idusiek Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Przecinek był chyba na weekendzie - agaco zdasz relację..?:) Quote
agaco Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 no cóż... bez ofiar się nie obeszło.. ale po kolei ;) w samochodzie wylądował w bagażniku (to kombi wiec miał dużo miejsca, a nas 4 wiec miał najwygodniej:)) - trochę szalał i trzeba było uspokaac piesa głaskaniem. w domu nad przecinem krążył duch miśki, więc co chwila był porównywany :), ale wyszedł z tego cało i miał zagłaskany weekend :) minus tego był taki, że moja mader w przypływie troski o przecinka, doszła do wniosku, ze za mało go karmimy i rozpieszczała go a to kromeczka chleba z masłem a to zapasem karmy na 4 dni (no i skończyła sie po 2...) to tez oczywiście efekt porównania - mama zapomniała ze 20 kilo Przecinka to nie 40 Miśki... a jego chuda doopka taka już jest :) Szaleniec zaliczył też mazury - i tu kolejna niespodzianka - nie chciał wejść do wody. Dopiero za nami, małymi kroczkami wszedł do połowy i stanął dęba :> na szczęście przyniosło efekt czytanie watku jamora - wystarczyło podnieść delikwenta delikatnie do góry, tak jak dzieciaki i instynkt podpowiedział, ze trzeba ruszać łapkami. ale szału radości nie było - kilka rundek - 2 metry w jedną stronę, 2 w drugą i na brzeg i szczek bo akurat ktoś przyszedł się kąpać i na koniec wczorajsze oględziny - młody musiał chyba o coś zahaczyć lapką - ma delikatnie startą skórę przy jednym palcu - przy dotyku się nie wyrywa, nie płacze, nie kuleje. potraktowaliśmy na noc antyseptykiem i powinno byc ok na drugi koniec - wracaliśmy transportem publicznym - było spokojnie - ale w kagańcu. sam fakt, że nie próbował go ciągle zdejmowac :) na 3 koniec - bylo spokojnie, ale komuś wymsknęło się pare bąkąw, za co chce przeprosić współpasażerów :) Quote
agaco Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 no cóż... bez ofiar się nie obeszło.. ale po kolei ;) w samochodzie wylądował w bagażniku (to kombi wiec miał dużo miejsca, a nas 4 wiec miał najwygodniej:)) - trochę szalał i trzeba było uspokaac piesa głaskaniem. w domu nad przecinem krążył duch miśki, więc co chwila był porównywany :), ale wyszedł z tego cało i miał zagłaskany weekend :) minus tego był taki, że moja mader w przypływie troski o przecinka, doszła do wniosku, ze za mało go karmimy i rozpieszczała go a to kromeczka chleba z masłem a to zapasem karmy na 4 dni (no i skończyła sie po 2...) to tez oczywiście efekt porównania - mama zapomniała ze 20 kilo Przecinka to nie 40 Miśki... a jego chuda doopka taka już jest :) Szaleniec zaliczył też mazury - i tu kolejna niespodzianka - nie chciał wejść do wody. Dopiero za nami, małymi kroczkami wszedł do połowy i stanął dęba :> na szczęście przyniosło efekt czytanie watku jamora - wystarczyło podnieść delikwenta delikatnie do góry, tak jak dzieciaki i instynkt podpowiedział, ze trzeba ruszać łapkami. ale szału radości nie było - kilka rundek - 2 metry w jedną stronę, 2 w drugą i na brzeg i szczek bo akurat ktoś przyszedł się kąpać i na koniec wczorajsze oględziny - młody musiał chyba o coś zahaczyć lapką - ma delikatnie startą skórę przy jednym palcu - przy dotyku się nie wyrywa, nie płacze, nie kuleje. potraktowaliśmy na noc antyseptykiem i powinno byc ok na drugi koniec - wracaliśmy transportem publicznym - było spokojnie - ale w kagańcu. sam fakt, że nie próbował go ciągle zdejmowac :) na 3 koniec - bylo spokojnie, ale komuś wymsknęło się pare bąkąw, za co chce przeprosić współpasażerów :) Quote
idusiek Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Ty powinnaś do jakiejs psiej gazety pisać :) Swietny weekend ! Brawo PRzecin, brawo WY ! Co do wody- dziwne, bo do kanaliku to rwał mało tam z nim razem nie wylądowałam... hmm, moze dlatego ,ze tam było duuuuzo wody naraz?kij wie Najwazniejsze, ze wszyscy cali zdrowi i zadowoleni po świetnym weekendzie! Quote
margaret Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 rozpieszczany Przecin pewnie przeszczęśliwy:) super! i prosze nawet pies rekalmowany jako z dodatkiem ADHD moze w rodzinnych wyprawach brac udział, moje gratulacje:) Quote
