megi82 Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 witaj kochana zuzienka zarasta slicznie widze nowego psiaka na fotkach,ale jestem tak padnieta,że nie mam sił zerknac w tył co i jak-za co przepraszam..na dnciha doczytam Quote
ania z poznania Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Ale Dziabąg jest cudny! a co z łapką? Quote
Agucha Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 ania z poznania napisał(a):Ale Dziabąg jest cudny! a co z łapką? Jedną łapkę miał potwornie sfilcowaną i musiałam sporo wyciąć :) Quote
Osa Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Ptyś w nowym domku ma się wyśmienicie- wszystko pięknie się goi -Niedługo zdjęcie szwów Był w salonie piękności - chyba mu nawet pazurki malują...:grin: A co tam niech malują. Ptyś żyje w luksusach i dobrze - Poza tym jest przemiłym psiaczkiem - nowa rodzina jest nim zachwycona - niedługo będą zdjęcia z nowego domku. Tu Ptyś na naszej stronie i tu będzie info o nim. [FONT="Georgia"][SIZE="4"]PTYŚ [/FONT] Wczoraj obie z Kasią przywiozłyśmy z Łodzi pekińczyka i shih- tzu W sobotę wrzucę je na stronę. Aga jeszcze raz wielkie dzięki za wszystko:kiss_2: Quote
Agucha Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 Ja nie wiem co to za świat... żeby już nawet salonowe pieski do schronów wywalać...świat się kończy :( Małgoś, kiedy mogę to zawsze pomogę :) Chyba, że mnie TZ przegna na cztery wiatry w końcu :lol: ------------------------------------------------------------- Jutro o 9 rano Zuzia ma sterylkę. Strasznie się stresuję... Quote
megi82 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 kochan to dziś czy jutro w sb ta sterylka??? nie będę pisac,żebyś nie stersowała się,bo te uczucie jest normalne,ale mogę napisac ci żebys nie martwiła się,bo wszystko pójdzie gładko!!! przechodziałam przez to z Luną,22 XI będę przechodzić z Lili.....trzymam za was obie kciuki i proszę w miarę możliwości dawaj nam zanć co z nią,jak się będzie czuła po,jak dochodzi do siebie itp. Buziaczki dla was Quote
Agucha Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 Sterylka jutro na 9. Mam nadzieję, że będę miała same dobre wieści do przekazywania. Trzymam kciuki za Lilkę również! Oj, nacierpią się te nasze suczydła z nami :) Toffi też mam w planie ciachnąć, może jeszcze w listopadzie się uda a jak nie to może w grudniu :roll: O Kavie, którą też to samo czeka niedługo - nie wspomnę :shake: Quote
megi82 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 ja szukam pozytywów..wiem,że będę się stresowac,martwić przy Lili,bo to normalne,ale juz teraz wiem,że to słuszna decyzja-nie tylko szczeniaki,ale same cieczki:zakochane pieski,spokojne spacerki,zero stersu po zakończeniu cieczki czy przypadkiem nie ma ciąży urojonej itp. Będzie dobrze...jutro myślami będę przy was Quote
megi82 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 jestem.... nie zdążyłam wcześniej,ale myślę o was od rana...trzymam kciuki za Zuzienke naszą a ciebie mocno tulę,żebyś chociaż troszkę mniej stresowała się Quote
Agucha Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 Nie udało się Zuzi wysterylizować :( :( :( Przy badaniach wyszły jakieś nieprawidłowości w strukturze pęcherza i okazało się, że Zuzia nosiła w sobie takie coś:crazyeye:: Zabieg został przełożony na przyszły rok :placz: Nawet nie chce mi się o tym mówić... Pół roku temu miała robione badania i nic nie wykazały... albo wet do dupy (czego bym się nie spodziewała), albo ten kamień tak potwornie szybko urósł... Takim to sposobem sterylka Toffi znów się przeciągnie, bo na 2 operacje w miesiącu nie jestem sobie w stanie pozwolić :shake: jak nie urok to ... Quote
Agucha Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 [quote name='Osa']O rany....[/QUOTE] Dokładnie taka sama była moja reakcja jak zobaczyłam co z niej wyjęli... Quote
