał bo psiunio jak jest sam to troche wyje, po jakimś czasie sie uspokaja ale do bloku chyba sie nie nadaje, sąsiedzi sie wściekną jak państwo pójdą do pracy... (chociaż z tym zostawaniem to tez jest różnie czasem jak zrozumie że to jego dom i stado jednak wraca do niego to może by nie wył....ale narazie jak zostaje sam piszczy i wyje)

przemęczymy się, przetrzymam go miesiąc,


ale błagam ogłaszajmy go intensywniej niemal niż zwykle bo to jednak troche trudna adopcja...

Posted

Ojej... same kiepskie informacje- u mnie facet okazal sie niepowazny... wole nie wspominac - zobaczymy dalej... moze ktos sie jeszcze zamelduje. Musze troche poszukac gdzie jeszcze by go opublikowac....

Posted

jakby ktos chcial jeszcze pomoc w ogloszeniach :

[FONT=Times New Roman]Kuba kiedys mial swojego pancia ..byl bardzo kochany i rozpieszczany.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Wlasciciel Kuby zmarl i piesek trafil do wroclawskiego schroniska.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Kuba nie dawal sobie rady w schronisku ,byl smutny i zrezygnowany ,to typ psa ,ktory musi miec swojego czlowieka .Kuba trafil do domu tymczasowego ,w ktorym jednak nie moze dlugo zostac .PILNIE szukamy mu dobrego domu stalego ,lub tymczasowego.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Kuba jest wykastrowany ,sredniej wielkosci ,ma 7 lat.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Nadaje sie do aktywnych ludzi ,potrzebuje sporej dawki ruchu ,jest bardzo zywiolowy .Na widok zieka promienieje ,jednak nie dogaduje sie z innymi zwierzaki ,nie nadaje sie tez do malych dzieci.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Prosimy o szanse dla tego pieska……..[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Kontakt w sprawie adopcji:[/FONT]
[FONT=Times New Roman][email protected][/FONT]
[FONT=Times New Roman]gg-7082112[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Warunkiem adopcji Kuby jest podpisanie umowy adopcyjnej ,oraz wizyta przedadopcyjna.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Pokochaj Kube-wyjatkowy kundelek[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]

Posted

po tych kilku dniach mamy ociupine polepszenia,
chłopczyk sie troche wyciszył, tj nie wyje już cały dzień jak potepieniec, zobaczył że troszke siedzi sobie sam, potem wychodzimy.. i tak w kólko,
jest naprawde miły, w kontakcie ze mną pozwala sobie na dużo wiecej niż pierwszego dnia,
już od czasu tego tego nieszczęsnego czesania ani razu nie burknął na mnie, jest bardzo radosny, słodko sie bawi
... do innych psów bez zmian,
wczoraj na spacerze z innym piesiem, chyba też postęp, na 70 minut spaceru "tylko" dwa ataki na kolege... Kubuńka oczywiście w kagańcu
i jakby minimalnie lepiej na smyczy, ciągnie ale jakby lżej.... albo ja sie wzmacniam ;)

Posted

aaa.... mamy dwa problemy zdrowotne u Kubuni,
[B]brzydka brodawka na samym oczku[/B], ktorą co chwile sobie rozwala....

i [B]na szyjce w fałfdach skóry na guzka wielkości orzecha laskowego,[/B]


swoją drogą, że też w tym schronisku nigdy nie zoperują więcej pieskowi za jedną narkozą, przecież możnabyło to pousuwać przy kastracji...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...