agaco Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 margaret napisał(a):rozpieszczany Przecin pewnie przeszczęśliwy:) super! i prosze nawet pies rekalmowany jako z dodatkiem ADHD moze w rodzinnych wyprawach brac udział, moje gratulacje:) podobno nie powinno się chwalić dnia przed zachodem słońca i własnie tak teraz trochę było, bo i my i adhd dało o sobie znać godz przed 21 wychodzimy na spacer, lekko się guzdrząc... Przecin szaleje, bo wie ze zaraz spacer, więc wychodzimy przed klatkę a D. zostaje zeby zamknąc drzwi. Za chwilę znów wraca po coś. w tym momencie znów szaleństwo, a tu jeszcze młodemu wypiął się karabińczyk od smyczy. obkręcił się dookoła i ruszył do drzwi. Do metalowych ciężkich drzwi od klatki, w momencie kiedy D. właśnie je otwierał... krzyk, skomlenie i zwisająca łapka ja od razu Przecinka na ręce, D. wrócił po portfel i akcja reanimacja do weta ulicę dalej, na zmianę z piesem na rękach. Jakies 200 m od gabinetu D. pobiegł sprawdzić czy gabinet jest jeszcze otwarty a mi ręce zaczęły opadać i chciałam postawić Przecinka na chodniku a ten staje na 4 łapy i ot tak po prostu zaczyna sobie iść. i tak szedł, skakał, ciągnął przez następne 1,5 godziny. Łapka nie jest opuchnięta, działa, nie boli a psior już nie daje się brać na ręce. mam wielką nadzieję, że przez noc nic się nie zmieni. nie chcę robić sensacji, ale gdyby (tfu tfu) jednak napuchło to lepiej żebyście wiedziały dlaczego psiak wylądował u weta. Quote
idusiek Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 przyciął łapę, raczej tragedii być nie powinno. Poboli i przestanie. Pomacaj jutro rano czy boli Przecinowa łapencja, ew przyłóż coś na opuchliznę. Złamana nie jest ;) A przecin to histeryk ;) Moj SP Koral to jak się go na 1 włos od ogona niechcacy nadepleło to robił taki pisk, jakbym mu conajmniej nogę wyrwała na żywca...potrafił kilkanasie minut piszczeć i trzeba go było uspokajać...taki mały pierdołowaty histeryk ;) Quote
margaret Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 jakos jestem dobrej myśli:) z psami jak z dziećmi - niektóre jak sie przewróci to półdnia histerii, inne biega i łapie zajaca co 10 metrów i wcale jakby tego nie zauważa:) Quote
agaco Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 heh to chyba jednak ja jestem większą histeryczką ;P na razie jest ok! D Quote
idusiek Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 ładnie.....jeszcze Pani histeryczki nam tu brakowało :D Quote
agaco Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 idusiek napisał(a):ładnie.....jeszcze Pani histeryczki nam tu brakowało :D :D wrzucam na luz i zapraszam do nas :) Quote
idusiek Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 moze ja bym dzis wpadła? bo przyszłe 2 tygodnie odpadają całkowicie... Quote
agaco Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 idusiek napisał(a):moze ja bym dzis wpadła? bo przyszłe 2 tygodnie odpadają całkowicie... wpadaj, tylko nie zabierz nam psa:) uprzedzam, ze mamy burdello de mol - mój mały metr dziewięćdziesiat brat przyjechał do stolicy i zajmuje dużo powierzchni:) Quote
idusiek Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 teraz to se możesz... do domu pognałam. Moze jutro, tylko aż ok 20.00 Quote
agaco Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 idusiek napisał(a):teraz to se możesz... do domu pognałam. Moze jutro, tylko aż ok 20.00 baaaaa ;) no do dzis :) Quote
idusiek Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 taki jestem piękny ! a kuku- wizyta na łóżku - ha ha ha :D biedny skrzywdzony przez los piesek... i kołami do góry :D Quote
margaret Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 uroczy:) i szczęśliwy:) i chyba świadomy swojego osobistego czaru bo tak pięknie pozuje...:) Quote
tanitka Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 zobaczcie, to brat bliźniak Przecina http://e-wyzel.pl/forum/viewtopic.php?t=583 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.