megi82 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 kochana.....gdyby nie chęć wysterylizowania jej to te nieprawidłowości nie zostałyby wykryte i mogłyby być jakieś komplikacje...to coś duże jest...wziełam 5zł tak jak ty dałaś na foto i przeraziłam się....trudno-za rok ja wysterylizujesz,teraz ważne jest aby po dzisiejszym szybko doszła do siebie i ....nie wiem-ma jakieś mieć jeszze badania,leki???czy lekarz cos mówił? ucałuj ją w nosek Quote
Agucha Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 Póki co jest pod kontrolą, jedzie na antybiotykach, później zdjęcie szwów. Zastanawiam się nad zbadaniem tego kamienia, bo nie wiadomo co to jest i czy nie będą nawracać. Raz na rok albo częściej kontrolne USG ukladu moczowego. Nie wiem jeszcze co z dietą... oby nie była potrzebna weterynaryjna ... -------------------------------------- My z Zuzą na zabiegu a Toffi korzystając z wolnej chaty ... użyźniała się w kociej kuwecie:roll: Jak ona tam wlazła przez te drzwiczki - nie wiem... wiem za to, że na pewno jej smakowało:lol: Quote
zerduszko Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Ale to ogromne! Zdrówka dla Zuzi :) Ps. Moje psy na szczęście nie zaglądają do kuwety, a to dziwne. Może nie wiedzą co tam jest? Quote
haliza Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 A to się porobiło, ale dobrze, że wyszło zanim zaczęło dawać jakieś inne dolegliwości, trzyma za Was kciuki za zdrówko malutkiej :loveu: Quote
Agucha Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 zerduszko napisał(a):Ale to ogromne! Zdrówka dla Zuzi :) Ps. Moje psy na szczęście nie zaglądają do kuwety, a to dziwne. Może nie wiedzą co tam jest? No i niech to szczęście jak najdłużej się Cię trzyma :lol: haliza napisał(a):A to się porobiło, ale dobrze, że wyszło zanim zaczęło dawać jakieś inne dolegliwości, trzyma za Was kciuki za zdrówko malutkiej :loveu: Dziękujemy :) Quote
zerduszko Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Agucha napisał(a):No i niech to szczęście jak najdłużej się Cię trzyma :lol: Ja tam bym wolała żeby jadły rarytaski domowej produkcji ;) Quote
ania z poznania Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Aga, kamień takiej wielkości narasta w ciągu 12-18miesięcy, tak powiedział mój wet dzisiaj......... Quote
megi82 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 kochana jak Zuzienka czuje się? myślę ciągle o niej i o tym kamieniu...a tu jeszcze ania z poznania pisze,że kilka miesięcy i to dobre kilka miesięcy narasta do takiej wielkości....masakra Quote
Agucha Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 ania z poznania napisał(a):Aga, kamień takiej wielkości narasta w ciągu 12-18miesięcy, tak powiedział mój wet dzisiaj......... Ja jestem tego samego zdania... wątpię coraz bardziej w specjalistów... Przerobiłam już 3 lecznice w moim mieście... Zobaczymy co będzie w tej do której zamierzam się udać... Makabra Wetka, która ja operowała powiedziala że to też może zależeć od rodzaju kamienia... ale jaki by nie był - z czegoś musiał się urodzić... megi82 napisał(a):kochana jak Zuzienka czuje się? myślę ciągle o niej i o tym kamieniu...a tu jeszcze ania z poznania pisze,że kilka miesięcy i to dobre kilka miesięcy narasta do takiej wielkości....masakra Zuzia czuje się raczej dobrze. Od 11 do 16 przespała a poźniej przyszła do mnie i śpi mi na nogach :) Jest jej za gorąco na posłanku i łóżku... chodzi i szuka chłodnej posadzki. Ubrałam ją w koszulkę mojej córy, powycinałam tylko dziurki na tylne łapki :lol: Póki co nie interesuje się brzusiem, zrobiła siku jak tylko wstała. Musi biedaczka do jutra być na głodówce... eh od wczoraj może tylko patrzeć :shake: Jutro musze jej zrobić zastrzyk a w poniedziałek iść na kontrolę i po kolejne dawki. Quote
Agucha Posted November 8, 2010 Author Posted November 8, 2010 Zuzinek ma antybiotyk na kolejne 7 dni. Brzuszek jest mięciutki, wypróżnia się normalnie. Rana goi się ślicznie, Zuzik w ogóle się nią nie interesuje. Oddałam dziś kamień do analizy. Wyniki mają być w przyszłym tygodniu. Zobaczymy co to za cholerstwo... Quote
zerduszko Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Trzymam kciuki, żeby to nie było nic poważnego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.