Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

I my myślimy o Tobie Cyganku! Pozdrawiamy Cię i miziamy za uszkiem świątecznie!


PS. Obiecuję ogłosić Cyganka w sieci po świętach. Teraz niestety nie miałam czasu :shake:

Posted

Z malym opoznieniem : moja Mama przekaze dzisiaj z Poznania pieniazki dla Cyganka.Na razie tylko 20 Euro , ale mam nadzieje , ze chociaz troche Wam pomoge.Pozdrowienia !!:loveu:

Posted

Cyganek nie bardzo boi się wystrzałów. Od kilku dni słychać u nas pojedyńcze odgłosy ale nie robią one na nim specjalnie wrażenia .
Ale dziś była próbna kanonada w pobliżu -głośna i Cyganek na wszelki
wypadek pobiegł w kierunku swojej budy.

Posted

Cyganek był bardzo, bardzo dzielny. zaraz po północy wyszłam z domu
do moich podopiecznych - była u nas niezła kanonada - petardy rozświetlały niebo przez dobre 45 minut. Cyganek spacerował ze mną po powórku, bał się trochę , trzymał się blisko mnie ale nie uciekł do budy ani na chwilę - spacerowaliśmy razem z Afrą. Moja Gaja od godziny 18tej
już nie wyszła z domu, nie wyszła nawet ze swojej kryjówki pod schodami.

Posted

Kochany, dzielny Cyganek :lilangel:
Sylwester to dla psiaków trudny czas.
Na szczęście już mamy Nowy Rok.
Oby to był dobry rok dla naszych podopiecznych...
I oby domek dla Cyganka w końcu się znalazł... :oops:

Posted

Oby domek się znalazł szybko... Cyganek dziś był na noworocznym, długim
spacerze w lesie. Skorzystałam z wizyty przyjaciół i zabrałam go razem z Gają. Cyganek wsiadł ładnie do samochodu w drodze jednak trochę narozrabiał - w samochdzie było 8 rolek papieru toaletowego w opakowaniu / nie zdążyłam wyjąć/. W ciągu kilku minut jazdy Cyganek
porwał w "drobny mak" półtorej rolki.
Na spacerku był w zasadzie grzeczny /szedł na smyczy oczywiście/ ale
zachował się agresywnie w stosunku do zaprzyjaźnionego wyżła, ktorego
spotkaliśmy.

Posted

Wieczorem zaraz po kolacji doszło do walki Cyganka z Sedem. Nie wiem jak to się stało prawdopodobnie niezamknęłam dobrze kojca Seda po podaniu mu posiłku.
Byłam w domu kiedy usłyszałam chrakterystyczne odgłosy walki. Wybiegłam tak jak stałam w sweterku i kapciach - niestety kran z wodą
w ogródku nieczynny. Pozostało rozdzielanie "ręczne" . Udało mi się Seda
złapać za obrożę i odciagnąc go od Cyganka kilka razy ale ten ciągle
doskakiwał i tarmoszenie zaczynało się od początku.
Nie wiem jak długo to trwało , chyba dość długo , w końcu udało mi się
wepchnąć Cyganka do kojca i zamknąć drzwi.
Seda nie miałam już siły odprowadzić - poczułam się bardzo źle i musiałam
odpoczywać dobrą godzinę.
Oglądałam Cyganka niedawno - cały przód ma obśliniony ale chyba nic
poważnego mu się nie stało.Dopiero w świetle dziennym oba psy obejrzę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...