bela51 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Magija napisał(a):zmiana planów - jutro koło 10 rano Julcia pozna swoich Pańciów i pojedzie z nimi na wycieczkę do domku w Szczyrku :) Bardzo sie cieszę. Bede miała okazje za pare dni poznac Jucie i obiecuję duzo zdjęć. Quote
Magija Posted March 19, 2010 Author Posted March 19, 2010 bela51 napisał(a):Bardzo sie cieszę. Bede miała okazje za pare dni poznac Jucie i obiecuję duzo zdjęć. koniecznie :) Dziękuję Ci za wszystko :) Po rozmowie z Panią Tereską nie mam wątpliwości Quote
magenka1 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 szczęśliwe zakończenie teraz kolej na następnego jamnika :) Quote
__Lara Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 No to cudownie :D psiaczku, wiele szczęścia :D Quote
Magija Posted March 20, 2010 Author Posted March 20, 2010 No więc pojechała moja Julcia, już od rana była bardzo nieswoja, widocznie coś czuła. Przez całą drogę na miejsce spotkania tłumaczyłam głuptasowi, że mimo,. ze się rozstaniemy to będzie miałą super życie i nową mamusię i tatusia. Chyba w końcu uwierzyła, choć po małej kawce i rozmowach, kiedy przyszedł czas rozstania i Julcia wzięta na kolanach spoglądała przez szybę samochodu to widziałam jej oczy jesczze długo, długo. Czuję to spojrzenie do teraz. Jamnicze serca kochają tak mocno i na zawsze, wiem, że już za chwilkę pokocha nową mamunię i tatunia. Julciu, kocham Cię Quote
Isadora7 Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 [quote name='Magija']No więc pojechała moja Julcia, już od rana była bardzo nieswoja, widocznie coś czuła. Przez całą drogę na miejsce spotkania tłumaczyłam głuptasowi, że mimo,. ze się rozstaniemy to będzie miałą super życie i nową mamusię i tatusia. Chyba w końcu uwierzyła, choć po małej kawce i rozmowach, kiedy przyszedł czas rozstania i Julcia wzięta na kolanach spoglądała przez szybę samochodu to widziałam jej oczy jesczze długo, długo. Czuję to spojrzenie do teraz. Jamnicze serca kochają tak mocno i na zawsze, wiem, że już za chwilkę pokocha nową mamunię i tatunia. Julciu, kocham Cię Pieknie to napisałaś. Tak jamnicze serca kochają na zabój. Quote
__Lara Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 [quote name='Isadora7']Pieknie to napisałaś. Tak jamnicze serca kochają na zabój. Oj tak, zgadzam się. Przyzwyczai się :) Quote
bela51 Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Na pocieszenie przesyłam zdjecie Julci w nowym domku. choć to wlasciwie wyjazd weekendowy. Julcia jutro wraca z nowym Pańciostwem do Sosnowca. Ale żeby nie czuła się obco, to nowa Pani zabrała jej koszyczek, w ktorym psinka czuje sie bezpiecznie. Wszyscy Julcie chwala, jest bardzo grzeczna, czyściutka i ładnie chodzi na smyczy. Chyba tylko trochę smutna, ale apetyt jej dopisuje. Quote
Magija Posted March 20, 2010 Author Posted March 20, 2010 [quote name='bela51'] Na pocieszenie przesyłam zdjecie Julci w nowym domku. choć to wlasciwie wyjazd weekendowy. Julcia jutro wraca z nowym Pańciostwem do Sosnowca. Ale żeby nie czuła się obco, to nowa Pani zabrała jej koszyczek, w którym psinka czuje się bezpiecznie. Wszyscy Julcie chwalą, jest bardzo grzeczna, czyściutka i ładnie chodzi na smyczy. Chyba tylko trochę smutna, ale apetyt jej dopisuje. no właśnie, podobno upodobała sobie tatuńcia za pańcia, stwierdziłyśmy, że to dlatego, że zawiodła się na babach no smutna, widzę właśnie, pewnie biedna nie wie czemu ją oddałam ja wiem natomiast, że będzie miała jak w niebie, a na pewno 100 razy lepiej niż u mnie, gdzie do kolan i pieszczot jest długa kolejka przyzwyczaisz się Julcia, już za kilka dni będziesz sie czuła wspaniale, wiem to u nas pierwszego dnia też spała w takim koszyku kocim, pewnie się czuję troszkę zagubiona Juluś, trzymaj się kobieto i nie tęsknić! Przeciez u nas mieszka łaciaty co go nie lubiłaś! Quote
bela51 Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Byłam wczoraj odwiedzić Julcie. Nie widac już po niej smutku, biega ,skacze i lubi sie bawic. Nadal chętnie siedzi w koszyczku, choć wskakiwanie na kanape juz opanowala.:evil_lol: Na razie jedynym problemem jest płacz Julki po zostawieniu jej w domu, nawet na krótką chwile. Myśle, ze sa to leki separacyjne i potrzeba trochę czasu, aby ustapiły. Zdjecia były robione, ale jeszcze nie dostałam ich na maila. Quote
Magija Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 Bela dzięki Ci za wiadomości, tak, Julcia bardzo rozpacza zostawiona na chwilę choć sama, też myślę, ze kiedy już zrozumie, że to jej domek na zawsze to lęki ustąpią z niecierpliwością czekam na fotki Quote
bela51 Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 Julcia była wczoraj w odwiedzinach u wnuczka swojego Pańciostwa. Niestety oboje tak sie krecili i szaleli po mieszkaniu, że zdjęcia ( niestety z komórki) nie mialy prawa wyjśc lepiej. Quote
majqa Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Cudne wieści Julciu... Sprawuj się maleńka... :-) Quote
bela51 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Wczoraj były odwiedziny u weta w celach diagnostycznych. Malenki guzek na brzuchu, do obserwacji i jakis stan zapalny na koncach uszek. Juleczka dostała zastrzyk i tabletki na odrobaczenie.Ale ogolnie dziewczyna ma sie dobrze, apetyt dopisuje i humorek też. Quote
Magija Posted March 30, 2010 Author Posted March 30, 2010 to na końcach uszek to niedobory cynku ślicznie wygląda mała królewna, widać, że jest szczęśliwa :) Quote
bela51 Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Juleczka wygrzewa się w wiosennym sloneczku w górach. Zdjecia sprzed 2 tygodni, bo teraz pewnie śpi pod kołderka u swojej Pańci. Quote
Magija Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 piękności moje! Jak jej sierść już cudnie błyszczy! Quote
bela51 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Uploaded with ImageShack.us Buda Julci potrzebowała okna w dachu. Quote
bela51 Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Czy pamietacie Juleczke ? Miewa sie doskonale i zaprasza na świateczna sesje zdjeciową. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.